Hooy Serpentus - różowe buty męża

buty zamszowe

Prawie miesiąc temu otrzymałam do testów obuwie ciekawej marki Hooy. Osobiście uwielbiam obuwie sportowe i takie przeważa w mojej garderobie. Jednak ta para butów przypadła mężowi, w końcu jemu też się coś należy.
Kiedy buty dostarczył miły kurier, prawie od razu je odpakowałam i przeraziłam się ich kolorem. Na początku myślałam, że nic z tego nie będzie, że mąż nie zaakceptuje ich koloru. Musicie wiedzieć, że mąż jest bardzo zachowawczym człowiekiem i lubi raczej klasyczną kolorystykę. Buty ewidentnie są fioletowe, nie jest to kolor rażący, ja wiem że obecnie panuje swoboda w kolorach obuwia, zwłaszcza tego sportowego.  Ale męskie upodobania bywają różne.

Hooy Serpentus 005


Modny model marki Hooy. Obuwie Serpentus to kolekcja idealna na porę jesienną. Wysoka cholewka buta zapewnia stabilność i komfort noszenia. Obuwie wykonane z wysokogatunkowej skóry zamszowej w kolorze fioletowym. Podeszwa w kolorze białym. To świetna propozycja idealnie sprawdzająca się latem, wiosną oraz jesienią.

buty zamszowe

Jednak mąż zaakceptował kolor obuwia wyjątkowo dobrze i nie tylko dlatego,  aby mi nie zrobić przykrości. O dziwo, zaczął w nich chodzić  codziennie. Chyba po prostu jak je ubrał, to od razu wydały mu się bardzo wygodne . A w jego pracy liczy się wygoda, musi chodzić cały dzień.  Udało się też przetestować  buty w te ciepłe grudniowe dni.  Teraz już za zimno na takie i trzeba ubrać kozaki. Buty poczekają na wiosnę.

Jak to widać na zdjęciach, buty są z porządnej, grubej zamszowej skóry. Kolor nie łapie brudu, wystarczyło je potraktować impregnatem tuż przed pierwszym założenie. Buty dobrze się czyszczą szczotką do zamszu. A biała podeszwa też nie łapie jakoś bardzo brudu. Jest odporna na ścieranie, nie jak w tych tanich butach. Zresztą my się wystrzegamy tanich butów od dawna, to jest strata pieniążków.
Mąż nie chodził w butach w deszczowe dni, więc nie wiem jak z ich odpornością. Wyznajemy zasadę,  że na deszcze to tylko kalosze.

buty z tyłu

Buty naszym zdaniem są normalnej tęgości. Nie za szczupłe i nie za szerokie, akurat na stopy męża.
Rozmiar dobieraliśmy na podstawie długości wkładki wewnętrznej, po kilku meilach ze sklepem.
Zapiętki są wyłożone miększą, grubszą wyściółką, dzięki czemu nie obcierają.  Języki butów są bez wyściółki.






W pudełku oprócz bordowych sznurówek znalazły się jeszcze białe, które też podobają się mężowi i ładnie pasują do podeszwy. Same sznurówki porządne, nie rozciągliwe i nie rozwiązujące się.

Buty w codziennej stylizacji, ulubione dżinsy nabrały ciekawe charakteru .



Komentarze

Copyright © Retromama.blog