Coslys Dermosens Olejek pod prysznic


Trudno uwierzyć, siedem lat prowadzenia bloga, a jeszcze nigdy nie miałam olejku pod prysznic. Owszem, miałam balsamy do mycia, pianki, emulsje, a olejku niestety nie. Nie wiem, dlaczego omijałam tą grupę produktów pod prysznic? Może obawiałam się uczucia tłustości? Ale ostatnio moja skóra zrobiła się sucha, być może to kłopoty hormonalne, nie wiem? Jednak jako pierwsza linia obrony poszedł: Coslys Dermosens Hipoalergiczny bezzapachowy Olejek pod prysznic z olejem z pestek winogron.


Wiem, że muszę zadbać o siebie od środka. Zrobić badania, poprawić dietę. Jednak zbyt mało czasu na pielęgnację też odbija się na stanie skóry. Olejek pod prysznic jest kosmetykiem idealnym dla zabieganych. Myje jednocześnie pielęgnując przez co można pominąć już zabieg nakładania balsamu po kąpieli.

Wiem, że takie olejki są też dostępne w popularnych drogeriach sieciowych, ja jednak postawiłam przede wszystkim na skład. W tym przypadku mamy aż cztery certyfikaty eko: ECOCERT, COSMEBIO, One Voice, Cruelty Free. Poza tym chyba nigdy nie zawiodłam się na marce Coslys.

Seria Dermosens przeznaczona do skóry najbardziej nawet wrażliwej. Formuła olejku oparta na najwyżej jakości składnikach, bez SLS, bez mydła, bez zapachu.

Co piszą na opakowaniu?



Skład na opakowaniu:


Jak widzimy w składzie jest tylko pięć składników, m.in. olejek z orzechów laskowych, z pestek winogron, ze słonecznika, roślinny emolient o właściwościach myjących, wit. E.
Szczerze, to obawiałam się troszkę, czy produkt ten w ogóle umyje skórę, nie pozostawi tłustej warstwy, czy nie będzie ślisko pod prysznicem ? Te obawy okazały się bezpodstawne. Olejek pod prysznic z Coslys jest dla mnie idealny. Ma lekką, olejkową konsystencję. Opakowanie jest wygodne, pomimo sporej objętości 380 ml dobrze leży w dłoni, jak też spokojnie można go postawić na półce pod prysznicem.

Z tego co widzę, to zużywam go trochę więcej niż zwykłego żelu pod prysznic, ale wyjaśnia to jego rzadka konsystencja. Produkt po kontakcie z wodą  i skórą robi się biały, a przy spłukiwaniu szybko znika ze skóry. Ponieważ w trakcie mycia nie wytwarza żadnej piany na skórze, jest idealny dla osób unikających nadmiaru detergentów w pielęgnacji. Jak wiemy, te naturalne substancje myjące też mogą wysuszać naskórek. Obecnie nasze organizmy są narażone na tak dużą ilość chemii w otaczającym środowisku, że czasem lepiej zaoszczędzić sobie nadmiaru środków myjących. Dzięki temu wcale nie będziecie brudni. Ja przynajmniej po tym olejku czuje się czysta, a moja skóra nie jest pozbawiona korzystnego płaszcza hydrolipidowego.
Najważniejsze pytanie, czy tym można się umyć? Jak najbardziej. Olejek łatwo się spłukuje z ciała, nie pozostawia widocznej, tłustej powłoki, a mimo to skóra jest dobrze nawilżona, gładka, nie obciążona kosmetykiem.


Całą serię Coslys Dermosens kupicie na Matique.pl . Obecnie Olejek jest w promocji i kosztuje 36,95 zł za 380 ml.


Komentarze

  1. Korzystałam tylko z olejków do twarzy bielendy i bardzo lubiłam ich używać :) do ciała nie miałam nigdy olejków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie kosmetyki, fajny krótki skład :D Wbrew pozorom taki olejek może bardziej dokładnie umyć ciało niż żel pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  3. O swojej pielegnacji olejkami, ale twarzy mam napisy post, ktory wkrótce pojawi sie na blogu. Dla mnie oleje to czysta przyjemność i mila codzienność: )

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam olejki myjące właśnie za to że zmieniają się w mleczne w kontakcie z wodą , myją a nie wysuszają skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię oleje i olejki, ale tylko do twarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny jest :). Swego czasu często sięgałam po olejki myjące i w sumie chętnie bym wróciła do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię olejki, świetnie się sprawdzają na mojej suchej, bardzo wymagającej skórze.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog