EcoLab: Tonik i Pianka Głęboko oczyszczająca



Dzisiaj obiecana recenzja na temat dwóch kosmetyków, które wzbudziły Wasze zainteresowanie. Eco Laboratorie: Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy to cery tłustej oraz Tonik z tej samej serii. Kosmetyki te mają dobre składy, a ceny są przyjazne. Czy to jednak wystarczy, aby opinia była pozytywna?


Głęboko oczyszczająca Pianka do mycia twarzy do skóry tłustej i problematycznej zawiera 99,5 % składników roślinnych: ekstrakt z irysa, woda morska, olej z pestek granatu, olej lawendowy.
Dzięki tym składnikom produkt ma działać: przeciwzapalnie, oczyszczająco, nawilżająco, łagodzić podrażnienia, zwężać pory, zwiększać elastyczność i jędrność.
Nie zawiera: SLS, SLES, silikonów, parabenów, sztucznych barwników i konserwantów.

Skład Pianki:


Opakowanie z plastiku nr 2, pojemności 150 ml. Cena już od ok 15 zł.  Ważność 12 m-cy od otwarcia.


Tonik do skóry tłustej i problemowej Głębokie oczyszczanie, zawiera ponad 95% składników roślinnych. Składniki aktywne: Woda morska, ekstrakty z irysa, szałwii, oczaru wirginijskiego, olejek lawendowy. Działanie toniku wymienione na opakowaniu jest bardzo podobne do Pianki wcześniej omówionej, więc nie będę się powtarzać. Obydwa produkty stosowane razem.

Skład Toniku:


Tonik w butelce przezroczystej (PET) 200 ml, zamykanej na klik. Można kupić już od ok 10 zł. Ważność 12 m-cy od otwarcia. W opakowaniu tonik lekko się pieni, po aplikacji wacikiem na skórę nie zaobserwowałam tego.


Moja opinia:

Pianka i Tonik stosowane w duecie dobrze się sprawdzają. Pianka ma odpowiednią konsystencję, chociaż dotychczas nie miałam wielu tego typu produktów do twarzy. Piana jest puszysta, nie znika, nie zmienia się szybko w wodę, pozostaje na skórze w trakcie mycia, jest bardzo wydajna.
A czy jest to produkt głęboko oczyszczający? Kłóciłabym się z tym, choć ja nie potrzebuje aż takiego oczyszczania, bo miewam skórę czasami bardzo suchą.  Na pewno jeden produkt nie załatwi nam całej pielęgnacji twarzy. Stosowana w trakcie wysypu i pogorszenia stanu cery, wraz z tonikiem nie pomogła nic. Dopiero kiedy włączyłam naturalne maseczki z glinki nastąpiła poprawa (polecam glinki z całego serca). Nie jest zły produkt, bo sprawdza się do porannego oczyszczenia cery, nie wysusza i nie podrażnia.

Tonik jest produktem delikatnym dla cery, nie daje uczucia ściągnięcia, czy podrażnienia. Stanowi dobre uzupełnienie pianki, doczyszcza cerę. Jeśli jednak chcemy mieć do demakijażu i oczyszczania tylko te dwa produkty, to uważam że jest to stanowczo zbyt mało. Makijaż trzeba zmyć płynem micelarnym lub mleczkiem. Sama pianka nie poradzi sobie z mocnym makijażem, tak jak i z zanieczyszczoną cerą. Oczyszcza raczej powierzchownie, a tonik służy do przywrócenia skórze ph, delikatnego odświeżenia cery (nawet w ciągu dnia się sprawdza). Jest jednak duży plus, oba kosmetyki nie podrażniają okolic oczu,  a nawet działają łagodząco. Uważam więc, że są  bardzo bezpieczne, a ich składy faktycznie są takie jak nam obiecują czyli organiczne.



Komentarze

  1. Ciekawy produkt :) Ja rownież polecam glinki, są niezastąpione ! <3

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej marki jeszcze nic nie miałam, ale chętnie wypróbowałabym szczególnie ten tonik. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam od nich kilka kosmetyków i nie polubilismy się ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Poznałam ostatnio scrub do twarzy z tej firmy i serii i mówiąc szczerze okazał sie być mocnym średniakiem, ale wiele osób polecało mi wypróbowanie pianki, więc będę musiała sprawdzić. Chociaż po Twojej recenzji wydaje mi się, że tonik będzie jeszcze fajniejszy niż pianka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię pianki do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do pianki chętnie powracam, a tonik używałam, fajnie matowił mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Polubiłam ich tonik nawilżający do cery suchej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków tej marki, ale bardzo zaciekawiły mnie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie że nie podrażniają oczu,to dla mnie ważne w tego typu kosmetykach :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mialam jeszcze nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam je ostatnio w Drogerii Natura i jak skończy mi się pianka z Nature Queen to może przetestuję tą :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog