Bielenda Botanic Formuła Serum Nawilżające Olej z Konopi

serum

Botaniczne Serum nawilżające z linii Bielenda Botanic Formula to kosmetyk bardzo na czasie. Nie wyobrażam sobie ciężkich produktów na twarzy podczas takich upałów. Zaskoczył mnie w paru kwestiach.  


Co piszą na opakowaniu?

Mamy gwarancje polskiego produktu, z polskich surowców.

Popularne obecnie : BEZ - silikonów, parabenów, sztucznych barwników. Zapewnienia wysokiej jakości, bogatej konsystencji, pięknego zapachu (w tym wypadku jest on sztuczny) oraz bezpieczeństwa dla każdego typu skóry.
Gwarancja 96% składników pochodzenia naturalnego.


skład

Na opakowaniu jest również skład Serum :


skład

Producent obiecuje zawartość Oleju z konopi siewnej, cenionego za obecne w nim Kwasy Omega 3 i 6 oraz witaminy.

OLEJ ten w składzie widnieje na 8 miejscu, więc kosmetyk nie jest absolutnie tłusty. Raczej jego formuła jest wodnista, szybko wchłaniająca się.
Trochę wyżej widzę obiecany Szafran, który ma gwarantować takie dobrodziejstwa dla skóry, jak różne minerały oraz działać antyoksydacyjne.

Patrząc jednak na sam INCI widzę, że jest oparty na wodzie, glicerynie, pantenolu, ekstracie roślinnym. Oleje znajdują się po połowie składu.
I całe szczęście, bo Serum dobrze sprawdza się jako kosmetyk letni, zwłaszcza do stosowania na noc. Niestety nie sprawdza się u mnie na dzień, pod krem CC, a nawet samodzielnie, bo wzmaga tylko błyszczenie skóry. Po nocy z tym Serum buzia jest ładnie nawilżona, czuję lepsza jędrność skóry.

Zgrabna buteleczka Serum (15 ml) jest ze szkła, co się chwali i posiada praktyczną pompkę.
Dodatkowo kartonik z informacjami, który zrobił wrażenie, że Serum ma większą pojemność. A faktycznie jest go malutko i starcza na nie cały miesiąc.

Czy Serum Botanic formula jest warte swojej ceny?   kosmetyk z pewnością nieco urozmaici pielęgnacje. Powinno się stosować wraz z kremem z tej samej serii. W moim przypadku Serum dało efekt na tyle zadowalający, że nie było już potrzebne aplikować kremu. Poza tym nie lubię nakładać zbyt wiele kosmetyków latem.

Niestety ogromnym minusem okazał się intensywny zapach, przez co nie kupię na pewno już tego Serum.


Komentarze

  1. ja nawet teraz używam bardzo bogate kremy emolienytowe na dzień i na noc, niestety mam alergię ale gdyby nie to to używałabym takich lekkich serum, mam nadzieję, że szybko mi to przejdzie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio miałam je w rękach w drogerii Natura, ale koniec końców się na nie nie skusiłam :) Szkoda, że na co dzień się nie sprawdza :( Jednak bublem się nie okazało bo do stosowania na noc jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten skład mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety bym sie na nie nie skusiła, nie mam jakoś aż takiego zaufania do bielendy. Choć widzę, że ostatnio ciekawe wypuszczają te nowości

    OdpowiedzUsuń
  5. jakos nie po drodze mi z bielenda nie wiedziec czemu

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem jak to serum by sie u mnie sprawdziło? Są kosmetyki Bielendy które uwielbiam, ale sa i takie które u mnie sie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog