Rimmel Mascara Wonder'Luxe Volume i Brow Pro Micro

make-up

Ostatnio potrzebowałam wymienić tusz do rzęs na nowy i postanowiłam zgłosić się jako recenzentka na KWC. Akurat było testowanie nowej Mascary Rimmel London Wonder'Luxe. Wraz z tuszem była też możliwość testowania pisaka do brwi Brow Pro Micro.
Nie zgłaszam się obsesyjnie to wszystkich akcji testowania i ogólnie chce ograniczyć ilość stosowanych kosmetyków. 

Tusz do rzęst jest chyba takim podstawowym kosmetykiem do makijażu,

który jako kobieta chce zawsze mieć. Pomimo tego, że nie maluje się codziennie. Czasem używam tylko kredki na górną powiekę i czuję się z tym bardzo dobrze. Niezmiennie moją ulubioną jest kredka z Logona w kolorze steel grey. Jako brunetka mam raczej ciemne rzęsy i jak nie męczę ich zbytnio makijażem, to nie wypadają i są w dobrej kondycji. Do tuszy drogeryjnych zawsze podchodzę ostrożnie, bo w przeszłości spotkały mnie przykre doświadczenia.
  Jednak poczułam się zachęcona obietnicami producenta:

Zafunduj swoim rzęsom totalną rewolucję! Chcesz jednocześnie natychmiastowo zwiększyć objętość rzęs i je odżywić? To wszystko pozwoli Ci osiągnąć tusz do rzęs Wonder'Luxe Volume!

W ogóle to  myślę, że obecne tusze drogeryjne jednak są już lepszej jakości niż te parę lat temu. Nie tylko mają zapewnić efekt wizualny, ale dbają też o rzęsy i nie podrażniają oczu. 

Tusz do rzęs Wonder'Luxe Volume posiada piękne, błyszczące opakowanie i z pewnością przyciąga uwagę. Jego cena waha się w zależności od punktu sprzedaży w granicach 18-36 zł. Jest to więc produkt ze średniej półki cenowej. 

Szczoteczka jaką posiada ta Mascara jest lekko wygięta, przypomina trochę grzebyk i dobrze rozdziela. Po zastosowaniu rzęsy są ładnie podkreślone, uniesione, zagęszczanie, ale nie ciężkie. Tusz jest raczej trwały i nie osypuje się w ciągu dnia. Faktycznie jest nie wyczuwalny. A przy wieczornym demakijażu wymaga trochę więcej zaangażowania, aby się go pozbyć. 


mascara

Nie znalazłam jednak składu INCI Mascary. Pozostaje mi zaufać producentowi oraz ogólnie przyjętym normom, według których są produkowane kosmetyki. 



Jeśli chodzi o makijaż brwi, to uległam modzie na mocniej podkreślone brwi, które pasują do moich naturalnych ciemnych włosów.
Korzystałam dotychczas z kredki do brwi, z której byłam zadowolona.

Brow Pro Micro Rimmel miałam szansę wypróbować wraz z tuszem do rzęs. Niestety trafił mi się odcień chyba dla blondynek czy rudych: Honey Brown. To Ciepły, jaśniejszy orzechowy brąz. 

brow pro micro

Produkt do brwi w formie miękkiego, precyzyjnego pisaka to bardzo wygodna opcja. Łatwo się nim maluje, a makijaż jest trwały i nie ściera się np. przy potarciu brwi palcem. 

Co mnie jednak do niego zniechęciło (oprócz nie trafionego koloru), to lekko chemiczny zapach oraz krostka, która mi wyskoczyła na skórze pomiędzy włoskami na brwiach i to zaraz na drugi dzień po pierwszych testach.  Podczas aplikacji produktu zaczęłam też odczuwać drobny dyskomfort, coś jakby pieczenie. No cóż, nie wszystko musi być idealnie...

Poniżej efekty naoczne zrobione telefonem:

make-up


Różnica pomiędzy stroną pomalowaną: Rimmel  Brow Pro Micro na bwi i Wonder'Luxe Volume Mascara na rzęsach, a nie umalowaną jest chyba widoczna?



Komentarze

  1. Jeśli chodzi o tusze Rimmela to u mnie zawsze spisywały się dopiero wtedy jak mocno podeschły. Nowe zawsze były słabe. Dlatego też nigdy nie sugerowałam się ani sama nie wystawiałam opinii tych świeższych, bo potem się to mocno zmieniało. Ale zapowiada się wporządku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm trudno by miał inny zapach w końcu to chemiczny drogeryjny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tusz całkiem fajny, lubię takie szczoteczki i może w przyszłości zdecyduję się na niego, gdy będę potrzebowała nowy tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że pisak podrażnił Ci skórę, nie chcę takiego :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam tusz z Rimmel wersję z olejem arganowym, i bardzo fajnie się sprawdził. Chętnie przetestuję też ten, szkoda że pisak podrażnił, ale to znak by go nie kupować

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor pisaka to chyba odcień dla mnie, ja mam bardzo jasne brwi i właśnie takich kolorów szukam. Jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził. Nie miałam go ani tuszu także :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz ładnie wydłużyła Ci rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie ten tusz wygląda na rzęsach. Mam na niego ochotę

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wyglada u Ciebie ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tusz przykul uwagę ładnie wygląda na twoich rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten mazak do brwi chętnie bym wypróbowała tylko musiałabym znaleźć coś w odpowiedniejszym dla mnie kolorze.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog