Gdzie lubię robić zakupy?



Temat zakupów bliski chyba każdej kobiecie. Zakupy traktujemy jako konieczność, to część naszego życia. Zdarza się często, że jest to czynność służąca dla poprawy humoru...

My kobiety już tak mamy, że każda nowa rzecz cieszy. Z drugiej strony przychodzi  chwila refleksji, po co mi te wszystkie przedmioty. Nie zależnie jaką rolę pełnią w naszym życiu zakupy, warto mieć swoje ulubione miejsca do nich. 


Zakupy w sklepie z duszą 

Małe lokalne sklepy może i nie cieszą się dużą popularnością dla przeciętnego dusigrosza, jednak mają swój niezaprzeczalny urok. Zwykle sprzedawca pamięta swoich klientów, jest w stanie stworzyć przyjazną atmosferę w sklepiku. 

Niezależnie od tego jaki asortyment sprzedaje, do tego sklepu chodzi się z przyjemnością. Czasami i warto pojechać troszkę dalej, by cieszyć się satysfakcją z kupionego towaru. Na takie zakupy warto wybrać się z listą wcześniej przygotowaną w domu, aby niczego nie zapomnieć. 


Internetowe zakupy to znak czasów?

Zakupy On-line to już nie tylko znak tych czasów. Jeszcze zanim porządek świata został zaburzony, ta forma nabywania towaru była znana i lubiana. Nie trzeba tracić czasu na dojazd, a cały towar oglądamy w formie wirtualnej.

Często opis produktów jest bardziej szczegółowy niż byłby w stanie go nam przekazać sprzedawca twarzą w twarz. Niezaprzeczane ułatwienie dla matek z dziećmi i wiecznie zapracowanych osób.

Oglądasz, wybierasz, dokonujesz płatności i odbierasz w paczkomacie albo kurier dostarczy Ci wprost pod drzwi. A kiedy coś nie pasuje, zwracasz. Zwykle z tym nie ma żadnych kłopotów, bo sprzedawcom zależy na opinii klientów. 


Zatrzymaj się na chwilę

Sklepy z tradycjami, manufaktury, cukiernie. I te wszystkie usługi, bez których trudno wyobrazić sobie życie. To prawda, że wielcy tego świata chcą ich skutecznie wyeliminować. Nie znikną, bo  my ciągle ich potrzebujemy. 

Chcemy poczuć prawdziwy smak chleba z piekarni. Delektować się ciastkiem, które smakuje jak u mamy. Zanieść ubranie do krawcowej, aby nadać mu drugie życie. Czy w tym zabieganym świecie ktoś jeszcze to doceni, myślę że TAK. 

Nadal ważny jest kontakt ze sprzedającym, zwykła ludzka rozmowa, uśmiech. Nie pośpiech, nie szybkie zakupy. Nie po-taniości i z samoobsługową, bezduszną kasą. Bez konieczności posiadania portfela. Wirtualnie wcale nie znaczy lepiej. 


Ashwagandha Gold Olimp Labs


Ashwagandhe kupuję i stosuję od kilku lat. Robię tylko przerwy i nie biorę jej cały czas, nie mniej skoro widzę efekty, to dlaczego nie. Tym razem zdecydowałam się na produkt znanej marki Olimp Labs. Obecnie tego typu suplementy bez trudu kupimy w aptekach, sklepach zielarskich, czy nawet w drogeriach. 


Gold Ashwagandha Olimp Labs 


300 mg Ekstraktu z Ashwagandhy 

Działanie potwierdzone badaniami/ witanolidy 5% 

30 kapsułek/ Jedna kapsułka dziennie/ Cena 16-26 zł

W opakowaniu mamy kurację  na miesiąc. Wcześniej miałam suplement innej firmy, zawierający 60 kapsułek. Przy tym cena tamtego też wychodziła lepiej. Ashwagandha  Purella Superfoods recenzja



Producent deklaruje, że Ashwagandha Gold jest suplementem w kapsułkach, zawierającym Withania somnifera L. Produkt ten ma udowodnione właściwości dla organizmu, a są nimi m.in. zwiększenie odporności na czynniki stresowe oraz poprawa wydolności organizmu.

 

Tajemniczy wyciąg KSM-66 ?


Jak piszą na opakowaniu to wysokiej jakości wyciąg uzyskiwany w procesie zgodnym z zasadami 'Green chemistry' (bez szkodliwych substancji). Ten adaptogen wpływa pozytywnie na gospodarkę energetyczną organizmu.

Posiada właściwości antyoksydacyjne, wspiera budowanie tkanki mięśniowej. Jest bardzo korzystny w przypadku obniżonej odporności, zmęczenia, stanów napięcia nerwowego. Jednym słowem ma nam poprawić samopoczucie i zapewnić równowagę emocjonalną. Brzmi bardzo obiecująco? 

 

W opakowaniu mamy dwa blistry zawierające kapsułki w żelatynowej otoczce, łatwe do połknięcia. Zazwyczaj biorę jedną kapsułkę dziennie, rano przy śniadaniu. Ogólnie z tym suplementem to nie jest tak, że daje od razu kopa, jak np. po wypiciu kawy, bo takich efektów oczekują różne osoby.

Działanie również nie będzie widoczne od pierwszego dnia zażycia "cudownej kapsułki". Trzeba być systematycznym i obserwować swoje ciało. Mnie osobiście pomaga, ale też muszę robić przerwy, zwykle biorę przez dwa miesiące i później dwa tygodnie przerwy. Czasami jednak czuję, że muszę się czymś wspomóc. 

Obecnie coraz więcej ludzi ma niedobory składników, minerałów, witamin itp. Pomimo tego, że sklepy uginają się od towarów na półkach, mamy dostęp do różnych rzeczy i to nas gubi. Za dużo przetworzonej żywności, stres w życiu.

Nie uda się poprawić samopoczucia tylko jednym suplementem. Do tego dochodzą indywidulane predyspozycje i  schorzenia. Warto dużo czytać, zgłębiać wiedzę, ale też nie nabierać się porady różnych znachorów. Zaufany lekarz też może dużo pomóc. 

Pisałam kiedyś, że Ashwagandha jest zalecana  przy hashimoto i przy innych chorach na tle autoimmunologicznym. Zgadzam się nadal z tym stwierdzeniem. Z pewnością adaptogeny są nam potrzebne, bo środowisko w jakim obecnie żyjemy wcale nie jest korzystne. Warto pamiętać, że do redukcji stresu są też inne metody, nie tylko suplementy i leki. 


Letnia Wish list: Kosmetyczny niezbędnik na lato

 
Przyszła pora i na moją Wish list. Jak co roku lubię tworzyć taką na lato. Wakacyjne wyprawy, czas spędzony z rodziną, powoli planuję już nasz wypad. Pora  też nieco uzupełnić wakacyjną kosmetyczkę. Zapraszam do przejrzenia moich propozycji. 


1. Spray na komary wydaje się być absolutnie niezbędny. W drogeriach bez trudu znajdziemy odpowiednie repelenty. Mam jakąś niechęć do stosowania tej chemii. Co prawda są zapewnienia o ich bezpieczeństwie. Sama kiedyś dostałam uczulenia na płytkę do odstraszania, która była rekomendowana nawet dla dzieci powyżej 1-roku życia. Wolę zastosować coś naturalnego, tym bardziej że jestem mamą i dbam też o bezpieczeństwo dziecka. 

2. Puszka na szampon lub odżywkę w kostce. Taki pojemniczek można sobie też zrobić z opakowania po kremie lub innym. Chciałabym jednak aby była to rzecz solidna np. metalowa. Przyda się zwłaszcza na wyjazdy, gdyż ostatnio ciągle używam tylko szamponów w kostce. Oczywiście tylko do przechowywania na czas podróży, ponieważ takie szampony zamknięte w opakowaniu po użyciu szybko rozmiękają. 

3. Krem CC  nie koniecznie nadaje się na plażę, ale na codzienne funkcjonowanie już tak. Trudno mi znaleźć następne ulubieńca Kremu Eco Cosmetics i ciągle się waham czy nie kupić go kolejny raz? Wiecie jak to jest, ciekawość zwycięża i chętnie sięgam też po nowości. Ostatnio moja cera ma większe wymagania i szukam czegoś naprawdę dobrej jakości. Z marką Madara znam się już troszkę, więc myślę, że CITY CC Anti-Pollution Cream SPF 15 podoła moim oczekiwaniom. A może jednak wybrać co innego?

4. Dezodorant dla aktywnych. Powoli kończę obecny deo w kremie, a kulka wydaj się bardziej praktyczna na lato. Dezodorant dla aktywnych z bio-żeńszeniem wydaje się ciekawa opcją. Producent zapewnia m.in. o 48 godzinnej ochronie, komforcie i świeżości przez cały dzień. W przypadku tej marki jestem z w stanie uwierzyć w te zapewnienia. Mam nadzieję, że ten dezodorant sprawdzi się w upale. 

5. Tusz do rzęs w granatowym kolorze. Na lato marzy mi się coś szalonego na rzęsach, ale w upały ograniczam makijaż. Tusz do rzęs w nietypowym kolorze wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Takie minimum, które jednak może stanowić odmianę w wizerunku. Odcień Deep Ocean będzie super podkreślał kolor moich tęczówek. Znacie też tusz?

6. Pachnące żele pod prysznic Do wyboru są wersje: Imbir +Cytronella+ Cedr, Jodła+Lawenda, Lawenda+Bergamotka+WEtyweria i wszystkie trzy mnie kuszą. Weleda ma dobre żele, bo już nie pierwszy raz mam z nimi styczność. W tym przypadku można się spodziewać nie tylko naturalnego zapachu, ale też faktyczne właściwości pielęgnacyjne. 

7. Masażer jadeitowy chodzi za mną już długi czas. Jest to nie tylko kwestia mody, co też odpowiedź na problemy mojej cery. Powoli dostrzegam coraz większe oznaki starzenia się, obwisły owal twarzy...  Same kosmetyki nie są już wystarczające. Można też pobawić się w Jogę twarzy, ale nowe akcesoria z pewnością też zachęcą mnie do regularnej pielęgnacji.

Dajcie znać, czy podoba się Wam moja Wish list na lato, a może jednak wybrać coś innego?


Home Office, jak połączyć macierzyństwo i pracę?

 
Matki zawsze muszą sobie radzić. W obecnych czasach kobiety chcą pracować, robić karierę, rozwijać się. Oczywiście nie wszystkie, zależy od preferencji. Niektóre Panie skupiają się tylko na pielęgnowaniu domowego ogniska i to jest ich wybór.

Kobiety pracujące to mimo wszystko częsty widok. Niezależnie czy zmusza nas do tego życie, czy to nasz wybór, warto rozważyć zalety i wady Pracy z domu. 

Praca z domu to takie wygodne?

Nadeszły czasy takie, że wiele z nas musiało się zmierzyć z czymś tak dziwnym jak Home office. W przypadku mężczyzny sprawa ma się o tyle prościej, że facet po prostu pracuje, a kobieta zazwyczaj pracuje i zajmuje się domem, dziećmi, robi zakupy... lista nie ma końca. 

Tak nas już Natura stworzyła, że potrafimy być wielozadaniowe. A praca z domu okazuje się być opcją bardzo kuszącą. Nie wydajesz na dojazdy, możesz ogarnąć dom, zająć się dziećmi i jeszcze masz źródło dochodu. Gdyby to było tak proste i przyjemne jak wygląda z zewnątrz.

Jak to w życiu bywa, scenariusze mogą być różne. W jednym z ich ogarniasz wszystko: pracę zdalną, dom, zakupy, dziecko i jeszcze masz dużo czasu wolnego. Bądźmy szczerzy, czy ktoś tak daje radę?

W przypadku takiego rodzaju pracy trzeba być dobrze zorganizowaną i mieć pomoc drugiej osoby: Partnera, Niani czy kogoś z rodziny. Jest też opcja siedzenia po nocach, ale nie każdy tak może. 


Nie da się pogodzić opieki nad dzieckiem i pracy?

Śmieszy porada jednego Pana posłaa, który w czasie nauki zdalnej zalecał, aby dzieci nie przeszkadzały rodzicom podczas pracy. Ten Pan chyba nigdy nie miał dziecka w domu, albo chodzi o dziecko starsze i samodzielne. 

Nie wiem, jaka by to miała być praca, nie wymagająca żadnego skupienia, aby wykonywać ją jednocześnie opiekując się dzieckiem? 


Podsumowując, praca zdalna z pewnością na wiele zalet.

Wymaga też od nas zaangażowania i odpowiedniej organizacji obowiązków. Warto się zastanowić, czy podołamy takiemu zadaniu, czy może lepiej pracować w trybie normalnym. A po godzinach w pełni oddać się macierzyństwu i obowiązkom domowym. 


Pasty do zębów dla dzieci z fluorem czy bez? Cattier Paris


W kwestii dbania o zęby dziecka nie ma kompromisów. Liczy się przede wszystkim systematyczność i dokładne szczotkowanie. Niektóre dzieci szybko uczą się nawyku mycia zębów, inne trzeba przypilnować. Dylemat odnośnie wyboru pasty spoczywa na rodzicu. Od nas zależy jaką pastę wybierzemy, z fluorem, czy bez?

Przez pewien czas panował szał na pasty bez fluoru i przyznam, ja też temu uległam. Jednak konsultując się z moim dentystą dowiedziałam się, że trzeba stosować pastę z fluorem. Zwłaszcza u dzieci ma on szansę faktycznie wzmocnić szkliwo. Tak to już bywa z nowinkami naukowców, pewnie za chwilę inny składnik będzie na cenzurowanym. 

Dziś mogę mam polecić dwie pasty do zębów, które stosuje mój syn. Obie są z marki Cattier Paris, znanej mi dotychczas z kosmetyków do pielęgnacji cery. Jednak zobaczyłam te pasty w sklepiku ze zdrową żywnością i postanowiłam wypróbować, a która się lepiej sprawdziła? O tym dalej...




Cattier Paris Pasta do zębów o smaku słodkiej mięty dla dzieci od lat 7

Formuła z aloesem, bogata w witaminy i minerały chroni zęby i dziąsła. Przyjemny smak słodkiej mięty zachęca do szczotkowania zębów. Nie zawiera siarczanów. 

Instrukcja stosowania: Delikatnie szczotkować zęby przez 3 minuty, używając szczoteczki dla dzieci. Nie stanowi zagrożenia dla zdrowia w przypadku połknięcia. W przypadku suplementacji fluorkami, poproś o poradę swojego dentystę. 

Skład:

Sorbitol, Aqua, Silica, Glycerin, Carrageenan, Sodium Cocoyl Glutamate, Stevia Rebaudiana Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract*, Aroma, Sodium Monofluorophosphate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Citric Acid, CI 77891 (Titanium Dioxide), Limonene.


Pasta do zębów o smaku malinowym dla dzieci 2 - 6 lat

Ekologiczna pasta do zębów dla maluchów, o przyjemnym malinowym smaku. Bez fluoru. Bez siarczanów. 

Skład:

Sorbitol, Aqua, Silica, Glycerin, Parfum, Xanthan Gum, Stevia Rebaudiana Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract*, Sodium Cocoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Mica, CI 77491 (Iron Oxide), Limonene.


Moja recenzja odnośnie past do zębów Cattier


Pasty w tubkach plastikowych, pojemności 50 ml. Cena około 20 zł, może być więcej lub mniej w zależności od sklepu. Pasta bez fluoru ma ważność 6 m-cy od otwarcia, a pasta z fluorem 12 m-cy. 

Jeżeli chodzi o przedział wiekowy to pastę bez fluoru stosowałam o wiele wcześniej. Jej zaletą jest na pewno to, że nie trzeba dziecka pilnować z ilością stosowanej pasty. I tutaj dochodzi jej minus, bo mój syn ją dosłownie połykał, co też przedkładało się na jej wydajność. 

Zdania, od kiedy używać past z fluorem u dzieci są podzielone. Wcześniej mieliśmy Elmex z fluorem, a syn był o wiele młodszy i nic się nie stało. Generalnie to widzę, że każda firma sobie sama ustala też przedział od jakiego wieku ma być dany produkt. A wiadomo, że rodzic zrobi jak uważa. 

Wersja malinowa na pewno ma bardziej rzadką konsystencję, przez to też i dziecko wyciskało sobie jej za dużo. Z drugiej strony, jak jest zupełnie nie szkodliwa, to nie podejmowałam żadnych ograniczeń. Syn chętnie mył zęby tą pastą, ale niestety też i połykał. Oczywiście pomagałam mu też w myciu zębów, ale stwierdzam, że ta pasta słabo sobie radziła. 

Bardziej jestem zadowolona z pasty o smaku słodkiej mięty, dla dzieci od lat 7. Wyraźnie daje się zauważyć różnicę, zwłaszcza jeśli chodzi o czystość zębów. Jej smak też jest akceptowalny i syn chętnie myje zęby, co nie było tak jednoznaczne w przypadku innych past. 

Konsystencja wersji z fluorem jest zwarta, jak gęsty żel, dzięki temu pasta trzyma się szczoteczki. Dziecko nie zjada pasty, nauczyło się nie połykać. Pasta do zębów od lat 7 sprawdził się u nas, okazała się być bardziej skuteczna i wydajna. 


Jestem ciekawa drogie Mamy jakich past używacie dla swoich pociech, z fluorem, czy bez?


Wędrówka Dusz Tajemnice Życia po życiu - recenzja książki

 


Lubię sięgać po nie typową literaturę. W niektórych kręgach uważaną za dziwaczną, przez innych zwaną fantastyką. Lecz czym tak naprawdę jest ten świat duchowy, dla większości ukryty za zasłoną. Zjawiska niezbadane, paranormalne od zawsze budzą skrajne emocje. Nie można ich zobaczyć wzrokiem, dotknąć, zbadać...

Dr Michael Newton (1931-2016)  pochodzący z Kalifornii. W swojej czterdziestoletniej praktyce jako psycholog, hipnoterapeuta, nauczyciel. Wybitny specjalista,  wprowadzając pacjentów w stan hipnozy wydobywał ich ukryte wspomnienia z poprzednich wcieleń. Sięgając do samego sedna, do duszy ludzkiej w której zawarte są wszystkie tajemnice sensu życia. Pionier w swojej dziedzinie, szkolił następców, występował w wielu programach radiowych i telewizyjnych. 


Przełomowa książka, która zgłębia tajemnice życia między wcieleniami, obecnie uznawana za klasykę w swojej dziedzinie. 
Zawiera relację dwudziestu dziewięciu osób wprowadzonych w stan nadświadomości za pomocą przełomowych technik doktora Michaela Newtona. To niezwykłe podejście pozwoliło mu sięgnąć do ukrytych wspomnień z życia w świecie duchowym, po fizycznej śmierci wcześniejszego wcielenia. Pacjenci znajdujący się w stanie głębokiej hipnozy w poruszający sposób przedstawiają niezwykle obrazowe opisy miejsc po drugiej stronie. Odpowiadają na pytanie, dlaczego wracamy na ziemię w takich,  a nie innych ciałach, a także na wiele innych (...)

 

Co się dzieję z naszą duszą przez tysiące lat? Czy żyjemy tylko raz?


Książka idealnie wpasowała się w ten etap mojego życia. Pozwoliła zrozumieć wiele trudnych spraw z jakimi przyszło mi się zmierzyć. Nie jest to wbrew pozorom łatwa tematyka, momentami trudno mi się to czytało. Napisana jest w miarę zrozumiałym językiem i nie ma w niej naukowego słownictwa. Wchodzenie w "ten świat" bywa jednak bolesne. Niezależnie czy istnieje prawdopodobieństwo, że takie są fakty. Nikt z nas nie żyje wiecznie, warto wiedzieć co jest PO. 

Część książki stanowią dialogi - relacje z sesji hipnozy. Klienci autora książki Dr M. Newtona wprowadzeni w stan hipnozy wchodzą w poprzednie wcielenia, rozmawiając ze swoimi przewodnikami duchowymi. Dowiadują się jak wyglądały ich poprzednie wcielenia. Czasami sięgając nawet do tych sprzed tysięcy lat. Dzięki takim sesjom udaje się im ustalić przyczyny niepowodzeń w życiu, chorób i powtarzanych schematów, z którym ciężko wyjść.

 Autor wspaniale prowadzi nas, ukazując odległe zakamarki świata duchowego. Udowadniając, że tak naprawdę wszystko ma przyczyny głębiej, nie koniecznie nawet w tym obecnym życiu, lecz tysiące lat wcześniej. Tak trudno wyjść z karmicznych nawyków i błędów. Jesteśmy zniewoleni przez schematy, lecz wszystko się dzieje po coś, mamy się doskonalić i uczyć. 

Niewątpliwie książka wyróżnia się na tle innych tego typu. Nie są to tylko zwykłe relacje ludzi na temat tego co dzieje się po śmierci, gdzie wędruje ludzka dusza itp. Ta książka daje spojrzenie na szerszą perspektywę wszystkich wcieleń. A mogą ich być tak naprawdę tysiące, jak więc ma się do tego jedno ludzie życie? Sami dajcie sobie odpowiedź, albo szukajcie go w tej książce. 

Odnośnie hipnozy różne krążą opinie, czy tego typu praktyki faktycznie dają rezultat? A może to tylko wizje osób, które nadmiernie weszły w świat fantazji. Nie da się zaprzeczyć, że tego typu forma terapii działa leczniczo. Tylko od nas zależy jak będziemy odbierać tą książkę, ale też inne o zbliżonej tematyce. 

Czy mamy ochotę ją przeczytać, a może szkoda czasu i lepiej skupiać się tylko na doczesności. Wszystko zależy od nastroju, nastawienia i potrzeby chwili. Mnie z pewnością ta książka udzieliła wielu odpowiedzi na moje własne pytania, ale też znalazłam w niej odpowiedź na dręczące mnie problemy. Kolejna książka, która przychodzi do mnie akurat w trudnym momencie życia, dając ukojenie i spokój. 

Sportowe zestawy, nie tylko na rower

 

W obecnej modzie zacierają się granice, co jest strojem sportowym, a co eleganckim. W pewnym momencie spędzaliśmy już więcej czasu w domu niż na zewnątrz, stąd też marki zaczęły proponować ubrania wygodniejsze.  Tak też jest w przypadku FemmeLuxe  który oferuje nam ubiory z elastycznych tkanin, służące nie tylko do uprawiania sportów. 


Crop top & Spodenki Co-ord - ADIRA

Zestawienie krótszej bluzeczki Oversize i spodenek Cycling shorts jest bardzo na czasie. Ten komplet jest świetny na rower, do pracy w ogrodzie. Patrząc na stylizację ze sklepu, nadaje się też na wieczorny wypad do klubu. Jak będziemy nosić, wszystko zależy od naszych preferencji. 

Wybrany rozmiar M/L okazuje się trafiony. Bluzka luźniejsza, aby było wygodnie. Spodenki leżą ładnie, nic nie uwiera, gumeczka pasuję jak ulał. Nie są zbyt obcisłe, dzięki temu i przewiewne. Jedynym problemem może być brak kieszeni. 

Bluzka ma na dole wciągnięty sznureczek, można regulować jej szerokość. Dekolt taki w łódkę też mi się podoba. Materiał to 95℅ poliester i 5℅ elastan. Od spodu gładki, nie drapie. Z wierzchu  trochę jak dawna żorżeta, rozciągliwy, wygodny, dopasowuje się. 


Loungewear Set- KORI 

Niebieski, prążkowany, oversized.  Dopasowane joggery, które mogą świetnie komponować się również z t-shirt. Można znaleźć cztery wersje kolorystyczne na stronie sklepu. Szary już miałam wcześniej, nadal to jest jeden z ulubionych strojów.

Loungewear Set Kori wykonany z elastycznej, miłej w dotyku dzianiny w prążek. Skład na metce standardowo już typowy 95℅ poliester.  Dobrze się nosi, jest miły dla skóry, elastyczny. Wzięłam drugi raz ten sam rozmiar M z tego modelu, ponieważ mam szary już w domu. 


Strój pasuje idealnie na leniwe popołudnie, jak i wieczorne czytanie książki. Można też w nim pójść na rower i co tylko dusza zapragnie. W niebieskim nie przejść niezauważonym. Jednym słowem bardzo udany zestaw.

Grey Loungewear
Co Ord Sets
Bodycon Midi Dress
Milkmaid Top

Tylko od nas zależy jak spędzamy czas, aktywnie, czy spokojnie. Ważne, to mieć na sobie wygodny strój. Taki, który nie krępuje ruchów i podkreśla atuty. 


BerryLook Dresses and clothes

 

Czas biegnie szybko i tak oto zbliżamy się do lata. I chociaż temperatury bywają jeszcze niskie, to nadchodzi czas, kiedy z szaf wyjdą kwieciste sukienki i kreacje jak z bajki. Przyszedł czas na trochę inspiracji modowych z BerryLook, być może coś Was zainteresuje?


Time is running fast and so we are approaching summer. And although the temperatures are still low, there is a time when flowery dresses and fairy-tale outfits will come out of wardrobes. It's time for some fashion inspiration from BerryLook, maybe you will find something interesting?




Kobiecość można wyrazić na wiele sposobów. Czy to ubraniem, czy makijażem. Latem, niewątpliwie każda z nas chce poczuć się jak kwiat. Letnia pora sprzyja eksperymentom modowym. Możemy wybierać w całej palecie barw i kolorów. Zwiewne materiały, fantazyjne wzory, to niewątpliwie znajdziecie wybierając  cheap dresses online

Femininity can be expressed in many ways. Be it clothes or makeup. In summer, undoubtedly, each of us wants to feel like a flower. The summer season favors fashion experiments. We can choose from a whole range of colors and colors. Airy materials, fancy patterns, you will undoubtedly find it by choosing cheap dresses online.




Nie zawsze jest okazja na sukienkę. Latem spędzamy czas aktywnie, uprawiając sporty, dlatego potrzebujemy też bardziej swobodnej mody. Zapewne zainteresuje Was kategoria cheap clothes online .Wygodne topy, które posłużą do wielu stylizacji letnich. Nieodłącznym elementem ulic i plaż zapewne będą szorty. Zapewne też przyda się nowa para jeans, może takie w kwiaty, a może gładkie? Dobrym rozwiązaniem będzie też letni kombinezon. 

There is always an occasion for a dress. In summer, we spend our time actively, practicing sports, which is why we also need a more casual fashion. You will probably be interested in the category of cheap clothes online. Comfortable tops that will be used for many summer styles. Shorts will probably be an inseparable element of streets and beaches. Probably a new pair of jeans will also be useful, maybe one with flowers or smooth ones? A summer jumpsuit will also be a good solution.

Mam nadzieję, że moje propozycje wpędziły Was w dobry nastrój i tym samym uda się nam wspólnie przywołać lato i piękną pogodę. Miłego dnia. 


Pielęgnacja włosów: Alterra Szampon w kostce i Odżywka Nawilżająca

Kosmetyki do włosów Alterra stosowałam lata temu, z lepszym lub gorszym rezultatem. Z pewnością to co przemawia na ich korzyść to cena i prosty skład. Oczywiście warto polować na promocje, co udało mi się niedawno. Akurat zauważyłam braki w mojej pielęgnacji włosów, więc postawiłam na ten duet z Alterra. Czy jestem zadowolona, o tym dalej.


Alterra Szampon w kostce Bergamotka Bio & Oliwka Bio


60 gram/ Cena w promocji około 12 zł, obecnie 16,99 zł 


Trudno mi było znaleźć dobrego następcę szamponu Cztery Szpaki , którego zużyłam parę kostek, ale postanowiłam poszukać coś w niższej cenie. Wiecie jak to jest, gdy masz ideał, to później wszystko inne porównujesz do niego i nie mogę się temu oprzeć również pisząc tą recenzję. 

Cztery Szpaki ma 75 gram i cenę około 30 zł. Więc nawet patrząc na to, Alterra wychodzi korzystniej.  Najważniejsze jest jednak działanie i tu muszę przyznać, Cztery Szpaki wypada odrobinę lepiej. Jednak moje włosy, jak i skóra głowy polubiły się z Alterrą. 

Na pewno plusem jest odpowiednia, obfita piana którą wytwarza ta kostka i wcale nie trzeba mocno trzeć, aby produkt się spienił. Czasami nawet pieni się dla mnie zbyt mocno, przedkłada się to na to, że włosy muszę spłukiwać odrobinę dłużej. 

Przyjemny okazał się tez zapach tego produktu, który jest mydlano-cytrusowy, bez kwaśnych tonów. 

Przetestowałam tą kostkę Alterra zarówno solo, jak i z odżywką i muszę przyznać, że sprawdza się u mnie. Nie przesusza włosów, ani też nie podrażnia skóry, która jest dobrze umyta już za pierwszym podejściem. Nie tworzy mi się żadna skorupa na głowie, nie ma łupieżu. Nie wiem, jak będzie w dalszym użytkowaniu, ale póki co jestem zadowolona. 


Skład Szamponu w kostce Alterra:


Sodium Coco-Sulflate, Butyrospermum Parkii Butter*, Threobroma Cocao Seed Butter*, Olea Europea Fruit Oil*, Hydrated Silica Sodium Lauroyl Glutamate, Parfum**, Hydrated Silica, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil*, Limonene, Geraniol, Citral, Citronellol

*ingredients from certified organic agriculture
**from natural essential oils





Alterra Odżywka Nawilżająca Bio Owoc Granatu Bez silikonów


200 ml/ W promocji poniżej 10 zł / obecnie 10,99 zł 


Jak wiecie, odżywka do włosów jest ważnym elementem ich pielęgnacji. Zwykle dobieramy ją pod kondycję i stan włosów, a nie do skóry. W moim przypadku patrzę też, aby te produkty mnie nie podrażniały, co zdarzało się w przeszłości. 

Skład odżywki do włosów nie jest bez znaczenia, ale z reguły dobieramy go do porowatości, typu włosa, uwzględniając ewentualne zniszczenia. 

W przypadku tej odżywki mamy już zapewnienia producenta:

  • Nie zawiera sztucznych barwników, substancji zapachowych i konserwantów.
  • Bez silikonów, parafiny i innych związków ropochodnych.
  • Przebadany dermatologicznie.

Skład odżywki Nawilżającej Alterra

Aqua, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcolhol, Glycine Soja Oil*, Punica Granatum Seed Oil*, Ricinus Communis Seed Oil*, Punica Granatum Fruit Extract*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Acacia Farnesiana Flower Extract*, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, Hydroxyethylcellulose, Carthamus Tinctorius Seed Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Levulinic Acid, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**.


*składniki z certyfikowanych upraw ekologicznych.
**pochodzące z naturalnych olejków eterycznych.



Dla moich włosów bardzo dobre działanie mają te składniki jak: Gliceryna, Olej sojowy, Olej rycynowy, Sok z aloesu, Ekstrakty roślinne. Odżywka Alterra nie ma zbyt długiego składu, przez co ryzyko podrażnień jest zminimalizowane. Obecny w składzie Alkohol nie działa negatywnie na moje włosy. Nie wiem jednak, jak będzie przy dłuższym stosowaniu (zastosowała ją parę razy).

Zapach odżywki Alterra okazał się przewidywalny i charakterystyczny dla produktów tej marki. Dawno temu miałam odżywkę (może ten sam rodzaj) i pachniała identycznie. Jest to połącznie nut owocowych z odrobiną alkoholu. Na pewno nie jest intensywny i nie czuć go na włosach po spłukaniu produktu.

Myślę, że Odżywka Alterra jest dobrym punktem w pielęgnacji moich włosów. Warto do niej wracać co jakiś czas, tym bardziej że fajnie podkreśla skręt i wykazuje działanie nawilżające. 


Podsumowanie Maja, nie tylko kosmetyczne



Żegnaj Maj?

Blogowo mogłabym w zasadzie już zakończyć ten miesiąc. Z pewnością nie był on zbyt produktywny jeśli chodzi o posty. Przyszły za to nowe refleksje, jak to w życiu bywa, trzeba też umieć dostosować się do sytuacji. Ostatnio troszkę pracuje nad starszymi postami na blogu i w zasadzie stwierdzam, że jest to praca bez końca. 

Zakwitły Kasztany

Miesiąc Maj nieodłącznie kojarzy mi się z maturami, egzaminami i kwitnącymi kasztanami. Taki czas, kiedy coś się kończy, przychodzi próba sprawdzianu. Pora zweryfikować swoje umiejętności. Zastanowić się co dalej? W którą stronę pójść, aby droga okazała się nie tak trudna, a mimo wszystko dawała jakieś rezultaty. 

Majowe mikro wyprawy

W maju pogoda zrobiła się troszkę łaskawsza, by za chwilę zaskoczyć nas deszczem i chłodem. Nie przeszkadzają mi średnie temperatury, bo w końcu czuję że żyję. Kiedy tylko wyszło słońce ruszyliśmy na odkrywanie skarbów wsi polskiej. 

Drewniany domek na wsi

Muszę koniecznie wspomnieć o małym domku, który odkrył mąż będąc przejazdem w pracy. W pewną niedzielę zabrał mnie do tego miejsca. Jego właściciel okazał się nad wyraz gościnnym starszym Panem. Urzekła mnie jego pasja, zbieranie starych przedmiotów. To zachwycające spotkać takiego człowieka. Dla niego czas nie ma znaczenia. Wszystko jest Tu i Teraz. Wspaniała wyprawa i cudowne miejsce: Dom-z-duszą, podróż w czasie. 

Z kozami czas biegnie wolniej

Nie wątpliwą atrakcją majowych spacerów są też kozy. Cóż mogę napisać, życie na wsi, ze zwierzakami zapewnia mnóstwo nieoczekiwanych zdarzeń. Na zdjęciach wszystko super to wygląda. Doceniam też kontakt dziecka z naturą. Zdarzają się też gorsze chwile, jak koza ucieknie, a mieszkamy przy ruchliwej drodze. Prawdziwe momenty grozy...

Rzepak, wszędzie ten rzepak

Nieodłączny element polskiej wsi w maju. Całe mnóstwo sesji zdjęciowych powstaje w takim tle. Oczywiście ja nie doczekałam się swoich fotek, ale syn dzielnie zapozował. Tutaj mała uwaga, o czym większość nie myśli. Te pola są opryskiwane chemią, niektóre całkiem często. My mamy koło domu, więc wiem kiedy  to robią, a wiele osób o tym nie myśli pakując się w sam środek pola w południe. Wszystko, aby pokazać się z fajnym zdjęciem. 

Z łabędziami za pan brat

Aby nie przedłużać tego wpisu nadmiernie, na koniec wspomnę jeszcze o naszych wycieczkach do starego Parku. Tam na wodzie królestwo swoje mają łabędzie. Jeszcze na początku maja można było podziwiać tą Parę. Później zaczęły wysiadywać jajka i gdzieś się skryły w krzakach. To teraz czekamy na młodego. 



Dresowe komplety na co dzień


Sklep Femme Luxe kusi wyborem taniej odzieży domowej. Szał na blogach robią słynne już dresy, nie każdemu one odpowiadają.  Decydując się na wybór kompletu dresowego zapewniamy sobie nie tylko praktyczny strój po domu. Obecnie dres jest synonimem wygody, nowoczesności i młodzieńczego stylu. 

Co tym razem było w moim zamówieniu?

Wybrałam trzy kompleciki, z myślą o chłodniejszych letnich wieczorach. Na zdjęciach sklepu wszystko wygląda fajnie i liczyłam, że w mojej szafie pojawią się prawdziwe hity, czy tak się stało? O tym dalej..

Loungewear Set Shani w kolorze Camel

Skład materiału: 95 % poliester, 5 % bawełna. Materiał na pierwszy rzut oka wygląda na sztuczny, na pewno nie jest odpowiedni na ciepłe dni.  lekko błyszczący, jak dawny bistor. Zaletą jest to, że od spodu jest gładki i nie podrażnia skóry. Zamówiony rozmiar M/L jest odpowiedni na moje 1,60 m wzrostu. Super, że udało się trafić z rozmiarem. Długość spodni też ok, czego nie udało się złapać na foto (zdjęcia robię sama). Bluzka krótsza, ale spodnie za to sięgają wyżej, więc wszystko się ładnie komponuje. 

Loungewear Set Janell w kolorze Szarym

Skład materiału: tak samo 95 % poliester. Nie powala jakością, ale jaki będzie to się okaże w praniu.  Rozmiar M/L, który otrzymałam wydaje się o wiele przesadny. Bluza wygląda jak za mała. Jest  ciasna w pasie, w uwagi na wszytą gumkę. Materiał nie tak sztuczny w dotyku jak w poprzednim secie. Raczej cienki, ale nie przewiewny. Na pewno nie na upały, wieczorem można założyć. Od spodu tkanina ma takie "drapanie", niestety w tym przypadku jest ono szorstkie i dla mnie nie wygodne. 

Loungewear Set Isabella w kolorze Pink

Ten komplet podobał mi się na stronie i liczyłam na to, że taki będzie w rzeczywistości. Skład materiału jak poprzednicy. Wiadomo, że obecnie tkaniny są nowoczesne, więc nie ma się co zrażać samą metką. Niestety zauważyłam w nim parę wad.  Niedociągnięcia jeśli chodzi o szwy, brak zachowania prostych linii.  Niektóre osoby pisały, że wygląda jak bawełna, no cóż trochę dałam się zmylić tym opiniom. Tak samo jak i szary komplecik od spodu tkaninę ma szorstką i nie przyjemną.  Zamówiony rozmiar M/L jest na mnie zbyt duży, co widać zwłaszcza na spodniach.  Denerwuje mnie gumka wszyta na dole bluzy, jest na mnie zbyt wąska i jest mi nie wygodnie. Spodnie z kolei sięgają mi pod sam biust, są bardzo wysokiego stanu. 


Jak widać to zamówienie wypadło średnio. Nie byłabym jednak sobą, gdybym czegoś znów na stronie nie upatrzyła:

Festival Outfits   Grey Loungewear    Co Ord Sets    Bodycon Midi Dress  Milkmaid Top


Dajcie znać, co myślicie o tym zamówieniu i czy Wam się podoba?


Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog