Nowości Z Femme Luxe

 


Czy ktoś jeszcze pamięta sklep Femme Luxe ? Osobiście mi znany z wyboru sportowego asortymentu, a konkretnie dresów, które zyskały sobie przychylność nie tylko środowiska blogerskiego. Trzeba przyznać, że komplety te dzielnie się trzymają i służą na co dzień. Przyszła jednak pora na odświeżenie jesiennej garderoby.


Drawstring Joggers Loungewear Set - Kaycee

Powoli chowam do szafy moje Denim Shorts, więc długie spodnie jak najbardziej się przydadzą. Rozmiar który wybrałam to S. Biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia był to dobry wybór. Materiał z którego wykonano dres jest dość cienki, ale nie przezroczysty, raczej solidny, akurat na jesień. 

Na metce składowo to 100% bawełna.  Kolor kompletu to Rdza, są jeszcze dostępne inne odcienie. Te komplet dresowy urzeka jakością wykonania, a materiał jest bardzo przyjemny, zarówno od spodu jak i na zewnątrz. Myślę, że to może być hit jesieni. Ze względu na kolor, idealny na tą porę, nie tylko jako strój domowy. Odcień jest jednolity, na zdjęciu wyszedł padający cień.



Spodnie w kratkę z wysokim stanem- Emma

Tym razem wybrałam rozmiar 10, ponieważ w opisie sklepu wyraźnie widać,  że jest to wąski krój. W pasie jest gumka więc można dopasować w talii. Do spodni dołączony jest pasek, zgodnie z aktualnym trendem. Czarno-biała krata to must have na jesień, tak samo jak Black Dresses. Będą się fajnie komponować ze swetrami i kozakami. 

Długość spodni przy wzroście 1,60 m jest ciut przesadzona, dlatego podwijam nogawki. Materiał spodni: 95% poliester, 5 % elastan. W dotyku troszkę szorstki, od spodu jednak nie podrażnia skóry. Raczej polubię na chłodniejsze dni. Ogólnie spodnie w noszeniu bardzo wygodne, dopasowujące się do figury. W pasie komfortowe, a przecież o to chodzi aby było wygodnie. 



To zamówienie wypadło bardzo dobrze. Ubrania okazały się wygodne. Dres ma świetną jakość materiału, jest ładnie skrojony i odszyty. Warto spojrzeć na White Dresses jeśli szukamy czegoś bardziej eleganckiego, na party itp. 




Czy istnieje Suplement idealny?

zdjęcie Pixabay


W temacie suplementacji można by wiele pisać. Jedni są zwolennikami, inni są przeciwni. Zanim wybierzemy suplement idealny, warto się zastanowić jak wygląda nasza dieta i co można uzupełnić z pożywienia, a nie od razu sięgać po tabletkę czy kapsułkę. 


Dlaczego współczesna medycyna ponosi porażkę?


Poniższa grafika idealnie obrazuje z czym się zmagamy. To jest cena nowoczesności, rozwoju i cywilizacji. Zanieczyszczone środowisko,  zatrute gleby, żywność zubożała w składniki odżywcze, przetworzone jedzenie i stresujący tryb życia. Uprawiać ogród z EKO warzywami nie każdy ma możliwość. Czy więc jesteśmy skazani na porażkę i musimy zachorować? Niekoniecznie, bo nadchodzi prawdziwa rewolucja. 


Terapia Komórkami macierzystymi 


Owoc pracy 15 lat badań,  aż 700 naukowców. Dotychczas dostępne tylko na rynku Azjatyckim, obecnie wchodzi na Europejski. Jest nadzieją na wyleczenie wielu przewlekłych chorób. Purtier Placenta to wysokiej klasy suplement zdrowia. Opracowanie go w początkowym założeniu miało być tylko dla specjalnie wybranych elit, w celu przedłużenia młodości. 

Purtier Placenta dostarcza minerały, pierwiastki i odpowiednie wartości odżywcze niezbędne dla poprawy funkcji całego organizmu. Działa jak paliwo dla komórek, które tworzą organy, poprawiając funkcjonowanie ciała, dostarczając brakujące elementy niezbędne dla zdrowia. 

 

Co zawiera ten innowacyjny Suplement?

Składniki zawarte w kapsułkach Purtier Placenta zawiera składniki, które mogą stymulować nasz organizm do wytwarzania komórek macierzystych:

  • Liofilizowane białko z komórek macierzystych, wyizolowane z łożyska samicy Jelenia Szlachetnego z Nowej Zelandii
  • NucleiClavem - składnik wyizolowany z pestek białej truskawki 
  • Ekstrakt z Alg morskich
  • Polifenole z Jabłek
  • Ekstrakt Dendrobium, storczyka rosnącego w Himalajach
  • Kolagen Morski
  • Skwalen
  • Olej z Ogórecznika
  • Olej z Wiesiołka
  • Olej z Awokado
  • Aloes
  • Likopen
Opatentowana metoda namnażania komórek macierzystych z łożyska jelenia. Technologia Liofilizacji, zawartość kapsułek aktywna przez 4 lata. Technologia napełniania azotem chroni zawartość przed utlenianiem. Suplement może być traktowany jak Żywność funkcjonalna. Otoczka z drzewa herbacianego. Możliwość wyciskania kapsułki w przypadku problemów z połykaniem. 



Purtier Placenta jest sprzymierzeńcem w walce ze szkodliwymi wolnymi rodnikami. Chroni przed negatywnym wpływem środowiska. Stanowi profilaktykę i wspomaga leczenie chorób cywilizacyjnych. 

Purtier Placena w czym może być pomocny?





Myślę, że to dość ciekawa nowość, która zainteresuje osoby ceniące sobie własne zdrowie. 

Świat bez ekranów

 


Magiczna Niby-Kraina, w której każdy jest kreatorem własnej rzeczywistości. Istnieje tuż obok, jednak nie każdy ma do niej dostęp. Wszystko zależy od nas samych, czy wkroczymy na tą ścieżkę dobrowolnie...


Gdzieś istnieje taki Świat- Bez ekranów 

Bez telewizji, która robi z dzieci małe zombie. W tym Świecie dzieci i rodzice rozmawiają ze sobą, dzieląc się troskami i radościami. Robią wiele rzeczy razem: chodzą na spacery, podziwiają piękno Natury. Żyją Bez smartfonów, które zabierały im kiedyś wieczory, poranki i popołudnia.  Brak technologii sprawia, że łatwiej  im dostrzegać każdą bezcenna chwilę.

Czym byłby Świat bez technologii?

Ciemnotą, zacofaniem, brakiem wiedzy? Musielibyśmy jeździć na spotkania, umawiać się w restauracji, u znajomych, może grać w karty? Czy byłaby możliwość skorzystania z telefonu? Takiego zwykłego, z kablem, słuchawką jak z lat 90-tych. A może czytalibyśmy wieczorami przy świetle świecy, bo nie byłoby prądu. Chodzilibyśmy wcześniej spać, bo wieczór przeciągałby się nam za bardzo? Dzięki temu nie byłoby bezsenności, tabletek nasennych i problemów z uzależnieniem od gier komputerowych. 


Odnaleźć ten Świat

On istnieje, nie jako Odrębny Wymiar. Świat równoległy, jest tuż obok, choć ciężko go dostrzec. Na co dzień żyjąc zbyt szybko, w pośpiechu, gdy każdy moment przelatuje przez palce. Brak skupienia na chwili obecnej sprawia, że tak naprawdę nie żyjemy. Świat technologii zabiera nam cenne chwile z tak krótkiego życia. Tylko od nas zależy, czy ulegniemy mu bez próby oporu, czy może jeszcze zawalczymy?

Czekając na jesień ...

 


Dziś zapraszam na wpis z serii life style: co u nas nowego. Jak nam minęły pierwsze dwa tygodnie września, bo że czas biegnie jak szalony chyba nikt nie zaprzeczy. Przedszkolna rzeczywistość przeplata się z domowymi obowiązkami. Całe szczęście pogodę mamy ładną. 


Coraz częściej myślę o jesieni... Przeglądam swoją szafę, chociaż temperatury znowu letnie. Kto wie jak długo to jeszcze potrwa? Pogoda płata nam figle i po 10 stopniach pod koniec sierpnia mamy 27 we wrześniu. Pora roku już nie ma znaczenia, bo zawsze się można spodziewać deszczu lub ochłodzenia.
Trzeba się rozejrzeć za jakimś ciepłym kardiganem na jesień.  

Szybkie poranki 

Przedszkolna codzienność całe szczęście już ustabilizowała rytm dnia. Dzięki temu mogę poświęcić więcej czasu na swoje sprawy. Zmotywowałam się też do ćwiczeń rehabilitacyjnych i wracam na basen. Jestem pełną nadziei, że reszta września minie mi zgodnie z planem i nie zaskoczą mnie żadne przykre niespodzianki (A pierwszy przedszkolny katar już za nami). 

Wiecie co najbardziej teraz doceniam? Możliwość jazdy samochodem, dojechania na zakupy te 5 km i dalej itd. Jednak mieszkając na wsi pojazd jest całkowicie niezbędnym. Wiele spraw udaje się załatwić tylko dlatego, że mogę dojechać na czas... 

Codziennie rano się zastanawiam

Czy założyć sandałki, czy już mokasyny? Zabrać kaszkiet, czy czapkę z daszkiem? Okulary zwykłe, czy przeciwsłoneczne? Sweter, czy kamizelkę... Dylematy bez końca. A zawartość podręcznej torebki robi się nie do zniesienia. Mimo wszystko lato jest o wiele łatwiejsze jeśli chodzi o modowe wybory. 

Mokasyny na obcasie i platformie udało się dorwać w Second hand za zawrotną kwotę 10 zł. Wyczyszczone i zdezynfekowane już dzielnie mi służą. Ja wiem, że wiele osób nie założyłoby nawet butów z drugiej ręki i ja to szanuję. Z drugiej strony moda na wykorzystywanie i nie marnowanie rzeczy zatacza coraz szersze kręgi. Nie od dziś wiadomo, że do ciucholandu zaglądają najbogatsi.


Popołudniowe kawki wracają do łask. 

Niestety zawiodę Was bo jest to kawa Inka, a rankiem zwykle piję Yerba Mate, która działa na mnie o wiele lepiej niż tradycyjna czarna. Nie wiem jak długo ten stan potrwa, nie mniej na razie jestem zdeterminowana i kawy tradycyjnej unikam. Nie znoszę tych skoków energii, a potem człowiek czuję jak uchodzi z niego cała siła. Może na Was kawa działa inaczej? Ja bardziej preferuje Yerbę, ale ostatnio i tej mi zabrakło, może ktoś Zechce mnie wesprzeć ?



Kwiaty zawsze się muszą pojawiać czy to na Instagramie, czy Tutaj. Po prostu nie mogę przeoczyć pięknych okazów (zwłaszcza jak są z cudzego ogródka). Te kwiaty są dla Was kochani czytelnicy bloga, bo zawsze pisząc nowy wpis myślę, kto będzie go czytał i kto jest po drugiej stronie.


Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Was zainspiruje i sprawi Wam przyjemność. Życie tak naprawdę składa się ze zwykłych spraw. Warto doceniać małe rzeczy, dostrzegać urok we wszystkim. Sama miałam ostatnio serię zbiegów okoliczności w moich życiu i doszłam do wniosku, nie po raz pierwszy zresztą, że wszystko ma znaczenie. 

Tymczasem żegnam się z Wami i do następnego razu. 

Loomframe ekologiczna pościel minimalistyczna

 



Zbliża się jesień, wiele z nas potrzebuje wyciszenia, spokoju i odpoczynku. Więcej czasu spędzimy na kanapie, czy w łóżku. Warto zadbać już dziś, aby ten wypoczynek był komfortowy. Nie tylko strój w którym odpoczywamy ma znaczenie. Pościel, w której spędzamy prawie połowę naszego życia, nie może być drapiąca, czy złej jakości. Spróbuj położyć dziecko w złej pościeli, zobaczymy czy się wyśpisz?

Moje pościelowe przygody to temat na długi wpis, ale wspomnę tylko że wiele zakupów z tej kategorii było mało udanych. Jak zostałam mamą, to dbałam o super pościel do łóżeczka, a sama spałam pod kocem z wełny, w dresie, aby szybko móc wstać w nocy do karmienia. Nie sprzyjało to ani odpoczynkowi, ani regeneracji. Problem ze spaniem mam do dziś, ale pośród mam to powszechne zjawisko.




Polski producent pościeli Loomframe


Niedawno znalazłam jednak fajnego producenta pościeli: Loomframe,  który oferuje komplety Szyte w Polsce, z polskich materiałów. Dla mnie jest to istotne, ponieważ nie raz nabrałam się na tanią pościel made in china. Tym razem wybrałam polskie produkty: komplet pościeli 160x200 w kolorze Cappucino, poszewki na poduszki w kolorze bordowym 50x70 oraz poszewki na jaśki 40x40 w kolorze oliwkowym. 

Zespół Loomframe tworzą ludzie młodzi, z pasją, szukający innowacji. Czasami ktoś deklaruje, że produkt jest Polski, a wychodzi później że tylko szyty w Polsce, a materiał jest sprowadzany. W tym przypadku jest gwarancja, że cały proces produkcji odbywa się w kraju. 



Pościel bawełniana w 100%


Pościel ze sklepu loomframe.com szyta jest z bawełny. W dotyku jest gładka, jakby śliska, a śpiąc pod nią mam wrażenie luksusu. Nie jest ona mnąca, ale po pierwszym praniu warto ją wyprasować. Myślę jednak, że pościel z naturalnych materiałów nigdy nie zachowa super prostego wyglądu i nie o to w tym chodzi. Sypialnia to nie muzeum, ale strefa odpoczynku i ma służyć tylko nam. 

Warto wiedzieć,  bawełna- bawełnie nie równa. Są różne metody produkcji bawełny. Czasami w sklepie widzę, że na opakowaniu piszę "Cotton", a w dotyku materiał jak poliester. Niestety różne firmy "krzak" potrafią nieźle naciągać nazewnictwo. Taka podrobiona bawełna szybko kulkuje po praniu, robi się cienka, raz nawet jedna pościel podarła mi się po trzecim praniu. 

Nigdy więcej wyrzucania pieniędzy w błoto. Wolę odłożyć i kupić coś dobrej jakości. Po zamówieniu tej pościeli dla siebie już odkładam pieniążki na pościel dla syna. W tym sklepie internetowym jest możliwość dobrania interesującego nas rozmiaru. Dostępne są wymiary pościeli: od 140x200 cm, 160x200, 180x200, 200x200, aż do 220x200 cm, także poszewki na poduszki, jaśki: 40x40, 50x70, 70x80, oraz prześcieradła z gumką. 



Bezpieczne dla skóry barwniki


Nie trzeba być alergikiem, aby poznać się na sposobie barwienia tkaniny. Czasami wystarczy wyjąć towar z opakowania i zalatuje chemią na kilometr. Tanie, chińskie komplety pościeli szybko puszczają kolor, ale spanie pod nimi nie należy do przyjemnych. Moja pościel Loomframe nie ma sztucznego zapachu. Czuję tylko zapach tkaniny, zupełnie neutralny. Przyjemny na tyle, że nawet nie trzeba by jej prać po wyjęciu z opakowania. Oczywiście ja to zrobię, bo tak należy robić z każdym nowym produktem, nawet ze względów higienicznych. 



Jak ważny jest sen wiedzą tylko Ci u których go zabrakło. Wybierając dobrej jakości polską pościel możemy zapewnić sobie komfortowy sen w przyjemnych warunkach. Warto dobierać kolory które nam służą. Pstrokate komplety pościeli nie koniecznie są korzystne dla wyciszenia i odpoczynku. Również gładkość tkaniny nie jest bez znaczenia. Pościel Loomframe cechuje wysoka jakość. Dostępne kolory sprawiają, że spodoba się też wielbicielom stylu minimalistycznego. 

Warto skorzystać z kodu rabatowego: retromama10 , kod daje 10 % upustu na zakupy w Loomframe


Jak mieć zdrowe zęby?

 


Zdrowie zaczyna się od pasty i szczoteczki? Można się pokusić o takie stwierdzenie, bo stan zębów znacząco wpływa na cały organizm. Wydajemy dużo na pasty, szczoteczki, płyny, a mimo tego i tak nasze zęby nie są zdrowe. Gdzie tkwi przyczyna pogarszającego się stanu uzębienia u społeczeństwa? Dziś postaram się na to pytanie odpowiedzieć.


O zęby trzeba dbać, wiedzą o tym mali i duzi


Nasi przodkowie nie korzystali  z nowoczesnych zabiegów u dentysty.  Zęby zepsute co najwyżej się wyrywało, a zawód dentysty był mało popularny. Z tego powodu kobiety po urodzeniu dzieci, po czterdziestce, nie miały już zębów. W średniowieczu próchnica była wielkich problemem, nie da się temu zaprzeczyć. Skutkowało to plagą rozmaitych chorób, które podłoże swe miały nie tylko w zacofaniu i brudzie. 

W obecnych czasach niektórzy nadal nie radzą sobie z pielęgnacją zębów. Nie da się ukryć, że od próchnicy mogą zacząć się inne, znacznie gorsze choroby. Dlaczego pomimo wielkiego postępu dzisiaj nadal nie radzimy sobie z tym problemem? Zęby mają zepsute już małe dzieci, u których usuwa się mleczaki w gabinecie. Skala problemu jest bardzo rozległa, a dentyści nie narzekają na brak pracy. 

Odpowiedź jak zwykle zaskakuje


Przyczyna problemów z uzębieniem znajduje się nieco niżej, bo w żołądku. Wszystko zaczyna się od pożywienia. Zobaczmy, jakie ogromne ilości cukru spożywamy. Cukier rafinowany znajduje się praktycznie wszędzie, nawet w pieczywie. Druga sprawa, to spożywamy produkty mocno przetworzone, które są ubogie w składniki odżywcze. Dzieciom obecnie nie podaje się warzyw w całości, tylko musy i soki. Powstaje kolejny problem, wady zgryzu. Krzywe zęby to kłopot z ich doczyszczeniem. 

Zadbaj o dietę bogatą w Wapń


Co możemy zrobić dla siebie i swoich dzieci już dziś, to zadbać o dietę. Podawajmy dzieciom wodę do picia, nie soki. Niech posiłki mają różną gęstość i formę. Duża ilość warzyw, owoców, orzechy, mięso z dobrego źródła. Nie powinno też zabraknąć źródeł wapnia, ale nie tylko tego z przetworów mlecznych. 

Niektórzy naukowcy sugerują, że wapń z produktów mlecznych nie przyswaja się dobrze z uwagi na zaburzony stosunek wapnia i fosforu, który utrudnia jego wchłanianie. Wapń ze źródeł roślinnych znajdziemy m.in. w Jarmużu, kalarepie,  brokułach, pomarańczach, czosnku, migdałach, maku, figach suszonych, nasionach chia, pestkach dyni i w wielu innych.  W produktach żywnościowych jest go naprawdę sporo, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. Bezpieczniej jest przyjmować wapń z różnych pokarmów, nie tylko z mleka krowiego pasteryzowanego. Druga sprawa, która zasługuję na uwagę to niedobory witaminy D w organizmie. Dawkę przyjmowanej witaminy powinno się ustalić po wykonaniu badań, niektóre osoby potrzebują jej znacznie więcej. 

Dentysta nie tak straszny


Niezależnie od tego jak bardzo się staramy i tak trzeba regularnie odwiedzać gabinet dentystyczny. Zwłaszcza najmłodszych warto oswoić z nawykiem korzystania z usług stomatologa. Dobrze jest wybrać zaufany gabinet. Nie każdy dentysta nadaje się dla dzieci. Warto wybrać gabinet wyposażony w nowoczesny sprzęt: lubdent.com.pl . To znacznie ułatwia przetrwanie nawet mało nieprzyjemnych zabiegów. Z własnego doświadczenia wiem, że dobrze wyposażony gabinet to o wiele mniej cierpienia dla pacjenta.  


Podsumowanie sierpnia, nie tylko kosmetyczne

 


Gdybym miała ten miniony miesiąc krótko posumować: ciągnął się w nieskończoność. Wakacyjny czas odmierza się inaczej.  Z jednej strony dni mijają szybko, ale każdy przynosi jakieś rewelacje, zwroty akcji, generalnie nie ma nudy.  Emocjonalne huśtawki  troszkę zaczęły przeginać, więc tym bardziej cieszę się, że to już za mną. Mimo wszystko znajdowałam też czas na pisanie i na własne przyjemności. 


Jaki był sierpień 2021?


Nie wszystkie wakacyjne plany wypaliły. Zabrakło mi wizyt na plaży i wyjazdu do Krakowa, ale nic straconego, to nie ostatnie wakacje i nie koniec wszystkiego, to tylko wrzesień. Czas na stabilizację, oczekiwanie na Złotą Jesień, na wspaniałe widoki...


Powrót do rutyny


Lubię stabilizację, a jednak z dzieckiem w domu pewnych rzeczy się nie daje przeskoczyć. Stały Plan dnia mógł być tylko w moich marzeniach. Najmilej będę wspominać te nasze Wyprawy do parku. Kontakt z naturą zawsze sprzyja dziecięcej wyobraźni. Zresztą MY jesteśmy stworzeni do tego aby żyć bliżej natury.



Zwierzęta też naprawdę dużo dobrego wnoszą do naszej codzienności. Pisałam już nie raz jak bardzo się cieszę, że mamy te nasze kozy.  A ostatnio pojawił się też Nowy lokator, który na dobre się u nas rozgościł. Tak moi mili, mamy kotka, który skradł sobie nasze względy. Zapoznał się też z kozim towarzystwem. 



To jest właśnie nasze wiejskie życie. Zupełnie zaniedbałam drugiego bloga, chyba będę pisać już tylko TU. Po prostu brakuje czasu na dwa blogi... A może jednak wrócę?

Z jednej strony kocham życie na wsi, z drugiej bywa  tak trudno. Czuję się jak w mini-zoo ... Koza terapeutka, daje tyle radości dziecku. Nie wiem czy potrafiłabym z tego zrezygnować? 

Powrót do normalności?

Cieszę się, że sierpień już się skończył, każdy dzień przynosił tyle emocji, wydarzeń, zwrotów akcji, ze czułam się jak w Roller-coaster.  Nie wiem, czy tylko moje Życie macierzyńskie takie jest? Może są tu mamy spokojnych, dobrze ułożonych dzieci? Dajcie znać.

Czy spokojne rodziny, które mają idealnie ułożony Plan dnia są tylko w książkach? U mnie rytm dnia wyznacza przedszkole, które jest po prostu wybawieniem. Jednak mam zamiar popracować nad własną asertywnością, zobaczymy jak mi to wyjdzie? 

Tymczasem witam się z Wami we wrześniu. Dobra wiadomość, Paulina postawiła mi kawę: https://buycoffee.to/retromama.blog także może coś ruszy i ta forma wsparcia dla blogera. 


Wpisy warte obejrzenia w sierpniu:

Oczywiście wpisów było o wiele więcej, ale akurat te zasłużyły sobie na moje wyróżnienie. 



Jak powstaje Fobia i jak ją wyleczyć


Dzieci boją się wielu rzeczy. Do pewnego wieku dziecko nie odczuwa strachu tak jak dorośli. Nad jego bezpieczeństwem czuwają opiekunowie. Jeżeli nie robią tego należycie, może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Z drugiej strony nadopiekuńczość też jest szkodliwą cechą u rodzica, warto znaleźć w tym wszystkim odpowiedni balans. 

Naturalny strach ma swój cel, chroni nasze zdrowie, jest to tzw. instynkt przetrwania. Czymś zupełnie innym jest strach który paraliżuje, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. Swoje małe "dziwactwa" mają dorośli i dzieci. Pytanie tylko, na ile uprzykrzają one nasze życie?

 

Czym jest Fobia?


Fobia jest nabytym, przesadzonym zachowaniem, gwałtowną reakcją na jakiś czynnik: sytuację,  przedmiot, zwierzę, innych ludzi itp. Zwykle fobie mogą dotyczyć spraw błahych, jak np. nadmierny strach przed pająkami, czy gryzoniami. Osobom postronnym tego rodzaju fobia może wydawać się śmieszna i zupełnie nieracjonalna. Jednak nas samych na widok pająka ogarnia paraliż i nie możemy nawet się poruszyć. 

Pewne rodzaje fobii utrudniają nawet normalne funkcjonowanie w społeczeństwie np. strach przed obcymi ludźmi. Znane fobie to: strach przed ciemnością, przed zamkniętą przestrzenią, strach przed wodą. Tak naprawdę fobii jest mnóstwo, a ich leczenie daje pole do popisu specjalistom. 

Fobie nabyte i nie leczone w dzieciństwie przechodzą do wieku dorosłego, wtedy sprawa może zrobić się o wiele bardziej skomplikowana. A zaczyna się zwykle niewinnie: żartem, przypadkiem, obejrzaną przez dziecko bajką.


Fobie powstają w dzieciństwie i wczesnych latach życia?


Małe dziecko poznając świat chłonie emocje jak gąbka. Powiela zachowania, utrwala pewne schematy. Zdarzają się rożne sytuacje, mamy wybór jak na nie zareagujemy. Zachowania niewspółmierne do sytuacji, histeria, to zdarza się kilkulatkom bardzo często. Jeżeli opiekun sam nie reaguje odpowiednio, wtedy dziecko zapamięta tylko nieracjonalne zachowanie i przeniesie go do życia dorosłego. 

Często lęki są przenoszone z rodziców na dzieci, dlatego nigdy nie należy przy dziecku dramatyzować i okazywać strachu. Swoją drogą stabilny emocjonalnie rodzic, to już połowa sukcesu w wychowaniu dziecka. Jeżeli sami nie radzimy sobie z emocjami,  może warto pomyśleć nad terapią? 


Jak pozbyć się Fobii?


Prosty przykład : Strach przed pająkami. Malec zobaczył Pająka i zaczyna płakać. Prawidłowa reakcja rodzica to uspokojenie dziecka, wytłumaczenie że nic złego się nie stało. Słowa "jesteś bezpieczny", "zobacz jaki ten pająk jest malutki, nie zrobi Ci nic złego", z pewnością mogą okazać się pomocne. 

Nie zawsze można wpłynąć na proces powstawania fobii. Fobia czasami rodzi się z głęboko zakorzenionych przekonań i najbardziej pierwotnych instynktów. Nasi przodkowie żyli w znacznie mniej ucywilizowanym świecie, w którym strach przed dzikimi zwierzętami nierzadko ratował życie. 

Nigdy nie należy lekceważyć strachu u dziecka. Odpowiednia reakcja rodzica, rozmowa, wsparcie u wychowawcy, czy grupy rówieśników może problem znacznie złagodzić. Czasami jednak strach może urosnąć do wielkich rozmiarów, zwłaszcza kiedy jest niezdrowo podsycany. 

Osoba dorosła może samodzielnie próbować przełamać lęki, ale w przypadku poważnej fobii nigdy nie będzie do łatwe. Potrzeba lat pracy, aby w końcu zacząć normalnie funkcjonować. Warto poczytać:
 https://mojefobie.pl/Strach-przed-pajakami-i-wezami.html.Wchodząc w link zobaczycie, że poradnik jest płatny. Myślę, że jeśli ktoś naprawdę szuka pomocy, to warto wykupić możliwość przeczytania całego poradnika. Zwłaszcza jeśli problem jest poważny, a na wizytę u specjalisty trzeba czasami długo czekać. 

Kosmetyczne nowości sierpnia

 


Koniec miesiąca to dobry czas na podsumowania kosmetyczne. Ostatnio  u mnie bardzo mało zakupów z działu beauty, nie mniej poczyniłam drobne uzupełnienie braków. Skupiłam się na produktach z rodzimej półki,  dwa kosmetyki Sylveco dla dzieci to wygrana w konkursie. Zapraszam na przegląd kosmetycznych nowości sierpnia. 

Kosmetyki dla dzieci, wygrana...


Sylveco dla dzieci 3 + to nowa linia która została stworzona dla starszych dzieci.  Z tej nowej serii obecnie stosujemy: Płyn do kąpieli z pianą, który naprawdę ma dużo piany i piękny owocowy zapach; Pianka do rąk uprzyjemnia codzienne mycie (wygrane w konkursie na Instagram #Sylvecodladzieci ).  Pasta do zębów bez fluoru zachęca syna do dbania o zęby. Podobno ma świetny smak. Mnie spodobało się bardzo funkcjonalne opakowanie, dzięki któremu w końcu nie marnuje się tyle pasty. 


Zamówienie ze sklepu internetowego SYLVECO 


Biolaven Odżywka-Mgiełka do włosów i skóry głowy, bez spłukiwania. Nowość marki, która pojawiła się niedawno. Obecnie zaczęłam jej używać,  atomizer jest bardzo wygodny i fajnie rozpyla płyn na włosach. Zaletą jest to, że w końcu pachnie tą lawendą, a na włosach lubię to szczególnie. 

Biolaven Żel myjący do ciała. Olej z pestek winogron & Olejek Lawendowy. Tym razem zapach jest bardziej winogronowy, ale dla mnie też w porządku. Żel nie pieni się jak szalony, co akurat dla mnie to plus. Nie wysusza skóry, a z tym miewam problemy i żele z SLS u mnie raczej nie przejdą. Z Biolaven miałam już: Szampon, Odżywkę, Płyn micelarny i żel do higieny intymnej. Wszystkie fajnie się u mnie sprawdzały. 

Vianek Kojący Balsam do ciała, do każdego rodzaju skóry, z ekstraktem z kasztanowca, był gratisem do gazety Zwierciadło (bodajże jeszcze w lipcu), ale stosowałam go z przyjemnością cały sierpień. Miłym zaskoczeniem był słodki zapach lawendy, który sprawdzał się w letnie wieczory. Nawilżenie i gładkość skóry były faktycznie zauważalne. 

Maseczki Vianek i Duetus - gratisy do zamówienia w sklepie Sylveco :  Normalizująca, Ujędrniająca, Łagodząca, Wzmacniająca. Z miłą chęcią zużyje je we wrześniowe dłuższe wieczory. 

Etja Olejek eteryczny Lawendowy to zakup ze sklepu zielarskiego stacjonarnie.  Okazał się pomocny kiedy komary dały się we znaki. Niestety końcówka wakacji przyniosła plagę tych owadów. Ten olejek naprawdę intensywnie pachnie, ale lubię jego zapach. 


Reszta nowości...

Z Klubu #MojaNivea otrzymałam w sierpniu: Nivea Sun Kids Swim&Play 50+ UVA/UVB Sun Lotion. Formuła z dekspantenolem wspiera barierę ochronną skóry, redukuje ryzyko alergii słonecznej. Spisał się podczas wakacyjnych szaleństw synka, faktycznie był trwały, nie spływał z wodą i był nie kłopotliwy w aplikacji. 

Tołpa Authentic Żel-peeling do mycia twarzy, gazetowy dodatek o pojemności 75 ml, fajnie było go wypróbować. Bardzo delikatny żel myjący do twarzy. Nie ściąga skóry, dobrze oczyszcza, sprawdza się w demakijażu wieloetapowym. Co do jego złuszczających właściwości, to dla mnie jest to raczej mało zauważalne. Drobinki złuszczające są mało ostre i nie podrażniają. 


To byłoby na tyle sierpniowych nowości. Kończą się wakacje i z pewnością będę szukać kosmetyków do jesiennej pielęgnacji. Moja skóra zwykle jesienią potrzebuje zmian, bardziej odżywczych formuł, jak też porządnej kuracji przeciw-zmarszczkom. 

Na koniec mam pytanie do czytelników bloga: Czy rezygnujecie z ochrony przed UV jesienią i  podczas pochmurnych dni? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na ten temat. 


Na co zwrócić uwagę kupując nową torebkę?

Jedni lubią buty, inni torebki. Jestem obecnie shoe-team, ale były czasy, że moja kolekcja torebek była spora. To takie małe, nieszkodliwe uzależnienie, które pozwala na wyrażenie siebie i podkreślenie swojej osobowości. Ubrania zmieniamy codziennie, dlaczego by nie zmieniać często torebek. 


Torebki małe i duże

Obecna moda daje pole do popisu jeśli chodzi o wybór torebki. Można przebierać w rozmaitych modelach, zmieniać torebki sezonowo, a nawet w zależności od nastroju czy wykonywanych zajęć. 


Pewne modele torebek nosimy na co dzień, jak np. Shopper, które pomieszczą nie tylko niezbędne rzeczy, ale też podręczne zakupy. Na okazje specjalne dedykowane są torebki eleganckie i gustowne, dopasowane do odświętnego stroju. Na party z przyjaciółmi wystarczy nam malutka torebeczka, do której mieszczą się klucze, telefon, chusteczki, pomadka, lusterko, perfumy itp. Wyjeżdżając na weekend z pewnością będziemy potrzebować większej, ale też wygodnej torby o sportowym stylu: https://baginning.com/c/side-bags/


Klasyczne kolory

Warto stawiać na klasyczną kolorystykę: czerń, beże, brązy, które to pasują do wielu naszych stylizacji. Czerwień może stanowić uzupełnienie nudnego biurowego look. Natomiast torebki kolorowe to wybór odważnych kobiet ceniących sobie niezależność. Niezależnie co wybierzemy: listonoszkę, worek, kuferek, ważne aby była wygodna w noszeniu i niezbyt ciężka: https://baginning.com/c/side-bags/l/going-out/. Nie ma nic gorszego niż wielka torba na szczupłej sylwetce, to nie tylko jest mało estetyczne, co niezdrowe. 


Wygodny plecak 

Na codzienne bieganie warto wybrać coś wygodniejszego. Plecak wydaje się tu dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza jeśli cierpimy na bóle kręgosłupa, ale nie tylko. Plecak to popularny model wybierany przez mamy, jak też młode dziewczyny, dla których liczy się luz i swoboda. Obecnie można kupić plecaki nie tylko sportowe, ale też takie które będą pasować do sukienek i żakietów. 


Decydując się na zakup nowej torebki, zawsze warto zastanowić się do jakich okazji i strojów ją będziemy nosić:  https://baginning.com/c/ladies-backpack/ .


Zwróćmy uwagę na to, czy torebka pomieści wszystkie niezbędne nam na co dzień rzeczy, ale też czy nie będzie zbyt ciężka. Warto czytać wymiary torebek podane w sklepach internetowych. Również materiał z którego wykonano torebkę ma znaczenie. Wyroby skórzane zwykle są bardziej ciężkie, a liczba okuć i łańcuchów może okazać się zbyt przesadzona. 


Masz to we krwi. Morfologia Hashimoto Cholesterol. Wyniki Diety ...

 


Książki od zdrowiu to zdecydowanie jedne z moich ulubionych. Jeszcze w sierpniu wpadł mi w ręce poradnik: "Masz to we krwi. Morfologia Hashimoto Cholesterol" autorstwa Pauliny Ihnatowicz i Emilii Ptak. To dwie dietetyczki, które postanowiły w przystępny sposób wyjaśnić nam w jaki sposób  interpretować wyniki badań krwi i inne. Biorąc pod lupę trzy najbardziej powszechne choroby, zaburzenia z którymi zmagają się kobiety (ale nie tylko), w miarę przystępny sposób wyjaśniają mechanizmy, przyczyny tych schorzeń oraz sposoby walki o zdrowie. 


Ile razy robisz badania krwi, dostajesz wyniki do ręki i nie wiesz co dalej? 

Zwykle powinno się z nimi pójść do specjalisty, ale jak to teraz jest sami wiecie. Lekarze pierwszego kontaktu nie chcą nam dawać zleceń na badania, więc chodzimy i płacimy. W książce jest podana lista badań które mamy prawo zrobić sobie bezpłatnie raz do roku (są to jednak zalecenia z 2019roku).

 

"Masz to we krwi" to baza wiedzy o zdrowiu dla każdego


Książka została podzielona na cztery części: W pierwszej omawiane są Krew i układ odpornościowy. Dokładnie opisany jest skład krwi oraz funkcję jakie pełnią poszczególne elementy. Jest to temat naprawdę fascynujący i dający do myślenia. Warto przypomnieć sobie też zasady działania układu odpornościowego, zwłaszcza teraz przed nadejściem sezonu grypowego.

Po przeczytaniu pierwszej części nabrałam motywacji do zmiany diety i od tygodnia unikam cukru białego. Kolejna ciekawostka, to liczba łyżeczek cukru po spożyciu których nasz układ odpornościowy dostaje zapaści, ale nie zdradzę Wam ile to, bo warto zajrzeć do książki. Nawiasem, to warto się zastanowić nad tym kiedy podajemy dzieciom słodycze i skojarzyć to później z tym dlaczego ciągle łapią infekcje? Z drugiej strony układ odpornościowy u dzieci działa zupełnie inaczej i sam brak chorób wcale nie świadczy to tym że działa on poprawnie (kolejna ciekawostka).W tej części zostały też omówione przyczyny i rodzaje niedokrwistości. Bardzo pomocne, zwłaszcza jeśli ktoś nie radzi sobie z anemią. 

Druga cześć książki to Morfologia. Mamy dokładnie opisane  w jaki sposób interpretować wyniki Morfologii. Poszczególne rodzaje zaburzeń są dokładnie przedstawione w formie tabel i omówione na różnych przypadkach osób. Jest to bardzo wygodne, gdyby akurat zrobić morfologię, wtedy można porównać jakiego rodzaju są dysproporcje i zaburzenia. Przyznam, że gdy robiłam morfologię w pierwszym odruchu zawsze szukałam odpowiedzi u dr Google, a jednak książka napisana przez specjalistki jest bardziej wiarygodnym źródłem. W książce jednak jest wyraźnie zaznaczone, że nie zastąpi ona wizyt u lekarza. 

Trzecia cześć: tarczyca zainteresowała mnie najbardziej. Dokładnie są omówione funkcje tarczycy, co jest potrzebne do jej zdrowia, na czym polega nadczynność i niedoczynność oraz choroby autoimmunologiczne (m.in. Hashimoto). Podobnie jak w dziale o morfologii jest dokładna analiza poszczególnych schorzeń jak też przykładowe wyniki badań, ich interpretacja oraz dobór odpowiedniej diety i suplementacji. Bardzo dobrze są opisane schorzenia, które wpływają na dysfunkcje tarczycy.

Czwarta część wbrew pozorom nie tylko przydatna seniorom: Lipidogram. Cholesterolowe fakty i mity z którymi nadal się zmagamy, bo lekarze nie dysponują aktualną wiedzą i nadal na siłę zwalczają u pacjentów "za wysoki" cholesterol. Kolejny ciekawy smaczek w tej książce, to skąd  tak naprawdę bierze się podwyższony poziom cholesterolu? Jakim kłamstwem karmią nas media, tv, medycyna konwencjonalna? Skąd bierze się blaszka miażdżycowa i dlaczego cholesterol został okrzyknięty winnym, bo znalazł się "na miejscu zbrodni" w zupełnie innej roli niż mu przypisano. Spodobały mi się też przykłady zdrowej diety przeciwzapalnej, a także jakie badania pomocnicze wykonać w przypadku wysokiego cholesterolu. 

Bardzo przydatny dodatek na zakończenie książki to dokładna lista badań dla kobiet i mężczyzn w konkretnych przedziałach wiekowych. Co badać, na co zwrócić uwagę. 


W książce najbardziej spodobały mi się dokładne analizy diety i suplementacji skierowanej na poszczególne dolegliwości. Brakuje mi takiej wiedzy u lekarzy zajmujących się nawet poszczególnymi narządami. Zwykle lekarze dają nam leki np. na problemy z tarczycą dostajemy hormon , który trzeba brać do końca życia, ale tak naprawdę nie rozwiązuje on przyczyny choroby. W dodatku do dziś krążą niesprawdzone fakty o spożywaniu niektórych pokarmów które tak naprawę miałyby szkodzić, a tak naprawdę tego nie robią. Oczywiście większość tych schorzeń to choroby cywilizacyjne spowodowane złym trybem życia i odżywianiem. Wniosek z którym się zgadzam i który jest przytoczony nie pierwszy raz:  naukowcy są w stanie udowodnić wszystko co im pasuje, czy też ich sponsorom.

Książka "Masz to we krwi" z pewnością nakieruje Was na dobre tory zarówno w sprawach żywieniowych,  jak też uczuli na inne aspekty niezbędne dla dobrego zdrowia i samopoczucia. Bardzo motywujący poradnik. 

Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog