Dobry kurs On line? CRP Wrocław + Wybierz i wygraj kurs dla siebie

kurs on line

Czy kobieta siedząc w domu z dzieckiem może się rozwijać?


Jako matka nie mogę oprzeć się wrażeniu, że moje życie nie jest pod kontrolą. Ciągły brak czasu, zmęczenie i brak motywacji potrafią odebrać chęć do działania. Zwłaszcza kiedy czuję, że stoję w miejscu i nie rozwijam się.
To było moje zdanie kiedyś, obecnie wyzwoliłam się z tych stereotypów, choć pewne problemy nadal pozostają nie rozwiązane np. ciągły brak czasu.
Wszystko jednak zależy od chęci, organizacji i własnego nastawienia. Obecnie kobiety, które zdecydują się na rezygnację z pracy zawodowej mają wiele możliwości do wyboru. Wcale nie trzeba tylko siedzieć w domu i zajmować się dzieckiem. Wspaniałe jest to, że mamy dostęp do internetu. Dzięki temu nawet nie wychodząc z domu można się szkolić i rozwijać.

Na początek wybrałam kurs, który powinien mi pomóc lepiej się zorganizować: Kariera i Macierzyństwo, na platformie kursów online CRP Wrocaław, wszystkie kursy możecie zobaczyć TUTAJ.

Pojęcie Kariera bywa często mylone  i źle określane.


Długo robiłam sobie wyrzuty, że nie pracuje zawodowo. Syn poszedł do przedszkola, a ja tkwiłam w poczuciu, że jestem gorsza. Nie pracuje, siedzę w domu, tracę czas, nie zarabiam.  Społeczeństwo wcale nie pomaga. Panuje przekonanie, że jest równouprawnienie i kobieta ma pracować, niezależnie od tego czy ma dzieci czy nie ma. Układ partnerski to recepta na idealny związek? Nie oceniam wyborów innych mam. Lecz sama wiem, że w obecnej sytuacji do pracy na etacie nie mogę wrócić.

Potrzeba świadomości, że wszystko zależy tak naprawdę tylko ode mnie.


Czy wiecie, że nawet poszłam do psychologa, bo moje poczucie wartości sięgnęło dna. Niestety psycholog nie pomógł nic, ale czego oczekiwać po wizycie na nfz.
Swoje poczucie wartości buduje mozolnie od paru miesięcy, od kiedy weszłam na ścieżkę rozwoju osobistego, co się okazuje?
Kiedy zaczęłam ten kurs: Kariera i Macierzyństwo, dowiedziałam się że pojęcie kariery to również rozwój osobisty. Wcale nie muszę przesiadywać w pracy parę godzin dziennie i spełniać się na etacie.

Kobieta może rozwijać się będąc mamą. 


Są różne możliwości rozwoju także kursy online na crp.wroclaw.pl. Teraz wiem, że prowadząc bloga również robię karierę i mogę z tego czerpać radość. Pieniądze nie są wyznacznikiem sukcesu czy życiowej satysfakcji. To co sadzą o  mnie inni ludzie również nie jest ważne.
Wybór odpowiedniego kursu, zgodnie z zainteresowaniami pozwoli wypełnić braki w wykształceniu.
Z tym kursem trafiłam po prostu w samo sedno, bo będąc blogerką robię już swoją karierę. Poświęcam na prowadzenie bloga tyle czasu ile mogę. Mogę być z synem kiedy jest chory, nie muszę się martwić kto go odbierze z przedszkola. Jestem z nim tu i teraz, to kiedyś zaprocentuje.

Kurs na CRP Wrocłam dał mi możliwość poukładania sobie wszystkiego na nowo. Zobaczyłam, że w moim życiu brakuje organizacji i planowania. Co prawda mam kalendarze i spisuje bieżące sprawy. Jest jedno ALE, nie robię tego regularnie. Wiadomo, że macierzyństwo przynosi różne niespodzianki i kiedy syn zachoruje to wszystko jest wywrócone do góry nogami. Trzeba jednak to umieć przewidzieć i plany zmieniać na bieżąco. Nie ulegać presji, szanować swoje zdrowie psychiczne i ustalić priorytety. Są skuteczne triki na wykrycie i wykluczenie rzeczy, które mój czas zabierają.



Nie zależnie czy macie dzieci, czy szukacie dla siebie ścieżki rozwoju warto wybrać dla siebie odpowiedni kurs. Możliwość szkolenia się przez internet jest sprawą prostą, nie zabiera tyle czasu co szkolenia stacjonarne i przede wszystkim jest bez stresowe.
Myślałam, że taki kurs przez internet nie wiele może zmienić w moim życiu. A jednak dzięki niemu zrobiłam kolejny krok. Uświadomiłam sobie sprawy, o których nie miałam pojęcia.

Wybierz kurs dla siebie. 


Czytelnik bloga, który zgłosi się w komentarzu i uzasadni swój wybór kurs dostanie za darmo. Wybiorę najciekawszą według mnie jedną odpowiedź.Proszę nie pisać długich poematów.


Regulamin KONKURSU:

1. Organizatorem tego "konkursu", jest blog: www.retromama.blog

2. Konkurs odbywać się będzie na terenie Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od 27 listopada 2019 do 6 grudnia 2019 do godz. 23:59, na zasadach wskazanych w niniejszym regulaminie.

3. Konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich, zamieszkałych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, które spełnią warunki określone w niniejszym regulaminie.


4. Zasady konkursu:

A. Konkurs ogłoszony zostanie przez Organizatora na stronie internetowej www.retromama.blog

B. Aby wziąć udział w Konkursie należy:

- Opisać w komentarzu pod tym wpisem dlaczego właśnie Ty chcesz skorzystać z wybranego kursu
- Zostawić  adres e-mail celem kontaktu w przypadku wygranej
-  polubić firmę CRP Wrocław na facebooku https://www.facebook.com/CentrumRozwojuPersonalnego/
- obserwowanie bloga nie jest konieczne, ale mile widziane

C. Do konkursu nie zostaną dopuszczone wpisy, które:

-  naruszają prawo obowiązujące w Polsce,
-  naruszają prawa i uczucia osób trzecich,
-  zawierają treści powszechnie uznane za społecznie niewłaściwe i naganne moralnie.

D. Uczestnicy konkursu zobowiązani są do zapoznania się z Regulaminem Konkursu. Udział w konkursie, oznacza akceptację wszystkich punktów Regulaminu.

E. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za:

- zgłoszenia, które nie zostały opublikowane z przyczyn od niego niezależnych,
- podanie nieprawdziwych danych lub danych osoby trzeciej przez Uczestników. Podanie nieprawdziwych danych skutkuje odebraniem prawa do nagrody.


F. Nagroda:

- Ze wszystkich prawidłowych zgłoszeń Partner konkursu – autor bloga – wyłoni jednego zwycięzcę konkursu.
- Nagrodą główną w Konkursie jest wybrany kurs ze strony https://www.crp.wroclaw.pl/
- Organizator poinformuje zwycięzcę Konkursu drogą elektroniczną, na adres e-mail wskazany przez autora.
- W Konkursie jeden uczestnik może otrzymać prawo do jednej nagrody.

G.Organizator nie odpowiada za błędne podanie przez Zwycięzcę adresu do korespondencji.


H. Prawa autorskie:

- Uczestnicy Konkursu poprzez dokonanie zgłoszenia, oświadczają, że przysługują im wyłączne i nieograniczone prawa autorskie oraz prawa pokrewne do ich Utworów.
- Uczestnicy zrzekają się jakiegokolwiek wynagrodzenia za korzystanie z pomysłów przez nich zgłoszonych zgodnie z niniejszym Regulaminem.

I. Postanowienia końcowe

- Regulamin znajduje się do wglądu na stronie internetowej www.retromama.blog.
- Wszelkie pytania i uwagi można kierować na oficjalny adres e-mail bloga .
- Złamanie ustaleń regulaminu Konkursu przez Uczestnika będzie oznaczało jego wykluczenie z uczestnictwa w Konkursie.

J. Nadesłane na Konkurs dane osobowe uczestników mogą być przetwarzane przez Organizatora wyłącznie w celu wykonania ich obowiązków związanych z Konkursem oraz w celach informacyjno-marketingowych Organizatora. Dane będą chronione zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. Nr 133/97, poz. 883). Uczestnikom Konkursu przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Prezenty z pomysłem, na Święta i nie tylko




Czekam na ten grudzień jak na objawienie. Odliczam ostatnie, paskudne dni listopada. I tak sobie myślę, co bym chciała dostać na Mikołaja? Dużo spokoju, cierpliwości, wolne minuty na medytacje i spacer na świeżym powietrzu. Wpadłam na pomysł stworzenia listy nie typowych, bo nie materialnych prezentów o które możecie poprosić Św. Mikołaja. Jeszcze parę dni, to jest czas na napisanie listu.



Lista nietypowych prezentów, na które nie wydasz majątku a na pewno poprawią nastrój obdarowanemu i Tobie :



Kolacja, przy świecach,  czy tylko wypad na pizze. 

Z mężem, przyjaciółką, siostrą. Wspólne wyjście, rozmowa, posiłek w towarzystwie. W czasach kiedy brakuje nam realnego kontaktu z drugą osobą to naprawdę może być luksus. A po drugie, fajnie jest czasem pójść na gotowe jedzenie.


Mikro-wyprawa, do lasu, na łono natury. 

Jest zimno i nie przyjemnie, lecz nie znaczy  to, że trzeba się schować pod koc i już nie wychodzić do maja z domu. Krótkie wyprawy nie są kosztowne, a sprawiają radość. Fajnie jest odkrywać wspólnie nowe miejsca. Często w bliskiej okolicy też jest sporo do obejrzenia i nie trzeba wcale wycieczki za granicę, aby doświadczyć czegoś nowego.


Opieka na dzieckiem, mama ma wolne i robi co chce. 

Wiele mam cierpi na totalny brak czasu tylko dla siebie. Kochają swoje dzieci, ale marzą o chwili samotności. Dajmy im szansę na odrobinę wytchnienia. Zestresowana matka nie jest dobrym opiekunem. Kobieta musi się regenerować, a czasem przy tym brzdącu ciężko o regenerację. To nie prawda, że dzieci są złe bo męczą. Bywają absorbujące, ale kiedy zatęsknią za rodzicem potrafią być naprawdę grzeczne. Korzyść dla obu stron.


Rozmowa, szczera od serca.

Kiedy ostatnio rozmawiałaś z mamą, z mężem, z siostrą. Tak na sto procent. Nie liczą się pogaduszki w biegu, rzucane w pośpiechu słowa. Warto pobyć z bliskimi tak na 100 % . Porozmawiać od serca. Potrzebujemy czasu dla bliskich, to chyba rzecz najważniejsza, cały sens nadchodzących Świąt. Być razem, bez tej otoczki. Chociaż wiadomo, otoczka jest przyjemna. Atmosfera Świąt powinna być w sercu. To wybaczenie, zrozumienie, pozytywne myśli. Nie komercja, nie przepych i popisywanie się kto ma większą choinkę i więcej światełek.


Zrób coś dobrego, ty stań się Mikołajem. 

Dowiedz się, kto w okolicy potrzebuje pomocy.  Może trzeba zanieść karmę, czy koc do schroniska. Albo odwiedzić seniorów w domu spokojnej starości. A może zrobić paczkę, przebrać się za Mikołaja i odwiedzić sąsiadkę z dzieciakami.  Pomysłów na sprawienie przyjemności drugiej osobie może być wiele. Warto myśleć o innym, nie tylko o sobie i swoich potrzebach.



Podkład mineralny w Kremie czy sypki? Neve Cosmetics

kosmetyki do makijażu


Podkład mineralny w kremie, czym jest i dla kogo przeznaczony?


To produkt, który łączy w sobie zalety sypkiego podkładu mineralnego z łatwością aplikacji w kremie. Można nakładać palcami, nie potrzebne żadne akcesoria do makijażu.
Z założenia będą z niego zadowolone osoby, które poszukują w podkładzie nawilżenia i pielęgnacji.

Z reguły jednak podkłady mineralne sypkie również dobrze pielęgnują cerę. Czasem podkład sypki może wyglądać gorzej na cerze suchej, zaniedbanej, ale moim zdaniem każdy rodzaj makijażu wymaga zadbania o stan cery. Makijażem nie przykryje niektórych niedoskonałości. Do tego celu służą korektory.

Podkład Mineralny w kremie Creamy Comfort Neve Cosmetics :


Wegetariański, wegański fluid, formuła bez silikonu. Nawilżający, wzbogacony olejem Jojoba i Kwasem hialuronowym.

Skład, INCI:

Aqua (Water), Glycerin, Octyldodecanol, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Sucrose Palmitate, Sucrose Tristearate, Silica, Simmondsia Chinensis Seed Oil [Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil], Sodium Hyaluronate, Sodium Phytate, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Tropolone. May Contain +/-: CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides).

podkład mineralny

Odcień Medium Warm,  dla jakiej karnacji?


Ponieważ korzystałam z formy sypkiej minerałów Neve Cosmetics, wybrałam więc ten sam kolor z podkładu w kremie. Myślę, że była to dobra decyzja, bo nie ryzykowałam błędu.

Jak zaleca producent podkładu odcień Medium Warm przeznaczony jest dla karnacji średniej, o złotawym odcieniu, która szybko się opala. Ładnie prezentuje się na typie urody tzw. śródziemnomorskim.


kolor

Swatche podkładu na ręce:


swatche podkładu Neve cosmetics

Po roztarciu na skórze:

Neve Cosmetics Medium Warm


Wrażenia  ze stosowania podkładu Neve Cosmetics w Kremie


Wybrałam ten podkład, bo liczyłam po ciuchu, że obejdę się bez aplikacji kremu nawilżającego  z rana. Niestety byłam w błędzie. Może i mogłabym go tak stosować latem, bo sam w sobie cery nie przesusza. Nawilżenie, które zapewnia dla mnie jest zbyt mało wystarczające. Nie jest to dla mnie wadą, po prostu oczekiwania były zbyt duże. W przypadku takich oczekiwań  lepiej sięgnąć po Krem BB dostosowany do typu cery.

Jak widać, podkład mineralny w kremie bardzo ładnie rozciera się na skórze, wtapia wręcz. Jednak na dłoni wygląda to inaczej niż na buzi. Z pewnością nie można go położyć na gołą skórę, chyba że mamy cerę tłustą i nie przesuszającą się. Wykazuje skłonność do osiadania w rozszerzonych porach skóry, natomiast zmarszczek nie podkreśla i to jego największa zaleta. Podkład na buzi pokazywałam wam Tutaj.

Po zastosowaniu Podkładu mineralnego w kremie buzia wygląda o wiele lepiej. Nie ma ciężkiego efektu maski. Skóra jest wygładzona, wygląda młodziej. Produkt nie kryje wielkich niedoskonałości, ale sprawia że np. wypryski stają się mniej widoczne.  Nie powoduje nowych niedoskonałości. Odcień dobrze dostosowuje się do karnacji, nie wygląda sztucznie.

Jeśli bym miała wybrać Podkład mineralny w kremie czy sypki?


Tu zawiodę Was, bo kocham obie formy aplikacji i wybieram je w zależności od nastroju i czasu jakim dysponuje.
 Z obiema formami trzeba umieć pracować. Ale odrobina praktyki i wszystko wygląda super.
Po prostu lubię ten efekt jaki dają minerały na skórze. Naturalny, podkreślający urodę. Czuję, że maluję się w zgodzie z naturą.
Warto wybrać formę podkładu jaka nam najbardziej służy. Wtedy makijaż staje się przyjemnością.


Plany i marzenia na koniec roku

forest


Dziś przypadkiem dotarłam do wpisu sprzed roku: Marzenia na listopad.


Przeczytać możecie go Tutaj. I tak sobie patrzę, jak małe to sprawy były i w sumie to wszystkie udało się zrealizować. Metoda spisywania planów działa i nawet w małych założeniach warto dotrzymać sobie słowa.

Koniecznie więc muszę napisać moje Marzenia i Plany w tym roku jeszcze.

Co prawda pisałam już w tym roku: Plany i Przemyślenia na ostatni kwartał roku : TUTAJ. Lecz skoro mam nowe założenia, więc też je sobie spiszę. A przy okazji podzielę się z czytelnikami, bo widzę, że lubicie takie wpisy.

 Ostatnie miesiące tego roku stają się dla mnie trudne, ale staram się wykrzesać w sobie więcej wiary i pozytywnego myślenia. Mam parę planów i na koniec tego roku.

A jakie można mieć marzenia na koniec tego roku?


Wiele z nas robi postanowienia Noworoczne, a Stary Rok okazuje się już przegrany?
Czy kiedy pozostało nie wiele tych dni, czy coś jeszcze mogę zmienić, czy dać sobie spokój i zacząć od nowa - z nową datą. Usiąść sobie spokojnie i już nic nowego nie rozpoczynać. Nie należę do tego typu osób.

Siedzę w domu z dzieckiem, to nie mam prawa się rozwijać? nic bardziej mylnego.


Właśnie zapisałam się na kurs na Platformie kursów on line: www.crp.wroclaw.pl/
Wchodząc na stronę możecie obejrzeć jakiego rodzaju są to kursy. A czy warto, o tym dowiem się jak kurs już zrobię. Na razie mam w planie kurs "Kariera i Macierzyństwo". Wybrałam taki, ponieważ mam wielki problem pogodzić to wszystko razem. Mam nadzieję, że kurs pozwoli mi się w końcu lepiej zorganizować i pójść do przodu. 


Nadal chcę dbać o rozwój duchowy i  o moje ciało.


Jedno drugiemu nie przeczy, a wręcz wspiera się nawzajem. W końcu w zdrowym ciele zdrowy duch.

 Raz w miesiącu chodzę na fizjoterapie. Jednak ćwiczenia staram się wykonywać codziennie. Kiedy mam dwa, trzy dni przerwy to od razu czuję się gorzej. Kręgosłup dokucza, sylwetka robi się gorsza. Pójście na tą fizjoterapie to najlepsza rzecz, jaką mogła dla siebie zrobić od czasu ciąży. Bardzo mnie cieszy, że przełamałam wstyd  i udostępniłam wpis na blogu, który spotkał się z tak dobrym przyjęciem przez czytelników bloga. 

O terapii rozejścia Mięśni prostych brzucha pisałam TUTAJ. 


A co z rozwojem duchowym?
Słowo ostatnio modne w internecie. Dla mnie to docieranie do prawy, temat jednak trochę ciężki do pisania. Dlaczego? Bo spotykam się z różnymi rekcjami na moje zainteresowania. Wiem jedno, jeśli ktoś ma umysł zamknięty, to szkoda z takim człowiekiem wchodzić w dyskusję. Szacunek dla cudzych poglądów to sprawa fundamentalna jeśli chodzi o rozwój. 

Kończę teraz czytać dwie wspaniałe książki:

"Zdrowie Emocjonalne" Osho , z tą książką nie mogę się rozstawać. Jest w niej tyle prawdy o mnie samej. Tyle odpowiedzi na nurtujące mnie od dawna pytania. 
"Podróże poza ciałem" R.A. Monroe, dość dziwna pozycja, która otwarła mi oczy na moje własne, dziwne przeżycia. 
Miałam nie wspominać o tym na blogu, jednak pewna osoba dodała mi odwagi. Recenzje książek pojawią się  wkrótce.  


Tak w skrócie wyglądają moje założenia na ostatni miesiąc roku 2019. Nie są to sprawy wielkie, ale dla mnie ważne. Dziękuje każdej osobie, która czyta moje teksty w całości. 












"Uśmiech losu" Katarzyny Michalak

book from Cristmas


Czas biegnie nieubłaganie i za chwilkę już druga połowa listopada. Rozglądacie się już za prezentami na Gwiazdkę?
Ja nigdy nie zostawiam tego na ostatni moment, bo grudniowa nerwówka mi nie potrzebna.

Są takie prezenty, które prawie zawsze ucieszą, a mianowicie książki. Dziś zaprezentują Wam książkę pełną wzruszeń, która uświadomi Wam co jest najważniejsze w ten piękny czas:

Katarzyna Michalak "Uśmiech losu"


Coś dla mamusiek, dla wielbicieli zwierzaków i ogólnie dla poszukujących sensu życia.

Bo książki Pani Katarzyny zawsze poruszają serce, dając chwilę na odsapnięcie od obowiązków.
Jest w nich magia, czyta się je z wielką przyjemnością, otrzymując taką błogość.
Bohaterowie tych książek zmagają się z wielkimi dramatami, lecz wychodzą z nich cało.

Kolejna część Sagi Mazurskiej, której nie miałam okazji przeczytać, ale wszystko jeszcze przede mną. Spotykamy tu bohaterów znanych z wcześniejszych części, ale są też nowe postacie.
Ludzie o szlachetnych serach, którzy stracili sens życia przez tragiczne wydarzenia. Nigdy nie jest jednak za późno, aby podnieść się z dołka. Kiedy spotyka się ludzi, którzy nadają życiu nowy bieg.

Czasem stara miłość się wypali, ale przychodzi nowa. Zerka nieśmiało tak, że nie zawsze można ją dostrzec. Wlewa w serce radość, pokój i nadzieję.

Tak jest w przypadku bohaterów książki, którzy na jej kartach powoli się poznają i zakochują w sobie. Natalia i Bartosz, oboje nie mieli łatwego życia. Nie tyle los bywał nie łaskawy, co i ludzie dołożyli trosk i zmartwień. Między ich losy wplata się tajemnicza nieznajoma, która też jest zagubiona i nieszczęśliwa.  Jak zwykle jednak nie zdradzam szczegółów.

  A Co jest ważne w Święta Bożego Narodzenia? 

Nie liczy się  ten wyścig o najlepiej zastawiony stół, bo przecież dla niektórych ludzi to rzecz zbędna.
Boże Narodzenie, to ludzie wokół nas. Przyjaciele, którzy bezinteresownie wyciągają pomocną dłoń.
Dzieciaki, zwierzęta napełniają dom radością i ciepłem.

A wredne kreatury zawsze będą na świecie. Być może to po prostu ludzie, którzy też się zagubili. Może i dla nich przyjdzie czas odkupienia.

Książkę Katarzyny Michalak oczywiście polecam, nie musicie czekać do świąt aby ją przeczytać. Premierę miała  13 listopada.  Idealna też na listopad...


Kosmetyki Biobaza, warte poznania?

biobaza polska



Dzisiaj parę słów na temat kosmetyków Biobaza, które testuje od października.
Kosmetyki produkowane w Chorwacji. Dostępne, z tego co wiem w sklepie internetowym: biobazaonline.pl.

Zostałam poproszona o umieszczenie kodu rabatowego dla czytelników:
BIOBAZA50 na minus 50 %.


Sensitive Dental Pasta do zębów pielęgnująca wrażliwe zęby i dziąsła. Pięciornik i Szałwia. 


Producent obiecuje zmniejszenie nadwrażliwości zębów i dziąseł na wysokie i niskie temperatury. Skuteczne działanie maja zagwarantować wyciągi roślinne z szałwii, pięciornika i kurzego ziela. Pasta nie zawiera fluoru.

Stosowanie u dzieci dopuszczalne powyżej 12 roku życia, zapewne przez te wyciągi roślinne w składzie oraz olejki eteryczne użyte do konserwacji produktu. Skład pasty jest krótki i prosty.
W smaku pasta nie jest mocno odświeżająca, pomimo że w składzie widzę też wyciąg z mięty i mentol.

Osobiście lubię, gdy pasta ma bardziej odświeżający smak. Jednak Pasta Biobaza dobrze myje zęby i usuwa z nich osad.
Obecnie nie mam żadnej pasty z fluorem. Według mnie nadal jest to kontrowersyjny składnik w produktach stosowanym doustnie.


Bee Balm Balsam ochronny do ust.


Forma sztyftu akurat idealna do torebki. Obecnie nie wyobrażam sobie bez tego balsamu wyjść z domu, gdyż chroni on bardzo dobrze usta przed wiatrem i chłodem. Daje tłustą i trwałą powłokę na skórze.

Mój Balsam zawiera SPF 15 i w składzie widnieje filtr przeciwsłoneczny ochronny, co dla mnie na obecną porę roku jest obojętne.

W sklepie internetowym Biobaza widzę pięć rodzajów Balsamów i nawet jest wersja dla dzieci.



Body&Hair 3w1 Żel pod prysznic z różą i geranium.


Opakowanie z pompką 400 ml.

Ten Żel dumnie zajmuje miejsce na wannie w łazience. Tuż po mydle naturalnym jest moim ulubionym produktem do mycia i kąpieli.
Zdarza mi się stosować go w roli płynu do kąpieli. Ma piękny, naturalny zapach róży, obok którego nie można przejść obojętnie. Idealny do wieczornej relaksującej kąpieli.

Co ważne produkt nie wysusza skóry, co w moim przypadku jest bardzo istotne. Mam skłonność do suchej skóry zwłaszcza jesienią.  Po myciu z tym żelem skóra jest gładka, jakby ukojona i nawilżona. Oczywiście po myciu ciała balsam jest niezbędny o tej porze roku.

Nie próbowałam stosować tego żelu do mycia włosów, ale myślę, ze przez łagodniejsze substancje myjące może się sprawdzić w tej roli.

Zawiera oczywiście detergenty, jak wiele produktów, które mają za zadanie myć. Każdy jednak musi sprawdzić na sobie, które substancje szkodzą, a które nie.


Body Mleczko do ciała z organicznym Olejem konopnym.


Kolejny  hit z pielęgnacji Biobaza. Duże opakowanie 400 ml. Myślę, że starczy mi na cały sezon jesień-zima. Nie zmieniam zbyt często tego kosmetyku jeśli dobrze mi służy.

Mleczko Biobaza zawiera cenny w kosmetyce Olej konopny bio, który ma właściwości odżywcze, regeneruje naskórek oraz dobrze chroni.

Faktycznie tak jak obiecują produkt ma lekką konsystencję, przez co szybko się wchłania. Pozostawia ochronną warstwę na skórze. Przyjemnie otula, ale nie natłuszcza nadmiernie. Idealna opcja, kiedy chcemy szybko założyć ubranie.

Pozostawia subtelny, zmysłowy zapach, który pochodzi od naturalnych olejków m.in. sandałowy. Pachnie jak naturalne ekskluzywne perfumy.



Hair Color Forever Szampon do włosów farbowanych.



Ostatni produkt z gromadki Biobaza, który zdążyłam poznać najmniej. Obecnie preferuje inną formę mycia włosów. Jednak umyłam nim włosy parę razy w październiku.

Tuba zawiera 250 ml produktu o żelowej formie i lekko perłowym brązowym kolorze.
Zapach moim zdaniem owocowy, ale nie kwaśny. Dość ładny i przywodzi na myśl dobre skojarzenia.

Szampon przeznaczony jest do włosów farbowanych. Akurat w październiku miałam epizod z farbowaniem.  Co mogę stwierdzić, że po tym szamponie włosy zyskują lepszy połysk.  Z pewnością jednak po myciu konieczna jest odżywka, bo włosy robią się trochę sztywne.


Na koniec parę słów na temat opakowań.

Nie pochwalam tego, że są z plastiku PET.  Póki nie ma skutecznego recyklingu tego typu opakowań lepiej powstrzymywać się przed zakupem. Wierzę jednak, że marka która ma takie pozytywne ideały jak naturalne składniki, olejki eteryczne jest w stanie zmienić opakowania na lepsze.


Intuicja w macierzyństwie

dzieciak



Czym jest intuicja?


Intuicja to nasz wewnętrzny głos i osobisty doradca, który ratuje nie tylko w sytuacji krytycznej, ale pomaga w codziennych sprawach. Działa na wielu polach. Zdarza się jej wybrać inna trasę dojazdu do domu. Budzi w środku nocy, kiedy zdarzy się coś złego na drugi dzień. Pozwala dobierać trafniej przyjaciół. A w relacji matka- dziecko też potrafi nieźle pomagać. Jako matki jesteśmy nieraz zdane na jej pomoc. Wielokrotnie pomogła mi uniknąć nie potrzebnych nerwów i wizyt lekarskich
Ostatnie wydarzenia w życiu ewidentnie pokazują, że intuicja mnie nie uratuje od całego zła tego świata.

Czy matka, która kieruje się emocjami może polegać na intuicji?


Pewnie niektórym może wydawać się to głupie, ale ja zawsze wiem kiedy pójść z synem do lekarza, a kiedy dać sobie spokój. I wcale nie narażam go na utratę zdrowia, czy groźne komplikacje. Wiem, że są matki co nawet z katarem pójdą. Nasz były pediatra twierdził, że osłabione katarem dziecko może złapać w przychodzi coś znacznie gorszego. Dlatego lepiej czasem podać syrop na gorączkę i zostać w domu.

Druga sprawa to nasze wędrówki po specjalistach i to już od czasu, kiedy syn był jeszcze nie narodzony. Nie wiem co z tą służbą zdrowia jest, ze doszukuje się chorób i wad w moim dziecku? Pewnie, że mają swoje procedury, których muszą dopełnić. Może powinnam się cieszyć, gdy lekarz wystawia skierowania. Bo mogę przebadać dziecko dokładniej.  A po raz kolejny przekonałam się, że moje dziecko jest zdrowe, tylko po prostu trochę inne. Ma swoje tempo rozwoju, trzeba go zrozumieć i dopasować się do jego potrzeb. A chodzenie po szpitalach doprowadziło tylko do tego, że złapał paskudnego wirusa. Gdybym zaufała sobie do końca, to obyłoby się bez tego nie potrzebnego cierpienia. Ale cieszę się, że już wszystko dobrze.

Polegaj tylko na sobie, zaufaj intuicji.


Chciałabym to doradzić wszystkim mamom, którym wydaje się że lekarze i służba zdrowia są nieomylni. Zawsze czytajcie, szukajcie dalej i więcej. Nie dajcie sobie wmówić że Wasze dziecko jest opóźnione, gorsze, wymaga terapii, czy leczenia. Jest literatura fachowa, inni specjaliści. Może lepiej jest zapłacić za wizytę prywatną, niż narażać dziecko na komplikacje zdrowotne. Wbrew ogólnym przekonaniom internet to też źródło wiedzy. I przede wszystkim intuicja, ona Was poprowadzi najlepiej. 

Powyższy wpis nie stanowi porady rodzicielskiej, a jedynie jest wynikiem moich luźnych przemyśleń.


Terapia rozejścia mięśni prostych brzucha

belly

Wiele osób ma problem z tzw. brzuszkiem. Nawet szczupłe sylwetki mogą być zniekształcone przez nadmiernie wydęty brzuch.


Stanowi to nie tylko defekt estetyczny, ale jest problemem zdrowotnym.
Wpływa na postawę ciała, przyczynia się do dolegliwości ze strony kręgosłupa, może przerodzić się nawet w przepuklinę brzuszną, która wymaga interwencji chirurgicznej. Nie można więc tego ignorować, a rozwiązanie problemu wbrew pozorom jest proste.

Niestety przypadkowe ćwiczenia z internetu to nie jest dobry pomysł. Można sobie nieźle zaszkodzić, a efekt będzie zupełnie odwrotny niż wzmocnienie mięśni. Kresa biała ulegnie jeszcze większemu rozciągnięciu. 

Kogo może dotyczyć problem  rozejścia się mięśni prostych brzucha?


Problem dotyczy nie tylko kobiet po porodzie. Na rozstęp mięśni prostych brzucha mogą cierpieć mężczyźni, u których występuje "brzuszek piwny". Taki  Pan może wyglądać "misiowato", ale  to tylko u Kubusia Puchatka jest urocze. 
Osoby otyłe często cierpią na osłabienie tkanki łącznej, która nie jest w stanie utrzymać nadmiernie rozrośniętej tkanki tłuszczowej. Do tego słabe mięśnie głębokie, które tak naprawdę są ważniejsze od tych powierzchownych.

Na rozstęp mięśni prostych brzucha cierpią kobiety w ciąży i po porodzie. 
Kiedy w trakcie ciąży doszło do osłabienia kresy białej, która utrzymuje mięśnie proste brzucha blisko siebie. Kresa zostaje rozciągnięta kiedy brzuch jest bardzo duży, gdy waga dziecka jest wysoka w stosunku do budowy ciała matki lub w przypadku wielowodzia. Nie bez znaczenia jest kondycja matki, to czy ona ćwiczy prawidłowo. Lepiej jest być aktywną w ciąży, całe szczęście dziś już jest to wiedza powszechna. 

Jakie są objawy rozejścia?


Napiszę z mojej perspektywy. Oczywistym objawem jest duży brzuch, który nie znika po urodzeniu dziecka, po zakończeniu połogu, a nawet i rok, dwa lata później. Bardzo przykre było dla mnie wysłuchiwanie komentarzy o stanie mojego brzucha. 
Wykonywanie tzw. brzuszków, czy ćwiczenia deski sprawiały ból. Odczuwałam  dolegliwości bólowe przy schylaniu, a tułów wydawał się nie stabilny. 
Kręgosłup, który nie ma stabilizacji boli mocniej i częściej. Wszelkie dźwiganie tylko pogarsza sprawę. Ciągłe uczucie luźnego brzucha od środka.
Bardzo rozciągnięta kresa biała jest wyczuwalna pod palcami. Można sobie prawie włożyć palce w brzuch,  nie przyjemne wrażenie. Osobiście nie polecam samodzielnych eksperymentów z badaniem brzucha. 

Gdzie się udać z problemem rozejścia mięśni ?


Na początek, na pewno gdzie się nie wybrać i z kim na pewno się nie konsultować:
Ja popełniłam ten błąd i zapytałam ginekologa, który miesiąc po cesarskim cięciu zalecił mi właśnie te brzuszki, ale na szczęście nie dałam rady ich wykonać. 
Na pewno z tym problemem nie znajdziecie też ratunku w zwykłej poradni rehabilitacyjnej, czy u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. 

Trzeba się udać do fizjoterapeuty, który ma specjalizację Uroginekologiczną czyli zajmuje się tylko tymi problemami. Wtedy jest gwarancja, że trafimy w dobre ręce. 
Niestety w naszym kraju taką poradę ciężko będzie uzyskać na wizycie bezpłatnej. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach jest problem z dostępem do takich poradni. 
Kobiety są pozostawione same sobie z tym problemem. A otoczenie też nie bywa tolerancyjne. Czasem można otrzymać komentarz w stylu "nie dbasz o siebie", czy "może przejdź na dietę". A dieta ma znaczenie, ale problemu tego nie rozwiąże. 

Jakie efekty można osiągnąć po miesiącu?


Na to pytanie odpowiem podając moje pomiary poniżej. 

Najprościej jest zmierzyć brzuch centymetrem i wtedy widać różnicę. Kobiety jednak mają skłonność do wciągania brzucha, co jest po prostu maskowaniem problemu.

Fizjoterapeuta zrobi badanie za pomocą USG i widać wtedy czarno na białym zmiany. 
Moje pomiary miesiąc temu: pomiar na linii pępka 52 mm, znacznie powyżej pępka 48 mm ;
Po miesiącu ćwiczeń: na linii pępka 48 mm,  znacznie powyżej pępka 41,9 mm.
Powyższe wymiary dotyczą szerokości kresy białej. 

Jak widać największa poprawa nastąpiła w górnej części brzucha i jest to widoczne również wizualnie. Nie mniej cieszy mnie ta mała metamorfoza i na pewno nie robię tego ze względów estetycznych.

Miesiąc ćwiczeń dał mi ulgę w dolegliwościach ze strony kręgosłupa i po prostu czuję, że tułów jest bardziej stabilny, a mięśnie w końcu mocniejsze. 
Dodam, że nie ćwiczyłam na 100% tyle ile powinnam, bo zajęły mnie sprawy prywatne i brakło czasu. 




Czy terapia jest pracochłonna i można ją zrobić samodzielnie? 


Według mnie terapia jest wykonalna nawet przy dziecku i nie zabiera wiele czasu. Po ustaleniu ćwiczeń w gabinecie  u fizjoterapeuty są one proste do wykonania w domu. Liczy się jednak systematyczność.

Miałam zalecone trzy rodzaje ćwiczeń, do wykonywania dwa razy dziennie. Każde ćwiczenie powtarzane w seriach 2 x 10 powtórzeń.  Nie zawsze udało się zrealizować plan ćwiczeń, mimo to efekt wzmocnienia brzucha  i tak wystąpił. Jednak zaangażowanie sprawi, ze do formy uda się dojść szybciej. Pierwszy miesiąc to dopiero początek mojej rehabilitacji. 


Czy to już pora na świąteczne akcesoria?



Listopad przyszedł zdecydowanie zbyt szybko. Pomimo tego, że co dopiero było Halloween, święto bądź co bądź radosne, to nie mogę oprzeć się  wrażeniu smutku.  Szarość za oknem, coraz krótszy dzień zmusza do palenia świec i poszukiwania innych rozwiązań, aby poprawić sobie nastrój. Wiem,  że na taki wpis może być co dla niektórych zbyt wcześnie. Lecz dla mnie temat Ozdób świątecznych jest po prostu radosny i chętnie się go podejmuje.

A co najważniejsze, wszystko mogę znaleźć na Allegro, bez kolejek i nerwów. 



W Polsce panuje tradycja ubierania choinki dopiero w Wigilię, co dla mnie jest bez sensu.

Od kiedy jestem mamą cieszę się na święta podwójnie. Lecz dlaczego nie zacząć się cieszyć już w listopadzie? Niedługo więc zamówię sobie piękna choinkę, która bez problemu zmieści się na komodzie. Wybrałam  sztuczną sosnę, wysokości 60 cm, o długich igłach przyprószonych śniegiem. Myślę, ze taka ozdoba posłuży przez parę sezonów. Pomimo tego, że lubię naturalne ozdoby, to niestety choinka u mnie musi być sztuczna. Duży wybór choinek znajdziesz TUTAJ

Światełka i  lampki są ozdobą uniwersalną, nie tylko na grudzień.

Po pierwsze to nadadzą one mieszkaniu więcej jasnych barw, a po drugie można je włączyć nawet w dzień, kiedy jest pochmurnie. Jest naprawdę ogromny wybór np. ozdoby LED w formie kulek, sopelków, mniejsze lub większe, o różnej długości. Można nawet wybrać konkretny kształt do postawienia na półce.  Oświetlenie na baterie, to nie drogi i bezpieczny sposób na poprawę jasności mieszkania i zyskanie przytulnego wyglądu. Świąteczne oświetlenie TUTAJ

Kalendarz Adwentowy to niewątpliwie symbol oczekiwania na Święta. 

Zamów już teraz, zanim wszystkie najładniejsze Kalendarze znikną, nie warto zwlekać na ostatnią chwilę. Jest naprawdę ogromny wybór na Allegro.  Zadziwia mnie naprawdę pomysłowość sprzedawców. Można zamówić kalendarz w stylu eko, z herbatą, ze świecami, drewniany, papierowy. W kalendarzu mogą być tradycyjnie już słodycze, jak i biżuteria czy kosmetyki. Obecnie to nie tylko domena dzieciaków. 

Opakowania na prezenty częstą są tym,  o czym nie myślimy w listopadzie. 

A skoro rozglądam się już za prezentami, to muszę i mieć opakowania. Pomysłowe opakowanie na prezent to połowa sukcesu. Decyduje o pierwszym wrażeniu. Mnie najbardziej do gustu przypadły opakowania kartonowe, czy też woreczki na prezenty z naturalnych materiałów np. z juty, lub nawet w formie koszyczka, który można wykorzystać ponownie. Opakowanie na prezenty TUTAJ
Kupowanie i pakowanie prezentów dobrze jest zacząć wcześniej, aby nie zostawiać wszystkich niezbędnych sprawunków na grudzień.

Tym sposobem nawet tak ponury miesiąc jak listopad może stać się przyjemny. Jeśli zaczniemy przygotowywać się powoli do świąt. Zamówimy wszystko na spokojnie, bez wysiłku, nie wychodząc nawet z domu. A przesyłkę odbierzemy w dogodny sposób.  Co jak co, lecz kolejki w supermarketach to nie jest to co lubię.




Jesienna naturalna pielęgnacja włosów

kosmetyki


Kiedyś kosmetyki do włosów zajmowały sporą część półki w łazience. Dokupywałam co chwilę nowe odżywki, szampony do włosów, bo ciągle było coś nie tak. A to włosy suche, a to znów łupież, podrażnienie. Będąc mamą już nie mam tyle czasu na pielęgnację włosów i oczekuje rozwiązań szybkich i skutecznych. Nie mam ochoty przesiadywać długo w łazience z maską na głowie. Niedawno jednak znalazłam dobre rozwiązanie, aby pielęgnacja włosów była przyjemna, szybka i skuteczna. To wszystko tym minimalnym zestawem:

Masło Migdałowe Shamasa to naprawdę uniwersalny kosmetyk. 

Znane ze swoich właściwości nawilżających, łagodzących i ochronnych. Można stosować na ciało, twarz jak i na włosy. W tej ostatniej roli wyjątkowo mi pasuje, a to dlatego że ma cudowne właściwości. Potrafi zmniejszyć porowatość włosów. Jako właścicielka włosów kręconych doceniam to działanie.
Masło migdałowe stosuje na suche włosy przynajmniej pół godziny przed ich myciem. Dobrze wnika, nie spływa tak jak niektóre oleje. A przede wszystkim nie mam problemów z jego zmyciem.
Masło kupiłam na Green-Line.

Masło migdałowe nakładam tylko na włosy, natomiast na skórę głowy lubię dać Olej kokosowy nierafinowany, który podziała łagodząco, oczyszczająco.  Od kiedy stosuje ten sposób, nie borykam się już z łupieżem. Olej kokosowy to często nie doceniany kosmetyk, który jednak obecnie można kupić wszędzie. Warto jest wybrać wersję bio i virgin.

odżywka


Uniwersalny Szampon w kostce Cztery Szpaki to niezawodny sposób na mycie. 

Nareszcie znalazłam szampon w kostce, który w 100% mi odpowiada. Ta forma szamponu jest bardzo przyjazna dla środowiska. Nie tylko przez papierowe opakowanie, ale i przez skład samej kostki. A w składzie  naturalne substancje myjące, oleje i masła. Produkt oprócz mycia zapewnia też pielęgnację. Moje włosy lubią się od zawsze zarówno z Masłem Shea, jak i Olejem rycynowym. Zauważyłam, że po myciu tym szamponem włosy wolniej się przetłuszczają, dłużej są uniesione u nasady i świeże. To zapewne zasługa glinki czerwonej. W przeciwieństwie do mydeł, szampon ten nie odbiera włosom połysku i nie daje żadnego osadu. Po tym szamponie nie muszę już stosować żadnej odżywki. Jestem zachwycona, chyba zostanę przy nim dłużej. 
Szampon w kostce kupiłam w sklepie zero waste: Cuda natury.

szampon w kostce


Tak właśnie wygląda moja minimalna jesienna pielęgnacja włosów, która nie zabiera mi dużo czasu. Nie mam obecnie problemów z włosami, a nawet stwierdzam, że moja fryzura zyskała jakby nowe życie. Teraz tylko do fryzjera na skrócenie i jestem happy.


Majka Milejko Klub Fanek W.M. Oliwia

book for junior

Do tej książki dla nastolatek podeszłam trochę jak pies do jeża. Dlaczego?
Ponieważ początek był dla mnie banalny. Wydawało mi się, że książka jest nudna i napisana potocznym językiem. Ale czy książka dla nastolatek, która nie jest lekturą szkolną ma być trudna w odbiorze?
Myślę, że nastolatki chcą raczej czytać o tym, co ich dotyczy. Być może nie powinnam zabierać się za coś, co nie jest dla mnie. Mimo wszystko fabuła mnie zainteresowała. A po połowie książki jednak poleciało z górki i mogę stwierdzić, ta książka jest świetna.

Gdybym miała córkę, to chciałbym aby czytała takie książki jak "Klub fanek W. M.".
Zresztą popatrzcie na rekomendacje :

okładka książki

Pisząc recenzje myślę, że nie warto jest streszczać fabuły książki. W czym więc ta książka się wyróżnia? Pokazuje oblicza przyjaźni między tymi młodymi dziewczynami. To zagubione, młode kobiety tak naprawdę. Czy nastolatki w obecnych czasach różnią się od tych, jakie były w mojej młodości ? Tylko dostęp do technologii, media społecznościowe są różnicą. Dziewczyny nadal mają podobne problemy serowe, rozterki w szkole i w domu. Trzeba się uczyć, sprostać wymaganiom rodziców, nauczycieli, otoczenia. I w tym wszystkim umieć odnaleźć siebie. Nigdy nie było łatwo być nastolatką. Czy to 20 lat temu, czy obecnie, problemy są podobne. Dla tych młodych ludzi tak samo straszne.

Z pewnością ta książka pomogła mi na nowo zrozumieć pewne sprawy. Polecam i niecierpliwie czekam na kolejną część.

back book


Szarlotka bez glutenu

ciasto


Na moim blogu był kiedyś przepis na szarlotkę bez glutenu, ale niestety go usunęłam. Zostałam poproszona o przepis przez czytelniczkę bloga. Dziś z pomocą syna zrobiłam szarlotkę, bo akurat miałam wszystkie składniki w domu. Wrzucam więc przepis:

Szarlotka bezglutenowa, zdrowsza wersja bez cukru , z ksylitolem i bananem


Składniki na średnią formę wymiary około 21x24 cm 



Ciasto:

  • 2 szklanki mąki ryżowej pełnoziarnistej
  • 1/3 szklanki ksylitolu
  • 80 gram masła klarowanego lub oleju kokosowego
  • łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu
  • 1 duży banan lub 2 mniejsze 
  • 2 całe jajka (w wersji bez jajek dodaje się np 2 łyżki zmielonego lnu) 

Kruszonka:
  • 3/4 szklanki mąki ryżowej
  • 2-3 łyżki stołowe ksylitolu
  • 60 gram masła lub oleju kokosowego

Nadzienie:
  • 3  duże jabłka złote renety 
  • łyżka cynamonu

Wykonanie:

Rozgnieć banana widelcem, dodaj masło i postaw na wolnym ogniu. Do rozpuszczenia masła cały czas mieszać rózgą, uważając aby się nie przypaliło.  Troszkę przestudzić i dodać dwa całe jajka, intensywnie wymieszać. 
W osobnym naczyniu wymieszać mąkę z ksylitolem, proszkiem do pieczenia. 
Dodawać porcjami suche składniki do mokrych i mieszać łyżką. Ciasto powinno wyjść luźne, tak aby dało się go przełożyć łyżką do foremki. Nie potrzeba używać wałka do ciasta. Na ciasto kroje obrane jabłka. Według uznania można jabłka utrzeć na tarle. Jabłka posypać cynamonem. Włączyć piekarnik i nagrzać do temperatury 160 stopni. W tym czasie zrobić szybką kruszonkę. Rozgrzać tłuszcz, dosypać mąkę i ksylitol, zarobić łyżką i palcami - mają wyjść takie kuleczki z kruszonki. Gotową kruszonkę wysypać na ciasto. Piec około 35-40 minut. 


ciasto




Copyright © Retromama.blog