Odmienne spojrzenie na medytację

 


Kolejne podejście do tematu medytacji: Co można uzyskać przy dłuższym praktykowaniu? Jakie zmiany w życiu, w otoczeniu bliższym i dalszym? Warto się zastanowić, co jeszcze może nam dać medytacja. Jak wpływa na nas samych  i nasze życie.


Medytując uczymy się być w Tu i Teraz


Pewna metoda medytacji zwana Mindfulness (uważność, proces psychologiczny) uczy nas być obserwatorem, bez ciągłego oceniania okoliczności zewnętrznych. Wyłączając głos Ego, który wprowadza do życia wiele niepokoju, możemy uzyskać stan wewnętrznej równowagi.  Skupiając się na oddechu, na rozluźnieniu zyskujemy kontrolę nad emocjami. Metoda Mindfulness bywa stosowana jako terapia, nawet w szpitalach, przy zaburzeniach psychicznych itp. Niestety bardziej popularna w USA, skąd się wywodzi. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu zacząć ją stosować. 

Lepsza odporność na stres


Nasze życie może być stresujące na max, przecież tyle wokół się dzieje. Medytacja uczy nas jak sobie z tym stresem radzić, bez środków farmakologicznych. Sama obserwacja oddechu, poczucie bycia w ciele sprawia, że łatwiej nam kontrolować własne emocje.

W naszym życiu może panować naprawdę duży chaos, ale to my decydujemy o naszej reakcji. Wiele ludzi sobie nie radzi, wtedy jednak trzeba pójść do specjalisty. Warto jednak wiedzieć, że coraz więcej psychologów uznaje medytację jako praktykę, która wspiera zdrowie psychiczne. Z pewnością medytacja w połączeniu z innymi metodami może działać korzystnie. Trzeba jednak mieć do tego przekonanie. 

Zmiany w życiu

Chcesz zmienić rzeczywistość wokół? zacznij najpierw od siebie. To takie proste, a jednocześnie trudne do wykonania. Zwykliśmy obwiniać Świat wokół o wszystkie nasze niepowodzenia. Ludzie są złośliwi, pracodawca oszukuje, sąsiadka obmawia za plecami? To NIC, jak zaczniesz zmieniać siebie, te wszystkie zewnętrzne niedogodności odejdą w zapomnienie. Przez całe życie uczy się nas odbioru bodźców z zewnątrz. Media, tv, szkoła promują życie nastawione na materializm. Niestety o swój własny Świat wewnętrzny musimy zadbać sami. Medytacja jest doskonałym środkiem ku temu. 


Self Love

Wszędzie się słyszy: Zadbaj o ciało, Ćwicz, Stosuje dietę, Kupuj suplementy. A co z lekarstwem dla złamanej duszy? Jest na receptę u specjalisty: tabletka na szczęście, łato ją zdobyć. Wystarczy jedna wizyta. Zaopiekować się sobą jest o wiele trudniej. Poświęcić ten czas na regularną praktykę. Nauczyć się być ze sobą SAM na sam, zajrzeć jeszcze głębiej, do tego źródła zapomnienia. 


Podsumowanie września, lifestyle

 



Znikają wrześniowe dni, nie odzyskamy już ich.
Na fotografiach jedynie wspomnienia.
Ocalmy je od zapomnienia...


Wrześniowe migawki

Jaki był ten wrzesień dla mnie? Połowicznie łaskawy, ale też i przykry. Jak to w życiu bywa, raz na wozie, raz pod wozem. Nie ominęły nas wrześniowe przeziębienia, przez co pewne plany musiały pójść na bok. Końcówka września to powrót słonecznej i przyjemnej pogody, więc humor od razu lepszy. Korzystamy póki się da ze spacerów.


Chwile w lesie 

Wrzesień pozostanie w pamięci ze względu na leśne wycieczki. Las mamy dość blisko, bo 7 km, zwykle niedzielne popołudnia przeznaczone są na leśne wędrówki. Odkrywamy tajemnice natury, praktykując mindfulness w czystej postaci. Co może być lepszego od tej chwili uważności, od bycia razem, tu i teraz. Uwielbiam patrzeć jak syn zachwyca się każdą roślinką, owadem, drzewami. Ta dziecięca radość udziela się też mnie.







Chwile w parku

Nie zabrakło też krótkich wypraw do parku. Na jednym z nich jest szczególny plac zabaw, na który syn bardzo chętnie zagląda. To jeden z lepszym placów w okolicy, z wydzieloną częścią sensoryczną, bardzo nam pomocne w ostatnim czasie.  Jak widać rozpoczęliśmy już sezon na zbieranie złotych liści. 





Skarby Jesieni

Nie tylko grzyby kojarzą się z jesienną porą. Sama grzybów nie zbieram, ale zawsze fotografuję na spacerach. W lesie pyszni się jarzębina, a przy wiejskich drogach bez dziki roztacza swe bogactwo. Niestety bzu jeszcze nie nazbierałam, bo nie mam takiego miejsca które byłoby pewne i bezpieczne. Wszędzie zanieczyszczenia, spaliny, ech, a niby mieszkamy na wsi. 



Mamy też w sadzie trochę jabłek, aronię, którą będę zbierać na zimę i do słoików. Nowa "rozrywka", to codzienne zbieranie orzechów włoskich. Pracę w ogrodzie to nasze ulubione zajęcie. Gromadzimy jeszcze zapasy na zimę. We wrześniu zrobiłam trochę sałatek, dżemów, zima więc nie straszna. Część zapasów z lata już została zjedzona. Te domowe przetwory zawsze są najsmaczniejsze. 


Koci przyjaciel

Nie może tu zabraknąć zdjęć naszego wspaniałego kotka-Psotka, który nie odstępuje nas ani na chwilę. 
Nowy przyjaciel bardzo służy synowi, tak to jest na świecie, że małe koty i małe dzieci zawsze się potrafią dogadać. 




Powoli szykujemy się już na październik, który mam nadzieję przyniesie jeszcze wiele słonecznych dni. 
Nie ukrywam jednak, że trzeba będzie już więcej przebywać w domu: kolorowanki zapewne pójdą w ruch, może jakieś puzzle, gry, jeszcze nie mam planu działania. 

Żegnam wrzesień z uśmiechem na twarzy,
Wierząc, że jeszcze wiele dobrego się wydarzy.
Z optymizmem łatwiej żyć...

Dywan winylowy do pokoju dziecka

 


Dywany PCV robią coraz większą furorę w naszych domach. Niektórzy wybierają taki rodzaj tylko na taras, czy balkon. Jest to wygodne i trwałe rozwiązanie. Pełni nie tylko funkcję dekoracyjną, ale też izoluje od podłoża. 


Dywany, dywaniki, maty do zabawy

Temat ten przewijał się nieustannie w domu.  Od kiedy urodził się syn starałam się zapewnić mu przytulne miejsce do zabawy. Dzieci lubią się bawić na podłodze.  Na samym początku mieliśmy dużą matę piankową, która zapewniała również amortyzację w razie upadku. 

Uniwersalny Dywan Winylowy Tropikalne liście o średnicy 80 cm znalazłam na stronie Dywanomat

Dziś opiszę moje wrażenia odnośnie tego dywaniku i czy spełnił on swoją funkcję?


Dywan winylowy dla dziecka ?

Jest to uniwersalny dywan o wzorze tropikalne liście. Sprawdzi się do różnych pomieszczeń. Kolorowy wzór od razu spodobał się synkowi. Są dostępne różne wymiary średnicy koła: od 50 do 150 cm. My mamy taki 80 cm i myślę, że mogłam brać większy. Chciałam jednak wcześniej sprawdzić, jak ten dywanik  w ogóle wygląda, czy spełni funkcję maty do pokoiku dziecka. Uważam, że jest to genialne rozwiązanie, które przebija tradycyjne dywany. Rozwija wyobraźnię i pozwala organizować różne zabawy.

Przede wszystkim nasuwa się tu kwestia higieny. Ten dywanik łatwo jest umyć, bo jego powierzchnia jest gładka. Można go na bieżąco dezynfekować, co jest szczególnie ważne. Oczywiście, że zwykły dywan też można czyścić itp. ale dla mnie zawsze to było kłopotliwe. Brud wchodził pomiędzy włosie dywanu, gromadził się kurz.  W przypadku dywanu winylowego nie potrzebuje drogiego sprzętu w postaci odkurzacza piorącego. 


Nie muszę chyba pisać jak bardzo syn ucieszył się z nowego dywanu, który ma ładną kolorystykę. Nie taką typowo dziecięcą, ale miłą dla oka. Odchodzimy już od typowych misiów, które owszem są urocze, ale dziecko szybko rośnie. Zresztą cała ta otoczka z wzorami dla dzieci cieszy oko krótki  czas, później myśli się już bardziej praktycznie. Niedługo trzeba pomyśleć o wyższym stoliku dla syna, bo lubi też dużo rysować. Kolorowanki Brawl Stars dostarczają dużo inspiracji.



Kwestie techniczne, które zapewne mogą Was też zainteresować: grubość dywanu wynosi 2 mm. Jest na tyle cienki, że dziecko biegając się o niego nie potknie, a z drugiej strony stanowi dobrą izolację. Siedząc na nim ma się wrażenie, że mimo wszystko nie jest to sama podłoga, ale też nie jest za miękko. 

Dywan winylowy okazał się praktycznym dodatkiem do pokoju dziecka. Można na nim bawić się sypkimi rzeczami, a po całej zabawie łatwo wszystko zebrać i do kosza. 

Materiał PCV, syntetyczny, idealny dla alergika, nie gromadzi kurzu i roztoczy. Na stronie piszą że nie jest antypoślizgowy, warto to wiedzieć, bo każdy ma inny rodzaj podłogi. Na panelach nie przesuwa się, ale na płytkach mógłby. To są jednak moje spostrzeżenia, informacje zaczerpnięte na stronie producenta mają pokrycie w rzeczywistości. 

Modowe (anty)hity, których nigdy nie założę


Obecna Moda daje nam tyle swobody... Można założyć wszystko w czym dobrze się czujemy, a i tak będziemy na topie. Nie ma przymusu, że coś koniecznie trzeba nosić. Mnogość trendów sprawia, że tak naprawdę wszystko może być dozwolone. Pamiętajmy, że każdy może decydować sam o tym, co mu się podoba. Spośród wielu dostępnych obecnie trendów wybrałam parę kontrowersyjnych (dla mnie), dla Was jednak mogą być one zupełnie Okej. 


Czego nigdy nie założę?


Krótkie kamizelki puchowe

Kamizelka dla mnie jest ubiorem, który ma utrzymywać ciepło. Ma być przede wszystkim praktyczna. Kamizelki puchowe, jak bolerka nie wiele grzeją, a przynajmniej nie spełniają swojej podstawowej funkcji. Może i wyglądają uroczo, wydłużają nogi itp. Od razu zaczynam myśleć o moich odsłoniętych nerkach i robi mi się zimno. Niestety w wieku 40 lat nie wpisuje się już w ten trend, choć nie przeczę, że wygląda on uroczo. Kamizelki ze sklepu H&M - coraz więcej osób "na mieście" takie nosi. Póki jesień jest ciepła, takie kamizelki spełniają swoją rolę. 


Spodnie biodrówki

Na zdjęciu powyżej: Spodnie H&M Flared Low Waist Jeans. Nie było łatwo znaleźć spodnie do przykładowego foto. Świadczy to tylko o tym, że moda na tego typu krój jeszcze nie wróciła. Całe szczęście, bo sama doskonale pamiętam czasy liceum, lata 90-te, w których biodrówki i dzwony miały swój wielki boom. Nie było możliwości kupienia spodni z wysokim stanem i człowiek musiał się tylko męczyć ze spodniami zjeżdżającymi z tyłka. 


Białe kozaczki

Trend na białe buty ciągle powraca od lat. Niektóre fashionistki nie mogą go sobie odmówić i brawo im za to. Sama jednak nie zdecyduję się na tego typu obuwie, które zupełnie nie pasuje do mojego stylu. Co prawda mam śniegowce ecru, które noszę tylko na duże mrozy, ale jednak to zupełnie inna bajka. Białe buty zawsze będą dla mnie mało praktyczne, trudne w komponowaniu z resztą stroju i kojarzące się z pewnym filmem. Białe buty znajdziecie na Zalando


Bluza zamiast sukienki

Taki sposób noszenia bluzy kojarzę tylko z tym, że ktoś wyszedł z domu i zapomniał ubrać legginsów. Trend obecny nie tylko na Instagramach. W towarzystwie beżowych kozaków niezmiennie śmieszy mnie i wprowadza w osłupienie. Młodym dziewczynom wszystko przystoi, jeśli tylko tak im wygodnie, to czemu nie. Warto jednak wiedzieć, że są kroje bluzy-sukienki, które właśnie tak się nosi. Długość jednak ma tu znaczenie kluczowe. Bluzy w sklepie Femme Luxe. 


Cienkie rajstopy na mróz

Ostatni trend, który widuje wraz z nastaniem siarczystych mrozów, to cieniutkie rajstopy do płaszcza z wełny lub co gorzej, do kurtki puchowej. O tym jak łatwo można sobie zrobić tym krzywdę nie każdy wie. Jeśli ktoś ma ochotę eksponować zimą nogi, to nic nie stoi na przeszkodzie, są obecnie w sprzedaży grubsze rajstopy i wcale nie ma potrzeba narażania własnego zdrowia. Zupełnie inaczej to wygląda, jeśli Pani podróżuje samochodem, a inaczej jeżeli korzysta z komunikacji miejskiej. Calzedonia oferuje bardzo duży wybór rajstop, od cienkich aż po bardzo grube. 

Kosmetyczne podsumowanie: pielęgnacja włosów

Przy okazji soboty zabrałam się za kosmetyczne porządki. Przejrzałam  co mam, zrobiłam selekcję i tak oto powstaje ten wpis. Bardzo nie lubię jak coś mi leży na półce, ale działanie ma takie sobie. Przez to nie sięgam po ten kosmetyk zbyt często, w końcu mija data ważności. Znacie to?


Kosmetyczne hity i kity w pielęgnacji włosów

Jeżeli chodzi o pielęgnację włosów to miałam już swój sprawdzony zestaw. Był to szampon w kostce 4 Szpaki (recenzja szamponu) oraz Odżywka do włosów Gift of Nature (wersja do włosów przetłuszczających). Te produktu stosowałam naprawdę długi czas, ale zachciało mi się eksperymentów, mam więc teraz kilka przeciętnych kosmetyków. Z tymi gorszymi nie wiem co zrobię?




Barwa Naturalna Odżywka Awokado do włosów łamliwych suchych i zniszczonych. Niestety nie sprawdza się na moich włosach. W składzie m.in. olej kokosowy, nie do mojej porowatości. Próbowałam zużyć do mycia w metodzie OMO. 

Venita Bio Natural Care Express Conditioner Hydrolat z Lawendy + Chia Włosy normalne i przetłuszczające się.  Nie wiem po co takie kosmetyki w ogóle są, trudno mi dostrzec jakieś działanie. Być może przy dłuższym stosowaniu takowe bym zauważyła. 

Gift of Nature Regenerująca Odżywka do włosów Pięknych, choć suchych. Podobnie jak ta do włosów przetłuszczających się dobrze działa na moje kręciołki. 

Biolaven Odżywka Mgiełka do włosów i skóry głowy bez spłukiwania, fajne działanie na skórę głowy. Będę stosować raczej jako wcierkę.  Lubię ją za zapach lawendy, który jest bardzo realistyczny. Same włosy po tej Mgiełce robią się nieco sztywne i matowe, co przy kręconych nie koniecznie jest cechą pożądaną. 

Joanna Vegan Szampon Oczyszczający z Bergamotką włosy przetłuszczające się. Drugie opakowanie w użyciu, ładne efekty na włosach, skóra głowy mniej się przetłuszcza. Nie wysusza, nie podrażnia. Znaleźć tak dobry skład za około 10 zł trudno. 

Oriflame Olejek do włosów. Awaryjny produkt, który chyba nigdy się nie skończy. Dobrze ujarzmia niesforne włosy, nie obciąża, nie przetłuszcza. Mam go już ponad rok. 

Alterra odżywka nawilżająca suche i zniszczone włosy. Sprawdzała się latem, z nadejściem jesieni niestety już nie służy moim włosom, które zaczęły się po niej puszyć. Nie mam pomysłu jak ją zużyć.

Tak oto wygląda moje szybkie podsumowanie pielęgnacji włosów. Niestety nie mam ostatnio weny do pisania długich postów na temat kosmetyków. Możliwe jednak, że wrócę do bardziej szczegółowych recenzji. 


Panele ścienne do kuchni

 


Lubimy szybkie rozwiązania do naszych domów. Kiedyś mozolnie kładło się płytki w kuchni, łazience, korytarzu.  Na pewno płytki są dobrym rozwiązaniem na podłogi. Do ścian mamy obecnie lepsze rozwiązanie: Panele ze szkła.


Jakie zalety mają Panele ścienne 


Panele ze szkła hartowanego to super rozwiązanie do małych i dużych powierzchni. Za ich pomocą można szybko i sprawnie odmienić swoją kuchnię. Nadają się do montażu pomiędzy szafkami, jak też obok płyty grzewczej. 

Panele zapewniają higienę, przy prawidłowym zamontowaniu jest gwarancja, że pomiędzy nic się nie będzie osadzać. Chyba każda z nas kiedyś czyściła fugi pomiędzy płytkami i wiemy jaka to mozolna czynność. 

Takie panele ścienne do kuchni mają bardzo gładką powierzchnię, są więc łatwe do czyszczenia. Brud do nich nie przylega, więc można go bardzo szybko usunąć. Trzeba to robić regularnie, aby powierzchnia wyglądała schludnie. To naprawdę niezła motywacja, jeśli ktoś ma problem z utrzymaniem porządku w kuchni. 

Panele szklane występując w wielu wzorach i kolorach, każdy znajdzie coś dla siebie. Można wybrać panel o wzorze płytek, cegły, kamienia, drewna, roślin... Jak również obrazy ludzi, zwierząt, krajobrazy, abstrakcyjne i wiele innych. 


Panele ze szkła wady


Panele ze szkła hartowanego nadają się do montażu obok kuchni gazowej, czy innej płyty grzewczej. Jednak trzeba pamiętać o pewnym szczególe: wybrać panel bez wzorów, np. ze szkła mlecznego lub przezroczyste. Odległość źródła ciepła od wzoru na panelu ma wynosić 20 cm. Nie w każdej kuchni da się zachować takie proporcje. 

Panele ścienne są proste w montażu, warunek jest jeden. Ściana do której ma być montowany panel musi być gładka, tynk nie może być naruszony i nie może tam być żadnych dziur. W przypadku wcześniejszego zdemontowania płytek, trzeba po prostu zadbać o naprawę ewentualnych uszkodzeń. Do tego super nadaje się gips i inne gotowe zaprawy. Ten problem odpada w nowym budownictwie, kiedy dopiero urządzamy nasze mieszkanie. 

przykładowa wizualizacja w sklepie

Jakie panele wybrałam


Panel Cytryna kostki lodu od razu przyciąga wzrok. Posiada wymiary 50x100, jest więc dość duży. W zestawie jest również klej, który szybko wysycha i całkowicie wiąże po 3 godzinach. Kuchnia nie musi być wyłączona z użytkowania na długi czas. 

Montaż moich paneli dopiero przede mną. Muszę poczekać na pomoc męża, bo jednak sama nie biorę się za takie remonty.  Jestem bardzo zadowolona z ich zakupu. Wybrałam wzór który rozjaśni ciemną kuchnię oraz wprowadzi nieco świeżości. 


Przyszła Jesień



 Sezon na kocyki, ciepłe skarpetki i książki uważam za otwarty. A może by tak wyjść poza standardową ramówkę i spróbować czegoś nowego? Jesień nie musi być zła, warto zaplanować sobie jakieś nietypowe zajęcia, aby nie popaść  całkowicie w ten zastój. Przyroda potrzebuje odpoczynku, regeneracji. Człowiek jednak nie jest misiem i w sen zimowy nie zapada. 




Jesień nie musi być zła


To prawda że jak przyjdzie ta gorsza strona jesieni - listopad, zimno, mokro i chlapa, to może być nam trudno. Wyjście na spacer będzie graniczyło z cudem, a ochota na większe aktywności zupełnie spadnie.

Dlaczego nie podejść do tej jesieni inaczej? Czekając na spadające żółte liście z drzew snuje optymistyczne bajki o tym, jak to może być wspaniale jesienią. W końcu przychodzi czas odpoczynku i  zadumy. Więcej okazji do zagłębienia się w sobie. Może to medytacja jest właśnie dobrym sposobem na przetrwanie tego trudnego czasu. Jeśli nie, to choć odrobina uważności i zatrzymania się na chwili obecnej. 




Czas odpoczynku


Różni znawcy tematu radzą: zwolnij tempo, daj ciału odpocząć. Pewnie, że dla jednych to jest dobre rozwiązanie.  Całkowita rezygnacja z aktywności na pewno nie jest korzystna dla zdrowia. Kiedy w ciepłe miesiące jest się aktywnym i nagle z nastaniem jesieni zajmujesz miejsce na kanapie, bez ruchu, to te wstrętne choróbska jeszcze bardziej atakują.  Byle jakie wyjście do sklepu i przynosisz gluta w nosie do domu. Tak jesteśmy skonstruowani, że ruch jest nam potrzebny, zawsze, o każdej porze roku. Świeże powietrze, kontakt z naturą, las, to wszystko podnosi naszą odporność. Daje więcej korzyści od wygrzewania się pod kocem w dresie. Czasami przyjdzie ochota na Among Us,  kolorowanie to bardzo relaksujące zajęcie. 


Jak przetrwać Jesień


Moje sprawdzone już patenty na jesień to zawsze coś ciepłego do picia.  W domu pije Yerbę i dolewam sobie ciepłe porcje w ciągu dnia. Wychodząc na zewnątrz zabieram butelkę termiczną z ciepłym napojem. Jak to mówią, nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania. Dlatego warto wychodzić, nawet jak pada deszcz, nawet na krótkie spacery. W weekendy warto zorganizować wycieczkę do lasu, na grzyby. Mając czworonoga o wiele łatwiej  zmotywować się do spacerów. 


Wygodna bielizna, nie tylko po 40-tce

 


Nadchodzi jesień i przychodzą do głowy pewne refleksje. Wybory na co dzień, jak strój, bielizna, czy decydują o naszym samopoczuciu? Czy wskakując w koronki zapewniamy sobie poczucie seksapilu,  a może w pewnym wieku liczy się już tylko wygoda? To co pod spodem decyduje o tym, jak nam minie dzień.


W pewnym wieku liczy się tylko wygoda?


Im człowiek starszy, tym bardziej szuka wygody? Jest w tym jakaś zależność. Nastolatki potrafią wiele poświęcić dla ładnego wyglądu, np. świecić golizną, aby tylko zwrócić na siebie uwagę. Kobieta po czterdziestce jest już świadoma swoich walorów. Może sobie pozwolić na wygodę, chodzić nawet bez stanika, jeśli tak lubi. I nie chodzi wcale o to co wypada, ale co nam służy. Najmniej powinna nas interesować opinia innych ludzi na nasz temat. Ubierajmy się przede wszystkim dla siebie. 


Kiedy wygoda przejmuje kontrolę


Wybierając nową bieliznę kierujemy się rozmiarem, materiałem z którego jest wykonana oraz okazją na którą będziemy zakładać. Innego typy kroje zakłada się pod sukienki damskie. Z kolei do ćwiczeń wybieramy komplet, który dobrze utrzyma w ryzach nasze krągłości. A co z bielizną na co dzień, taką pod dresy? Powinna cechować się wygodą, a jeśli jest ładna, to zapewni nam też poczucie pewności  siebie. Niezależnie od tego czy z domu wyjdziemy tylko "po bułki".  To tak jak z makijażem, nosimy taki jaki lubimy, lub nie nosimy go wcale. 



Z bielizną jak z ubiorem 

Po czterdziestce można zakładać mini i obcasy, wszystko co nam akurat pasuje. Nie jest też wcale powiedziane, że stringi noszą tylko młode osoby. Wybierając nową bieliznę zawsze warto spojrzeć na aspekt praktyczny. Liczy się wykończenie, skład materiału, nic nie powinno uwierać. Stanik powinien biust utrzymać, a nie ściskać. Obecnie jest coraz lepszy wybór komfortowej bielizny. Kroje tzw. bezszwowe, z bawełny bio, bez fiszbinów - takie na pewno są wygodniejsze na co dzień. Model bardotka, push-up, usztywniane może i wyniosą nasz biust pod samą szyję, ale czy będzie nam wygodnie w takich, odpowiedzmy sobie same. 

Staniki bez fiszbin z mojego zdjęcia: Naturana i Bonprix . 

5 rzeczy których nie potrzebuję w kuchni

 

Obecnie mamy dostęp do różnych rozwiązań technologicznych w kuchni. Czy pewne rzeczy naprawdę są potrzebne, każdy musi zdecydować sam. Niektóre sprzęty tylko z pozoru ułatwiają nam pracę. np. różne roboty kuchenne, które po użyciu trzeba myć, rozkręcać na drobne części itp. Z pozoru mają ułatwiać pracę, a tak naprawdę jeszcze więcej czasu siedzimy w tej kuchni.


Czego nie potrzebuję (obecnie) w mojej kuchni?


Automat do pieczenia chleba

Domowy chlebek jest prawdziwym rarytasem. Trudno znaleźć smaczny chleb w zwykłym spożywczym, a w dużych marketach  jakość pieczywa wątpliwa. Pieczenie w domu chleba wydaje się rozwiązaniem idealnym. Nie jest to czynność czasochłonna, a z użyciem Automatu wydaje się być banalnie prostą. Na Automat jednak się nie skuszę, bo lubię tradycyjne wyrabianie ciasta, szykowaniu zakwasu, czy też rozczynu z drożdży. Chleb z drożdżami suszonymi nie jest już tak dobrym. Piekarnik w zupełności mi wystarcza, chleb wychodzi chrupiący i smaczny. Słyszałam od znajomej, jak bardzo wzrosły jej rachunki za prąd od kiedy używa Automatu do pieczenia chleba. 



Szybkowar

To taki sprytny garnek, który ma przyśpieszyć cały proces gotowania. Wcale nie podważam jego zalet, z pewnością dla kogoś są one atrakcyjne.  Ceny szybkowarów bywają wysokie, nie widzę jednak potrzeby tyle wydawać na jeden garnek. Codzienne szykowanie potraw dla rodziny może odbywać się w tradycyjnym garnku. Mam swoje sprawdzone potrawy i przepisy. Z pomocą szybkowaru najpewniej bym coś rozgotowała, itp. Uwielbiam natomiast garnek do gotowania na parze, który tak naprawdę nie kosztował wiele, bo dokupiłam samo sitko metalowe. 

Ekspres do kawy

Kawę obecnie pijam sporadycznie. Porzuciłam ją na rzecz Yerba Mate, po której czuję się znacznie lepiej. Gdybym piła kawę regularnie, to może kupiłabym ekspres kapsułkowy. Jeśli mam zachciankę, idę na kawę z ekspresu do cukierni, zwykle jest to raz na dwa miesiące. Ekspres w mojej kuchni zwyczajnie by się kurzył, więc go nie potrzebuję. 



Mikrofalówka

Zaliczana do podstawowych sprzętów w kuchni, niezbędnik bez którego nie da się żyć? A skądże, nie dla mnie ten piecyk do odgrzewania. Jedzenie lubię spożywać świeże, zaraz po przyrządzeniu, ewentualnie odgrzewam w tym samym garnku. Co mnie w mikrofali kiedyś denerwowało, to że trudno ją utrzymać w czystości. Są co prawda środki przeznaczone do  jej czyszczenia, albo nawet naturalne sposoby. Żywność odgrzewana w Mikrofali nigdy mi nie smakowała, chyba lepiej już nawet coś odsmażyć, na dobrej patelni, niż poddawać temu procesowi. Akurat szukam dobrej patelni i chyba zdecyduję się na taką z kamiennym dnem. 


Frytkownica

Automat ułatwiający smażenie frytek, który kojarzy mi się tylko z niezdrowymi nawykami żywieniowymi. Fast Food nie znajduje się na szczycie moich kulinarnych wyczynów. Bardziej wartościowym daniem wydaje mi się pizza, którą upiekę w piekarniku.  Wiem, że takie urządzenia smażą nawet w małej ilości tłuszczu. Same ziemniaki też nie goszczą zbyt często w mojej kuchni. Frytkownica zapewne stałaby nie używana. 


Wymieniłam pięć urządzeń,  ale czasami jak widzę oferty sprzedaży to się zastanawiam, jaką trzeba mieć dużą kuchnie, aby to wszystko pomieścić. Sprzęty te nie kosztują mało, a posiadać je tylko dla samej satysfakcji, to dla mnie żaden mus. 

Jestem ciekawa jakie sprzęty Wy uważacie za zbędne? 

Urodzinowa Wish lista

 


Jak co roku, gdy nadchodzi jesień zaczynam myśleć o swoich urodzinach. Wcale mnie nie przeraża upływający czas, za to perspektywa prezentów jak najbardziej napawa radością. Do listopada jeszcze troszkę czasu pozostało,  ale listę już zaczynam sobie tworzyć. Nie ma nic przyjemniejszego jak oczekiwanie na spełnienie marzeń. Do tej listy jeszcze na pewno dojdzie parę rzeczy, ale na dzień dzisiejszy wygląda tak.


Moja Wish list na czterdzieste pierwsze urodziny



Buty i ubrania na jesień

Z pewnością ubrania i buty to jest to, czego kobiecie zawsze brakuje. W moim przypadku są to rzeczy praktyczne, ciepłe i ładne. 

Kurtka typ Ramoneska marzy mi się od dawna. Kiedyś miałam świetną ramoneske, ale przytyłam, potem znowu schudłam, kurtkę między czasie sprzedałam. Teraz przydałaby mi się do bardziej eleganckich stylizacji. Obecnie takie kurteczki służą w roli żakietu i są naprawdę uniwersalnym ubiorem. Kurteczka z C&A od razu mi się spodobała, a jej cena też całkiem znośna, więc może sobie ją sprawię.

Kaszmirowy kardigan to kolejny ponadczasowy strój, pasujący do wszystkiego. Być może nie na każdą okazję, ale z pewnością ciepły i praktyczny. Kardigan z C&A kosztuje sporo, może uda się znaleźć podobny z drugiej ręki? Myślę, że warto zainwestować raz, a mieć coś solidnego.

Kozaki przed kolano (ccc.eu) chodzą za mną od kilku sezonów. Zawsze gdy nadchodzi zima myślę, że jej nie będzie. Później jak są mrozy to żałuję, że nie kupiłam solidnych butów, a może tym razem dostanę je prezencie? Kozaki nie koniecznie ze skóry, eko w zupełności mnie zadowoli. 

Pielęgnacja po czterdziestce

W pewnym wieku już nie pora na kompromisy. Krem pod oczy okazuje się niezbędny, a wałek do masażu kusi niezmiernie. 

Fluff  Kamień Gua Sha Różowy kwarc. Z kosmetycznych rzeczy ta płytka do masażu jest chciejstwem od paru miesięcy.  Producent zapewnia, że ma działanie liftingujące i ujędrniające, a różowy kwarc rozgrzewa i wyzwala pozytywne emocje. Kuszą mnie obietnice tego, że likwiduje opuchliznę i cienie pod oczami. Może w końcu przestałabym wyglądać na taką zmęczoną.

Pharmaceris A Opti-Sensilium  krem pod oczy. Redukujący zmarszczki,  łagodzący i  kojący, zapewnia dogłębne nawilżenie. Wpadł mi w oko podczas niedawnej wizyty w aptece. Z uwagi na to, że ostatnio nic nie mogę stosować pod oczy, bo wszystkie kremy mnie podrażniają, pomyślałam że ten krem się sprawdzi. Myślę, że kupię go sobie już wkrótce i nie będę czekać na urodziny. 


Tak wygląda moja urodzinowa Wish lista, jestem ciekawa czy uda się ją spełnić choć w połowie? Ostatnio jestem jednak na etapie poświęcania wszystkiego dla dobra rodziny. Niestety przestaje być egoistką, ale na ile jest to dobre dla mojej psychiki, o tym się przekonam w przyszłości. Mam jednak nadzieję, że niektóre przedmioty jakoś spadną mi z nieba. 


Nowości Z Femme Luxe

 


Czy ktoś jeszcze pamięta sklep Femme Luxe ? Osobiście mi znany z wyboru sportowego asortymentu, a konkretnie dresów, które zyskały sobie przychylność nie tylko środowiska blogerskiego. Trzeba przyznać, że komplety te dzielnie się trzymają i służą na co dzień. Przyszła jednak pora na odświeżenie jesiennej garderoby.


Drawstring Joggers Loungewear Set - Kaycee

Powoli chowam do szafy moje Denim Shorts, więc długie spodnie jak najbardziej się przydadzą. Rozmiar który wybrałam to S. Biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia był to dobry wybór. Materiał z którego wykonano dres jest dość cienki, ale nie przezroczysty, raczej solidny, akurat na jesień. 

Na metce składowo to 100% bawełna.  Kolor kompletu to Rdza, są jeszcze dostępne inne odcienie. Te komplet dresowy urzeka jakością wykonania, a materiał jest bardzo przyjemny, zarówno od spodu jak i na zewnątrz. Myślę, że to może być hit jesieni. Ze względu na kolor, idealny na tą porę, nie tylko jako strój domowy. Odcień jest jednolity, na zdjęciu wyszedł padający cień.



Spodnie w kratkę z wysokim stanem- Emma

Tym razem wybrałam rozmiar 10, ponieważ w opisie sklepu wyraźnie widać,  że jest to wąski krój. W pasie jest gumka więc można dopasować w talii. Do spodni dołączony jest pasek, zgodnie z aktualnym trendem. Czarno-biała krata to must have na jesień, tak samo jak Black Dresses. Będą się fajnie komponować ze swetrami i kozakami. 

Długość spodni przy wzroście 1,60 m jest ciut przesadzona, dlatego podwijam nogawki. Materiał spodni: 95% poliester, 5 % elastan. W dotyku troszkę szorstki, od spodu jednak nie podrażnia skóry. Raczej polubię na chłodniejsze dni. Ogólnie spodnie w noszeniu bardzo wygodne, dopasowujące się do figury. W pasie komfortowe, a przecież o to chodzi aby było wygodnie. 



To zamówienie wypadło bardzo dobrze. Ubrania okazały się wygodne. Dres ma świetną jakość materiału, jest ładnie skrojony i odszyty. Warto spojrzeć na White Dresses jeśli szukamy czegoś bardziej eleganckiego, na party itp. 




Czy istnieje Suplement idealny?

zdjęcie Pixabay


W temacie suplementacji można by wiele pisać. Jedni są zwolennikami, inni są przeciwni. Zanim wybierzemy suplement idealny, warto się zastanowić jak wygląda nasza dieta i co można uzupełnić z pożywienia, a nie od razu sięgać po tabletkę czy kapsułkę. 


Dlaczego współczesna medycyna ponosi porażkę?


Poniższa grafika idealnie obrazuje z czym się zmagamy. To jest cena nowoczesności, rozwoju i cywilizacji. Zanieczyszczone środowisko,  zatrute gleby, żywność zubożała w składniki odżywcze, przetworzone jedzenie i stresujący tryb życia. Uprawiać ogród z EKO warzywami nie każdy ma możliwość. Czy więc jesteśmy skazani na porażkę i musimy zachorować? Niekoniecznie, bo nadchodzi prawdziwa rewolucja. 


Terapia Komórkami macierzystymi 


Owoc pracy 15 lat badań,  aż 700 naukowców. Dotychczas dostępne tylko na rynku Azjatyckim, obecnie wchodzi na Europejski. Jest nadzieją na wyleczenie wielu przewlekłych chorób. Purtier Placenta to wysokiej klasy suplement zdrowia. Opracowanie go w początkowym założeniu miało być tylko dla specjalnie wybranych elit, w celu przedłużenia młodości. 

Purtier Placenta dostarcza minerały, pierwiastki i odpowiednie wartości odżywcze niezbędne dla poprawy funkcji całego organizmu. Działa jak paliwo dla komórek, które tworzą organy, poprawiając funkcjonowanie ciała, dostarczając brakujące elementy niezbędne dla zdrowia. 

 

Co zawiera ten innowacyjny Suplement?

Składniki zawarte w kapsułkach Purtier Placenta zawiera składniki, które mogą stymulować nasz organizm do wytwarzania komórek macierzystych:

  • Liofilizowane białko z komórek macierzystych, wyizolowane z łożyska samicy Jelenia Szlachetnego z Nowej Zelandii
  • NucleiClavem - składnik wyizolowany z pestek białej truskawki 
  • Ekstrakt z Alg morskich
  • Polifenole z Jabłek
  • Ekstrakt Dendrobium, storczyka rosnącego w Himalajach
  • Kolagen Morski
  • Skwalen
  • Olej z Ogórecznika
  • Olej z Wiesiołka
  • Olej z Awokado
  • Aloes
  • Likopen
Opatentowana metoda namnażania komórek macierzystych z łożyska jelenia. Technologia Liofilizacji, zawartość kapsułek aktywna przez 4 lata. Technologia napełniania azotem chroni zawartość przed utlenianiem. Suplement może być traktowany jak Żywność funkcjonalna. Otoczka z drzewa herbacianego. Możliwość wyciskania kapsułki w przypadku problemów z połykaniem. 



Purtier Placenta jest sprzymierzeńcem w walce ze szkodliwymi wolnymi rodnikami. Chroni przed negatywnym wpływem środowiska. Stanowi profilaktykę i wspomaga leczenie chorób cywilizacyjnych. 

Purtier Placena w czym może być pomocny?





Myślę, że to dość ciekawa nowość, która zainteresuje osoby ceniące sobie własne zdrowie. 

Świat bez ekranów

 


Magiczna Niby-Kraina, w której każdy jest kreatorem własnej rzeczywistości. Istnieje tuż obok, jednak nie każdy ma do niej dostęp. Wszystko zależy od nas samych, czy wkroczymy na tą ścieżkę dobrowolnie...


Gdzieś istnieje taki Świat- Bez ekranów 

Bez telewizji, która robi z dzieci małe zombie. W tym Świecie dzieci i rodzice rozmawiają ze sobą, dzieląc się troskami i radościami. Robią wiele rzeczy razem: chodzą na spacery, podziwiają piękno Natury. Żyją Bez smartfonów, które zabierały im kiedyś wieczory, poranki i popołudnia.  Brak technologii sprawia, że łatwiej  im dostrzegać każdą bezcenna chwilę.

Czym byłby Świat bez technologii?

Ciemnotą, zacofaniem, brakiem wiedzy? Musielibyśmy jeździć na spotkania, umawiać się w restauracji, u znajomych, może grać w karty? Czy byłaby możliwość skorzystania z telefonu? Takiego zwykłego, z kablem, słuchawką jak z lat 90-tych. A może czytalibyśmy wieczorami przy świetle świecy, bo nie byłoby prądu. Chodzilibyśmy wcześniej spać, bo wieczór przeciągałby się nam za bardzo? Dzięki temu nie byłoby bezsenności, tabletek nasennych i problemów z uzależnieniem od gier komputerowych. 


Odnaleźć ten Świat

On istnieje, nie jako Odrębny Wymiar. Świat równoległy, jest tuż obok, choć ciężko go dostrzec. Na co dzień żyjąc zbyt szybko, w pośpiechu, gdy każdy moment przelatuje przez palce. Brak skupienia na chwili obecnej sprawia, że tak naprawdę nie żyjemy. Świat technologii zabiera nam cenne chwile z tak krótkiego życia. Tylko od nas zależy, czy ulegniemy mu bez próby oporu, czy może jeszcze zawalczymy.



Czekając na jesień ...

 


Dziś zapraszam na wpis z serii life style: co u nas nowego. Jak nam minęły pierwsze dwa tygodnie września, bo że czas biegnie jak szalony chyba nikt nie zaprzeczy. Przedszkolna rzeczywistość przeplata się z domowymi obowiązkami. Całe szczęście pogodę mamy ładną. 


Coraz częściej myślę o jesieni... Przeglądam swoją szafę, chociaż temperatury znowu letnie. Kto wie jak długo to jeszcze potrwa? Pogoda płata nam figle i po 10 stopniach pod koniec sierpnia mamy 27 we wrześniu. Pora roku już nie ma znaczenia, bo zawsze się można spodziewać deszczu lub ochłodzenia.
Trzeba się rozejrzeć za jakimś ciepłym kardiganem na jesień.  

Szybkie poranki 

Przedszkolna codzienność całe szczęście już ustabilizowała rytm dnia. Dzięki temu mogę poświęcić więcej czasu na swoje sprawy. Zmotywowałam się też do ćwiczeń rehabilitacyjnych i wracam na basen. Jestem pełną nadziei, że reszta września minie mi zgodnie z planem i nie zaskoczą mnie żadne przykre niespodzianki (A pierwszy przedszkolny katar już za nami). 

Wiecie co najbardziej teraz doceniam? Możliwość jazdy samochodem, dojechania na zakupy te 5 km i dalej itd. Jednak mieszkając na wsi pojazd jest całkowicie niezbędnym. Wiele spraw udaje się załatwić tylko dlatego, że mogę dojechać na czas... 

Codziennie rano się zastanawiam

Czy założyć sandałki, czy już mokasyny? Zabrać kaszkiet, czy czapkę z daszkiem? Okulary zwykłe, czy przeciwsłoneczne? Sweter, czy kamizelkę... Dylematy bez końca. A zawartość podręcznej torebki robi się nie do zniesienia. Mimo wszystko lato jest o wiele łatwiejsze jeśli chodzi o modowe wybory. 

Mokasyny na obcasie i platformie udało się dorwać w Second hand za zawrotną kwotę 10 zł. Wyczyszczone i zdezynfekowane już dzielnie mi służą. Ja wiem, że wiele osób nie założyłoby nawet butów z drugiej ręki i ja to szanuję. Z drugiej strony moda na wykorzystywanie i nie marnowanie rzeczy zatacza coraz szersze kręgi. Nie od dziś wiadomo, że do ciucholandu zaglądają najbogatsi.


Popołudniowe kawki wracają do łask. 

Niestety zawiodę Was bo jest to kawa Inka, a rankiem zwykle piję Yerba Mate, która działa na mnie o wiele lepiej niż tradycyjna czarna. Nie wiem jak długo ten stan potrwa, nie mniej na razie jestem zdeterminowana i kawy tradycyjnej unikam. Nie znoszę tych skoków energii, a potem człowiek czuję jak uchodzi z niego cała siła. Może na Was kawa działa inaczej? Ja bardziej preferuje Yerbę, ale ostatnio i tej mi zabrakło, może ktoś Zechce mnie wesprzeć ?



Kwiaty zawsze się muszą pojawiać czy to na Instagramie, czy Tutaj. Po prostu nie mogę przeoczyć pięknych okazów (zwłaszcza jak są z cudzego ogródka). Te kwiaty są dla Was kochani czytelnicy bloga, bo zawsze pisząc nowy wpis myślę, kto będzie go czytał i kto jest po drugiej stronie.


Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Was zainspiruje i sprawi Wam przyjemność. Życie tak naprawdę składa się ze zwykłych spraw. Warto doceniać małe rzeczy, dostrzegać urok we wszystkim. Sama miałam ostatnio serię zbiegów okoliczności w moich życiu i doszłam do wniosku, nie po raz pierwszy zresztą, że wszystko ma znaczenie: konkursy

Tymczasem żegnam się z Wami i do następnego razu. 


Copyright © Retromama.blog