Podsumowanie sierpnia 2022, nie tylko kosmetyczne

 


Sierpień się kończy, bociany odleciały do Afryki, a na blogu pora na co-miesięczne podsumowanie. Jaki był dla nas ten sierpień, przede wszystkim upalny, męczący przez warunki pogodowe. Narzekaliśmy chyba wszyscy, ale lato niesie ze sobą też mnóstwo uroków, jak np. te ciepłe poranki, kiedy nie trzeba zakładać na siebie miliona warstw ubrań...




Sierpień 2022 co dobrego nam przyniósł?


Lubię wyszukiwać pozytywy we wszystkim, więc napiszę Wam co dobrego ten miesiąc jeszcze przyniósł. Na pewno mnóstwo wyjazdów, ale niestety nie były one dla rozrywki (raczej dla zdrowia). Wrześniowe lato jeszcze przed nami, lecz nie ukrywam mieszkając na wsi często czuję się jak na ciągłych wakacjach. Wprawdzie są te wszystkie obowiązki, które trzeba wykonać, ale poranki i wieczory nadal bywają spokojne i leniwe...Nie trzeba się nigdzie śpieszyć, bo zwierzęta nigdzie nie uciekną (no prawie), ale wiecie co mam na myśli? Nie spóźnię się do pracy, czy nie odjedzie mi autobus. Wszystko ma swoje plusy i minusy, tzn. nie jest tu tak do końca kolorowo, ale mamy to co najważniejsze, czytaj (S)Pokój. 


Smutne wiadomości z sierpnia 2022


Zawsze się zastanawiam, czy wrzucać tu takie zwyczajne kadry z życia, ale skoro nie mam zdjęć znad morza, to może być i jezioro, stawek, rzeczka...Woda to życie i ostatnio na naszych oczach jedno "życie" Natura,  brutalnie została zatruta (winnych nadal brak, ale jedno co pewne to że to ręka człowieka). Smutne to jest, że znika coraz więcej naturalnych, czystych terenów, moda na "ekologię" jest tylko pustą propagandą, bo dla Matki Natury tak naprawdę nie robi zbyt mało. Cieszą więc nawet takie małe lokalne atrakcje, bo aby spędzić miło czas wystarczy pójść na spacer, czy pojechać gdzieś rowerem, a nie trzeba wcale przebyć tysiąca kilometrów. Najważniejsze, to być razem i cieszyć się z małych spraw. 



Ten post jest dziesiątym, który pisze w tym miesiącu, tym sposobem zmieściłam się w narzuconym sobie limicie wpisów (staram się nie schodzić poniżej 10). Najważniejsze jest jednak czerpać radość z tego co się robi, a tej nie brakuje.  Cieszą też kawy postawione przez innych twórców: (Postaw Kawę )
A smuci troszkę to,  że blogerów doceniają już chyba tylko inni blogerzy. Trzymamy się razem próbując nie ulec coraz większej dominacji SM. 

 Mogę Wam jeszcze polecić z sierpniowych wpisów:



Idzie nowe, gotowi na jesień?




Pierwsze złote liście odnalazłam już na spacerze, jednak wrzesień w dużej mierze to nadal lato. Co prawda upały już minęły, ale nadal pogoda jest przyjemna. Od lat jednak koniec wakacji kojarzy mi się z nastaniem deszczowych dni i dłuższych wieczorów. Z nadejściem nowego miesiąca zmieni się  też rozkład dnia, przybędą nowe obowiązki, potrzeba będzie więcej planować i mniej jechać na spontanie...Mimo wszystko cieszę się z końca upalnej pogody, ze zmian w szafie, ze swetrów i tego wolnego czasu na czytanie. 


A Wy cieszycie się już z końca wakacji?



Physiogel Balsam do ciała skóra sucha i wrażliwa


Pielęgnacja skóry jest dla mnie bardzo ważna.  Starannie wybieram produkty do mycia i nawilżenia. Zmagam się z etapami suchości, zwłaszcza kiedy zaniedbam pielęgnację. Lato też nie sprzyjało pielęgnacyjnej rutynie, a słońce też robi swoje. Aby jak najdłużej zachować wakacyjną opaleniznę każdego wieczora po kąpieli nakładam Balsam do ciała. 


Balsam Mocno Nawilżający / Codzienne Nawilżanie / Hypoalergiczny 


Physiogel Balsam Nawilżający do ciała  pojawił się u mnie na czas, akurat był w pudełku Pure Beauty,  którego zawartość pokazywałam Wam niedawno. To naprawdę zacny box kosmetyczny, na który warto zwrócić Waszą uwagę: wypełniony po brzegi super kosmetykami, polskie sprawdzone marki i nie tylko (zawartość Pure Beauty). Dzisiaj jednak napiszę Wam więcej o tym Balsamie Physiogel, jakie zrobił na mnie wrażenie i czy zostanie ze mną na dłużej?



Zdaniem producenta Balsam Physiogel posiada m.in. takie cechy:

  • Balsam Mocno nawilżający, zalecany do skóry suchej i wrażliwej.
  • Do codziennego stosowania.
  • Likwiduje uczucie szorstkości, napięcia i dyskomfortu. 
  • Bez barwników i substancji zapachowych. 
  • Odżywia, odbudowuje barierę naskórkową.
  • Zaawansowana formuła BioMimic przyśpiesza naprawę przesuszonej skóry.

 

Zalety Balsamu co ciała Physiogel:

  • Duże opakowanie 400 ml. 
  • Wygodna butelka z pompką i zabezpieczeniem, aby nic się nie zmarnowało. 
  • Lekka konsystencja, szybko się wchłania, nie brudzi tkanin. 
  • Produkt ma długotrwałe działanie
  • Efekty są widoczne już od pierwszego użycia


Skład Physiogel Balsam nawilżający do skóry suchej:

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Pentylene Glycol, Cocos Nucifera Oil, Elaeis Guineensis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europaea Fruit Oil, Hydrogenated Lecithin, Hydroxyethylcellulose, Caprylyl Glycol, Xanthan Gum, Squalane, Carbomer, Sodium Carbomer, Ceramide

 


Balsam do ciała Physiogel do skóry suchej i wrażliwej Codzienne Nawilżanie, moja opinia:

Jak widzimy produkt umieszczono w tradycyjnym opakowaniu z pompką, które jest nieco większej pojemności, bo zawiera 400 ml. Ważność wynosi 12 miesięcy od otwarcia więc spokojnie go zużyje.  To kosmetyk hipoalergiczny, o bezpiecznym i minimalistycznym składzie. Już od pierwszego użycia polubiłam się z jego konsystencją, a brak zapachu tylko pogłębia moje pozytywne odczucia na jego temat. 

Balsam Physiogel do skóry suchej i wrażliwej okazał się być przyjemnym w aplikacji. Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania, ale pozostaje na skórze delikatna ochronna warstwa, która jest nie klei i nie jest tłusta. Działanie produktu utrzymuje się długi czas, w ciągu dnia suchość skóry nie powraca. 

Ten Balsam super  sprawdza się mi po wieczornej kąpieli, ale zdarzy mi się go użyć także w ciągu dnia. Co ważne nie muszę długo czekać i zaraz mogę założyć ubrania.  Uczucie nawilżenia jakie zapewnia natychmiast po aplikacji jest długotrwałe. Moim zdaniem jest to dobry produkt do skóry wrażliwej, suchej, napiętej czyli takiej jak moja po wakacyjnych szaleństwach. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i cieszę się że znalazłam go w pudełku Pure Beauty, gdyby nie ono to pewnie bym nawet nie zwróciła uwagi na ten produkt. 


 Balsam otrzymałam w ramach współpracy z  Pure Beauty  (edycja Enjoy The Sunshine). Fakt otrzymania produktu do recenzji nie miał wpływu na moją ocenę. 


Zawsze jest czas by zacząć na nowo


Za parę dni 1 września, wkroczymy w nowy etap, jak wiele z Was. Od zawsze wrzesień zwiastował zmiany. Patrzymy z nadzieją na lepsze. Nowy początek daje też szansę, by zmienić coś w swoim życiu na lepsze. 1 września to taki drugi 1 styczeń, kiedy można poczynić nowe postanowienia. Może zacząć prowadzić Planer, może zrobić porządki w szafie? Nawet małe zmiany w życiu, wprowadzenie nowych nawyków dają nam korzyści. 

Nowy sezon w szafie, nowe obowiązki szkolne...


Szykujemy się do września praktycznie cały miesiąc wcześniej. Wiadomo, wszystkich zakupów nie zrobisz od razu, powrót do szkoły rządzi się swoimi prawami. Zakupy trzeba odpowiednio zaplanować, mnogość ofert internetowych oraz różnice w cenach zdumiewają. Łatwo się nabrać i przepłacić, bo przy tak rosnących cenach jak obecnie już nie nadążamy. Co tak naprawdę kosztuje więcej niż zwykle, a kiedy sprzedawca chce nas po prostu nabić w butelkę. Niewątpliwie trzeba zachować rozwagę i ostrożność, aby nie upłynnić zbyt szybko gotówki. 

Zanim zrobimy zakupy, dla siebie czy dla dziecka, najpierw przejrzyjmy zawartość szafy. Co tak naprawdę jest już do wyrzucenia, a co jeszcze się nadaje. Najgorzej to chyba jest z butami, bo dziecięca stopa zdaje się rosnąć każdej nocy i tak oto buty dobre jeszcze wczoraj, rankiem okazują się zupełnie za ciasne. Nie ma wyjścia trzeba zamówić nowe, a najszybciej zrobisz to internetowo. Zapewne także z nadejściem pierwszego września ujawnią się zupełnie nieprzewidywalne zakupy, kiedy dostaniemy listę zakupów ze szkoły (podręczniki, zeszyty itp.).



 Mała zmiana nie kosztuje wiele

Nawyki, z którymi zmagamy się od zawsze uprzykrzają nam życie? Może warto zacząć małymi kroczkami je zmieniać. Wstawiać wcześniej, ale nie od razu o 5 rano. Dwadzieścia minut wcześniej nastawić budzik, a potem stopniowo zwiększać dystans czasu. Podobno poranne wstawanie tak naprawdę jest bardzo korzystne dla organizmu i sprzyja zdrowemu zachowaniu rytmu dobowego. Wstając wcześniej rano potrafimy lepiej zaplanować dzień i podołać wszystkim obowiązkom. 

Przez wakacje straciliśmy formę? Nie warto popadać do razu w rozpacz, ale stopniowo zmienić dietę na lepszą. Dodawać warzywa i owoce do każdego posiłku, aż w końcu nasze ciało samo zacznie domagać się lepszych potraw. Brakuje chęci do ćwiczeń? Każda forma ruchu nas męczy? Warto znaleźć taką formę ruchu, która jest dla nas faktycznie przyjemną. Karnet na basen od września to też dobry pomysł. 


Podsumowując, z pewnością wrzesień przyniesie nowe wyzwania, obowiązki i zmieni się plan dnia dla wielu z nas. Wakacyjny rozkład zajęć pójdzie w zapomnienie , ale nowe czynności zaabsorbują nas na tyle, że szybko wpadniemy w rytm. 


OnlyBio Serum Adaptogenne Rozwświetlające



Pielęgnacja twarzy po czterdziestce to trudna sprawa: skóra bywa bardziej wymagająca, wrażliwa, potrzebuje lepiej skoncentrowanych formuł. Z pomocą przychodzą nam takie kosmetyki jak Serum, ale jak dobrać odpowiednie dla nas? Jakiś czas temu w pudełku Pure Beauty znalazłam Serum OnlyBio, dziś napiszę o tym jak się u mnie sprawdza. 


Serum z Witaminą C OnlyBio czy to dobry wybór?


Na początek warto przypomnieć sobie jakie właściwości posiada Witamina C i jak ją stosować w kosmetyce. Przede wszystkim pomaga ona uporać z takimi problemami skórnymi jak poszarzała, zmęczona cera, występujące przebarwienia, utrata blasku skóry. Bezpośrednio po aplikacji Serum z witaminą C można zauważyć poprawę nawilżenia, natomiast rozjaśnienie cery następuje przy regularnym stosowaniu kosmetyku. 

Serum Adaptogenne ...



Onlybio Face in Balance Serum Adaptogenne Rozświetlające  to kosmetyk który dosłownie spadł mi z nieba (dzięki współpracy z Pure Beauty), ale po kilku dniach stosowania go stwierdziłam, że kupiłabym go ponownie. Dlaczego? bo efekty są szybko widoczne, a moja cera bardzo się z tym kosmetykiem polubiła. Przejdźmy jednak do szczegółów, Serum Otrzymujemy w kartonowym pudełeczku, w środku jest szklana buteleczka z wygodną pipetą z tworzywa. Opakowanie jest solidne i wygląda estetycznie. Serum nabiera się z łatwością, nie jest zbyt wodniste, ale i nie za gęste. 




Serum Adaptogenne OnlyBio Face in Balance opinia

Podczas aplikacji Serum daje poślizg, chwilowo klei się na skórze, po czym szybko wchłania. Na skórze pozostaje przyjemny, cytrusowo-kwiatowy zapach. Latem nie lubię stosować zbyt wiele kosmetyków, więc nie używa już żadnego kremu.  Serum ma w składzie GRANAT i wyczuwam go również, chociaż nie wiem czy jest on czysto-naturalny ( w składzie widnieje kompozycja zapachowa, nie jestem alergikiem). Po kilku dniach stosowania Serum zauważyłam rozjaśnienie cery, lepszy koloryt, skóra wydaje się odporniejszą na czynniki zewnętrzne. Warto jednak podkreślić, że z domu nie wyjdę zanim nie nałożę wysokiego SPF. 



Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione kosmetyki z Wiataminą C? Stosujecie Serum codziennie?


Poniedziałki wdzięczności...

Pamiętam, jak bardzo kiedyś mnie denerwował poniedziałek.... Ciebie też?
Zwłaszcza kiedy trzeba było wstać o 5 rano na autobus do szkoły, a swoją drogą kto wymyślił naukę w liceum od 7 rano, jak większość uczniów musiała dojeżdżać. Nie sprzyjało to na pewno poprawie wyników w nauce, ale dziś nie o systemie edukacji, bo to blog pozytywny jest....


A gdyby tak uczynić poniedziałek dniem wdzięczności?

Bardzo fajny trend jest w mediach społecznościowych a mianowicie "poniedziałki wdzięczności" i nie wiem jak Wam, ale mi się to bardzo podoba.  Spotkać można też "hujedziałek" i inne perełki, wszystko po to by jakoś nas wesprzeć, byś nie czuł się samotny w tym, że nie chce Ci się wstać rano do pracy, po szalonym weekendzie. Nie ważne czy imprezowałeś do póżna, czy może dzieci lub koty nie dały się wyspać, bo trzeba jakoś ruszyć z tym dniem.

Czasami wystarczy wyjść na balkon, pooddychać świeżym powietrzem. Może poranny jogging, albo chociaż spacer z psem? Z pewnością długie wylegiwanie się w łóżku jeszcze nikomu zdrowemu nie wyszło na dobre w dłuższej perspektywie czasu. Lenistwo sporadycznie za to jest dobrą odskocznią od rutyny. 

Sam siebie ciągniesz na dół, czy może dodasz sobie otuchy dzisiaj?

Nieważne, że poniedziałek, bo dni tygodnia tak naprawdę są umowne, tak samo jak godziny, miesiące i lata. Zwykliśmy słyszeć "nie lubię poniedziałku" i tylko litry kawy są w stanie nas w ten dzień podźwignąć do życia, ale nie musi tak być. 


Magiczne myślenie daje zadowolenie?

W psychologii mówią, że pozytywne myślenie na siłę przynosi więcej szkody niż pożytku i coś na pewno w tym jest. Z pewności nie można wypierać tego co nas smuci i co nam szkodzi. Jednak na uporanie się z przeszłością potrzeba trochę czasu. A to co można zrobić już dziś, to po prostu dać sobie szansę na dobry dzień. Uśmiechnąć się mimo wszystko i powiedzieć sobie "Jest naprawdę OK!" Nie jakieś "będzie dobrze", bo to może być kiedyś, a ważne jest to co TERAZ. 




A Ty jak zaczniesz Dzisiaj ten dzień?


Pure Beauty box kosmetyczny Enjoy The Sunshine


Pure Beauty box kosmetyczny edycja Enjoy The Sunshine nieodłącznie kojarzy się z wakacyjnym luzem. Pudełko iście jak z rajskiego ogrodu, nasycone barwy przyciągają wzrok.  Bierzmy z lata co najlepsze! Zadbajmy o ciało, twarz  i włosy z kosmetykami topowych marek. W środku bogactwo produktów z którymi możesz rozpieścić także swoje zmysły oraz zadbać o siebie od wewnątrz. Zobaczmy co przyniósł mi Box Pure Beauty (wpis PR - współpraca) ?




Zawartość nowego boxa Pure Beauty Enjoy The Sunshine


Pokaże Wam wszystkie kosmetyki jakie znalazły się w tym boxie. Już po otwarciu zostałam mile zaskoczona, kiedy okazało się że paczka jest tak bogata. W pudełku takie marki jak: Vianek, Biolaven, Vis Plantis, Pierre Rene, OnlyBio, Physiogel, Biokap, Floslek...Najbardziej jednak byłam ucieszona suplementami na włosy.



Artishoq suplement diety, zdrowe i piękne włosy ze skrzypem

1 op. 30 kapsułek / 25,99 zł
Ten suplement ma bardzo bogaty skład, najbardziej cenie sobie zawartość ziela pokrzywy, skrzypu, cynku, jodu, kwasu foliowego, kolagenu. Procentowo nie są to wysokie stężenia i uważam go za dość bezpieczny produkt. Kapsułki nie są duże i łatwo je połknąć. 



Artishoq suplement diety, zdrowe i piękne włosy z biotyną

1 op. 30 kapsułek / 20,99 zł
Kolejny suplement ten marki, tym razem w formie nie dużych tabletek. Kuracja na miesiąc stosowania. 


Biokap Belleza Maska regeneracyjno-naprawcza
 

200 ml / 67,90 zł w pudełku 50 ml
Pojemność w sam raz na  zapoznanie się z produktem. Kosmetyk sprawdzi się nie tylko na włosach zniszczonych po lecie. Z pewnością przyczyni się też do regeneracji moich kręconych i nieco wysuszonych słońcem włosów. Maska zawiera w składzie m.in. fito-keratyne, Olej z słodkich migdałów, Ceramidy roślinne. Biokap to firma z tradycjami, miałam okazję kilka lat temu testować ich rewelacyjne farby do włosów (recenzję farby znajdziecie na tym blogu).




Floslek Pellove Marine Gommage peeling do twarzy z kwasami AHA

75 ml / 15,49 zł - pełnowymiarowy.
Oczyszczanie przez gumkowanie takie hasło jest widoczne na opakowaniu produktu. Peeling gommage to metoda oczyszczania skóry znana mi od lat. Producent obiecuje m.in. piękny zapach oraz działanie widoczne już po pierwszych użyciu. W ubiegłym roku testowałam wersję Peellove Aloe Gommage (bez trudu znajdziecie recenzję na tym blogu). Mam nadzieję, że i tak wersja przypadnie mi do gustu. 




Syoss Pure Fresh suchy szampon do włosów

200 ml / 16,99 zł pełnowymiarowy
Czarne opakowanie od razu przyciągnęło mój wzrok, ale muszę przyznać że z takim produktem mam do czynienia pierwszy raz. Producent obiecuje nam długotrwałe odświeżenie fryzury. Produkt nie zawiera silikonów. Po pierwszym zastosowaniu jestem mega pozytywnie zaskoczona. 




So!Flow Brązująca Pianka do Ciała

170 ml / 51,99 zł pełnowymiarowy.
Zapach wakacyjnego kokosa z mango, to brzmi naprawdę zachęcająco. Zawarte w składzie: Erytruloza, DHA,  wyciąg glicerynowo-wodny z marchwii oraz orzecha mają zapewnić skórze matowo-brązowy koloryt, a także naturalną ochronę UV.  Betaina cukrowa oraz gliceryna to też dodatkowa dawka nawilżenia. Kosmetyków So!Flow jeszcze nie miałam okazji poznać, natomiast produkty brązujące zawsze są u mnie chętnie stosowane. Piankę zostawiam sobie na czas jesieni, aby dłużej cieszyć się pięknym wyglądem opalonej skóry.




Biolaven mgiełka do ciała

200 ml / 25,00 zł pełnowymiarowy
Kolejny hit producneta Sylveco w mojej pielęgnacji. Seria Biolaven znana mi od lat, uwielbiana za zapach (winogron i lawendy). Tym razem kosmetyk do ciała o właściwościach nawilżających i odświeżających. Idealny na letnie dni, na wakacje,  w podróży. Co ciekawe, zauważyłam że faktycznie ma działanie chłodzące i nawilżające na skórę. 




Physiogel Balsam nawilżający do ciała

400 ml / 60 zł - pełnowymiarowy
Dermokosmetyki zawsze dobrze się u mnie sprawdzają, więc tym bardziej cieszy mnie to opakowanie Balsamu. Z suchą skórą ciała zmagam się od lat, balsam jest kosmetykiem podstawowym, stosuję go zwykle dwa razy dziennie. Czytając obietnice na opakowaniu, jak zapewnienie długotrwałego nawilżania, pozostawienie uczucia miękkiej skóry, jeszcze chętniej zaczęłam wcierać ten Balsam. Z pewnością napiszę Wam o nim jeszcze na blogu. 





Redblocker Kojący olejek do oczyszczania skóry wrażliwej i naczynkowej

145 ml / 24,00 zł pełnowymiarowy
Kosmetyk do oczyszczania w formie olejku to bardzo dobra opcja dla cery suchej, wrażliwej i naczynkowej. Producent obiecuje nam skuteczne usuwanie wszelkich zanieczyszczeń. Myślę, że jako etap demakijażu olejek może stanowić mocny atut, z przyjemnością go wypróbuję. 




Vianek Łagodzący krem do twarzy BB SPF 15 

50 ml / 39 zł
Łagodzący krem BB to kosmetyk dobrze mi znany (testowałam go już w 2017 roku, obecna wersja jest lepsza od tamtej). Bardzo się cieszę, że powstały dwie opcje kolorystyczne produktu. Odcień BB1 zalecany jest do średniej i jaśniejszej cery, a SPF15 sprawdzi się u mnie raczej późną jesienią. 




Onlybio Face in Balance Serum do twarzy Adaptogenne rozświetlające

30 ml / 37,99 zł pełnowymiarowy
Marka OnlyBio tym razem zaskakuje mnie kosmetykiem przeznaczonym do pielęgnacji cery. Adaptogenne Serum rozświetlające z Witaminą C wprost idealnie wpisuje się w moją obecną pielęgnację cery. Produkt ma lekką konsystencję oraz łatwo się dozuje za pomocą wygodnej pipety z pompką. Świeży, cytrusowo-kwiatowy zapach sprawiają że stosowanie go jest przyjemnością. Co ciekawe efekt rozświetlenia widoczny jest nawet bezpośrednio po aplikacji, zobaczymy jak będzie przy dłuższym stosowaniu. 




Pierre Rene lakier do paznokci Professional odcień nr 284

11 ml / 12,99 zł pełnowymiarowy
Lakier do paznokci to z pewności miły dodatek do kosmetycznego boxa. Odcień tak mi się spodobał, że od razu postanowiłam go wypróbować. 




Bielenda Minty Fresh Foot Care Peeling do stóp odświeżająco - wygładzający

10 g / 4,99 zł w pudełku 3x10g
Saszetkę tego peelingu miałam już kiedyś na stanie (dokładnie 2 lata temu). Fajnie że w boxie dostępne są 3 sztuki. Można zabrać na wyjazd bo nie zabiorą wiele miejsca w torbie. U mnie peelingi na bazie pumeksu sprawdzają się po oczyszczaniu skóry za pomocą drewnianej tarki do stóp. 




Apivita Wine Elixir - krem przeciwzmarszczkowy pod oczy i do ust 

174,99 / 15ml /w pudełku 2 saszetki po 1,5 ml




Isdin Krem do twarzy fotoultra age repair spf 50 

119 zł / 50 ml /w pudełku 2 saszetki po 2 ml





Jak Wam się podoba ta edycja Pure Beauty? Znacie ten box kosmetyczny?


Sierpień 2022 momenty



Hej, za mną mała blogowa przerwa, ale już wracam do pisania nowych postów. Dziś na zachętę kilka zdjęć z ostatnich dni oraz małe przemyślenia. Wiele blogerów bierze sobie urlop od pisania i nie ma w tym nic dziwnego. Jednak aby nie nadwerężać i tak mocno osłabionych statystyk wracam. 

Sierpniowe chwile warte uwiecznienia

Na początek ostatnie dni w zdjęciach. Może i nie mam czym się pochwalić, bo nie byłam ani w Grecji, ani na Wsypach Kanaryjskich, ale moja bliska okolica też zapewnia przyjemne widoki. Najważniejszy jest jednak ten spokój na wsi. Czyste powietrze, zieleń wokół. Warto doceniać co się ma blisko, a nie marzyć o dalekich nieosiągalnych podróżach, które też bywają męczące. 

Pyszne cappuccino wypite w dobrym towarzystwie

Doceniam chwile tylko dla mnie, a kawa nieodłącznie kojarzy się z relaksem. Kiedyś była tylko zimna kawa, co i tak było sukcesem aby wypić ją do dna.  Całe szczęście ten okres w życiu mam już za sobą. Niestety, a piszę to już pewnie po raz kolejny, kawy na co dzień nie piję. Wypita od okazji smakuje jeszcze bardziej.  Filiżanka kawy wypita w kawiarni i to w doborowym towarzystwie jest prawdziwym luksusem, odskocznią od dnia codziennego.  Postaw kawę dla Retromama.blog - buycoffee.to


Letnie spacery pełne magii natury

Wieczory nadal czarujące... Korzystamy więc ze spacerów. Za to pisanie na blogu idzie mi opornie, wolę przebywać na świeżym powietrzu... Korzystam z lata na tyle, na ile można. Jednak te ostatnie upały to już lekka przesada. Z nadzieją wypatruję już pierwszego września w kalendarzu. Z pewnością zmiana miesiąca przyniesie też lżejszą pogodę. 

Mimo tych niedogodności cieszę się ze zdrowia i braku większych życiowych niepowodzeń. Ot, zwyczajna codzienność i łapanie ulotnej chwili. Do końca miesiąca mam jeszcze parę pomysłów na wpisy, oby tylko z czasem było lepiej. Dwie książki czekają aby je poczytać, poza tym wracam do regularnych ćwiczeń. 


Niebawem powrót do przedszkola...Wiążą się z nim nowe obowiązki, zakupy i planowanie jesieni w szafie. Nie skorzystałam prawie wcale z tegorocznych letnich wyprzedaży. W ogóle ta moda "sieciówkowa" mnie nie pociąga. Zwłaszcza kiedy wzrosła świadomość tego ile naprawdę kosztuje fast fashion. Zdecydowanie wolę second handy, wynajdywanie perełek może niezłą frajdą. Moja szafa ostatnio wzbogaciła się o nowe okazy z sh. Oczywiście zabrałam się już za tworzenie wyprawki dla przedszkolaka. Niebawem pokażę Wam moją listę przydatnych rzeczy na akcję "Back to school", obym tylko zdążyła ją opublikować przed wrześniem. 


Na razie mamy plecak z ubiegłego sezonu, nowe kapcie, kredki, pisaki i piórnik...


Tymczasem żegnam się z Wami i do następnego poczytania.

Książkowe plany na sierpień (i wrzesień?)

 


Zdecydowanie jestem w tyle jeśli chodzi o czytelnictwo w sierpniu. W lipcu udało się przeczytać tylko jedną książkę, ale chwilowo przestałam też korzystać z biblioteki. Ostatnio poszłam po książki dla syna i zajrzałam na dział dla dorosłych, tam tyle nowości i ciekawe tytuły - nie mogłam się oprzeć. Przyznaje, po cichutku marzę już o wrześniu, dłuższe wieczory będą sprzyjać temu, aby przysiąść z książką. 


Moje czytelnicze plany, być może na wrzesień?


Z działu dla dorosłych wybrałam sobie cztery dość ciekawe dla mnie pozycje: coś z psychologii i coś o życiu na innych planetach. Tradycyjnie już Joga i Mindfulness musiała wpaść do torby, książka nie ukrywam też z myślą o wspólnym czasie z dzieckiem. Do września jeszcze trzy tygodnie, więc warto wypełnić ten czas ciekawymi zajęciami. Może uda się poczytać chociaż jedną...



"Wyobrażone życie" 

Wyprawa na egzogenne planety w poszukiwaniu inteligentnych istot pozaziemskich, to pierwsza pozycja po którą sięgnęłam i zapowiada się naprawdę obiecująco. Książka jest w oprawie twardej, liczy 286 stron, czcionka troszkę mała jak dla mnie. Na początku oczywiście wstęp, który bardzo mnie zachęcił do czytania reszty.

 Ciekawy tytuł, wbrew pozorom nie tylko dla wierzących w UFO i inne zjawiska nadprzyrodzone.  Autorzy książki to: James Trefil - profesor fizyki na Uniwersytecie im. Georga Masona, członek Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego oraz Michael Summers , profesor Fizyki i Astronomii na Uniwersytecie im. Georga Masona. Obaj prezentują realistyczną postawę, można więc spodziewać się informacji opartych na naukowych, mocnych podstawach. 


"Joga dla dzieci i dorosłych" 

100+ Fajnych Ćwiczeń Jogi i Mindfulness, napisana przez Katherine Priore Ghannam, to lekka lektura, nawet do przekartkowania. Ma dużo ilustracji, na obrazkach pokazane pozycje Jogi, dokładnie opisane techniki oddychania, propozycje prostych sekwencji. Jednym słowem podstawowe informacje o Jodze, wyjaśnione w przejrzysty i ciekawy sposób. Książka w oprawie miękkiej, liczy 267 stron. 


"I tak nie będę idealna"

Książki o nauce pewności siebie to nie ukrywam, moja ulubiona kategoria z psychologii. Nie zaszkodzi przeczytać kolejnej z tego gatunku.  Autorka książki Tatiana Mindewicz Puacz to wykwalifikowany psychoterapeuta, jej motto brzmi "wrzućcie na luz", co ma podobno zapewnić sukces. 

W dobie wszędobylskiego perfekcjonizmu, jeszcze bardziej jest potrzeba czytania tego typu książek. Dla kogo ? Dla dorosłych kobiet, o budowaniu poczucia własnej wartości, takich książek nigdy dosyć. Czytam co jakiś czas, ale warto sobie taką wiedzę ugruntować. Oprawa miękka, 239 stron, duża czcionka. Napisane bardzo przejrzyście, cytaty, podpunkty, przykłady z życia. Do poczytania na dwa wieczory. 


"Grzeczne dziewczynki nie dostają tego czego chcą"

99 sposobów na zasłużony szacunek, wypracowany sukces i wymarzone życie, autorstwa dr Lois P. Frankel i Carol Frohlinger. Pozycja akurat dobra na ten czas, kiedy hashtag #SitLikeAGirl robi furorę w sieci. Oprawa miękka, stron 294, drobna czcionka, ale napisane przejrzyście. Przyznam, mam ochotę od razu po nią sięgnąć. 

W książce m.in. na temat asertywności, o leczeniu urazów z dzieciństwa i świadomej dorosłości. Coś o  nauce podziału obowiązków w rodzinie i kwestionowaniu zdania rzekomych autorytetów. Również zagadnienia odnośnie równouprawnienia w pracy, negocjacji cen i wyrażaniu opinii. Mam nadzieję tylko, że nie będą to kolejne górnolotne hasła. 



Jestem ciekawa czy macie teraz ochotę czytać książki, czy latem sobie odpuszczacie? Czy któraś z książek Was zainteresowała? 


Drożdżówki z owocami idealna przekąska letnią porą i nie tylko

 

Hej, lubicie zjeść lekko i smacznie latem? To dziś mam dla Was propozycje letnich drożdżówek, kiedy sezon na owoce w sadzie, śliwki zrywane prosto z drzewa mają niepowtarzalny aromat. Idealne, puszyste ciasto z mąki orkiszowej, świetnie się komponuję z owocami, ale nie tylko. Wykonasz je bez trudu, ale ciasto drożdżowe wymaga czasu i cierpliwości. Dla mnie to swoista sztuka kulinarna, którą praktykuję z tradycją. 


Sprawdzony przepis na drożdżówki z owocami który zawsze się udaje


Domowe ciasto drożdżowe ma swój niepowtarzalny smak. U mnie w okolicy jest tylko jedna cukiernia w której ciasta drożdżowe mają podobny, tradycyjny smak. Właściciel to starszy Pan, który zachował tradycyjne receptury i tworzy niezmiennie od lat tą samą cukierniczą sztukę. Idealne ciasto drożdżowe można też przygotować w domu i nie potrzeba do tego nie wiadomo jakich umiejętności. Przyda się za to odrobina cierpliwości i sprawne dłonie (albo robot kuchenny).


Składniki na ciasto drożdżowe / około 10 drożdżówek

  • 1/2 (pół kilograma) mąki orkiszowej jasnej
  • 4 dkg drożdży świeżych (mniej niż połowa kostki 100 gram) 
  • 3/4 szklanki mleka (szklanka pojemności 250 ml)
  • 1/2 szklanki cukru (może być mniej lub więcej jak kto lubi)
  • 80 gram masła lub innego tłuszczu 
  • 3-4  średniej wielkości jajka 
  • pół kilograma śliwek bez pestek 

Jak przygotować ciasto drożdżowe w tradycyjny sposób, bez robota kuchennego?


Przygotowanie ciasta drożdżowego zawsze rozpoczyna się od wykonania rozczynu z drożdży, mleka i mąki. W tym celu mieszamy pokruszone drożdże z mlekiem (składniki powinny mieć temperaturę pokojową). Nie ma potrzeby wcześniejszego podgrzewania mleka. Niech drożdże popracują (obudzą się) z mlekiem około 10 do15 minut i wtedy można dodać trochę mąki, wymieszać za pomocą rózgi, tak aby powstał lekki i rzadki rozczyn (konsystencja śmietany kremówki). Dajmy mu do pół godziny czasu na wyrośniecie. Jak zauważymy już że rozczyn wyrasta, dodaje resztę składników (tłuszcz powinien być płynny, ale nie gorący) jaja dodajemy nie ubite, mieszam wszystko łyżką. Ciasto powoli robi się coraz bardziej gęste, warto wyczuć moment na użycie siły ręki. Tradycyjne wyrabianie ciasta drożdżowego ma w sobie swój urok, ale coraz częściej tą czynność powierzamy nowoczesnym urządzeniom i robotom kuchennym. Ciasto powinno mieć miękką konsystencję, łatwo się zagniatać,  zbyt twardo zarobione nie wyrasta dobrze i jest suche po upieczeniu. Dobre ciasto drożdżowe łatwo się zagniata i nie przykleja do dłoni. Jak się przykleja dosypujemy trochę mąki i dalej wyrabiamy. Zarobione ciasto dostaje około pół godziny czasu na pracę i wyrasta. Po tym czasie dzielimy kule ciasta na 10-12 mniejszych kulek, które się rozpłaszcza i zostawia do dalszego wyrastania (na około 15-20 minut). Na środku każdego placka robimy wgłębienie szklanką i układamy owoce. Chwilę jeszcze dajmy im czasu i chop do piekarnika na pół godziny (bez termo obiegu temperatura 160 stopni). Warto obserwować ciasto podczas pieczenia, bo czasami wystarcza mu 25 minut. 


Nie zrobiłam zdjęć podczas robienia ciasta, gdyż zwyczajnie zabrakłoby mi rąk, ale mam nadzieję, że mój opis podziała na Waszą wyobraźnię.? Drożdżówki można też przygotować z innym nadzieniem np. serowym. Takie ciastka lubią dorośli i dzieci. To idealna propozycja nie tylko na deser, ale i na śniadanie. Ciasto wymaga cierpliwości, ale smak wynagradza wszystkie starania. Warto zrobić samodzielnie lub poszukać tradycyjnej piekarni, cukierni. 

Jestem ciekawa czy są tu amatorzy/amatorki domowego pieczenia, czy jednak wolicie gotowe wypieki?



Copyright © Retromama.blog