Pomysły na aranżację małego ogrodu

zdjęcie Pixabay

Przygotowanie dobrego projektu ogrodu o niewielkich rozmiarach, nie jest zadaniem prostym. Stawia
przed nami wyzwanie wykorzystywania przemyślanych rozwiązań, dzięki którym przestrzeń będzie
sprawiać wrażenie większej.


Szczególnie niekorzystne może okazać się przeładowanie różnymi kolorami, gatunkami roślin i elementami dekoracyjnymi. Realizacja takich pomysłów może nieść ze sobą uczucie przytłoczenia liczbą różnych elementów i podkreślać, kwestię niewielkich rozmiarów działki.


Jeżeli jednak brak nam umiejętności, aby projekt rozrysować, można użyć do tego specjalnego
oprogramowania. Sprawna obsługa wymaga jednak znajomości tego narzędzia lub zapisania się na
kurs autocad onlineInną alternatywą jest skorzystanie z doświadczenia firmy zajmujące się
architekturą krajobrazu, która na pewno sprosta takiemu wyzwaniu.

Zanim przygotujesz projekt działki, warto zadać sobie pytania dotyczące celu, w jakim planujesz go
wykorzystywać. Czy w planie ma znajdować się przestrzeń dla ogródka warzywnego, a może ogród
ma służyć jedynie oddawaniu się relaksowi.

Ważne jest też, aby wziąć pod uwagę ilość czasu jaką jesteśmy skłonni przeznaczać na pielęgnacje
roślin. Po dokładnym zaplanowaniu funkcji, jakie będzie pełnić ogród, można przejść do kolejnego
kroku. Przemyśleć to, jak rozmieścimy miejsca przeznaczone do określonych działań.

Wybierz najważniejsze funkcje, podziel ogród na strefy

Chodzi o takie zależności, które będą w pewien sposób przeszkadzać sobie nawzajem. Przykładem
tego może być umiejscowienie przestrzeni do grillowania i stół, przy którym będzie można jeść. Jeżeli
wybierzemy miejsce zbyt bliskie przestrzeni, która będzie służyć do wyciszenia się lub czytania
książki... w przyszłości możemy tego pożałować.


Oddawanie się chwilom relaksu może zostać zakłócone przez dym i inne zapachy. Dlatego tak ważne
jest określenie wszystkich funkcji i ich zależności między sobą. Można marzyć o wielu rozwiązaniach,
takich jak: oczko wodne, drewniana pergola, efektowna huśtawka otoczona bujną roślinnością,
miejsce zabaw dla dzieci, ogródek warzywny, a efektem tego będzie przytłaczający chaos. Nie warto
inwestować we wszystko to, co wpadło nam w oko, bez uwzględnienia powierzchni swojego ogrodu.

zdjęcie Pixabay

Miejsce relaksu

Strefa, której główną funkcją ma być relaks, powinna znajdować się (przynajmniej częściowo) w
zacienionym miejscu. W takim wypadku miejsce będzie spełniać swoją funkcję także w upalne lato.
Planując pozostałe części należy uwzględnić widok z tego miejsca, tak aby w trakcie wypoczynku móc
się cieszyć otaczającym nas pięknem.


Ciekawe rozwiązania jakie można wykorzystać to: hamak, leżanka ogrodowa, huśtawka, niewielki
stolik kawowy. Miejsce relaksu powinno być ciche i spokojne. Aby oddzielić je od pozostałych części,
można użyć płaskich przysłon, takich jak: trejaże lub ażurowe ścianki. Można je ozdobić przy pomocy
kwitnących kwiatów.

Oczko wodne

Małe oczko wodne stanowić piękną dekorację ogrodu, a jego samodzielne wykonanie pozwala
wykazać się kreatywnością. Najprostszym sposobem jest wykopanie dołu w ziemi, przynajmniej na
pół metra, a dno należy wyłożyć folią. Miejsce powinno nie być mocno nasłonecznione, ponieważ
sprzyja to rozwoju glonów. Możemy urozmaicić oczko o rośliny, takie jak lilie wodne. Ciekawy wygląd
oczka można osiągnąć wysypując na dno kamienie.

Ogródek warzywny

Fani warzyw pochodzących z własnej uprawy, mogą zaplanować wydzieloną część do stworzenia
ogródka warzywnego. Jego funkcjonalność jednak rzadko idzie w parze z walorami dekoracyjnymi.
Miejsce dla niego przeznaczone można ukryć za rabatką, aby zaburzał estetyki całego ogrodu.
Alternatywą może być kreatywne projekty miniogródków. Przykładem jest element wykonany przy
użyciu skrzynek ustawionych tak, aby stworzyć piętra. Dobrym pomysłem będzie zachowanie
konsekwencji, dlatego przy wyborze warzyw należy kierować się również ich cechami wizualnymi.

Rośliny w małym ogrodzie

Jest kilka zasad, które będą pomocne w planowaniu ogrodu. Rośliny, jakich zamierzamy zasadzić nie
powinny należeć do gatunków ekspansywnych. Mogłyby roznieść się po małym ogrodzie i
zdominować roślinność.
Rozmiar i tempo wzrostu powinniśmy brać pod uwagę – szczególnie przy wyborze gatunków
nieopodal okien domu. Duże drzewa mogą podkreślić niewielkie rozmiary terenu, dlatego zamiast
nich wskazane będą drzewa miniaturowe.


Walory dekoracyjne

Aby ogród cieszył nasze oczy cały rok, należy przemyśleć użycie roślin całorocznych. Ponieważ do
dyspozycji jest niewielka powierzchnia, trudno by było utrzymać estetykę z użyciem roślin wyłącznie
sezonowych.
Dlatego prostym wyborem będzie zastosowanie roślin długo kwitnących, zimozielonych. Walory
estetyczne przez cały rok zachowują krzewy, dlatego warto uczynić z nich pewnego rodzaju bazę.

Gatunki krzewów, jakie często pojawiają się w ogrodach:

• cis pospolity,
• żywotnikowiec japoński,
• mahonia pospolita,
• budleja.
Ciekawą cechą wyróżnia się ostatnia wymieniona roślina. Potocznie nazywana jest motylim krzewem,
a to za sprawą zapachu, które wabią motyle. Występuje w kilku różnych odmianach, które różnią się kolorystyką kwiatów wypuszczanych w okresie kwitnienia. Roślina ta może w wyjątkowy sposób
uatrakcyjnić ogród.

Elementem, którym warto urozmaicić działkę są gatunki długo kwitnące. Najpopularniejsze rośliny z
tej grupy to:
• pięciornik krzewiasty,
• begonia stale kwitnąca,
• aksamitka rozpierzchła,
• ketmia syryjska,
rudbekia owłosiona,
• werbena patagońska,
• cynia wytworna.
Wybierając gatunki należy zwrócić uwagę na stopień nasłonecznienia danego stanowiska.
Poszczególne rośliny, będą różnić się wymaganiami w kwestii warunków. Najlepsze efekty uzyskamy
opanowując wiedzę dotyczącą pielęgnacji naszych roślin.


Materiał partnera 

Podsumowanie listopada, nie tylko kosmetyczne

 


Listopadowe kadry powoli odchodzą w zapomnienie. Jeszcze tylko jeden dzień i mogę z ulgą stwierdzić, dałam radę przeżyć najgorszy miesiąc roku. W listopadzie mam urodziny, ale na razie nic o tym nie napiszę. Dodam osobny post z przemyśleniami odnośnie moich urodzin. Dziś za to zapraszam na podsumowanie listopada, krótki przegląd tego co było na blogu, a może coś przeoczyliście?


Kosmetyczne podsumowania

W kwestii pielęgnacji twarzy odniosłam mały sukces. Zafundowałam sobie lifting,  na razie tylko w kremie. Zaczęłam na poważnie używać kosmetyków liftingujących. Pojawiła się recenzja AA 5 Repair Aktywny Lifting . I taki wniosek, że kosmetyki 50+ wcale nie są tylko dla starszych Pań, w końcu ja też już nie tak młoda. Chociaż młoda duchem, a to najważniejsze.

W listopadzie zabrałam się solidniej za pielęgnację włosów, czego efektem jest powrót super kręconych nawilżonych loków. Niestety ciągle skrywanych pod czapką, bo jestem zmarzluchem. Poniżej moje włosowe metamorfozy:

A tak nawiasem, to znowu szukam solidnej czapki, to też ma duże znaczenie dla wyglądu włosów.


Listopadowe remonty



Właściwie każdy miesiąc jest dobry na remonty, choć kiedyś myślałam że totalny bajzel w domu można zrobić tylko wiosną. Jak dobrze pójdzie w grudniu kolejny pokój do malowania i może na Święta będzie już ładnie, przytulnie i ciepło. 

A jak remonty to i małe dekorowanie, które lubię bardziej od drapania ścian. W listopadzie zawiesiłam mój pierwszy kolaż ze zdjęć na ścianie (docelowo będzie on w innym miejscu). Tym samym Listopadowe Mindfulness osiągnęło swój cel. Zdjęcie powyżej to zabytkowy dworek, ale nasz domek też do nowych nie należy. 


Książka dobra na wszystko?


Przeczytałam kilka poradników, aby znów dojść wniosku, że  moje życie samo się nie zmieni. Ot tak, po prostu, tylko po przeczytaniu książki.  Smutne, prawda? Mimo wszystko cały czas wierzę w siłę przekonań i myśli. Czasami brakuje jakiegoś wewnętrznego zapalnika, który popchnie nas do większych zmian? Co o tym myślicie? Warto czytać takie książki, czy tak naprawdę nie wnoszą one nic do życia i może lepiej poczytać jakąś fantastykę. 

Poniżej książki przeczytane w listopadzie:


Co jeszcze ciekawego?

W listopadzie na blogu poruszyłam tak trudne tematy jak:  Stalking  oraz Późne macierzyństwo. Oba napisane na podstawie osobistych odczuć i doświadczeń. Nie życzę nikomu stać się ofiarą Stalkingu. 

Poza tym dużo medytowałam, spacerowałam... Starałam się czerpać radość z każdej chwili, ale dobrze się że ten listopad już się kończy. A w grudniu... Święta.


Jesienne nowości do szafy z Femme Luxe

 



Ostatnie nowości do szafy pokazywałam Wam miesiąc temu. Tak się składa, że przyszło moje kolejne zamówienie internetowe, gdyż obecnie tylko taką formę zakupów preferuję. Wybrałam sobie dwie rzeczy, które przydadzą się na jesienne chłody. Jak zwykle stawiam na wygodę i komfort na co dzień, nie będzie więc jakoś fantazyjnie.

Femme Luxe  co tym razem wpadło do koszyka?

Sweterków w szafie mam parę, uznałam więc, że przyda się jeszcze jeden. Brakuje mi takich kolorów na co dzień. Bardzo bym chciała, aby był to sweter z wełny lub chociaż z wiskozy, niestety taki nie jest. Jednak to nie ten sklep, tu raczej inne materiały rządzą. 

Sweter Turkusowy Oversize z dzianiny - Lore 

Rozmiar S/ Materiał 100% Akryl 


Jak widzimy kolor swetra w opisie podano jako turkusowy i niestety, ale aparat wiele nie przekłamał. Otrzymałam sweter w kolorze morskim, co w niczym mi nie przeszkadza. Dzianina z jakiej wykonano sweter jest raczej luźna, rozciągliwa, nie ma duże chłody. Nie wiem jak produkt zachowa się po praniu. Podejrzewam, że warto go wyprać ręcznie. Jeśli bym miała coś dodać na temat fasonu, to oczywiście jest on zgodny z aktualnymi trendami. Rękawy w moim odczuciu są źle skrojone i ciut za długie, co nie jest zbyt widoczne na zdjęciach. Dół również dziwnie się układa, warto by nad nim popracować, bo nie tak to powinno wyglądać. Za to Kot- model do zdjęcia pozował pierwszorzędnie i chyba on jest tu największym pozytywem. 

Womens going out tops

Going out dresses

Kompletów dresowych w szafie mam kilka. Noszę je na zmianę, piorę i nie dzieje się z nimi nic złego, poza zwykłym zużywaniem. Uznałam, że przyda mi się jeszcze jeden w ciemniejszym kolorze. Nie wiem dlaczego myślałam, że to będzie czekoladowy brąz, ale pewnie monitor mi przekłamał. W opisie jednak był to inny kolor, a jak wyszło naprawdę sami zobaczcie:

Loungewear Set - Sibyl , Spodnie i bluza z kapturem, kolor Khaki

Rozmiar 8/ Materiał 65% Bawełna, 35% Poliester

Bluza rozpinana z kapturem, Joggery z mankietami . W pasie spodni gumka i sznureczek. 



Komplet Sibyl znalazł się w moim koszyku nie bez powodu. Mam w domu już taki w innym kolorze i bardzo go lubię. Rozmiar 8 był więc przewidywalnym, a materiał zdecydowanie jest dobrej jakości. Lubię się otulić w takie bluzy i spodnie, delikatne ocieplenie od spodu zapewnia mi komfort. Jeśli ktoś nie lubi rajstop zimą, to polecam takie spodnie. Nie są mega rube, ale dają ciepło. 

Dresses

W każdym wieku można sobie pozwolić na wygodę i swobodę w ubraniu. Bardzo się cieszę, że mogłam kolejny raz zrobić zakupy w tym sklepie. Nie wszystko może jest takie jakiego oczekujemy, trzeba jednak im przyznać, lounge-wear sets od nich bardzo przyjemnie mi się noszą (materiały promocyjne)

Dajcie znać czy wolicie zestaw z kotem, czy z psem ;~)

Black Friday news

 

Black Friday to nie tylko doskonała okazja do zakupów, ale też do pokazania się w nowej odsłonie. Długo się zastanawiałam, czy napisać ten post, chodził za mną od września. Myślę, że każdy ma swój gust i upodobania. Warto się dzielić na blogu różnymi trendami i pomysłami. Jeden z takich, to zapewne modelowanie sylwetki za pomocą stroju.


Black Friday is not only a great opportunity to shop, but also to show off in a new version. I was wondering for a long time whether to write this post, he has been following me since September. I think everyone has their own taste and preferences. It is worth sharing various trends and ideas on the blog. One of them is probably body shaping with an outfit.

 

Wymodeluj swoje ciało

O szczupłą sylwetkę dbam na co dzień. Wiadomo, liczą się nawyki żywieniowe, ruch, podejście do sportu i inne czynniki. Nie na wszystko mamy wpływ, ale ruch jeszcze nikomu nie zaszkodził. Ważne to dostosować formę ruchu do własnych predyspozycji. Ważna jest też wizyta u profesjonalnego trenera,  czy nawet u fizjoterapeuty. Takich na pewno znajdziemy na siłowni i udzielą nam wielu cennych porad. Co jeśli wybieramy się na siłownię pierwszy raz, a nie wyglądamy tak super jak modelki ze zdjęcia? Przychodzi z pomocą producent pasów.

Shape Your Body


I take care of my slim figure every day. It is known that eating habits, exercise, approach to sports and other factors count. We don't have any influence on everything, but the movement hasn't hurt anyone yet. It is important to adjust the form of movement to your own predispositions. It doesn't hurt to visit a professional trainer or physiotherapist. We will surely find such people in the gym and they will give us a lot of valuable advice. What if we're going to the gym for the first time and we don't look as cool as the models in the photo? He comes with help  waist trainer manufacturers

Zmień myślenie

Kiedy liczy się natychmiastowy efekt, warto sięgnąć po praktyczną odzież modelującą. Wiele kobiet zmaga się niedoskonałościami. Czasami chcemy wyglądać perfekcyjnie, ale nie ma czasu na dietę, albo po prostu taka nasza uroda. Akceptacja jest tu kluczem do wszystkiego. Łatwiej jest pokochać siebie w najlepszej przystępnej cenie bielizny modelującej.


change your thinking

When immediate effect counts, it is worth reaching for practical modeling clothing. Many women struggle with imperfections. Sometimes we want to look perfect, but there is no time for a diet, or just our beauty. Acceptance is the key to everything here. It's easier to love yourself with best affordable shapewear .





Co z pewnością może Nas zmotywować do ruchu to także super kolorowy strój do treningu. Sklep waistdear oferuje nam duży wybór ubrań sportowych. Nie jest wcale powiedziane, że tylko chodząc na zajęcia do fitness klubu, czy na siłownię zasługujemy na komfortowy i ładny strój. Parę ładnych lat temu,  kiedy zaczynałam ćwiczenia w domu na początek kupiłam sobie wygodny strój oraz buty. Dzięki temu dobre nawyki zostały ze mną do dzisiaj. Choć preferuje teraz raczej ruch przy okazji i nie skupiam się już na tak dynamicznych ćwiczeniach.




What can certainly motivate us to move is also a super colorful training outfit.The waistdear store offers us a large selection of sports clothes  It is not at all said that only when we go to a fitness club or a gym, we deserve a comfortable and nice outfit. A few years ago, when I started exercising at home, I first bought myself a comfortable outfit and shoes. Thanks to this, good habits have stayed with me to this day. Although now I prefer to move on the occasion and I don't focus on such dynamic exercises anymore.


Love yourself 

 
Podsumowując: Nie zależenie od tego jaka jest nasza figura, czy też jaki mamy cel do osiągnięcia, najważniejsze to zacząć już dzisiaj, nie odkładać marzeń na jutro. Warto też skorzystać z promocji na Black Friday i zamówić sobie jakiś nowy komplecik na zachętę. 


To sum up: Regardless of what our figure is or what our goal is to achieve, the most important thing is to start today, not to put off your dreams for tomorrow. It is also worth taking advantage of the Black Friday promotion and ordering a new set of incentives.

Artykuł promocyjny

OnlyBio Hair Balance Szampon i Odżywki

 
Seria kosmetyków OnlyBio Hair in Balance zainteresowała mnie od razu kiedy tylko zobaczyłam ją w drogerii. Najbardziej skupiłam się na produktach do podstawowej pielęgnacji włosów czyli Szamponach; są dostępne dwie wersje Szampon Balansujący i Szampon Nawilżający. 


Kosmetyki OnlyBio Hair Balance 

W pielęgnacji włosów nie można zapomnieć też o Odżywkach. Hair in Balance proponuje nam Proteinową, Emolientowa, Humektantowa ( tej ostatniej jeszcze nie próbowałam). Oprócz tego widzę, że są dostępne różne Maski, Oleje, wcierki, peelingi. Asortyment przyprawia o zawrót głowy i ból portfela, ale włoso-maniaczki z pewnością są wniebowzięte. Nie każdy produkt jest dla każdego, dlatego warto czytać opisy na opakowaniach, nie kierując się tylko wyglądem butelki czy tubki. 

Dziś opiszę Wam trzy produkty, które stosuje od niedawna: 

OnlyBio Hair in Balance Szampon balansujący


Szampon Balansujący ma bardzo płynną konsystencję, w żadnym wypadku nie jest ona żelowa. Nie wymaga też rozcieńczania  woda, ale ma to też swoje minusy. Od razu widać, że produkt bardzo słabo się pieni. To nie jest mój pierwszy naturalny szampon, więc nie dziwi mnie tak niski poziom spienienia. Na pewno trzeba nim umyć skórę głowy dwu-krotnie, a nawet trzy-krotnie, kiedy chcemy mieć dobrze umyte włosy i skórę. Samo działanie jest naprawdę delikatne, prawie jak w szamponach dziecięcych. Na opakowaniu jest wyraźnie zaznaczone, że produkt ma delikatne właściwości myjące. Producent zaleca również ten szampon do metody OMO.

OnlyBio Szampon Balansujący znalazł się mojej pielęgnacji z uwagi na zwiększone przetłuszczanie się włosów jesienią. Wiązałam z nim wielkie nadzieje, producent wyraźnie obiecuje uregulowanie pracy gruczołów łojowych. Po cichutku liczyłam, że nie muszę już myć włosów tak często tzn. co drugi dzień. Niestety to były tylko moje oczekiwania,  rzeczywistość okazał się być inna. Szampon Balansujący najlepiej sprawdza się do stosowania na zmianę z innym, bardziej oczyszczającym produktem.


OnlyBio Hair in Balance Odżywka Proteinowa

OnlyBio Hair in Balance Odżywka Emolientowa

W zasadzie nie wiele się one różnią (poza składami), dlatego nie będę pisać osobno o każdej z nich. Obie odżywki umieszczono w miękkich tubkach pojemności 200 ml. Mają one średnie konsystencje, nie kremowe,  ale i niezbyt gęste. Są bardzo komfortowe w aplikacji, nie spływają z włosów oraz dają się łatwo spłukać, nie dając uczucia obciążenia. Zapach obu jest bardzo przyjemny, słodkawy, kwiatowy, czuć go na włosach nawet po ich wysuszeniu. Nie odczuwam też nadmiernego obciążenia na włosach, co przy skłonności do przetłuszczania jest bardzo cenne. Z proteinami włosy mogą się nie lubić, ale jak wiadomo wszystko trzeba stosować w umiarze. Odżywki używam na zmianę, z tym że proteiny zdecydowanie rzadziej. Od czasu do czasu fajnie jest też użyć Maski, mam akurat z innej serii. 


Odżywki OnlyBio Hair  przydadzą się jeśli zależy Wam na zachowaniu równowagi PEH włosa. Ostatnio moje kręciołki były przesuszone i trudno mi było znaleźć winowajcę. Jak się okazało miałam nie odpowiednią odżywkę, w której gliceryna była wysoko w składzie. Po zastosowaniu odżywki Emolientowej Włosy zachowują lekkość i nawilżenie oraz stają się ładnie odbite od nasady. Skręt również wygląda na coraz lepszy. Jeśli ktoś szuka dociążenia włosa czy bardziej wyraźnego efektu to może być zawiedziony. 

Listopadowy mindfulness czyli z czego tu się cieszyć?

 


Odnajdywanie listopadowym momentów nie było sprawą wcale prostą. Od połowy miesiąca mamy typowy listopad, czyli szary, bury i ponury. Depresyjny ogólnie rzecz biorąc, chociaż nie należałoby mylić obniżenia nastroju z poważną chorobą. Zwykliśmy jednak naciągać nazwy, co jest błędem. Dziś napiszę Wam o tym jak radzę sobie z listopadowymi nastrojami i co pomaga mi wyjść z zaklętego kręgu. 


Nasze listopadowe Tu i Teraz

Co więc mogłoby być optymistycznego w tym  listopadzie? To z pewnością  nasze wewnętrzne nastawienie. Nawet patrząc na szare niebo można dostrzec, że ponad chmurami nadal świeci słońce. Gdyby tak nie było, mielibyśmy ciemność. Poza tym przyroda wcale nie naszykowała się jeszcze do zimowego snu. Ciągle spotykam wiewiórki na spacerze, a w ogrodzie mamy już zawieszoną karmę dla sikorek, które przylatują każdego ranka. Spacery może nie należą do super przyjemnych, ale i tak są lepsze od bezczynnego siedzenia w domu.

Kolaż ze zdjęć

Poszukując wyjątkowych momentów, stworzyłam we współpracy z Picarta.pl kolaż ze zdjęć, z naszych podroży małych i dużych, ale nie tylko. Zawsze myślałam że taki obraz jest sprawą trudną, ale z tym sklepem okazało się to banalnie proste, bo wystarczy wybrać zdjęcia które chcemy mieć na tablicy, a następnie przesłać za pomocą aplikacji. Jest wiele opcji do wyboru, kolaże w formie kwadratu, prostokąta, serca, koła, napisu a nawet mapy podróży. 

Kolaż zostaje nadrukowany na wysokiej jakości płótnie które jest umieszczone na drewnianej ramie. Całość wygląda solidnie i ładnie jednocześnie. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem to odsyłam Was tu: fotokolaż . Teraz codziennie, gdy są te szare dni oglądamy z synkiem te nasze cudowne momenty. To prawda, łatwo jest też oglądać zdjęcia na aparacie czy na laptopie, ale jednak kolaż jest o wiele bardziej przyjemnym dla oczu. To pierwszy, ale na pewno nie ostatni kolaż ze zdjęć.



Zmiana zaczyna się od Ciebie

To jak spoglądamy na świat, jakim go widzimy tak naprawdę zależy tylko od nas. Bardzo podoba mi się stwierdzenie, że sami tworzymy naszą rzeczywistość. Idąc tym torem myślenia nawet ten listopad nie wydaje się taki zły, bo liczy się to co jest w głowie, nie na zewnątrz. Warto aby nasza uwaga podążała za sprawami przyjemnymi, za to przykre myśli warto obserwować, nie pozwalając im zawładnąć nami całkowicie. Zwykle zaczyna się od chwilowego obniżenia nastroju, które może rozbujać się w naprawdę paskudny humor, nie pozwólmy naszym myślom nami rządzić. 



Każda pora roku jest dobra na wdzięczność?

Z listopadową wdzięcznością może być trudno, ale przecież wystarczy szeroko otworzyć oczy i wyswobodzić swoje zmysły. Jak często tkwimy z nosem w telefonie, albo oglądamy złe wiadomości. Taka postawa nikomu nie służy, ale wychodzić na spacery kiedy pada deszcz także nie jest łatwo. Warto sobie jednak ustalić malutkie cele, jak choćby 15 minutowe krótkie marsze, które z pewnością dodadzą nam energii. Nawet kiedy idziemy do pracy, czy na zakupy można dostrzec cudowne zmiany w Naturze. A wieczorami wsłuchać się w szum wiatru, deszczu za oknem. Siedząc z kubkiem ciepłej herbaty przy oknie, przeglądając wakacyjne zdjęcia. 


Uwielbiam taki klimat, a czy Wam udaje się dostrzegać pozytywy na co dzień?


Artkuł promocyjny


Tradycyjna Medycyna Chińska Poradnik dla rodziców...

Od lat interesują mnie alternatywne metody leczenia.  Współczesna medycyna nie rzadko ponosi porażkę, choć czasami jest niezbędna. Wcześniej stosowałam naturalne sposoby do wyleczenia swoich dolegliwości, zazwyczaj z dobrym skutkiem. Jednak ze stosowaniem takich metod u dziecka jestem bardziej ostrożna. Jak to jest z tą medycyną chińską, która zyskuje sobie także w naszym kraju coraz więcej zwolenników? Z ciekawości sięgnęłam po tą książkę, aby przekonać się co medycyna chińska może mówić na temat niektórych dolegliwości wieku dziecięcego:

Robin Ray Green "Tradycyjna Medycyna Chińska Poradnik dla rodziców zachodu" 

Jak zrozumieć wyjątkowe potrzeby naszych dzieci i uzdrowić je od wewnątrz. 

Autorka książki, Robin Ray Green to licencjonowana akupunkturzystka i zielarka z tytułem magistra Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Wiodący ekspert w dziedzinie akupunktury pediatrycznej. Swoją wiedzą dzieli się i pomaga rodzicom i dzieciom cierpiącym na choroby takie jak astma, alergia, egzemy. Plaga tych chorób zbiera ogromne żniwo pośród najmłodszym pacjentów. Jak to jest, że choroby na które dawniej cierpieli ludzie dorośli tak bardzo nękają małych pacjentów, w książce odpowiedź na to pytanie, ale i na inne. 

W czym może pomóc nam książka Robin Ray Green?

Mogłoby się wydawać, że tak poważne schorzenie jak choćby alergia wymagają tylko tradycyjnego podejścia, ale jak się okazuje nie tylko lekarz tradycyjny może tu pomóc. Odpowiedzialność za zdrowie dziecka spoczywa przede wszystkim na rodzicach. Zwykle to matki decydują jak wygląda dieta całej rodziny, lekarz może niekiedy tylko nas poinformować co szkodzi, a co nie. Jak jest z dietą naszych dzieci wiemy sami. Czasami nie mamy wpływu na to co dziecko spożywa w placówce wychowawczej. 

Pięć żywiołów według Medycyny Chińskiej

"Tradycyjna Medycyna Chińska" mówi nam o tym, jaki wpływ na zdrowie naszych dzieci ma środowisko w jakim żyją, żywność którą spożywają, nawyki które mają na co dzień. Także nasze relacje rodzinne są nie bez znaczenia. Bardzo pomocne okazuje się rozpoznanie dominującego żywiołu u dziecka, co pozwala lepiej dopasować się do jego potrzeb. Ogólnie wyróżnia się pięć żywiołów: Drewno, Ogień, Ziemia, Metal, Woda. Niektóre dzieci mogą mieć cechy na pograniczu żywiołów, ale na końcu książki są  też szczegółowe testy, które pomogą nam sprecyzować który żywioł ma największe znaczenie. Każde dziecko może mieć trochę inne potrzeby żywieniowe, emocjonalne i itd. warto to wiedzieć i moim zdaniem nie są to żadne przesądny, ale faktycznie to się sprawdza w życiu. 

Powrót do natury

Nie wiem czy do końca zgadzam się ze stwierdzeniami autorki, jak choćby z tym, że moje dziecko powinno pić mleko (skoro go nie lubi).  Na pewno niektóre porady są pomocne, np. te odnośnie odżywiania, ograniczania żywności przetworzonej, szkodliwości cukru i dodatków do żywności. Jednak takie porady czytam już nie pierwszy raz i wiem też jak trudno jest wprowadzić je do życia, co nie znaczy że nie jest to niemożliwe. Mój syn na szczęście bardzo nie choruje, ma pewnie niedyspozycje, ale też jako matka kierując się własną intuicją pewne szkodliwe rzeczy wykluczam lub ograniczam do minimum (przykład - telewizor już dawno się nam "zepsuł"). Wiele dzieci potrzebuje po prosty bardziej naturalnego trybu życia,  przebywania na łonie natury, takiego dziecięcego mindfulness, książka więc dla mnie nie okazała się zbytnio odkrywcza, do wielu rzeczy doszłam już sama wcześniej. Warto jednak przeczytać jeśli kogoś temat interesuje, albo w ogóle czuje się zagubiony pośród tych wszystkich złotych rad. Uważam, że jednak intuicja ma tutaj kluczowe znaczenie, a żadna książka nie da nam odpowiedzi co jest dobre dla nas, czy dla naszych dzieci. 


Pielęgnacja włosów jesienią, czego mi brakowało

 


Listopad niesie ze sobą nowe, tym razem pielęgnacyjne wyzwania. W tym miesiącu zabrałam się solidniej za moją cerę, ale też i włosy otrzymały więcej troski. Długi czas nie wiedziałam o co chodzi z moją fryzurą, nawet podejrzewałam fryzjerkę o jakieś złe strzyżenie. Tymczasem przyczyna okazała się tkwić zupełnie w innym miejscu. 


Pielęgnacja włosów jesienią

Jesień to trudny czas dla włosów,  zaczyna się znienawidzony sezon na czapki. Jeśli mam wybierać pomiędzy wychłodzeniem ciała, a ładnym wyglądem fryzury to z reguły wygrywa czapka. Co prawda dostępne w sprzedaży nakrycia głowy są coraz lepszej jakości i każdy może sobie pozwolić na odpowiednią. Może też się pokusić o wersję z kapturem, lecz nie każdemu tak będzie wygodnie. Czapka- czapce nie równa, trzeba też włosy pod tą czapkę dobrze przygotować. Złe nawyki pielęgnacyjne mogą bowiem sprawić, że nie będzie ochoty nawet tej czapki zdjąć (dotyczy także Panów, choć u nich sprawa wydaje się o wiele bardziej prosta).


Wszystko zaczyna się od mycia

Nie od dziś wiadomo, że szampon dobieramy pod stan skóry głowy, do pielęgnacji włosów są odżywki. Oczywiście po drodze gdzieś są też te wszystkie wcierki, toniki, peelingi, żele do stylizacji i inne. Arsenał do pielęgnacji włosów może być naprawdę rozbudowany. Wiele osób nadal kupuje szampony do włosów suchych, kiedy skóra głowy się im przetłuszcza. Można także pokusić się o szampon do włosów tłustych u nasady, a przesuszających się na końcach. Sama często miałam problem z łupieżem, ale szampony przeciwłupieżowe przesuszały mi włosy, i bądź tu mądry. To co zawsze warto brać pod uwagę , to własne predyspozycje i upodobania pielęgnacyjne, a nie kierować reklamą i kupować wszystko jak leci. Ja niestety wpadłam w tą pułapkę, brak czasu na zakupy w drogerii też nie pomógł. Te kolorowe butelki w sklepie tak kuszą, niestety nie wszystko każdemu pasuje.


Równowaga PEH włosa

Na temat równowagi PEH powstają już nawet żartobliwe opowiastki, natomiast włoso-maniaczkom temat ten jest znany bardzo dobrze. Chodzi o zachowanie równowagi w pielęgnacji i dostarczaniu włosom składników: protein, emolientów, humektanów. Nadmiar, jak i niedobór każdego z tych składników skutkuje pogorszeniem kondycji włosów, które mogą nadmiernie się puszyć, zrobić się suche, lub na odwrót, tłuste i przyklapnięte. Sama dotychczas nie znałam tematu dobrze, pomimo wielu lat prowadzenia bloga beauty. Na szczęście są też tak pomocne blogi jak kasianafali.pl ,gdzie można przeczytać nie tylko o nowinkach z drogerii, ale odnaleźć także analizę składów i wiele cennych porad jak dobrać właściwie pielęgnację. 

Producenci kosmetyków także coraz bardziej o nas dbają i wypuszczają gotowe serie, w których znajdziemy odżywki na każdy problem. Serię którą sama stosuje i mogę już dziś polecić to OnlyBio Hair Balance: Szampon Balansujący, Odżywka Emolientowa, Odżywka Proteinowa, Odżywka Humektantowa (tej ostatniej niestety nie mam). Najbardziej do gustu przypadł mi szampon i odżywka Emolientowa, zresztą moje włosy nie lubiły nigdy ani prze-nawilżenia, ani prze-proteinowania. Niebawem pokażę Wam te kosmetyki na zdjęciu oraz efekty po ich użyciu. 

kosmetyki 50+ AA 5 Repair Aktywny Lifting Technologia Wieku

 



Pora na pierwszy lifting twarzy. Nie żartuję, po czterdziestce zauważyłam praktycznie z dnia dzień niepokojące zmiany na  twarzy. Bardzo długo nie przejmowałam się zmarszczkami, bo ich po prostu nie było, takie geny.  Martwiłam się natomiast,  że jest buzia tak pełna, jak księżyc,  dziś to doceniam. Na takiej twarzy starzenie nie jest tak widoczne, nie mniej owal twarzy pozostawia już wiele do życzenia. Starzejemy się w różnym tempie i z pewnością różne czynniki mają na to wpływ. 

Testuję kosmetyki 50+ 

Co możemy zrobić już teraz to zadbać o prawidłową pielęgnację.  Zdecydowałam się na przetestowanie nowej serii AA 5 Repair Aktywny Lifting, choć nie mam jeszcze  50 lat.  Jednak nie trzymam się sztywno reguł jaki kosmetyk do danego wieku. Ten zestaw kremów AA można było sobie wybrać w ramach testowania z klub-recenzentki

Dlaczego zdecydowała się akurat na te kosmetyki: ponieważ zmagam się z odwodnieniem cery, która jesienią zrobiła się szara i ziemista. Nie ukrywam więc, że najbardziej zaintrygował mnie napis: Przywraca młodzieńczy blask! Producent obiecuje także: stymulację naturalnych procesów naprawczych, ochronę przed czynnikami środowiska, wzmocnienie włókiem kolagenu i elastyny. Są to kosmetyki  hipoalergiczne, o działaniu regenerujących, rozświetlającym i liftingującym. Jak dla mnie stworzone do mojej cery teraz, nie za 9 lat,  metryczka to sprawa drugorzędna. Zobaczcie co wyszło z tego testowania. 


Cała seria AA 5 Repair technologia wieku co zawiera?

Z tej serii mam okazję zapoznać się bliżej z tą trójką:

  • Krem liftingująco-rozświetlający na dzień ma lżejszą konsystencję od tego na noc
  • Krem regenerująco-rozświetlający na noc
  • Krem rewitalizująco-rozświetlający pod oczy
Oprócz tego są chyba maseczki też w sprzedaży, ale jest to nowa seria więc jeszcze nie widziałam stacjonarnie (mało czasu na chodzenie po drogeriach). Na pewno jednak sprawdzę przy okazji wizyty w sklepie, bo zapowiada się obiecująco. 

Kremy na noc i na dzień znajdują się w szklanych, ciężkich słoiczkach z plastikowymi zakrętkami. Pojemność obu wynosi 50 ml. Ważność 6 miesięcy od otwarcia. Krem pod oczy umieszczono w plastikowej tubce pojemności 15 ml. Standardowo kosmetyki miały jeszcze kartonowe pudełeczka z informacjami, które mniej więcej są podobne na każdym z nich. Najmocniejszy zapach ma krem na noc, ale nie jest on uciążliwy, choć nie da się ukryć że taki "perfumeryjny". Krem pod oczy za to ma neutralny "bezpieczny" zapach i nie bałam się go stosować. 


AA 5 Repair Aktywny Lifting Technologia Wieku recenzja 


Ogólnie całość pięknie się prezentuje na toaletce (albo na parapecie gdy toaletki brak). Muszę przyznać, przyjemnie się mi ich używa. Sięgam po  nie z przymusu, bo dostałam - to trzeba testować. Krem pod oczy i Krem na noc są codziennie stosowane wieczorem, po oczyszczeniu cery. Na dzień mam inny krem pod oczy, więc nie mogę stwierdzić czy ten nadaje się pod makijaż, ani czy ten efekt "Rose glow" coś widać. Podoba mi się natomiast, że krem pod oczy nie obciąża mi skóry, nie migruje i rano nie ma dyskomfortu. Z pewnością ten krem nie zadziałał po bardzo nie przespanych nocach. Przy normalnym funkcjonowaniu daje sobie radę i naskórek pod oczami jest ładnie nawilżony i odżywiony. 

Krem na noc z serii 5 Repair AA ma bogatą formułę, taką otulającą, cięższą, jaką lubię w kosmetykach na chłodniejsze miesiące. Używam naprawdę sporą ilość tego kremu i nie zauważyłam żadnego zapychania, za to cera jest faktycznie o poranku zregenerowana, jak po dobrej nocnej maseczce. Faktem jest  też to, że na zadbanej skórze zmarszczki stają się jakby mniej widoczne, więc efekt liftingu jakiś jest. Może nie taki jak po zabiegach, ale mnie w zupełności wystarcza. 

Najsłabszym dla mnie okazał się Krem na dzień, co nie znaczy że nie uda mi się go zużyć tej jesieni. Na pewno jest on lżejszy od tego na noc, ale tak zwykle bywa. Ma też bardziej różowe zabarwienie i lekko rozświetla skórę, ale nie na błysk,  tylko taki różowawy glow. Ogólnie buzia po nim jest bardziej promienna, zdrowa. Mam ciemniejszą karnację, więc u mnie nie ma "efektu świnki". Lekka konsystencja to moje osobiste odczucie. Z pewnością niektórym może się spodobać, bo krem jest fajny pod makijaż, podkład genialnie się na nim rozprowadza. 


Moja ogólna ocena kosmetyków AA 5 Repair Aktywny Lifting Technologia Wieku jest pozytywna, ale fakt otrzymania ich ze współpracy nie miał na to wpływu. Często ktoś zadaje mi pytania co zrobić aby dostać się do testów KWC? Nie zgłaszam się zbyt często, ale jestem też aktywną na forum, oraz dodaje recenzję do KWC, nie tylko te z akcji testowania. Warto być aktywnym, to moja odpowiedź. 


Akcja remont

 


Minęło parę lat od ostatniego remontu w naszym domu. W tym roku dzięki dobrym duszom udało się nam ruszyć sprawę do przodu. Nie wiem czy to był dobry pomysł, by wymieniać okna i malować ściany jesienią, ale mamy to,  wszystko ładnie wyschło i robi się przytulniej.  Każdy się ze mną zgodzi, że  remont to na pewno nie tylko kwestia estetyki, co chęć poprawy komfortu. 


Budować czy remontować stare?


Niektórzy specjaliści twierdzą, że lepiej jest wybudować nowy dom od postaw niż remontować ten wiekowy i przyznaje im rację. Remont i mieszkanie jednocześnie w tym samym budynku to jakby podwójna praca. Kiedy w ścianach dziury w jednym pokoju, pył unosi się po całym domu i nawet ciągłe bieganie ze ścierką nic nie daje. Musimy to jednak przetrwać, bo wszystko zmierza ku dobremu. Sama jednak bym nowego domu teraz nie budowała, po pierwsze to jakiś kosmiczny koszt, a po drugie nie wiem czy to obecnie dobry pomysł ?

Inflacja nie pozwala nam czekać

Co na pewno daje się zauważyć to technologiczny postęp oraz dobra dostępność do materiałów budowlanych: VAWNIK. Oczywiście, że wszystko drożeje praktycznie z dnia na dzień,  a towar w markecie budowanym znika w szybkim tempie. Szalejąca inflacja nie pozwala usiąść  z założonymi rękoma i czekać, co mamy zrobić jutro zróbmy dziś. W każdej branży ostrzegają nas o wzroście cen, a po Nowym Roku ma być szaleństwo.


Po co w ogóle nam remont?

Jak wszystko wokół także dom zostaje nadwątlony zębem czasu. My wcale też nie młodniejemy, a w dodatku paliwa do ogrzewania także drożeją. Jeśli się nie wyremontuje teraz, to za chwilę trzeba będzie dołożyć do coraz większych opłat za prąd itp. Historia z remontami tak naprawdę nigdy się nie kończy, bo jak się mieszka to trzeba też naprawiać. Dom to wolność, swoboda, własne podwórko, zwierzaki i dużo swobody. Jednak z perspektywy czasu widzę jakie to są też koszty. Nie zamieniłabym Domu na wsi na ciasne mieszkanko w bloku, to chyba kwestia przyzwyczajenia. 


PS. Zdjęcie tytułowe zostało zrobione w zabytkowym dworku w naszej okolicy. 

Artykuł promocyjny

Kiedy Twoja wrażliwość staje się zaletą


Wysoka wrażliwość to gorący temat ostatnich miesięcy. Natknęłam się w sieci na mnóstwo artykułów odnośnie tej wady/cechy charakteru. Bez trudu można trafić na specjalne grupy zrzeszające ludzi z takim problemem. Czy wysoka wrażliwość jest rzeczywistym problemem, a może "tylko wymysłem" psychologów, trudno mi stwierdzić jednoznacznie okiem laika. Powodem dla którego sięgnęłam po książkę Ewy Klepackiej Gryz jest właśnie moje zainteresowanie tematem wrażliwości, ale czy spełniła moje oczekiwania, o tym dalej. 

"Kiedy twoja wrażliwość staje się zaletą"


Czy książka jest tylko dla wysoko wrażliwych? Moim zdaniem nie, to pozycja obowiązkowa dla każdego kto zmaga się ze stresem na co dzień, czyli prawie dla wszystkich.  A jak to jest naprawdę sami wiemy, stres jest wszędzie i trudno go uniknąć. Rzadko kiedy spotyka się osoby totalnie wyluzowane w obliczu wielkich życiowych zawirowań. Problemów  w życiu też nie da się uniknąć całkowicie (tak samo jak i toksycznych osób). Czasy nie są łatwe, zewsząd się nam wmawia jakie to szybkie tempo życia prowadzimy. 

Jak zneutralizować stres?


Autorka w przystępny sposób opisuje łatwe metody na zredukowanie przykrych skutków stresu. Bardzo spodobało mi się stwierdzenie, że stresu nie można uniknąć w naszym życiu. Zdaniem autorki, która powołuje się też na pewne badania naukowe stres wcale nie jest tak zabójczy jak się nam wmawia. Stres wcale nie przyczynia się do wrzodów, a nawet to zawałów serca, czy nie są to pokrzepiające słowa? Tak naprawdę nie można wszystkich nieszczęść tego świata zrzucać na stres. 

Uniwersalna recepta na stres

Metody neutralizacji stresu opisane w książce były mi znane już wcześniej. Dobrze było sobie jednak to wszystko przypomnieć na nowo. Jednak osoby interesujące się technikami oddychania, medytacją, czy nawet posiadające umiejętność odbierania sygnałów z ciała nie odnajdą tu zbyt wiele nowych wiadomości. Mimo wszystko fajnie, że takie książki są dostępne. Uważam, że wiele osób może skorzystać. 


A Wy jak radzicie sobie ze stresem? Czy jakieś poradniki są w stanie Wam w tym pomóc?

Jesienne przemyślenia

 

Postanowiłam tworzyć w połowie miesiąca drobne podsumowania. I tak w ubiegłym miesiącu pojawił się wpis Jesienne przesilenie. Od paru dni chodzi za mną pisanie, paluszki swędzą, a czasu brak. Forma też słabsza, różne czynniki się na to nałożyły. Piszę lifestyle, ale nie chciałabym też aby ten blog był pamiętnikiem, taki mały paradoks. Niektóre posty wynikają z pewnych okoliczności i pojawić się tu muszą. Idąc więc za moją potrzebą pisania, dziś dla Was parę (może więcej) zdań na temat listopadowych smutków. 


Listopad to najgorszy miesiąc w roku?


Wiele osób zapewne się ze mną zgodzi, że listopad jest najbardziej depresyjnym miesiącem. Sprzyja temu zapewne mniejsza dostępność do słonecznego światła. Dni coraz krótsze, wieczory długie, niektórzy się nudzą. A kto się nie nudzi na pewno, to matki. Witam więc w zacnym klubie wiecznie zapracowanych matek, które nawet jak odpoczywają, to zajęcie potrafią sobie znaleźć. Jest to na przykład czytanie książek, poradników, aby nie zostać w tyle. Czasami też za dużo skrolowania w Internecie, ale to też jakiś dostęp do wiedzy, widomości, co się dzieje w świecie. Jednak to ciągła pogoń, aby tylko nie zostać w tyle zaczyna lekko męczyć. Czy nie lepiej byłoby sobie po prostu poleżeć, nie robiąc nic, nie wiedząc co się dzieje wokół? To pytanie do Was moi drodzy, którzy czytacie posty dokładnie, zobaczymy jak to będzie w komentarzach?


Instagram nie taki zły?

Kolejne wnioski z minionych dni, to internetowe grupy wsparcia, które spadają "znieba", pewnie nie tylko mi. Jak każdy miewam lepsze i gorsze chwile, codzienność potrafi przytłaczać. Jakby się tak głębiej zastanowić, to pewnie dużo ludzi teraz potrzebowałoby pomocy psychologa i nie są to założenia przesadzone. Żyjemy w trudnych czasach (nawet pomijając politykę), codzienność niesie tyle wyzwań, że czasami jest naprawdę ciężko. I tu wychodzą zalety  IG, zwłaszcza kiedy obracać się w małej społeczności, choćby matek, które wspierają się siebie nawzajem. To jest wspaniałe, kiedy możesz podzielić się z innymi tym co Ciebie trapi, jednocześnie nie spotkasz się z obojętnością. Oczywiście nie będę nikogo przekonywać, aby porzucił terapię i przeniósł się na czaty rozwiązując swoje problemy pomiędzy ludźmi. Jednak bywa i tak że specjaliści zawodzą, a pomoc przychodzi z zupełnie niespodziewanej strony. 



Rozmowa z kotem


Dawno nie mieliśmy kota w naszej rodzinie. Kiedy odeszła ukochana suczka długo nie mogliśmy się pozbierać. Nie wiem czy jesteśmy gotowi na nowego pupila? Relacje człowiek-pies potrafią być głębokie, dlatego kiedy odchodzi pupil bywa ciężko. Kot to zupełnie inna sprawa, teraz to wiem, przez lata koty uważałam za zupełnie inny gatunek ;)


Rozmowa z kotem 


Poradniki na temat wychowania, pielęgnacji i "Obsługi" zwierząt z pewnością są chętnie czytane. Każde zwierzę jest inne. Potrzebuję odmiennego traktowania, nie zależenie od rasy zwierzak wymaga uwagi.  Z kotem każdy dzień niesie nowe wyzwania i niespodzianki. "Rozmowa z kotem" wiele mi wyjaśnia, lepiej rozumiem niektóre kocie zachowania. Autorka książki, Małgorzata Biegańska-Hendryk z zawodu jest technikiem weterynarii, zoo dietetykiem kotów, dyplomowanym behawiorystą zwierząt towarzyszących. Prowadzi również edukacyjnego blog Kocibehawioryzm.pl. Czytając ten poradnik nie mogę oprzeć się wrażeniu jak wiele dla autorki znaczą zwierzaki, widać że opieka nad nimi to jej wielka pasja. 


Poradnik nie tylko dla kociarzy


"Rozmowę z kotem" czyta się szybko, napisana jest w nieco humorystyczny, lekki sposób, co nie znaczy, że mało profesjonalny, wręcz przeciwnie.  Składa się z 10 rozdziałów, każdy z nich rozpoczyna się krótką anegdotą, mówiącą o czym jest dany rozdział. Atrakcją z pewnością są też zdjęcia kotów oraz kolorowe rysunki. Ogólnie książka fajna dla całej rodziny, do poczytania z dzieckiem, nawet z przedszkolakiem. 




W książce znajdziecie odpowiedzi na wiele kwestii związanych z opieką, pielęgnacją, ale też i mały wgląd w kocie zachowania i zwyczaje. To moja pierwsza książka tego typu, więc nie mam porównania, nie mniej bardzo zaintrygowały mnie informacje o tym jak jeden kot potrafi drugiego zastraszać, albo czy warto brać drugiego zwierzaka do domu? Nie będę oczywiście książki streszczać, najlepiej przeczytać samemu. 

W tego typu poradnikach niezwykle cenne są informacje na temat pielęgnacji zwierząt, karmienia, czy organizacji przestrzeni życiowej i tu takich nie zabrakło. Temat jak dla mnie dobrze oddany i  wyczerpany. Teraz lepiej rozumiem naszego kota i jego różne dziwne zachowania. Polecam nie tylko wielbicielom kotów. 

Stalking

 

Wszyscy wiemy czym jest Hejt, to powszechne zjawisko któremu sprzyja przeniesienie kontaktów z życia do Internetu. Ludzie czują się bezpieczni, mając złudne wrażenie anonimowości, której tak naprawdę nie ma. Wszystko co piszesz, wrzucasz do sieci może tam zostać wykorzystane przez inne osoby. Zdjęcia, treści bez trudu udaje się kopiować i można z nimi zrobić wszystko. Nawet wykleić sobie nimi pokój, ale dziś nie o tym. Zmierzam do nieco innego problemu:


Czym jest Stalking?


W dosłownych tłumaczeniu z angielskiego na polski to Myślistwo. Polowanie na ofiarę i tak zapewne czuję się osoba będąca celem stalkingu, jak zwierzyna łowna. Według definicji Stalking oznacza uporczywe nękanie. W terminologii prawniczej oznacza wielokrotne, powtarzające się prześladowanie, wyrażające się w podejmowaniu różnych naprzykrzających się czynności, np. pisanie sms, wiadomości, ale też chodzenie za ofiarą, śledzenie itp. Nie jest to przestępstwo łatwe do udowodnienia, nawet w dobie mocno rozwiniętej technologii. Warto się zastanowić, czy mamy do czynienia tylko z Hejtem, czy może to już Stalking?


Skąd wziął się stalking?

Pojęcie Stalkingu zostało zdefiniowane w latach 80-tych, kiedy jeszcze nie było Mediów społecznościowych. Były za to Gwiazdy kina, które zyskiwały nie tylko wielką popularność i rzesze fanów. W każdej grupie wielbicieli trafiały się też osobowości obsesyjne, które chciały śledzić każdy ruch swojego idola. "Fani" często koczowali pod domem Gwiazdy, nie tylko śledzili, pisali listy, ale  czasem dopuszczali się również ataku fizycznego. Stąd też i pewnie stanowisko Ochraniarza zyskało na popularności. Jedną z pierwszych znanych osób, które padło ofiarą Stalkingu była aktorka Jodie Foster. Mało osób pewnie wie, że John Hinckley dopuścił się morderstwa z powodu odrzucenia przez Gwiazdę, mężczyzna dokonał zamachu na prezydenta Ronalda Regana. Chciał w ten sposób "udowodnić" Jodie, czego to On może dokonać, niewątpliwie stał się słynny. 

 

Jak sobie poradzić z prześladowcą?


Niestety zwykli ludzie nie mogą sobie pozwolić na ochronę. Warto wiedzieć, że Stalking jest uznany za problem zdrowia psychicznego, to również przestępstwo, jak wiele innych. Problem w tym, że można go ścigać tylko z oskarżenia prywatnego. Jeśli wina zostanie udowodniona to przestępcy grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Wyższy wyrok zwykle jest następstwem targnięcia się pokrzywdzonego na własne życie. Wtedy sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Sami widzicie jak niskie są to kary, nie ma się więc co dziwić, że przestępcy wcale nie czują respektu. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w innych krajach, np w USA , gdzie problem Stalkingu jest traktowany bardziej poważnie. 

Stalking w filmach


Nękanie psychiczne to niezły temat na film,  twórcy chętnie go podejmują. Filmy, których głównym tematem jest Stalking: Jeden ze starszych to  "Przylądek Strachu" z 1991 roku. Z bardziej znanych to z pewnością "Bodyguard" ze wspaniałą rolą Whitney Houston i Kevina Kostnera. Dobry przykład stalkingu znajdziecie też w filmie "Kocha...Nie kocha!" z Audrey Tautou w roli głównej. Warto obejrzeć także "W potrzasku" z 2012 roku. Oczywiście tych filmów z wątkiem prześladowania jest  wiele więcej. 


Podsumowując: Stalking zwykle jest trudny do udowodnienia, wymaga żmudnego zapisywania i kopiowania otrzymanych wiadomości.  Najlepiej  mieć świadka, który potwierdzi naszą wersję wydarzeń. W przypadku ataków nie wirtualnych, na żywo potrzebny jest świadek stalkingu, zapisywanie rozmów np. na trwałych nośnikach. Oby nikt z nas tego nie doświadczył. Pamiętajmy, że zarówno Hejter jak i Stalker nie mogą czuć się bezkarni. 

Co zrobić by nie stać się ofiarą Stalkingu w sieci? Najlepiej dobrze zaplanować swoje działania oraz przemyśleć to co udostępniany w Internecie. Czasami nie warto gonić ślepo za sławą, bo cena może okazać się zbyt wysoka. 



Wymarzona kuchnia, inspiracje

 


Kuchnia jest dla kobiety takim centrum dowodzenia. To tutaj skupia się życie rodziny. Przyrządzanie posiłków, rozmowy, zabawy, to dla rodziny najważniejsze miejsce. Poza salonem, jadalnią oczywiście...Nie każdy jednak ma tyle powierzchni, że akurat ma jadalnię i często w kuchni jest też miejsce na stół. 

Moja wymarzona kuchnia powinna być przede wszystkim funkcjonalna i w przyjaznej dla oczu kolorystyce.  W praktycznej kuchni znajduje się duży blat,  mnóstwo schowków i szafek. Jest też przestrzeń na piekarnik, kuchenkę, zlewozmywak i  zmywarkę. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, szukając swojej wymarzonej kuchni? 


Meble na wymiar czy gotowe ?


Większość osób chyba decyduje się na zamówienie mebli specjalnie na wymiar:  zbyszynskimeble.pl  Wiąże się to oczywiście z kosztami, bo gotowe meble są o wiele tańsze i można je zakupić w popularnych sieciówkach. Warto jednak brać pod uwagę fakt, że meble do kuchni kupuje się na lata. A  tańsze meble często są też gorszej jakości, chociaż to nie jest regułą. Czasami jednak liczy się niska cena, ale każdy wybiera co mu odpowiada. 

Obraz giovanni gargiulo z Pixabay


Meble do kuchni na co zwrócić uwagę?

Kupując meble na wymiar mamy możliwość dokładnego zaplanowania wszystkich szczegółów. Ustalamy sobie wymiary szafek, półek, blatów co do minimetra. Wybieramy kolorystykę, taką która nam się nie znudzi, bo mebli w kuchni raczej nie zmienia się co sezon. Można za to poszaleć z dodatkami. Minimaliści często decydują się na czystą biel, która z drugiej strony wymagać będzie także większej dbałości o porządek. 


Duża czy mała kuchnia?

O tym jaką wielkość będzie miała nasza kuchnia decydujemy zanim wprowadzimy się do mieszkania czy domu. Czasami nie warto mieć dużej kuchni jeśli większość posiłków spożywamy na mieście, czy też w pracy. Duża kuchnia za to przyda się dla rodziny wielodzietnej i wielopokoleniowej. W takiej kuchni mogą spotykać się wszyscy razem i celebrować przygotowywanie potraw. 

Obraz StockSnap z Pixabay

Wybór mebli do kuchni to trudne zadanie, które powinno być dobrze przemyślane. Warto brać pod uwagę nie tylko kolor mebli, co ich funkcjonalność i wygodę. Kupując meble na wymiar dopasujemy wszystko w 100% pod własne predyspozycje. Warto wybrać takie meble, które będą przyjazne dla wszystkich członków rodziny. 


źródło zdjęcia głównego: Pixabay 

artykuł promocyjny

Późne macierzyństwo



Późne macierzyństwo może być jak wino, dojrzałe, pełne smaku i radości. Może też być przejrzałe, za mocne i nie dające satysfakcji. Czy warto być mamą po czterdziestce, dziś spróbujemy sobie na to pytanie odpowiedzieć.


Nigdy nie jest za późno by stać się mamą


W społeczeństwie nadal panuje swego rodzaju gloryfikacja macierzyństwa. Jak to cudownie jest być mamą, ile to korzyści dla kobiety, która spełnia się w tej roli. Ten obraz skutecznie podtrzymują media, w których pełno uśmiechniętych kobiet z dziećmi. Zwykle mama powinna być młoda, tryskać energią i siłą witalną. A co kiedy tak nie jest? Czy jest wtedy automatycznie złą matką?

Tyle się pisze o trudach macierzyństwa, więc ten obraz nie jest tak idealny jak kiedyś. Coraz częściej kobiety mają odwagę pokazać zapłakaną twarz. Widzimy więc drugą , tą gorszą stronę macierzyństwa. Z pewnością być matką to bardzo trudna rola, wiek niczego tu nie ułatwia. 


Czy kobieta musi być matką by poczuć się spełnioną?

To trudne pytanie budzi wiele kontrowersji, zwłaszcza pośród bardziej gorliwych zwolenników tradycyjnego obrazu rodziny. Czy aby poczuć spełnienie kobieta musi zostać matką, a co kiedy woli karierę i macierzyństwo odkłada na później? To jej wybór, jednak zawsze trzeba przemyśleć zalety i wady późnego macierzyństwa. 


Nowoczesna młoda mama

Nie ważne czy młodsza, czy starsza, kobieta tyle ma lat na ile się czuję (i wygląda). Przy obecnym dostępie do medycyny estetycznej, zabiegów, kosmetyków, suplementów, to mamy wrażenie być władcami swego czasu.  Naprawdę czasami trudno stwierdzić ile lat mają niektóre kobiety. Decyzja w jakim wieku zdecydują się na potomstwo to również sprawa indywidualna. Zawsze warto brać pod uwagę własną gotowość do podjęcia tej trudnej roli. Kwestia opinii innych ludzi to chyba najmniej ważne kryterium. Choć nada można spotkać mądrą ciotkę Klotkę, która przy okazji rodzinnego zjazdu zapyta "To kiedy potomek".


Nie tak łatwo być mamą

To z pewnością zdanie wielu kobiet, które matkami już są. Pomimo tego większość z nich nigdy nie żałuję swojej decyzji. Macierzyństwo zawsze niesie ze sobą mnóstwo wyzwań, którym my kobiety chcemy podołać. Nie ważne więc ile masz lat i kiedy decydujesz się podjąć tej trudnej roli, najważniejsze aby była to Twoja decyzja. 

Copyright © Retromama.blog