Katarzyna Michalak "Trzy życzenia"

Dziś krótka recenzja książki przeczytanej w Święta. Nie jest to nowość, ani wydawniczy hit, bo wydana w 2018 roku, w sumie czwarta część Sagi Mazurskiej. Udało mi się wypożyczyć w bibliotece.  Poprzednie części jeszcze przede mną, ale po przeczytaniu tej nie mogę sobie darować tamtych. 

Książka na święta? Nie nowość, ale zaskakuje 

Myślałam, że to książka bez świątecznego motywu, ale myliłam się. Okładka świąteczna, więc jakże mogło być inaczej. Treść nie nudna, fabuła jednak typowa dla autorki, ostatecznie zachwycił mnie rozwój wypadków. Od połowy przeczytałam z zapartym tchem. Nic nie szkodzi, że historia może mało realna, bo kto jeszcze wierzy w takie zbiegi okoliczności...


Katarzyna Michalak " Trzy życzenia" moja recenzja


Autorka w wyjątkowy sposób oddaje zwykłe ludzkie sprawy, przekazując uczucia bohaterów.  Czyta się  z dużą przyjemnością nie tylko w ten grudniowy czas, kiedy każdy chce uwierzyć w dobro ludzi i szczęśliwe zbiegi okoliczności. Bohaterowie nie rzadko zmagają się z wielkimi dramatami, nawiązując trudne relacje, które uczą ich czegoś nowego. W książce dużo na temat tolerancji oraz kompleksów. Nie po raz pierwszy myślę, że Katarzyna Michalak jest wielką znawczynią ludzkiej psychiki, z jej książek płynie terapeutyczna moc. 

"Trzy życzenia"  kolejna część Sagi Mazurskiej

Akcja toczy się w przepięknym zabytkowym dworku,  w małej wiosce gdzieś na Mazurach. Schronienie u Pani Jadwigi znajdują zagubione dusze, ludzie skrzywdzeni przez los, niosący bagaż trudnych doświadczeń. Co się wydarzy, kiedy spotka się para samotnych serc, życiowych rozbitków?  ("Uśmiech losu" recenzja). Równolegle śledzimy losy trzech par: Zosi i Nataniela, Natalii i Damiana, Sergieja i Marty. Zaskakujące zwroty akcji, szczęśliwe zakończenia, kto tego nie lubi? To naprawdę fajna książka na ten czas, nie tylko na święta. 

Zakończenie takie jak lubię

Kiedy wszystko kończy się dobrze. Wszystko co najlepsze spotyka bohaterów w wieczór Wigilijny, ale zanim nastąpi moment kulminacyjny przed bohaterami mnóstwo perypetii i życiowych wyzwań. Czyta się szybko, akcja wciąga i momentami wywołuje wypieki na twarzy. Polecam poszukać w bibliotece. 


Błyszczące szpilki: nie tylko na Sylwestra

UP2STEP

 

Jedni wolą buty, drudzy torebki. W kobiecej modzie panuje pełna swoboda, każdy ubiera się jak chce. Na wyjątkowe okazje chcemy wyglądać pięknie, dobieramy sukienkę idealną,  do niej buty i torebkę. Zwykle różnią się one od tych codziennych. Jakie kryteria decydują o naszym wyborze, z pewnością wygoda, ale nie tylko...


Jakie buty wybrać na Sylwestra? Przegląd mody obuwniczej na specjalne okazje


Damskie buty na imprezę z pewnością muszą pasować do sukienki oraz uzupełniać całą stylizację. Często buty wybijają się na pierwszy plan, kiedy kreacja jest bardziej skromna. Do małej czarnej idealnie będą pasować buty jak- świecidełka. Pięknie zdobione, biżuteryjne obuwie sprawi, że nie przejdziemy niezauważone. Kobiecy obcas, szpilka to już klasyka gatunku. Nie tylko nadają sylwetce lekkości, ale też sprawiają że czujemy się królowymi balu. 

Srebrne brokatowe szpilki

Silver Glitter Heels 

W tym sezonie brokat zyskuje nowe oblicze, wylądował na eleganckich pantofelkach. Takie cuda musiał kiedyś nosić kopciuszek. Dobierzmy obcas tak jak nam wygodnie, szpilka wcale nie musi być wysoka ani cienka, buty muszą leżeć stabilnie na nodze. Warto przymierzyć kilka modeli zanim zdecydujemy się na te jedyne-wyjątkowe i niepowtarzalne. 


Buty z cekinami

Mocniejszy akcent to cekiny na butach. W Sylwestra każda z nas chce błyszczeć najjaśniejszym blaskiem. Te buty będą ładnie odbijać nie tylko światło dyskoteki, ale mienić się blasku świeć na pierwszej randce. Ciekawy efekt uzyskamy zakładając takie buty do damskiej wersji garnituru. 

Sequined Heels


Szpilki na platformie

Platforma plus szpilka nieodparcie kojarzy mi się z legendarną już Pretty Woman. Czerwone lakierowane szpilki zyskują najwyższe noty w modowych rankingach, gwarantując nam seksowny look. Przyciągnij wszystkie spojrzenia w czarnych, lakierowanych szpilkach z delikatnym zdobieniem. 

Platform heels 

Niezależnie od tego jakie obuwie wybierzemy pamiętajmy, że nasze samopoczucie zależy tylko od nas. 

Artykuł promocyjny, zdjęcia pochodzą ze strony sklepu


Święta, święta i po...?

 

Powolutku kolejne Święta przechodzą do historii. Brzuszki najedzone, nastroje różne, jedni się cieszą że już po, inni czują smutek. Ten szczególny czas w roku powoli się kończy, co prawda przed nami jeszcze Sylwester, nie mniej Boże Narodzenie ma w sobie tą szczególną magię. Zapraszam na krótkie podsumowanie ostatnich dni...


Święta 2021 Jakie były?


Pomimo wielu obaw udało się ten czas przeżyć pozytywnie. Dobre rozplanowanie obowiązków zapewniło mi spokój i brak przedświątecznej gorączki. W tym roku dałam sobie dużo luzu i pozwoliłam celowo aby nie wszystko było idealne. Cieszyłam się z rodzinnej atmosfery, podziwiałam zimowe widoki i nie myślałam o dietach. Czyż nie tak powinno być zawsze?

Pyszności na stole

Czego nie mogło zabraknąć, to pysznych ciast domowej roboty. To prawda, że obecnie można wszystko kupić w sklepie, a jednak ciasto własnoręcznie wykonane ma w sobie to coś. To nie tylko kalorie, cukier, ale też kulinarna sztuka która z roku na rok jest coraz mniej doceniania i praktykowana. 


Nie mogę się niestety poszczycić tym, że wykonałam te pyszności, ale podziwiać i smakować było miło. W Święta nigdy nie liczę kalorii, ale staram się oszczędzać układ trawienny. Po Nowym roku zapewne znowu  nowy plan dietetyczny, bo postanowienia noworoczne: koktajle owocowe, warzywne, herbatki z imbirem, cytryną i zdrowe sałatki. Dobrze, że cały czas jestem w ruchu, dużo ćwiczę i spaceruje. Jednak do diet w trakcie świąt nie mam motywacji. 


Świąteczne spacery


Po raz pierwszy od bardzo dawna w te Święta mogliśmy się nacieszyć białą zimą. Taką na sto procent, z siarczystym mrozem i słońcem.  Śniegu może nie zbyt wiele, ale za to drogi przejezdne więc nie narzekam. Na sanki jeszcze przyjdzie czas, bo to dopiero początek zimy. Zdecydowanie pogoda ostatnio nas rozpieszcza, jest tak jak powinna być w Święta. 


Próbowałam złapać  trochę zimowej natury na zdjęciach. Na spacerach jednak miałam ochotę bardziej cieszyć się towarzystwem przyjaciół. Czasami nie warto ciągle biegać z aparatem,  próbując złapać dobre kadry. Za to  patrzeć na świat bezpośrednio, doceniając to co nas otacza, skupiać się na szczegółach. Niestety technologia też nam trochę tą radość odbiera, kiedy chcemy się tylko pochwalić cudnymi zdjęciami, a tak naprawdę to co najważniejsze nam umyka. 



Leniwe poranki


Na pewno w te święta dałam sobie kompletny luz z  gotowaniem i oprócz odgrzewania potraw wigilijnych i krojenia ciasta nie robiłam nic. Cieszyłam się z leniwych, cichych poranków, kiedy mogłam przy kubku herbaty zielonej podziwiać wschody słońca.

Przez całe święta miałam ochotę napić się dobrej kawy z ekspresu, niestety takowego nie posiadam, ale może kiedyś uzbierałam na taki kapsułkowy:  buycoffee.to/retromama.blog



A Jak Wam minęły te świąteczne dni? Czujecie ulgę, czy może smutek, że to już po?

Blogmas # 22 Świąteczne stylizacje

 



Witajcie w 22 dzień grudnia, pora na kolejny blogmas, tym razem świąteczne stylizacje. Z pewnością wiele osób będzie zainteresowanych tematem. Dwa zestawy zamówiłam jeszcze na początku miesiąca, aby mogły dotrzeć na czas. Zamówienie odebrałam parę dni temu, ale dopiero dziś mogłam przymierzyć te ubrania. 


Jaki strój wybrałam na Święta?


Święta to szczególny czas, kiedy chcemy poczuć się wyjątkowo piękne. Odświętny strój to także szacunek dla gości. Warto jednak wybierać stroje w których czujemy się dobrze, nie krępujące ruchów oraz pozwalające zjeść jeszcze jeden kawałek serniczka. Czy jestem zadowolona z moich wyborów, o tym przekonam się w święta, ale już dziś pokaże Wam moje stylizacje ze sklepu Femme Luxe


Pierwszy dzień Świąt 


Na pierwszy dzień świąt rozważałam dwie opcje: biała sukienka lub little black dress. Jednak doszłam do wniosku, że mam dość czerni w mojej szafie, a biel jednak wprowadza taką świeżość, w sam raz na święta. Sukienkę na pewno wykorzystam jeszcze na inne okazje. 



Bodycon Blazer Dress KYLE / kolor white.

Sukienka ma mi zapewnić super look, przełamując utarte schematy. Jest zapinana na haftki i posiada wstawki z siatkowego materiału w okolicach pasa, wygląda to naprawdę interesująco. Gdyby nie te wstawki wyglądałaby jak mundurek, a tak to jest ciekawie. Szyku dodają poduszki wszyte na ramionach, nie są jednak zbyt grube. 

Rozmiar który noszę to 8, dla mnie niestety mocno dopasowana w talii, ale dam radę się dopiąć. Zapinanie na haftki nie należy do zbyt prostych i szybkich. Materiał 95 procent poliester, reszta to elastane. Na pewno wymaga prasowania przed pierwszym założeniem, nie powinna się jednak mocno gnieść w trakcie noszenia. Swoją idealną sukienkę znajdziecie:  white midi dress


Drugi dzień Świąt 


Drugi dzień świąt będzie u mnie pod znakiem relaksu i luzu, ale to nie znaczy, że mam chodzić w dresach cały dzień. Nie ukrywam, bardzo podobają mi się te luksusowe i wygodne zestawy odzieży wypoczynkowej:  Women’s loungewear sets


Prążkowana sukienka midi IVY/ kolor rdza. Krój przy ciele, długość za kolano. 

Rozmiar na metce S/M. Materiał 98 procent akryl. Sukienka dość cienka, ale nie prześwituje, raczej nie na mrozy. Nie wiem czy lepiej z paskiem, czy bez? Chętnie założę ją  pod elegancki płaszczyk, a z kozakami będzie też na wyjścia. 

Sukienka to też wygodny strój domowy, jeśli ktoś lubi odzież z Femme Luxe. Fajnie by było założyć pod nią dobrej jakości bieliznę wyszczuplającą, aby ten akryl nie dotykał gołej skóry. Przyznam, takie kroje wymagają nienagannej sylwetki. 


Tak się prezentują moje dwie nowe sukienki z tego znanego sklepu. Ogólne wrażenie z zamówienia jest dobre. Przyznam, że lepiej się czuję w tej dzianinowej sukience, bo jest ona po prostu wygodniejsza. Biała z pewnością będzie jeszcze na inne okazje. 

Nie każdy lubi zakładać sukienki, wtedy zostają nam Ripped jeans for women. Sama jestem wielbicielką stylu sportowego i dziwię się, że tym razem zamówiłam coś innego, post powstał we współpracy ze sklepem. 


Blogmas # 20 Świąteczne Q&A

 


Jak tam nastroje przed-świąteczne w ostatnim tygodniu?  Dacie wiarę, w tym tygodniu mamy już Wigilię, jak to szybko ten miesiąc mija. W tej przed-świątecznej krzątaninie nie zapominamy o przyjemnych sprawach, jak choćby nowy wpis na blogu. 


Dwadzieścia pytań, czyli jak wyglądają u mnie Święta?

Dziś Świąteczne Q&A i dwadzieścia pytań o święta i tradycje z nimi związane. Każdy obchodzi święta nieco inaczej, w  rodzinach panują różne zwyczaje. Z biegiem lat mój obraz świąt nieco się zmienił, ale dzięki temu że jestem mamą jest okazja odkryć urok świąt na nowo. 


1. Czy odliczasz dni do Świąt?

Tak, zaczęłam odliczanie 1 grudnia i na pewno to widać na blogu. Co prawda miałam zamiar pisać codzienne blogmas, lecz niestety życie zweryfikowało te plany. Mimo wszystko się cieszę z każdego nowego postu. Lubię dostrzegać małe rzeczy, cieszą mnie kartki świąteczne od bliskich, czy pakowanie prezentów. Stwierdziłam, że samo oczekiwanie na Święta może być nawet bardziej przyjemne niż te 3 świąteczne dni, które nie zawsze są takie jak oczekiwaliśmy.


2. Kiedy zaczynasz przygotowania do Bożego Narodzenia?

W tym roku zaczęłam je od 1 grudnia, na każdy dzień wyznaczyłam sobie drobne zadania, dzięki czemu nie mam takiego stresu. Nie lubię zostawiać spraw na ostatnią chwilę. Przeznaczyłam sobie odpowiednią ilość czasu na zakupy. Świąteczne porządki odpowiednio rozplanowałam, dzięki czemu udało się uniknąć dużego natłoku obowiązków. 

3. Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej?

Jako mama i pani domu nie mam przerwy świątecznej, jednak zamierzam podczas świąt odpocząć od mediów społecznościowych i dać sobie też luz z blogowaniem. Na pewno w święta nie pojawi się żaden nowy wpis, ale chętnie odwiedzę inne blogi i poczytam nowe świąteczne wpisy, których bardzo mi w tym roku brakuje.

4. Wolisz Wigilię czy pierwszy Dzień Świąt?

Pierwszy dzień Świąt to dla mnie już czas totalnego luzu. Wigilia to zwykle bardzo pracowity u mnie dzień. Trzeba przygotować kolację wigilijną, zrobić sałatki, wykonać ostatnie porządki. Wigilia zawsze mnie stresuje przez gotowanie, które nie zawsze mi wychodzi. 

5. Wypatrujesz pierwszej gwiazdki?

Lubię patrzeć w gwiazdy nie tylko w Wigilie, zapewne więc będę czekać tego dnia na ten szczególny znak na niebie. Pierwsza Gwiazdka tradycyjnie już wyznacza początek wieczerzy wigilijnej. 

6. Chodzisz co roku na pasterkę?

Niestety nie, bo cenie sobie bardzo sen i nocny odpoczynek. Kiedyś bardzo podobały mi się te obrzędy związane z pasterką i wzbudzały we mnie zupełnie inne uczucia niż obecnie. 

7. Jakie prezenty lubisz dostawać?

Praktyczne i przydatne. Uwielbiam otrzymywać książki, ubrania, kosmetyki, perfumy czyli to co większość kobiet. Nie jestem wybredna w kwestii prezentów. Dla mnie liczy się przede wszystkim pamięć.


8. Ubierasz się odświętnie czy spędzasz święta w piżamie?

W święta lubię wygodę, jak nie ma gości mogę chodzić w piżamie i szlafroku cały dzień. Mam jednak na te święta dwa super stroje, które niebawem Wam pokażę. 

9. Jak wygląda twój pokój podczas okresu świątecznego?

Jest w nim wiele ozdób związanych ze świętami. Lubię ustawiać różne figurki, wieszać zimowe obrazki. W oknach światełka. Choinka zwykle zajmuje honorowe miejsce w salonie. Nie lubię nadmiernie zagracać sobie pokoju tym co nie potrzebne. 

10. Jak wygląda Boże Narodzenie w Twoim domu?

Zwykle tak jak w większości rodzin, tradycyjnie. Lubimy się odwiedzać, składać sobie życzenia, celebrować ten czas przy suto zastawionym stole. Jest też czas na świąteczny spacer i oraz oglądanie świątecznych filmów. 

11. Czy masz jakieś wesołe wspomnienia świąteczne?

Z dzieciństwa mam wspomnienia prawdziwej zimy na Boże Narodzenie. Kiedy ścisnął duży mróz i było mnóstwo śniegu, a my poszliśmy nocą na pasterkę, to była niezła przygoda. 


12. Co najbardziej lubisz w świętach?

Czas wspólnie spędzony razem. Pyszności na stole. Odwiedziny bliskich. Spacery i przede wszystkim dużo odpoczynku i leniuchowania. 

13. Czego nie lubisz w świętach?

Obżarstwa.  Mało tolerancyjnych ciotek, które są wiecznie niezadowolone z życia. 

14. Masz jakieś świąteczne tradycje?

Kolacja wigilijna, długi spacer po kolacji i podziwianie wystrojów świątecznych w okolicy. 

15. Jaką będziesz miała choinkę w tym roku?

Choinka już stoi, ubrana przez męża i synka. W tym roku jest to sztuczne drzewko, ale przez parę lat z rzędu była to choinka żywa, przystrojona w światełka i stała na balkonie. 

16. Jaki kolor lampek choinkowych lubisz?

Lubię kolorowe lampki, migające, w dużej ilości. 

17. Wolisz dawać czy dostawać prezenty?

Dawanie daje mi ciepło w sercu, wewnętrzną radość. 

18. Jeśli miałabyś w tym roku dać prezent jednej osobie to, kto by to był?

Chciałabym dać prezent komuś naprawdę potrzebującemu. 

19. Jaki jest najfajniejszy prezent jaki, kiedykolwiek dostałaś?

Fiat 126 P po zrobieniu prawka w 2002 roku, wtedy to było coś. A teraz fiacik znów jest w cenie. 

20. Czy powiadasz kalendarz adwentowy?

Mam dwa kalendarze adwentowe z czekoladą. Nie jest to nic nadzwyczajnego ani firmowego. Co roku obiecuje sobie kupić kalendarz kosmetyczny. 

...

Moje Q&A postanowiłam skończyć na 20 pytaniu bo niestety zabrakło mi pomysłów. Dajcie znać czy robicie takie posty przed świętami? Chętnie poczytam Wasze odpowiedzi na świąteczne pytania. 



Blogmas # 15 Świąteczna Lista zadań do wykonania

 


Półmetek grudnia to najlepsza pora na stworzenie Świątecznej Listy zadań do wykonania. Do Bożego Narodzenia pozostało tylko dziewięć dni, to bardzo mało jeśli przed nami jeszcze dużo sprawunków. Na pewno nie warto zostawiać zakupów na ostatni moment. Przygotowania do Świąt to nie tylko zakupy, ale i inne ważne czynności. Przyjrzyjmy się naszej liście zadań, czy czasami nie jest ona zbyt długa?


Jak dobrze zaplanować ostatnie dni przed Świętami?


Na pewno nie warto zostawiać wszystkiego na ostatni moment. Sprzątać warto na bieżąco, aby nie powstały nam zaległości. To nie pora na generalny remont, czy większe porządki typu malowanie ścian. Po co nam takie stresy przed Świętami? Za to oddać dywan do pralni chemicznej jeszcze można. Warto zlecić te bardziej pracochłonne czynności profesjonalistom. 

Pora na ostatni przegląd szafy, ewentualne czyszczenie kurtek zimowych. Nie zapominamy też o wymianie opon na zimowe. Jeżeli chodzi o zakupy spożywcze, to wszystkie produkty z długim terminem ważności powinny znaleźć się już w szafkach. Unikniemy dźwigana ciężkich zakupów oraz stania w kolejkach w  te ostatnie dni przed-świąteczne. Jeszcze jest pora na ostatnią wizytę u fryzjera czy u kosmetyczki, ale czy będą wolne terminy, trudno powiedzieć. 

Na ostatnie dni zostaw sobie tylko przyjemne rzeczy

Dobre rozplanowanie zadań i podział obowiązków pomiędzy domownikami to przepis na bezstresowe grudniowe dni. Nie warto się spinać i brać na siebie zbyt wielu zadań. W mediach pokazują nam idealnie przystrojone domy, perfekcyjne wypieki i ludzi ubranych jak z okładki magazynu. Nasze życie i codzienność nie koniecznie muszą tak wyglądać. Lepiej mieć w sobie więcej luzu, niż w stresie prasować firanki i czyścić dywany (apropos dywanów, to super są takie które można prać w pralce).

W ostatni tydzień przed świętami dopnij listę zadań i nie dodawaj sobie już więcej. Może lepiej wysłać kartki Świąteczne zamiast szorować podłogi czy doszukiwać się pajęczyny w każdym kącie domu. Znając życie to teraz umyte okna jeszcze się wybrudzą do Świąt. A czy Duch Bożego Narodzenia nie zajrzy do nas jeśli okna będą nie wymyte, wątpię.

Oczywiście jeśli ktoś lubi porządek, sprzątanie, gotowanie i mega go to relaksuje to zachęcam do tego typu czynności. Wszystkim innym doradzam zamówienie ciast w piekarni, obejrzenie filmu lub przeczytanie książki, a może po prostu zwykły spacer i mniej spiny. 

Pomysły na Świąteczne prezenty

 


Jestem ciekawa jak tam Wasze przygotowania do Świąt? Macie już wszystkie prezenty dla najbliższych, czy jeszcze nie? Z własnego doświadczenia wiem, że nie warto zostawiać tego na ostatni moment.
Chociaż obecnie w sklepach wszystko jest, to odnaleźć prezent idealny nie jest łatwo. Zrobiłam dla Was mały prezentownik, może coś Was zainspiruje?


Pomysł na prezent: zestaw kosmetyków naturalnych

Kosmetyki to prezent idealny nie tylko dla kobiety. Panowie też lubią poczuć się rozpieszczeni, zwłaszcza kiedy kosmetyki mają typowo męskie nuty zapachowe. Takim z pewnością jest Zestaw Yope Wood Żel + Szampon.  W ostatnim czasie szał robią produkty naturalne i chętnie sięgamy po takie z zawartością naturalnych wyciągów roślinnych. Nie da się zaprzeczyć, to co stworzyła natura jest doskonałe samo w sobie. Ten zestaw Yope podaruję mężowi, więc troszkę już zbadałam zapachy i muszę przyznać, są rewelacyjne, nie drażniące, a zmysłowe i takie męskie, dla prawdziwego faceta. Warto wyróżnić właściwości wzmacniające i wygładzające skórę żelu oraz łagodzące podrażnienia, nawilżające i zmiękczające Szamponu do włosów. 


Gotowe propozycje:  prezenty na święta . Warto zajrzeć, kiedy zależy nam na wyjątkowych podarkach dla najbliższych. Można wybrać od jakiej kwoty chcemy zrobić prezent, dla kogo ma on być, jaki rodzaj prezentu, to z pewnością ułatwi nam sprawę. 



Pomysł na prezent: Puzzle i gry dla najmłodszych

Z prezentów pod choinką najwięcej radości mają najmłodsi. Jako mama zawsze staram się wybierać przedmioty bezpieczne, takie które potrafią zająć dziecko na dłuższy czas, ale też mają wartość edukacyjną. Puzzle to zabawa ciesząca małych i dużych odkrywców, lubimy je układać razem. 

Dla syna wybrałam Zestaw puzzli w walizce Rezerwat zwierząt JANOD Składa się on z 54 elementów, które po ułożeniu tworzących piękny, bogaty w szczegóły obrazek. Nie mogło być inaczej, motywem na puzzlach są zwierzęta jak w zoo, które syn uwielbia. Są to puzzle dla dzieci w wieku 5 +, dostępne są też inne rodzaje puzzli, dla innych przedziałów wiekowych i z innym motywem. 




Słodkości na prezent: kawa, herbata, miody

Ostatni typ prezentów, który zawsze się sprawdza to słodycze, kawa i herbata. To dobry patent na prezent jeżeli nie wiemy co dana osoba lubi, albo nie dysponujemy też  zbyt dużym budżetem. W większości polskich domów kawę pijemy parzoną w sposób tradycyjny. Warto wybrać produkt dobrej jakości, taki który nie leży na półce w każdym markecie. Starbucks Holiday Blend Edycja limitowana idealnie podkreśli ten szczególny czas. Na uwagę zasługuję też warstwowy, zbalansowany smak z nutami ziołowo-klonowymi. Nie mogę się doczekać kiedy w Święta napiję się tej kawy. 


Naturalny, wysokiej jakości Miód wielokwiatowy z maliną PASIEKI RODZINY SADOWSKICH, od polskiego pszczelarza, prezent nie tylko doskonały co i zdrowy. Nie znam osoby która nie lubiłaby słodkiego smaku, są jedna wyjątki, oczywiście jeżeli ktoś nie jest uczulony na miód. Miody smakowe pojawiły się stosunkowo nie dawno, a więc może to też być ciekawostka. Dla dzieciaków też zdrowsza odmiana dla tradycyjnych słodyczy. Miód z maliną to doskonały dodatek do herbaty, smoothie, koktajli, naleśników. Miód z pomarańczą i goździkami tak bardzo kojarzy się z czasem świątecznym. Jego korzenny, aromatyczny smak jeszcze bardziej pozwoli czerpać radość ze wspólnie spędzonych chwil w okresie Świątecznym. 



A Wy macie już wybrane wszystkie prezenty? Co myślicie o moich propozycjach?


Artykuł promocyjny


Blogmas # 10 Książki na święta

 



Dziesiątego dnia:  Blogmas o książkach na Święta, nie mogło go tutaj zabraknąć. Jeżeli chodzi o typowo świąteczną lekturę, to bardzo lubię taką z zimowym wątkiem, bożonarodzeniowe Cuda oraz Magię pierwszej Gwiazdki.  Nie wyobrażam sobie za to czytać teraz horrorów czy kryminałów. Święta to cudowny czas, który spędzamy w rodzinnej, ciepłej atmosferze.

Zapraszam na przegląd książek, które będę czytać w grudniu. Nie jest to imponująca ilość, za to mam gwarancję że dam radę zdążyć do Sylwestra. 

Katarzyna Michalak " Trzy życzenia"

Autorka w wyjątkowy sposób oddaje zwykłe ludzkie sprawy, przekazując uczucia bohaterów. W tych książkach jest  magia, czyta się je z wielką przyjemnością nie tylko w ten grudniowy czas.
Bohaterowie nie rzadko zmagają się z wielkimi dramatami, nawiązując trudne relacje, które uczą ich czegoś nowego. 

"Trzy życzenia" to kolejna część Sagi Mazurskiej, której akcja toczy się w przepięknym zabytkowym dworku,  na małej wiosce gdzieś na Mazurach. Schronienie u Pani Jadwigi znajdują zagubione dusze, ludzie skrzywdzeni przez los, niosący bagaż trudnych doświadczeń. Co się wydarzy, kiedy spotka się ta dwójka samotników i życiowych rozbitków?  Coś czuję, że szybko przeczytam całość. Chociaż dalsze losy już znam ("Uśmiech losu" recenzja).

Gabriela Gargaś "Szczęście przy kominku"

Przyjemna lektura, przy której można poczuć atmosferę nadchodzących świąt czyli uwierzyć w dobro drugiego człowieka, bo tego nam naprawdę ostatnio brak. 

Miejsce może i  nierealne jak "Antykwariat z książką i kawą". Urocza kawiarenka prowadzona przez Bunie, która służy pomocą, radą, zrobi herbaty, poda ciasto, wysłucha. Osoba, która nie tyle kocha książki, co ludzi.  Takich miejsc może już nie ma na naszych mapach google, lecz ludzię wokół czasami zaskakują pozytywnie. Któż nam zabroni wierzyć, tym bardziej, że Magia świąt robi swoje.

Po to są właśnie te wszystkie filmy i książki z wątkiem bożonarodzeniowym, aby oderwać się od codzienności i na nowo uwierzyć. Na kartach tej powieści poznajemy losy ludzi takich jak My. Każdy z nich ma swoje troski i kłopoty, spotykają ich zawiedzione miłości, trudne wybory, których muszą dokonać, codzienność czasami przytłacza.

"Lubię te wszystkie opowieści, których akcja toczy się leniwie w zimowe dni. Przy migoczących światełkach na choince, przy dzwoneczkach sań, herbacie z sokiem malinowym i wielkich płatkach śniegu (...) 
Wierzę w Magię Świąt. A Ty? Czy wierzysz?"


Gabriela Gargaś "Magia grudniowej nocy"

Któż z nas nie marzył o Świętach jak z bajki, w iście bajecznej scenerii gór. Akcja książki toczy się w  Bieszczadach. W urokliwym Różanym pensjonacie, przy kubku parującej herbaty dowiadujemy się, co słychać u Michaliny, przyszłej mamy i właścicielki lokalu. Międzyczasie w odwiedziny wpada Amelia, która opowie nam dramatyczną i pełną emocji historię starego dworku i jego mieszkańców...

Gabriela Gargaś "Czarodziejką kobiecych uczuć" kreuje bohaterów, którzy są tacy sami jak My. Z naszymi problemami, troskami, wzlotami i upadkami. W końcu czym byłoby nasze życie, bez emocji, uczuć, miłości. Życie przynosi czasem niespodziewane zwroty, ale dobrze jest wierzyć w Magię i szczęśliwe zbiegi okoliczności, to tylko fragmenty z recenzji książki za którą się zabieram. Mam nadzieję, że nie będę zawiedziona. 

"Dorosłam I... ile marzeń zaprzepaściłam, ile przegapiłam spadających gwiazd? A kiedyś, jako dziewczynka, nieustannie wgapiałam się w niebo i wypatrywałam komet. Jak bardzo wierzyłam, że moje marzenia się spełnią! Dlaczego przestałam wierzyć? Chciałabym w te Święta Bożego Narodzenia uwierzyć na nowo." Fragment wstępu książki. 


Jestem ciekawa czy macie już swoje książki na Święta? A może czekacie na te które znajdą się pod choinką? 


Blogmas # 8 Świąteczne pierniczki

 


Na Świąteczne pierniczki przyszedł czas. Z samego rana zabraliśmy się za pieczenie ciasteczek. Nie muszę pisać, jaka to super frajda dla dziecka. Od razu dzień stał się lepszy, kiedy dom wypełnił się aromatem piernikowego ciasta. Przepis najprostszy, znaleziony w internecine. Dwie blachy już upieczone, zabieramy się za konsumpcję.


Najlepsze pierniczki Świąteczne 

  • 2 szklanki mąki orkiszowej
  • 1 torebka przyprawy do piernika
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 4 łyżki mleka roślinnego
  • pół szklanki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki miodu 
  • 3 łyżeczki kakao
  • 1 jajko 
  • 1, 5 łyżeczki sody


Wykonanie pierniczków 


Zaczynam od zmieszania składników sypkich: mąka, przyprawa, kakao, soda. Dokładnie mieszam łyżką (lub rózgą), aby wszystko się połączyło. Rozpuszczam olej kokosowy i dodaje kolejno: cukier, miód, mleko, na końcu jajko, kiedy masa nie będzie już zbyt gorąca. Składników mokrych nie należy gotować, tylko mieszać do rozpuszczenia. Następnie dodajemy składniki sypkie do mokrych, mieszając. Jeżeli nie daje się już wymieszać, to wysypujemy wszystko na stolnicę i zagniatamy rękoma. Oczywiście można wszystko zrobić Super robotem kuchennych, ale gdzie wtedy ta magia. Ciasto podsypujemy mąką i wałkujemy na grubość 0,5 cm. Wykrawamy  różne kształty foremkami. Najlepsze foremki od lat, to takie z tworzywa kupione w Pepco. Bezpieczne nawet do pracy z dzieckiem. Pierniczki pieczemy w piekarniku nagrzanym do temp. 180 stopni przez 12 minut. 

Muszę przyznać, że to pierwsze świąteczne pierniczki jakie wyszły mi od lat. Zwykle ciastka były zbyt twarde, albo rozpadały się. Tym razem przepis w 100% trafiony. Pierniczki idealnie mięciutkie, rozpływają się w ustach. Nie muszę chyba pisać, do świąt nie dotrwają. 



O co chodzi z tym pierniczeniem?


Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak lubimy piec ciasteczka na święta? To nie tylko potrzeba dostarczenia porcji cukru do organizmy, bo ciastka można zrobić też z małą ilością cukru, a  i tak będą nam smakować. Chodzi o wspólne chwile razem, o samo przygotowywanie ciasta. Oczekiwanie aż wyrośnie i czy w ogóle nam wyjdzie. A potem ozdabianie lub smakowanie. Czasami lepiej jest też zrobić coś prostego, zamiast skomplikowanych ciast. Liczy się bycie razem. 



Miłego oczekiwania na Świąteczny czas. 

Blogmas # 6 Mikołajki i Christmas deco

 


Cenimy sobie grudzień za świąteczne dekoracje. Nie tylko wychodzące zewsząd, z każdej strony internetowej, co królujące na ulicach i w sklepach. Może i chodzi o to, że ten nastrój ma nas przekonać do bardziej spontanicznych zakupów. Cała ta otoczka jednak poprawia nam nastrój i dodaje otuchy. 


Światło rozjaśnia mrok

Świąteczne lampki, łańcuchy led, świecące figury,  wybór jest przeogromny. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Kolorowe światła rozświetlają szare dni, kiedy jeszcze oczekujemy na nadejście białej zimy. Dlatego nie żałujmy sobie i ozdabiajmy dom i ogród  światełkami. Niektórzy rozświetlą domy dopiero 24 grudnia, zgodnie z tradycją ubierało się choinkę w Wigilię Bożego Narodzenia. Jeśli mamy ochotę zrobić to wcześniej nic nie stoi na przeszkodzie. 


Zrób to sam, ozdoby choinkowe 

Nie jest wcale powiedziane, że od razu trzeba iść do sklepu. Wydać majątek na ozdoby i światełka to nie sztuka. Liczy się pomysł  i kreatywne podejście do tematu. W Internecie znajdziemy mnóstwo inspiracji DIY, jak samodzielnie wykonać ozdoby choinkowe, również takie do ogrodu i na zewnątrz. 

Dzieciaki też będą mieć mnóstwo frajdy kiedy zrobią coś samodzielnie. Wystarczy np. papier kolorowy, wodoodporne naklejki. Wiele rzeczy można zrobić z recyklingu np. ozdoby z szyszek, gałązek, wianki ze sosnowych gałązek, aniołki ze słomy. Oczywiście wszystkie te rzeczy trzeba sobie odpowiednio wcześniej zebrać. Satysfakcja z samodzielnie wykonanych ozdób jest przeogromna. 


Z pewnością czas oczekiwania na Boże Narodzenie może być tym najpiękniejszym w roku. Warto go wykorzystać kreatywnie, skupiając się na pozytywnych rzeczach. Ani się nie obejrzymy i będziemy mieć białe Święta. 

Blogmas # 5 Mikołajkowa Wish Lista

 

W piąty dzień blogmas zapraszam na moją Świąteczno-Mikołajkową Wish list. Nigdy nie jest za późno na tworzenie listy marzeń. Święta to też okazja aby nieco się po-rozpieszczać, pomyśleć o zakupach tylko dla siebie.  Czego nie udało się kupić w ciągu roku, jest na to najlepszy moment teraz. Wiadomo, w Mikołaja już nie wierzę, za to te mniejsze i większe marzenia mogę spełnić sama. 

Ostatni dzwonek na Mikołajkową Wish list

Co chciałabym dostać od Mikołaja, a może nawet i pod choinkę? Jest parę rzeczy o których marzę od dawna. Co można o nich powiedzieć, to z pewnością  są to przedmioty praktyczne, przydatne, dzięki którym moje codzienne rytuały pielęgnacyjne staną się przyjemnością. Ciepła kurta i buty to podstawa funkcjonowania na co dzień. Natomiast czapki i rękawiczek potrzebuję na styczniowe mrozy, bo nawet już się nie łudzę, zima na pewno będzie. 

Wish List No 1 zimowe ubrania i akcesoria

  1. Puchowy płaszcz C&A Online. Kurtki tej marki znam bardzo dobrze, kupuję od lat. Tym razem spodobał mi się dłuższy płaszczyk w koralowym odcieniu. Z pewności zima w nim nie będzie tak straszna. 
  2. Śniegowce Manitu/ Eobuwie.pl . Sklep nie ma znaczenia i nie polecam akurat tego konkretnego. Za to śniegowce to obuwie bardzo praktyczne, zwłaszcza kiedy się mieszka na wsi. Już widzę te zabawy na śniegu z synem i brodzenie w największych zaspach. Tak, zdecydowanie śniegowce muszę być moje. 
  3. Rękawiczki damskie Jack Wolfskin. Akurat ta marka wpadła mi niedawno w oczy. Może i jest wysokopółkowa, ale kto powiedział że nie można sobie pozwolić na lepszą jakość. Rękawiczki zwykle kupuje co sezon, a te powinny starczyć na kilka. 
  4. Czapka z termiczną podszewką Jack Wolfskin. Czapki miałam już akrylowe, poliestrowe, nawet kaszmirowe. Każdy materiał ma swoje wady i zalety, ale to co potrzebne mi teraz najbardziej to ciepły, praktyczny model. 

Wish List No 2 kosmetyki akcesoria 

 
 
  1. Podświetlane lusterko Led na baterie/ allegro.pl. Moje obecne lusterko zostało uszkodzone i nie daje się go już naprawić. Jak tylko zobaczyłam te podświetlane lusterka, od razu widziałam że to rzecz dla mnie. 
  2. Szczoteczka soniczna Oral B / Shop-dent.pl, to akurat zalecenie mojego stomatologa, które powinno być zrealizowane parę lat temu, ale ciągle coś wypadało innego. Jeszcze nie wiem czy akurat ten konkretny model, bo obecnie jest w czym wybierać. 
  3. Szczotka do włosów Oliwia Garden / Fryzomania.pl. Na pewno lepsza od grzebienia, który obecnie mam. Ostatnio troszkę zapuściłam włosy i zabrałam się solidnie za ich pielęgnację. Teraz tylko szczotki brak. 
  4. Gumki do włosów Scrunchies by Hejo / Sylveco.pl. Takie gumki były modne parę lat temu, później zachwyciłam się gumkami-sprężynkami. A jednak materiałowe powinny zapewniać większy komfort, zwłaszcza na moich kręconych włosach. 
I to tyle z mojej Mikołajkowej Wish List. Tworzyłam ją dwa razy, bo przez pomyłkę usunęłam sobie cały post. Chyba jednak jestem wytrwałą osobą, więc liczę też na to że listę uda mi się prędko zrealizować. 
 
A Wy już macie listę prezentów dla Mikołaja? Moja troszkę spóźniona, ale lepiej późno niż wcale, jeszcze Mikołaj ma czas...Pod choinką też przyjmę każdy prezent. 


Blogmas # 3 zimowa pielęgnacja ciała


 

Święta i pielęgnacja, ile jedno z drugim ma wspólnego? A tyle, że zima to nie tylko święta, ale wyzwanie dla naszej skóry. Dni coraz bardziej chłodne, na południu jeszcze nie było śniegu, za to nocami temperatury już poniżej zera. Grube warstwy ubrań wcale nie zwalniają nas z codziennej pielęgnacji. Teraz jeszcze dochodzi ogrzewanie, które także wysusza skórę. Jak sobie poradzić z zimową, grudniową pielęgnacją ciała? Podpowiedź znajdziecie dalej.


Jakie kosmetyki stosować zimą?


Osobiście zimą jeszcze bardziej skupiam się na nawilżeniu i odżywieniu skóry. Staram się wybierać delikatne produkty myjące, które nie tylko oczyszczają, ale też nie naruszają płaszcza hydro lipidowego skóry. Preferuje olejkowe, kremowe formuły. Nie mogę obejść też bez Balsamu do ciała. 

W pielęgnacji  mam obecnie paru ulubieńców, których używam już od pewnego czasu. Podstawą zawsze są delikatne produkty do mycia i oczyszczania. Nie wyleguję się też zbyt długo w wannie, a ciepły prysznic lubię też zakończyć takich zimnym. To nie tylko stawia na nogi, ale i pobudza. 


Do kąpieli, do mycia


CeraVe Nawilżający pieniący się olejek do mycia do twarzy i ciała, Odpowiedni dla delikatnej skóry niemowląt, dzieci i dorosłych. Lubię używać tego olejku , bo nie mam po myciu tego przykrego uczucia ściągnięcia. Jest to chyba jeden z lepszych olejków tego typu, przy tym bardzo skutecznie też oczyszcza. Rozglądałam się za podobnym produktem, ale na razie nie wiem co wybrać. 

CeraVe Nawilżający Krem-Pianka do mycia o działaniu nawilżającym, oczyszczającym. Zalecany do demakijażu twarzy. Ceramidy, aminokwasy, kwas hialuronowy zadbają o skórę nawet podczas jej oczyszczenia. Produkt bezzapachowy, dla skóry wrażliwej. Sprawdza się do mycia twarzy o poranku, ale też mycia rąk. Faktycznie nie wysusza, a co najbardziej mnie zdziwiło, to on naprawdę się pieni. 

Szczotka do masaży i kąpieli For Your Beauty stosowana zarówno na sucho jak też i do kąpieli w wannie i pod prysznicem. Zastępuje mi peelingi do ciała, działa na moje samopoczucie. Masuje, rozgrzewa, uspokaja w trakcie wieczornej kąpieli. Relaks zawsze się przydaje, zwłaszcza gdy nadmiar obowiązków przed-świątecznych. Warto oderwać się od tej krzątaniny i sprawić sobie ciepłą kąpiel oraz porządny masaż szczotką lub delikatniejszą gąbką czy rękawicą. 

Iladian Żel do higieny intymnej, o działaniu antybakteryjnym, łagodzącym. Kosmetyk hipoalergiczny, z naturalnych składem. Kompozycja żelu wzbogacona o prebiotyk, kwas mlekowy, wyciąg z żurawiny i lukrecji. Bez SLS i parabenów. Nie zapominamy też o kobiecych strefach zimą, kiedy częściej nosimy ciepłą bieliznę, rajstopy. Żel nie tylko fajnie myje, ale też daje długotrwałe uczycie świeżości. Sprawdził się więc polecam.

Nawilżenie, ukojenie


Vianek kojący Balsam do każdego rodzaju skóry, z ekstraktem z kasztanowca to stały punkt w wieczornej pielęgnacji, niebawem jednak skończę jego kolejne opakowanie. Dawno już żaden produkt nie sprawdził mi się tak dobrze. Stosuje go też do stóp i do rąk, daje wyraźną ulgę w przypadku suchej, szorstkiej skóry. Na uwagę z pewnością zasługuje też słodki zapach lawendy, przywodzący na myśl słoneczne dni. Balsam szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, można więc szybko założyć piżamkę. 

Nivea Magnesium Dry Fresh, to bardzo przyjemna kulka z ciekawym naturalnym składem.  Przyjemnie się aplikuje, nie przesusza skóry pod pachami, nie wywołuje podrażnień. Sprawdza się nawet przy grubszych swetrach i kurtkach, tak że w ciągu dnia nie mam obaw odnośne przykrego zapachu. 

Lancomed Maść ochronna + Witamina A, jedna z niewielu która mi się tak super sprawdziła. Na porę zimową nie oceniona, warto nakładać wieczorem jeśli lubimy nocną regenerację. Jak dla mnie to magiczna tubka za nie duże pieniążki, która musi się znaleźć obowiązkowo w mojej zimowej pielęgnacji. 


Suplement


Skrzypovita 40+ Formuła młodości to doskonałe uzupełnienie pielęgnacji od wewnątrz. Producent obiecuję nam m.in. młodszy wygląd skóry, zdrowe włosy i mocne paznokcie. Za to działanie odpowiadają m.in. wyciąg ze skrzypu polnego, pokrzywy, a także witaminy młodości A, C i E. Na uwagę zasługuje też zawartość cynku, miedzi, witaminy D oraz hydrolizatu białek kolagenowych. Jedna tabletka dostarcza 100% referencyjnych wartości do spożycia w ciągu dnia, kuracja wystarcza na 42 dni. Czy działa? Ostatnio paznokcie zaczęły mi się mocno rozdwajać, nawet pomimo zażywania Cynku i Selenu, dlatego zmieniłam sobie na Skrzypovitę i mam nadzieję, że będzie lepiej. 

Zadbaj też prawidłowe nawodnienie. Zimą nie odczuwamy tak pragnienia jak latem, organizm jednak potrzebuje wody zawsze. Na myśl od razu przychodzą mi te ciepłe herbatki ziołowe, owocowe z korzenną nutką. A może Yerba Mate doda Wam energii o poranku? Dajcie znam czy pijecie zimą odpowiednie ilości płynów?

Post przydatny? Zostaw komentarz, doceń, przeczytaj. 

Blogmas # 2 O czym marzę w grudniu?

 


Wczoraj rozpoczęłam radosne odliczanie do Świąt, pisałam jak magiczny jest ten czas oczekiwania. Dzisiaj nieco z innej perspektywy, o marzeniach na grudzień. Z reguły większość z nas pragnie spokojnych, radosnych świąt, udanych prezentów pod choinką i całej tej otoczki związanej z Bożym Narodzeniem. 

Co by było, gdyby Świąt nie było?

To naprawdę jest ważne, celebrowanie, przygotowania, odliczanie do Wigilii,  ale nie zapominamy także:

  1. Nie wszyscy obchodzą Święta, albo obchodzą zupełnie inne Święto niż to jedno Boże Narodzenie. Każdy ma prawo świętować co chce i kiedy chce, czy się z tym zgadzamy, czy nie to już nasz problem.
  2. Jak się będziemy czuć, kiedy te Święta się już skończą?  Kolejne święta zaliczone w naszym życiu, my starsi o kolejny rok. 
  3. 29 grudnia i co potem? Zostaje jeszcze Sylwester, jeszcze jest co Świętować. Później przychodzi zwykłość dnia, może trzeba będzie wrócić do pracy, na uczelnie, do szkoły.
  4. Znowu pogoda będzie doskwierać, na drogach ślisko...Potem będzie czarny poniedziałek, najbardziej depresyjny dzień w roku. 

Trzeba też zadbać o zwykłe dni

To prawda, grudzień słynie ze swojej magii. Nie da się ukryć, że sklepy właśnie w grudniu odnotowują największe zyski. Dajemy się uwieść tej atmosferze, czasami kupujemy za dużo, czasami przedmioty nawet nie potrzebne. Dekoracje, których pełno już mamy w domu, ale kolejne na półce sklepowej tak kuszą. Widzę też, jak działa to na dzieci, nie rzadko wychodzą ze sklepu z płaczem. Sami czujemy się też jak te małe dzieci. Pragniemy więcej , lepiej, wygodniej... ale nawet nie wiedząc już czego naprawdę. Wszechobecny przepych wcale nie ułatwia nam wyborów, wręcz przeciwnie.

Relacje z ludźmi na co dzień, nie tylko od Święta

O czym najbardziej marzę w grudniu? Na pewno o spokoju w naszym Kraju, na Świecie, ale też w naszych domach. Różnice pomiędzy ludźmi były od zawsze i będą nadal. Ten obecny czas jest wyjątkowy, a zewsząd próbuje się nas poróżnić. Napływają sprzeczne informacje i naprawdę trudno czasem się od tego wszystkiego odseparować. Receptą jest wgląd w samego siebie, podążanie za prawdziwym Celem. Warto zadać sobie pytanie: co dla nas ma największe znaczenie? Czy damy się wiecznie zwodzić naszemu Ego, które jest napędzone przez czynniki zewnętrzne? 

A sprawy materialne?

Wiadomo, nie da się tak do końca zignorować własnych potrzeb. Jeszcze w tym roku marzą mi się nowe kozaki, ciepła czapka, może płaszcz. Chciałabym też mini sesję świąteczną, nawet taką zrobioną telefonem. 


Blogmas # 1 nareszcie Grudzień !

 


Ruszają grudniowe Blogmas czyli oficjalnie odliczamy do Świąt Bożego Narodzenia. W ubiegłym roku z przyjemnością napisałam dla Was zaledwie parę wpisów, w tym chciałabym aby było ich nieco więcej. Wiem, że lubicie ten magiczny czas oczekiwania, to jak , zaczynamy ? Mam kilka fajnych pomysłów na ten grudniowy czas...


Christmas is Coming !

Ding, dong, dzwonią dzwonki sań. Mikołaj już jedzie, zaprzęg reniferów jest na przedzie. Zewsząd słychać tupot małych stóp, to Elfy skradają się znów. Wszystkie dzieci co grzeczne były cały rok, mogą liczyć na prezentów Moc. 

Kubek z Mikołajem czyli już można?


Grudzień rozpoczęłam od przeglądu szafki z kubkami i ten oto Kubek z Mikołajem zajął już swoje zaszczytne miejsce. Nawet zasmakowałam już pysznej Kawki z niego, co zachęciło mnie do działania, dodając energii na resztę dnia. Zwykle kawy nie piję codziennie, trzeba jednak przyznać że taka dekoracja też cieszy oko. Drugi przyjemny akcent to świąteczny sweterek z H&M, nabytek z ubiegłego roku zakupiony w second hand, spokojnie sobie leżał w szafie i przyszedł jego czas. 

Czerwone lakier do paznokci jest Świąteczny?

Ze Świętami nieodłącznie kojarzą mi się też czerwone lakiery do paznokci. Mam jeden kolor z Benecos: Vintage Red i to chyba jeden z nie wielu który nie niszczy mi paznokci i nie barwi płytki. Ten lakier nie ma tam w składzie wielu tych szkodliwych składników, więc sięgam po niego bez obaw. Nie boli mnie od niego także głowa.

Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale w grudniu o wiele częściej mam ochotę malować paznokcie, czy nawet zadbać o skórę rąk. Wiąże się to zapewne też z zimową pogodą, która narzuca pewne standardy w pielęgnacji. Podstawą jednak zawsze będą ciepłe rękawiczki, które dobrze chronią od mroźnego powietrza. 

Kiedy ubieramy choinkę?

Wreszcie nieodłączny dylemat, kiedy ubrać bożonarodzeniowe drzewko. Dyskusję na ten temat uważam za zbędne, każdy ubiera kiedy ma na to ochotę. Jedni ubierają 1 grudnia, inni 6 grudnia, jeszcze inni 24, w Wigilie Bożego Narodzenia. 

Tak naprawdę nie ma to znaczenia, postępujmy zgodnie z własnymi przekonaniami, a nie tak jak nam ktoś narzuca. Warto się jednak zastanowić, czy choinka będzie sztuczna, czy żywa, bo to też ma znaczenie jak długo postoi. Osobiście wolę teraz małe dekoracje, czy nawet świerkowe gałązki w wazonie, a taka większa zajmie swoje zaszczytne miejsce bliżej Świąt. 


Nich Moc Światła będzie z Tobą!

Na koniec tego spontanicznego Blogmas mam dla Was pozytywne przesłanie: Nie dajcie się szarości dnia codziennego. Warto pielęgnować swoje małe pasje, nawet ulegać codziennym zachciankom. Kupić sobie czekoladę, napić się dobrej kawy w kawiarni, wyjść ze znajomymi. Grudzień może mieć różne oblicza, na pewno nie spodziewajmy się od razu Krainy Śniegu, bo pogoda w naszym klimacie jest jaka jest. Jednak odliczając do Świąt sprawimy, że nawet zwykła codzienność może okazać się całkiem znośna, a nawet magiczna. 


Pomysły na aranżację małego ogrodu

zdjęcie Pixabay

Przygotowanie dobrego projektu ogrodu o niewielkich rozmiarach, nie jest zadaniem prostym. Stawia
przed nami wyzwanie wykorzystywania przemyślanych rozwiązań, dzięki którym przestrzeń będzie
sprawiać wrażenie większej.


Szczególnie niekorzystne może okazać się przeładowanie różnymi kolorami, gatunkami roślin i elementami dekoracyjnymi. Realizacja takich pomysłów może nieść ze sobą uczucie przytłoczenia liczbą różnych elementów i podkreślać, kwestię niewielkich rozmiarów działki.


Jeżeli jednak brak nam umiejętności, aby projekt rozrysować, można użyć do tego specjalnego
oprogramowania. Sprawna obsługa wymaga jednak znajomości tego narzędzia lub zapisania się na
kurs autocad onlineInną alternatywą jest skorzystanie z doświadczenia firmy zajmujące się
architekturą krajobrazu, która na pewno sprosta takiemu wyzwaniu.

Zanim przygotujesz projekt działki, warto zadać sobie pytania dotyczące celu, w jakim planujesz go
wykorzystywać. Czy w planie ma znajdować się przestrzeń dla ogródka warzywnego, a może ogród
ma służyć jedynie oddawaniu się relaksowi.

Ważne jest też, aby wziąć pod uwagę ilość czasu jaką jesteśmy skłonni przeznaczać na pielęgnacje
roślin. Po dokładnym zaplanowaniu funkcji, jakie będzie pełnić ogród, można przejść do kolejnego
kroku. Przemyśleć to, jak rozmieścimy miejsca przeznaczone do określonych działań.

Wybierz najważniejsze funkcje, podziel ogród na strefy

Chodzi o takie zależności, które będą w pewien sposób przeszkadzać sobie nawzajem. Przykładem
tego może być umiejscowienie przestrzeni do grillowania i stół, przy którym będzie można jeść. Jeżeli
wybierzemy miejsce zbyt bliskie przestrzeni, która będzie służyć do wyciszenia się lub czytania
książki... w przyszłości możemy tego pożałować.


Oddawanie się chwilom relaksu może zostać zakłócone przez dym i inne zapachy. Dlatego tak ważne
jest określenie wszystkich funkcji i ich zależności między sobą. Można marzyć o wielu rozwiązaniach,
takich jak: oczko wodne, drewniana pergola, efektowna huśtawka otoczona bujną roślinnością,
miejsce zabaw dla dzieci, ogródek warzywny, a efektem tego będzie przytłaczający chaos. Nie warto
inwestować we wszystko to, co wpadło nam w oko, bez uwzględnienia powierzchni swojego ogrodu.

zdjęcie Pixabay

Miejsce relaksu

Strefa, której główną funkcją ma być relaks, powinna znajdować się (przynajmniej częściowo) w
zacienionym miejscu. W takim wypadku miejsce będzie spełniać swoją funkcję także w upalne lato.
Planując pozostałe części należy uwzględnić widok z tego miejsca, tak aby w trakcie wypoczynku móc
się cieszyć otaczającym nas pięknem.


Ciekawe rozwiązania jakie można wykorzystać to: hamak, leżanka ogrodowa, huśtawka, niewielki
stolik kawowy. Miejsce relaksu powinno być ciche i spokojne. Aby oddzielić je od pozostałych części,
można użyć płaskich przysłon, takich jak: trejaże lub ażurowe ścianki. Można je ozdobić przy pomocy
kwitnących kwiatów.

Oczko wodne

Małe oczko wodne stanowić piękną dekorację ogrodu, a jego samodzielne wykonanie pozwala
wykazać się kreatywnością. Najprostszym sposobem jest wykopanie dołu w ziemi, przynajmniej na
pół metra, a dno należy wyłożyć folią. Miejsce powinno nie być mocno nasłonecznione, ponieważ
sprzyja to rozwoju glonów. Możemy urozmaicić oczko o rośliny, takie jak lilie wodne. Ciekawy wygląd
oczka można osiągnąć wysypując na dno kamienie.

Ogródek warzywny

Fani warzyw pochodzących z własnej uprawy, mogą zaplanować wydzieloną część do stworzenia
ogródka warzywnego. Jego funkcjonalność jednak rzadko idzie w parze z walorami dekoracyjnymi.
Miejsce dla niego przeznaczone można ukryć za rabatką, aby zaburzał estetyki całego ogrodu.
Alternatywą może być kreatywne projekty miniogródków. Przykładem jest element wykonany przy
użyciu skrzynek ustawionych tak, aby stworzyć piętra. Dobrym pomysłem będzie zachowanie
konsekwencji, dlatego przy wyborze warzyw należy kierować się również ich cechami wizualnymi.

Rośliny w małym ogrodzie

Jest kilka zasad, które będą pomocne w planowaniu ogrodu. Rośliny, jakich zamierzamy zasadzić nie
powinny należeć do gatunków ekspansywnych. Mogłyby roznieść się po małym ogrodzie i
zdominować roślinność.
Rozmiar i tempo wzrostu powinniśmy brać pod uwagę – szczególnie przy wyborze gatunków
nieopodal okien domu. Duże drzewa mogą podkreślić niewielkie rozmiary terenu, dlatego zamiast
nich wskazane będą drzewa miniaturowe.


Walory dekoracyjne

Aby ogród cieszył nasze oczy cały rok, należy przemyśleć użycie roślin całorocznych. Ponieważ do
dyspozycji jest niewielka powierzchnia, trudno by było utrzymać estetykę z użyciem roślin wyłącznie
sezonowych.
Dlatego prostym wyborem będzie zastosowanie roślin długo kwitnących, zimozielonych. Walory
estetyczne przez cały rok zachowują krzewy, dlatego warto uczynić z nich pewnego rodzaju bazę.

Gatunki krzewów, jakie często pojawiają się w ogrodach:

• cis pospolity,
• żywotnikowiec japoński,
• mahonia pospolita,
• budleja.
Ciekawą cechą wyróżnia się ostatnia wymieniona roślina. Potocznie nazywana jest motylim krzewem,
a to za sprawą zapachu, które wabią motyle. Występuje w kilku różnych odmianach, które różnią się kolorystyką kwiatów wypuszczanych w okresie kwitnienia. Roślina ta może w wyjątkowy sposób
uatrakcyjnić ogród.

Elementem, którym warto urozmaicić działkę są gatunki długo kwitnące. Najpopularniejsze rośliny z
tej grupy to:
• pięciornik krzewiasty,
• begonia stale kwitnąca,
• aksamitka rozpierzchła,
• ketmia syryjska,
rudbekia owłosiona,
• werbena patagońska,
• cynia wytworna.
Wybierając gatunki należy zwrócić uwagę na stopień nasłonecznienia danego stanowiska.
Poszczególne rośliny, będą różnić się wymaganiami w kwestii warunków. Najlepsze efekty uzyskamy
opanowując wiedzę dotyczącą pielęgnacji naszych roślin.


Materiał partnera 

Podsumowanie listopada, nie tylko kosmetyczne

 


Listopadowe kadry powoli odchodzą w zapomnienie. Jeszcze tylko jeden dzień i mogę z ulgą stwierdzić, dałam radę przeżyć najgorszy miesiąc roku. W listopadzie mam urodziny, ale na razie nic o tym nie napiszę. Dodam osobny post z przemyśleniami odnośnie moich urodzin. Dziś za to zapraszam na podsumowanie listopada, krótki przegląd tego co było na blogu, a może coś przeoczyliście?


Kosmetyczne podsumowania

W kwestii pielęgnacji twarzy odniosłam mały sukces. Zafundowałam sobie lifting,  na razie tylko w kremie. Zaczęłam na poważnie używać kosmetyków liftingujących. Pojawiła się recenzja AA 5 Repair Aktywny Lifting . I taki wniosek, że kosmetyki 50+ wcale nie są tylko dla starszych Pań, w końcu ja też już nie tak młoda. Chociaż młoda duchem, a to najważniejsze.

W listopadzie zabrałam się solidniej za pielęgnację włosów, czego efektem jest powrót super kręconych nawilżonych loków. Niestety ciągle skrywanych pod czapką, bo jestem zmarzluchem. Poniżej moje włosowe metamorfozy:

A tak nawiasem, to znowu szukam solidnej czapki, to też ma duże znaczenie dla wyglądu włosów.


Listopadowe remonty



Właściwie każdy miesiąc jest dobry na remonty, choć kiedyś myślałam że totalny bajzel w domu można zrobić tylko wiosną. Jak dobrze pójdzie w grudniu kolejny pokój do malowania i może na Święta będzie już ładnie, przytulnie i ciepło. 

A jak remonty to i małe dekorowanie, które lubię bardziej od drapania ścian. W listopadzie zawiesiłam mój pierwszy kolaż ze zdjęć na ścianie (docelowo będzie on w innym miejscu). Tym samym Listopadowe Mindfulness osiągnęło swój cel. Zdjęcie powyżej to zabytkowy dworek, ale nasz domek też do nowych nie należy. 


Książka dobra na wszystko?


Przeczytałam kilka poradników, aby znów dojść wniosku, że  moje życie samo się nie zmieni. Ot tak, po prostu, tylko po przeczytaniu książki.  Smutne, prawda? Mimo wszystko cały czas wierzę w siłę przekonań i myśli. Czasami brakuje jakiegoś wewnętrznego zapalnika, który popchnie nas do większych zmian? Co o tym myślicie? Warto czytać takie książki, czy tak naprawdę nie wnoszą one nic do życia i może lepiej poczytać jakąś fantastykę. 

Poniżej książki przeczytane w listopadzie:


Co jeszcze ciekawego?

W listopadzie na blogu poruszyłam tak trudne tematy jak:  Stalking  oraz Późne macierzyństwo. Oba napisane na podstawie osobistych odczuć i doświadczeń. Nie życzę nikomu stać się ofiarą Stalkingu. 

Poza tym dużo medytowałam, spacerowałam... Starałam się czerpać radość z każdej chwili, ale dobrze się że ten listopad już się kończy. A w grudniu... Święta.


Jesienne nowości do szafy z Femme Luxe

 



Ostatnie nowości do szafy pokazywałam Wam miesiąc temu. Tak się składa, że przyszło moje kolejne zamówienie internetowe, gdyż obecnie tylko taką formę zakupów preferuję. Wybrałam sobie dwie rzeczy, które przydadzą się na jesienne chłody. Jak zwykle stawiam na wygodę i komfort na co dzień, nie będzie więc jakoś fantazyjnie.

Femme Luxe  co tym razem wpadło do koszyka?

Sweterków w szafie mam parę, uznałam więc, że przyda się jeszcze jeden. Brakuje mi takich kolorów na co dzień. Bardzo bym chciała, aby był to sweter z wełny lub chociaż z wiskozy, niestety taki nie jest. Jednak to nie ten sklep, tu raczej inne materiały rządzą. 

Sweter Turkusowy Oversize z dzianiny - Lore 

Rozmiar S/ Materiał 100% Akryl 


Jak widzimy kolor swetra w opisie podano jako turkusowy i niestety, ale aparat wiele nie przekłamał. Otrzymałam sweter w kolorze morskim, co w niczym mi nie przeszkadza. Dzianina z jakiej wykonano sweter jest raczej luźna, rozciągliwa, nie ma duże chłody. Nie wiem jak produkt zachowa się po praniu. Podejrzewam, że warto go wyprać ręcznie. Jeśli bym miała coś dodać na temat fasonu, to oczywiście jest on zgodny z aktualnymi trendami. Rękawy w moim odczuciu są źle skrojone i ciut za długie, co nie jest zbyt widoczne na zdjęciach. Dół również dziwnie się układa, warto by nad nim popracować, bo nie tak to powinno wyglądać. Za to Kot- model do zdjęcia pozował pierwszorzędnie i chyba on jest tu największym pozytywem. 

Womens going out tops

Going out dresses

Kompletów dresowych w szafie mam kilka. Noszę je na zmianę, piorę i nie dzieje się z nimi nic złego, poza zwykłym zużywaniem. Uznałam, że przyda mi się jeszcze jeden w ciemniejszym kolorze. Nie wiem dlaczego myślałam, że to będzie czekoladowy brąz, ale pewnie monitor mi przekłamał. W opisie jednak był to inny kolor, a jak wyszło naprawdę sami zobaczcie:

Loungewear Set - Sibyl , Spodnie i bluza z kapturem, kolor Khaki

Rozmiar 8/ Materiał 65% Bawełna, 35% Poliester

Bluza rozpinana z kapturem, Joggery z mankietami . W pasie spodni gumka i sznureczek. 



Komplet Sibyl znalazł się w moim koszyku nie bez powodu. Mam w domu już taki w innym kolorze i bardzo go lubię. Rozmiar 8 był więc przewidywalnym, a materiał zdecydowanie jest dobrej jakości. Lubię się otulić w takie bluzy i spodnie, delikatne ocieplenie od spodu zapewnia mi komfort. Jeśli ktoś nie lubi rajstop zimą, to polecam takie spodnie. Nie są mega rube, ale dają ciepło. 

Dresses

W każdym wieku można sobie pozwolić na wygodę i swobodę w ubraniu. Bardzo się cieszę, że mogłam kolejny raz zrobić zakupy w tym sklepie. Nie wszystko może jest takie jakiego oczekujemy, trzeba jednak im przyznać, lounge-wear sets od nich bardzo przyjemnie mi się noszą (materiały promocyjne)

Dajcie znać czy wolicie zestaw z kotem, czy z psem ;~)

Copyright © Retromama.blog