Fitomed ziołowy tonik do cery suchej


Witam po-świątecznie, ale jeszcze przed Sylwestrem. Wypadało by przełamać lenistwo i napisać zaległą recenzję ciekawego produktu:

    Tonik ziołowy nawilżający, do cery suchej i wrażliwej (Lukrecja gładka).

    Logona szampon piwno-miodowy

    Mój pierwszy Szampon Logony i od razu sukces! Te  Szampony naturalne chodziły za mną od dawna i stało się - kupiłam. Jestem zadowolona. Włosy jakieś  inne, skóra głowy szczęśliwa. Czego chcieć więcej:  Logona Szampon piwno-miodowy 


    Na logona.pl można o nim poczytać:

    Moje kremy do twarzy na zimę


    Co prawda pogoda za oknem raczej nie wygląda na zimową, ale post o kremach zimowych przygotowuję już od jakiegoś czasu, pora chyba na jego publikację. Właściwie pogoda jest teraz taka, że trzeba mieć w domu kilka kremów, bo nigdy nie wiadomo jaki nam się przyda. Post  będzie o kremach zimowych, na zimę - ale tych do codziennego stosowania. Jak na razie nie porywam się na tą grupę kremów  zimowych  - na narty, w góry,  bo zwyczajnie się nie wybieram na ferie nigdzie w góry,  codzienne stosowanie takich kremów jak dla mnie mija się z celem. 


    Krem Przeciwzmarszczkowy Kompleks Peptydy Miedzi

     Dziś kolejny post z tych przed-świątecznych, chyba nie mam ochoty teraz pisać suchych recenzji, ponieważ nastrój już mam taki na święta.  Oczekuje na same dobre rzeczy i mam nadzieję, że ten czas przyniesie dużo radości.
    A Czas przed świąteczny wymusza także  pewnego rodzaju pogoń. Zwłaszcza, gdy jest się gospodynią domową, o tak,  prowadzenie domu to nie łatwa sprawa. Czeka jeszcze tyle spraw, trzeba się rozejrzeć  za prezentami, zakupami. Zrobić porządki.  I jakby się nie starał, czasu nie zatrzyma. Godziny uciekają przez palce i coraz bardziej widzę, że tyle jeszcze  do zrobienia...

    A gdzie czas dla siebie? Zmęczenie codziennością widać najpierw  na twarzy, bo twarz jest naszym wizerunkiem, o twarz trzeba dbać zawsze, nic nas z tego obowiązku nie zwolni. Dobre nastawienie to już część sukcesu.
     Przy okazji, gdy komuś brak pomysłu na  prezent, to być może zainteresuje go ta recenzja, jak i sama oferta sklepu cofamyczas.com.  Znajdziemy tam kosmetyki wyjątkowe, bo nie spotykane na drogeryjnych półkach:
    - kolagen  aktywny
    - perły, kapsułki
    - olejek na zmarszczki
    - algi
    - serum hialuronowe
    - balsam do ciała z Feromonami

    Mój eksperyment, Bez SLS

    Listopad był dla mnie miesiącem przełomu kosmetycznego. Postanowiłam zrezygnować z Sls i Sles w kosmetykach.  Mija prawie miesiąc od kiedy nie umyłam włosów a także ciała, twarzy niczym, co zawierałoby te składniki, efekty są nieoczekiwane i zadziwiające.  Taka pielęgnacja pozostanie ze mną na dłużej. 

    zdjęcie szamponu przypadkowe, akurat taki miałam w łazience i nie twierdzę, że  Wam akurat zaszkodzi


    Jak wygląda moja pielęgnacja włosów bez sls:
    • Włosy przestały się przesuszać. Nie są suche, szorstkie w dotyku. Niestety puch nadal istnieje, taki urok moich włosów, bo są kręcone.
    • Włosy łatwiej się kręcą. Nie wymagają środków do stylizacji, aby ten skręt zachować na dłużej. Fale są o wiele bardziej miękkie, błyszczące. 
    • Skóra głowy, to punkt najważniejszy pielęgnacji bez sls. No cóż, przestałam mieć  problem z uporczywym swędzeniem, przetłuszczaniem oraz nagromadzeniem łupieżu (skorupy) na głowie. 
    • Skóra głowy nie swędzi bezpośrednio po umyciu. Wczoraj przypadkiem sięgnęłam po resztki szamponu Natur Vital (Sls), który rekomendowany jest jako hypoalergiczny i doznałam szoku, jak mnie skóra swędziała ! A stosowałam go wcześniej bardzo długo i byłam przekonana jaki to dobry produkt. 
    • Skóra głowy nie jest już przesuszona, tym samym nie produkuje już takich ilości łoju jak wcześniej. Dopiero  teraz  zauważam różnice, że te wcześniejsze problemy to było zbyt agresywne jej odtłuszczanie i oczyszczanie.  
    • Oczywiście wszystko jest kwestią doboru szamponu. Nie twierdzę, że wszystkie szampony bez sls , ekologiczne, dziecięce będą nam odpowiadać.  Podrażniać mogą nawet (zwłaszcza) ekstrakty roślinne, gdyż liczy się osobnicza wrażliwość na składniki kosmetyczne oraz  sposób w jaki te składniki pozyskano ( z eko upraw itp.)

    Chusteczka zmywająca lakier z paznokci

    Jelid chusteczki zmywające lakier obiegły całą blogosferę i  chyba nie ma już blogerki, która by ich nie testowała. Zanim zdecydowałam się  je przetestować, czytałam rożne opinie i byłam sceptycznie nastawiona do tej formy zmywacza do lakieru. 


    Jak się okazało bezpodstawnie, bo chusteczki spełniły swoje zadanie.
    Ale od początku. Jak wyglądają chusteczki Jelid? W opakowaniu jest 50 sztuk.

    P2 Secret Gloss Lipstick nr 050 Secret Kiss P2 Pure Color Lipstick nr 090 Red Square

    Nie wiem dlaczego, ale wszystko co u nas nie dostępne a z Dm robi wielką furorę? Właśnie dlatego kosmetyki te w Polsce sprzedają się tak dobrze, bo nic nie zachęca lepiej, jak brak dostępu do czegoś. Wtedy dany towar wydaje się nam jeszcze bardziej wartościowy? Luksusowy ? Nie mam racji?
    Tak było w przypadku tych pomadek. Zapragnęłam ich  tak bardzo, że poprosiłam siostrę o zakup:

    P2 Secret Gloss Lipstick nr 050 Secret Kiss
    P2 Pure Color Lipstick nr 090 Red Square

    Przedstawione pomadki prezentują się następująco:


    Nawilżanie skóry głowy olejami

    Temat wypłyną sam z siebie kiedy to ostatnio męczyłam się z przesuszeniem skóry głowy i włosów po odstawieniu szamponów z Sls. Zauważyłam, że stosując te szampony moje włosy są coraz w gorszym stanie. Nie mogę odmówić im skuteczności w oczyszczaniu , zwłaszcza tym dwóm:
    Radical Med oraz Natur Vital .  Jednak im dłużej stosowałam taką pielęgnację, tym bardziej widziałam coraz więcej skutków ubocznych. 
    Doszłam do wniosku, że tworzy się błędne koło, w końcu skóra głowy była tak wysuszona, że powiedziałam dość!  Pora zmienić szampon i zabrać się za nawilżanie. Po 2 tygodniach  stosowania oleju na skórę głowy zauważam efekty:   skóra nie jest sucha, nie przetłuszcza się, znikają objawy łupieżu, szok ! A wystarczyło ją nawilżyć zamiast męczyć mocnymi szamponami!


    Mydło Błotno-solne

    Ostatnio zauważam wielki powrót naturalnych mydeł. Minęły  już czasy tanich kostek za 1 zł, gdzie pyszniły się składniki chemiczne a mydła te nadawały się tylko jako zapach do szafy, choć wiele osób je stosowało z przekonaniem. Później szum zrobiły żele myjące, gdzie oczywiście sls występował z masą perfum i rzekomych składników łagodzących.  Te niestety nadal  nie tracą na popularności:  bo sls ma dobre właściwości myjące a przecież o to chodzi, bo  kompozycje zapachowe i kolorowe butelki przyciągają klientki jak pszczoły do miodu. 
    Pisałam  już, że rezygnuje z sls w szamponach , tak też jest  i  z pozostałą pielęgnacją, staram się wykluczyć to co złe, aby później nie żałować. Po tym wstępie zapraszam na recenzje ciekawego mydełka: CosmoSPA Mydło błotno-solne z minerałami z Morza Martwego

    BingoSpa Arganowa kuracja do włosów

    Nigdy nie miałam żadnego produktu z BingoSpa, ale czytałam w sieci wiele pozytywnych  opinii o nich. Wydaje mi się, że  wiele blogerek już je miało. Postanowiłam sprawdzić  i ja,  zgłosiłam się do testów w ramach akcji  organizowanej przez  Funpage BingoSpa. Wybrałam m.in.: BingoSPA Arganowa Kuracja do włosów


    maska



    Od Producenta: 

    "Olej arganowy nie na darmo nazywany jest "złotem Maroka". Zawiera niespotykaną różnorodność składników pielęgnacyjnych: witaminę E - najskuteczniejszy antyoksydant w ilości dwukrotnie wyższej niż w oliwie z oliwek, nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) w postaci kwasów omega-6 i omega-9, które regenerują barierę hydrolipidową naskórka oraz uzupełniają niedobór ceramidów. Zapewniając odpowiedni poziom nawilżenia i odżywienia pomaga włosom zachować sprężystość oraz elastyczność.
    W Arganowej Kuracji do Włosów BingoSpa zastosowano najwyższej jakości, certyfikowany olej arganowy oraz roślinny kompleks 12 ekstraktów kompleksowo wzmacniający włosy.


    Stosowanie Arganowej Kuracji BingoSpa nie jest skomplikowane. Na umyte włosy nałożyć kurację, rozprowadzić dokładnie na włosach oraz wmasować w skórę głowy. Po 10 minutach dokładnie spłukać, włosy osuszyć. Stosować codziennie przez 5 dni.
    Właściwości oleju arganowego i ekstraktów roślinnych powodują, że włosy odzyskują naturalny połysk, utracony wskutek niekorzystnego działania niektórych kosmetyków oraz czynników środowiskowych. Zmniejsza się również ich łamliwość oraz skłonność do rozdwajaniu się końcówek.
    Poprawie ulega również skóra głowy trapiona przez łupież, podrażniona
    Poprawie ulega również skóra głowy trapiona przez łupież, podrażniona



    Informacje na opakowaniu, Skład:





    Konsystencja, zapach wydajność, opakowanie:


    Maska zamknięta jest w plastikowym pojemniczku o pojemności 500 g. Opakowanie posiada dodatkowe zabezpieczenie, dzięki temu jest szczelne i nic się nie wylewa np. w transporcie. Moja maska leży sobie na półce,  ale doceniam fakt dobrego zabezpieczenia opakowania.



    Maska BingoSpa posiada biały kolor oraz budyniową konsystencję.  Nie spływa ona z włosów, aplikowana zarówno na włosy suche przed myciem, jak i  na wilgotne (odciśnięte ręcznikiem), po myciu.



    Zapach maski arganowej jest sztuczny, mydlany i zdecydowanie nie należy do moich ulubionych.  Nie wiele ma też wspólnego z olejem arganowym.
    Utrzymuje się on na włosach po myciu, ale całe szczęście nie jest już tak intensywny jak w opakowaniu.

    Wydajność maski jest dobra  a  opakowanie spore, 500 gram wydaje się starczyć na wieki.
    Ze względu na konsystencje na włosach ląduje dużo produktu. Tą maskę lubię nakładać przed myciem, na suche włosy i wtedy idzie jej znacznie więcej, bo włosy ją piją. Po myciu na mokre włosy idzie mniej maski, ale za to efekty pielęgnacyjne są mniejsze. Nie lubię trzymać produktów  na mokrych włosach za długo ponieważ jest to nie przyjemne dla mnie o tej porze roku, zwłaszcza gdy włosy myje rano.


    Jak maska działa na włosach suchych, kręconych?
    Od jakiegoś czasu bardzo regularnie stosuje oleje w pielęgnacji. Uważam, że mogą one zmienić wiele w kondycji moich suchych włosów. Maskę arganową wybrałam właśnie z tego względu . Niestety olej arganowy jest na 6 miejscu składu, liczyłam że będzie go jednak trochę więcej.
    Maska ma działanie głównie zmiękczające, nabłyszczające, a  kondycjonujące już  w mniejszym stopniu.  Zauważyłam, że pomaga dokładniej zmyć oleje. Włosy są bardziej lekkie, puszyste, nie obciążone.  Moje włosy nie rozdwajają się ani też nie łamią, więc nie jestem w stanie odnieść się do tych cech maski, jakie sugeruje nam Producent.
    Co do samego łupieżu  i podrażnienia skóry głowy: nie stosowałam maski celowo na skórę głowy, ponieważ zawiera ona Parabeny oraz DMDM- Hydantoin (pochodna formaldehydu).

    Jak działa maska na włosach tłustych z łupieżem? (opinia Danusi):
    Maska faktycznie nie obciąża włosów tłustych, nie powoduje swędzenia, łupieżu. Niestety włosy są świeże tylko pierwszego dnia po  myciu. Następnego dnia stają się znów oklapnięte. Plusem jest to, że są miękkie i błyszczące. Myślałam, że maska odrobinę przedłuży świeżość fryzury.


    Podsumowując:
    Jak widzimy maska nie wypada źle. Sprawdzi się do wielu typów włosów. Nie wątpliwą zaletą jest spora wydajność maski, aż 500 g oraz niska cena , 18 zł.
    Maskę można nabyć w sklepie internetowym BingoSpa.


    Stylizacja paznokci Metoda żelowa i lakiery hubrydowe

    Witam, dziś mam dla Was małe porównanie w temacie paznokcie. Miałam tą przyjemność zajmować się tym parę lat wstecz, więc tym bardziej widzę jak wszystko poszło do przodu. Dziś metody dbania o paznokcie stały się znacznie łatwiejsze,  co skutkuje tym, że wiele osób dba o to  w zaciszu domowym. Nie ma jednak nic przyjemniejszego niż wizyta u kosmetyczki, nieprawdaż ? Byle aby po wszystkim wyjść stamtąd zadowolonym. 



    Biorepair, Argital Pasta do zębów

     Dziś druga część mojego wpisu o pastach bez fluoru. Dlaczego zrezygnowałam z  past drogeryjnych  ? Wszystko opisała już wcześniej na blogu,  jak widać nadal zdania nie zmieniam i konsekwentnie stosuje taka pielęgnację zębów. Od tego czasu nie zauważyłam pogorszenia stanu uzębienia.

       Od 4 miesięcy stosuje na zmianę te 2 pasty:
    Biorepair Night pasta odbudowująca szkliwo, na noc.
    Argital Pasta ściągająca na bazie olejku z szałwii. 

    Produkty te dobrze wpisują się w moją ideologię oraz zaradziły pewnym problemom, z jakimi musiałam się zmagać jeszcze  nie tak dawno.

    Tabletki z kolagenem z ryb morskich Pure Collagen



    Dlaczego Pure Collagen


    Jakiś czas temu dostałam od urodaizdrowie.pl propozycje przetestowania kolagenu z ryb Pure Collagen Noblemedica.

    Suplement ten interesował mnie od jakiegoś czasu, nie tyle ze względów urody co i zdrowia.

    Mam za sobą nie udane historie z tranem, nawiasem to chyba większość ludzi go toleruje, ja niestety nie. Mam za sobą także fazę zachwytów nad różnymi suplementami diety, aby ostatecznie dojść do wniosku, że wszystko co nam potrzeba mamy w pożywieniu.



    Tylko trzeba dbać o jakość i różnorodność, a  z tym może być problem. W czasach zabiegania, przetworzonej żywności, bardzo łatwo  o niedobory, które mogą prowadzić do chorób. Jestem przekonana na 100 %, że większość obecnych chorób cywilizacyjnych można wyleczyć zdrową dietą.  Sama jestem tego żywym przykładem.
    Media starają się nam wcisnąć fałszywe schematy dotyczące  żywienia np.  spożycie ryb. Każdy jest przekonany, że są zdrowe. Niestety, jak dowodzą badania wiele ryb  morskich uległo skażeniu m.in. metalami ciężkimi.  Czyli jedząc ryby nie koniecznie możemy być zdrowi a wręcz odwrotnie. 
    Inna sprawa że np. tak popularne gatunki ryb, jak łosoś są już po mutacji genetycznej czyli są hybrydami a nie łososiem. Oczywiście jadam ryby, nie dużo, staram się wybierać mniejsze gatunki, przeczytałam, że najzdrowsze są szprotki. Ważna sprawa, to aby nie były one byle jak przyrządzone, nie na byle jakim oleju, czy z dodatkami sztucznych barwników, aromatów ...
    Oczywiście jeśli z jakichś powodów nie chcemy spożywać ryb, nie lubimy ich itp. dobrze jest przyjmować środek zastępczy np . tabletki z kolagenem rybim


    Czym jest Pure Collagen?






    Na ulotkach informacyjnych Producent skupia się  na kwestiach nie tyle  zdrowia, co  i  urody. Kolagen z ryb ma nam  zapewnić piękną,  jędrna, pozbawioną zmarszczek skórę,  a także  brak wypadania włosów oraz mocne paznokcie. Za właściwości pro zdrowotne Pure Collagen odpowiada  również  wzbogacenie go  w witaminy C i E oraz ekstrakt z pestek winogron. Suplement ma szansę wpłynąć na odporność organizmu. 

    Kolagen jest  niezbędny  dla naszych stawów, kości , zębów. Właśnie z takich powodów zaczęłam  go stosować, ze względów na moje skrzypiące stawy. Muszę przyznać, że właściwości te bardzo szybko się u mnie sprawdziły.  Przy regularnym stosowaniu kolagenu efekty zauważyłam już po 2 tygodniach.  Oczywiste jest, że samo przyjmowanie kolagenu z ryb  cudu nie sprawi, bo trzeba zadbać o całokształt diety. 


    Jak wygląda Pure Collagen?




    Kolagen  rybi Noblemedica ma postać jajowatych pastylek, bez zbędnej  otoczki. Nie są one małe, więc może być problem z ich połykaniem.  Pomimo, że  wcześniej miewałam problemy z połykaniem niektórych kapsułek, to w przypadku kolagenu Noblemedica nie było większych przeszkód. Należy tylko popić odpowiednią ilością wody, nawet 1 szklanką , gdyż po tych pastylkach chce się pić.  W końcu żołądek musi to strawić, to jest białko - kolagen, trzeba mieć tą świadomość, że białko trawi się  trudniej niż np. węglowodany.  

    Inna sprawa, że już po otwarciu opakowania unosi się rybi zapach. Dla osób nie lubiących ryb może to stanowić przeszkodę, jednak myślę, że w tym wypadku lepiej już  szybko przełknąć pastylkę i  mieć to z głowy niż  męczyć się z rybim posiłkiem. Nie zauważyłam natomiast, aby obecny był potem rybi posmak w ustach(czy co gorsze na skórze), a tak miałam w przypadku tranu. 

    Ważną kwestią było dla mnie wspomniane na początku bezpieczeństwo produktu rybiego.  Jak doczytałam, kolagen wytwarzany jest ze skór ryb, z kontrolowanych połowów, na terenach nie skażonych  metalami ciężkimi. 





    Jestem ciekawa czy stosujecie suplementy i jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?



    Dlaczego warto jeść miód ?


     Dzisiejszy post przyszedł mi do głowy zupełnie spontanicznie i takie lubię najbardziej.  To czego szczerze nie znoszę w blogowaniu to wpisy wymuszone zobowiązaniami. Taki urok blogowania.

    Przechodząc do meritum tematu, pojechałam dziś po miód - 10 km na rowerze, świeże powietrze rozjaśnia umysł więc postanowiłam Wam napisać o korzyściach jakie daje  mi spożywanie miodu. Od razu uprzedzam, jest to na moim własnym doświadczeniu. O dobroczynnych właściwościach miodu możecie poczytać na wielu stronach w internecie, ja piszę od swojej strony, nie od naukowej. Mogę się mylić, więc możecie mnie poprawić w komentarzu.

    Eveline Odnowa Komórkowa 40+: Krem na dzień, Krem na noc, Krem pod oczy.

    Ponad 3 tygodnie mija, od  kiedy otrzymałam  dzięki portalowi urodaizdrowie.pl serię kosmetyków  Eveline Odnowa Komórkowa 40 +. Produkty nie  adresowane do mojej grupy wiekowej, ale na szczęście szybko znalazły chętną do testowania (moją siostrę),  a więc recenzja tej serii będzie (wyjątkowo) gościnna.  
    A jak nam wyszła ta wspólna recenzja -  zobaczcie same, jak z kosmetyków była zadowolona Małgorzata.


    Seria Eveline Odnowa Komórkowa 40+ przeznaczona jest dla osób po 40-tym roku życia. 
    Zawiera innowacyjne systemy, aktywatory młodości, m.in. :
    Gardenia Stems GX - biologicznie czynne roślinne komórki macierzyste, wspomagające  i odmładzające  komórki w skórze.
    BioHyaluron Complex - kwas hialuronowy, substancję znaną z właściwości głęboko nawilżających i zatrzymujących wodę w komórkach oraz wypełniającą nawet głębsze zmarszczki.
    Złoto 24-karatowe, które skutecznie wygładza oraz napina skórę. 
    Ceramide A2  i inne czynne substancje pozwalające na regeneracje skóry. 
    W skład serii wchodzą: krem pod oczy, krem na dzień i na noc .


    Moje próby z metodą OCM ?


     Od paru dni wprowadzam zmiany w pielęgnacji twarzy, które zapoczątkowała zmiana pogody. Niestety dni coraz chłodniejsze, moja cera przechodzi szybką transformację z tłustej w mieszaną,  odwodnioną, naczyńkową. Po przyjściu z zewnątrz robi się czerwona, piecze, szczypie. Źle reaguje  po myciu wodą z żelem, mydłem.   

    Fitomed, Kwas mlekowy 5 %


    Hej, dziś kolejna wyczekiwana recenzja: Kwas Mlekowy 5 % Fitomed z gliceryną .






    Argital Antytrądzikowy krem z łopianem

     Dziś obiecana przy zapowiedziach recenzja Kremu Argital. Bardzo lubię sięgać po kosmetyki ekologiczne. Krem Argital kupiłam przy okazji zamawiania Peelingu, o którym pisałam już na blogu.

    Argital to marka włoska założona w 1976 roku. Ideą firmy jest produkcja kosmetyków  na bazie zielonej glinki , wzbogaconych o naturalne i czyste ekologicznie kosmetyki. 

    Produkty Argital posiadają aż 5 certyfikatów
    BDIH – znak informujący konsumenta, że do produkcji kosmetyków zostały użyte tylko surowce naturalne.
    DEMETER - uznany międzynarodowo certyfikat jakości ziół i ogólnie wszystkich produktów rolnych, uzyskanych przy użyciu metody biodynamicznej stworzonej przez Rudolfa Steinera.
    AIAB - stowarzyszenie kulturalne promujące nowy zrównoważony styl życia przyjazny dla środowiska.
    ICEA - Instytut Certyfikacji Etyki i Ochrony Środowiska.
    LAV – jest znakiem towarowym stowarzyszenia obrony życia i praw zwierząt.


    olej kokosowy rafinowany vs nierafinowany, jaki wybrać ?

    Olej kokosowy z pewnością jest jednym z najbardziej ostatnio popularnych olejów. Wykorzystywany zarówno w kuchni, jak i  do pielęgnacji urody. Przy nawale produktów można się łatwo zgubić, jaki olej wybrać? jaki jest najlepszy w kuchni a jaki na włosy? Rafinowany czy Nierafinowany. Dziś moim okiem, kilka spostrzeżeń i jaki olej polecam do czego.


    Trądzik? zanim wydasz majątek na kosmetyki zastanów się co jesz?

    Kolejny temat z serii dieta-zdrowie. O wpływie diety na zdrowie wie chyba każdy, tyle że  nie każdy się tym przejmuje. Obecnie mamy takie czasy, że wszystko jest na wyciągniecie ręki. W sklepie spożywczym można kupić wszystko: od śniadania - po kolację.
    Dziś napiszę  z perspektywy  kosmetycznej, ponieważ siedzę  w świecie blogów od 2011 roku. Ukończyłam szkołę kosmetyczną kilka lat wstecz, mieliśmy tam przedmiot dietetyka, z którego pamiętam tylko tyle, że drożdżówki to zło. Najwięcej uświadomił mi  ostatni rok, dużo czytałam i czytam o wpływie diety na zdrowie.  To czego  się dowiedziałam sprowadza się chyba do jednego zdania: przetworzone jedzenie to śmietnik , z którego większość czerpie pełnymi garściami myśląc, że korzysta z życia.  Wystarczy stanąć w kolejce byle jakiego supermarketu spożywczego, aby się przekonać co ludzie  jedzą. 
    Biorąc temat od strony problemu jakim jest trądzik, dziś w sklepach mamy chyba wszystko, czego potrzeba do wyhodowania tego paskudztwa. Jak to się ma do stosowanych przez nas kosmetyków ?

    Sól z morza martwego CosmoSPA

    Obiecałam  na instagramie, że napiszę o moich umilaczach kąpieli. Myslę, że temat jest bardzo aktulany, gdyż jesień w pełni, wiele osób rezygnuje z szybkiego prysznica, na rzecz długiego wylegiwania się w wannie. Długie wieczory temu sprzyjają, a także skłonność do melancholii.
    Długie kąpiele dla mnie zawsze były  romantyczne, magiczne i przynoszą memu ciału relaks  a duszy  ukojenie. Mam czas tylko dla siebie. Po takiej kąpieli miło wskoczyć do łóżka i zaczytać się w jakąś wciągającą  lekturę.

    Nie doceniałam wcześniej soli kąpielowych, zachwycona raczej płynami z mnóstwem piany. Jednak ciągnie mnie do tych naturalnych kosmetyków, więc  do moich wieczornych rytuałów wybrałam :

    Dead Sea Salt CosmoSPA  SÓL Z MORZA MARTWEGO
    NATURALNA-NIEOCZYSZCZONA  Bogata w minerały i mikroelementy

    Szampon i odżywka Alverde aloes i hibiskus

    Hej , dziś mam dla Was recenzję Szamponu i Odżywki Alverde, Aloes i Hibiskus do włosów suchych, zniszczonych i  farbowanych . Produkty mają bardzo dobre składy, jednak  nie zachwyciło mnie jakoś bardzo ich działanie.

     Pochodzą z niemieckiego Dm, jednak u nas też można je nabyć bez kłopotu w wielu drogeriach internetowych. Koszt w granicach 9 - 10 zł za sztukę plus koszty wysyłki, nie wydaje się to wiele z uwagi na bardzo dobre składy tych produktów. 

    Czy można schudnąć na diecie bez glutenu i bez nabiału ?

    Nie lubię przerw w blogowaniu. Tego, że nie dotrzymuje swoich postanowień oraz gdy nie trzymam się swojej diety. Dziś właśnie o diecie, bo jakiś czas temu obiecałam sobie pisać (od czasu do czasu) na blogu o tym, o zdrowiu i ogólnym mym podejściu do tematu. Wiem, że moje podejście kształtuje internet, to  nawet powiedziała mi jedna osoba. Ale może lepsze takie podejście niż to z tv, gdzie bombardują nas reklamy środków na grypę, przeciwbólowych,  przeplatane obrazami sielskiej atmosfery rodzinnej, gdzie wszyscy uśmiechnięci, zdrowi i szczupli wcinają batony, ciasteczka. W ogóle  dlaczego batony, wafelki itp.  reklamują szczupłe modelki a nie zwykłe kobiety? Nigdy Was to nie zastanawiało? Albo dlaczego nie reklamuje się zdrowych jabłek i śliwek? Bo jest to  nie opłacalne. w tym świecie rządzi przemysł i jedzenie przemysłowe, bo z tego jest zysk.



    Rabczańska Solanka Jodowo-Bromowa

    Hej, dziś trochę inna recenzja niż kosmetyczna. Opiszę Wam pewien produkt zdrowotny, wszak teraz wszystko co zdrowe i naturalne jest na topie.  6 tygodni testuje ten produkt, zobaczcie co z tego wyszło: Rabczańska Solanka Jodowo-bromowa Aerozol

    Fitomed Płyn oczarowy do twarzy cera tłusta i mieszana


    Hej:)  Dziś na blogu  zaległa recenzja, do której przymierzałam się dosyć długo, co z tego wynikło zobaczcie same :

    Fitomed Płyn oczarowy do twarzy


    hashimoto, dieta i problemy dermatologiczne

    Na początek chce zaznaczyć, że wszystkie tu problemy opisuje na własnym przykładzie. Myślę, że moja wiedza w kwestii hashimoto z biegiem lat wzrosła. Najwięcej uświadomił mnie internet, to jest teraz potęga. Niejednokrotnie, gdy idę do lekarza (obecnie bardzo rzadko), to spotykam się z tym, że lekarz wie to, co ja już wcześniej przeczytałam w internecie.

    Oczywiście wiele lekarzy mnie nie rozumiało.

    Róż Benecos Trio fall in love


    Hej. Dziś napiszę Wam o moim ostatnio ulubionych kosmetyku do makijażu , o różu Trio fall in love z Benecos:

    Lakier utwardzany w lampie, P2 All Light UV nail polish

    Dziś, z racji deszczowej pogody nie będzie typowej recenzji ale prezentacja lakieru . Zdjęcia zrobiłam parę dni temu, kiedy jeszcze mieliśmy słoneczną pogodę i udało się dobrze oddać piękną czerwień tego lakieru : P2 All Light UV nail polish , step 2. Rough Red.
    Na paznokciach mam tylko 1 warstwę -  tak ten kolor ma dobrą pigmentację .


    Krem nawilżający Skarb Matki




    Krem Nawilżający Skarb Matki otrzymałam do testów jakiś czas temu. Przyszła pora na jego ocenę. Nie jest to produkt idealny, nie mniej znalazł on w mojej pielęgnacji swoje miejsce i o tym napiszę Wam w dalszej części.


     Co piszą na opakowaniu ?

    Informacje o produkcie, skład. 





    Jak sprawa wygląda w INCI, Analiza składu


    Aqua - woda
    Paraffinów Liquidum - olej mineralny, parafina , produkt destylacji ropy naftowej.  Może zapychać.
    Cetearyl Alcohol - Substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody.
    Glycol Stearate SE -  emulgator o właściwościach natłuszczających .
    Glycerin  - gliceryna.  Może być pochodzenia roślinnego, zwierzęcego lub z ropy naftowej.   Utrzymuje wilgoć.
    Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer  - Pochodzenia chemicznego. Substancja zmiękczająca, tworząca ochronny, stabilny film na skórze, włosach, paznokciach
    Propylene Glycol -  bezbarwna substancja pozyskiwana z ropy naftowej. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka.  Może powodować podrażnienia jeżeli jest aplikowany na skórę zmienioną chorobowo.
    PVM/MA copolymer - substancja zmiękczającą, tworzącą ochronny, stabilny film. Stosowana głównie w pielęgnacji włosów.
    Cetearteh-25 - Substancja aktywnie myjąca, odpowiedzialna za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów.
    Caprylic/Capric Triglyceride -  substancja natłuszczająca, wygładzająca, pochodna oleju kokosowego i palmowego. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników.
    Oleyl Erucate - emoliet, uzyskiwany  z surowców roślinnych, zapewnia bogate, ale nie tłuste odczucie na skórze.Właściwości podobne do oleju jojoba.
    Cetearyl isanonanoate - półsyntetyczna  substancja natłuszczająca, nawilżająca, zapewnia ochronę, nie daje lepkiego filmu na skórze.
    Isostearyl Neopentanoate -  emolient suchy, może sprzyjać powstawaniu zaskórników. Tworzy film ochronny, zmiękcza, wygładza.
    C12-15 Alkyl lactate - syntetyczny emulgator,  pozyskiwany  z ropy naftowej i kwasu mlekowego.  Substancja natłuszczająca, myjąca.
    Chamomila Recutita Extract - wyciąg z rumianku, może podrażniać alergików .
    Microcristalline Wax -  wosk pozyskiwany z ropy naftowej.
    D-Panthenol -  witamina B5.
    Tocopheryl Acetate  - witamina E , przeciwutleniacz.
    Parfum - zapach
    Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer - stosowany m.in. w preparatach do pielęgnacji włosów jako substancja kondycjonująca - wygładza i zmiękcza, a także w preparatach do stylizacji - utrwala fryzurę i kondycjonuje włosy. Substancja filmotwórcza.
    DMDM Hydantoin - konserwant, MOŻE W PRODUKCIE LUB NA SKÓRZE UWOLNIĆ FORMALDEHYD. FORMALDEHYD POWODUJE SZYBKIE STARZENIE SKÓRY I JEST SILNYM ALERGENEM.  OD DAWNA JEST PODEJRZEWANY O WYWOŁYWANIE RAKA.
    Citric Acid -  składnik pomocniczy, stanowi o Ph kosmetyku, konserwuje.



    Dokonując analizy posługiwałam się przede wszystkim stronami: wizaz.pl i kosmopedia.org. oraz innymi jakie odnalazłam za pomocą google.

    Moja opinia odnośnie Kremu Skarb Matki


    Krem wybrałam dla siebie, ponieważ często stosuje kremy dziecięce w pielęgnacji mojej  suchej skóry stóp, rąk , łokci i kolan. Po wcześniejszych  doświadczeniach z kremami dziecięcymi  spodziewałam się czegoś tłustego i odżywczego. Niestety się zawiodłam, krem jest dla mnie za lekki i prawie nic nie nawilża.  Natłuszczenie ma bardzo  znikome. Nadaje się jedynie jako doraźny środek.
    Być może skóra dziecięca nie jest tak wymagająca i samo  nawilżenie może być wystarczające np. na cieplejsze miesiące.


    Krem posiada lekką i szybko wchłaniającą się formułę .  Pozostawia tylko  leciutką warstewkę, ale szybko ona znika, wnioskuję więc, że krem nie nada się do ochrony skóry u dzieci  np. przed wiatrem czy mrozem.

    Zapach kremu okazał się zupełnie zaskakujący,  lekko słodkawy, trochę przypomina mi słynną ciasteczkową maseczkę do włosów, ale nie jest wcale męczący i na skórze szybko znika.

    Inne zastosowania


    Postanowiłam Krem wykończyć w inny sposób, stosuje go do ochrony końcówek włosów.  Włosy po tym kremie są błyszczące i ładnie się kręcą. Nie mam problemu z rozdwajaniem, ale z suchością włosów i ten krem sprawdza się znakomicie.  Lekko zabezpiecza, mogę go stosować nawet codziennie ponieważ nie powoduje przetłuszczania.
    Kto by pomyślał, że krem ten znajdzie takie zastosowanie, zresztą patrząc nawet na skład wynika, że sprawdzi się w tej roli.

    Cena ok, 10 zł , pojemność 75ml .

    Radical med Szampon przeciwłupieżowy


    Po marudzących recenzjach dziś przyszła pora na wielki zachwyt. Uwielbiam, kiedy kupię coś zupełnie przypadkiem, a później okazuje się to odkryciem kosmetycznym. Tak jest w przypadku tego produktu : Radical med, Szampon przeciwłupieżowy

    Sylveco Lipowy płyn micelarny


    Hej, dziś ma dla Was krótką, ale treściwą recenzję płynu micelarnego Sylveco . Po pierwszych zachwytach emocje nieco opadły. Płyn obecnie już  mam na wykończeniu a więc przetestowałam go gruntownie.  Jak moje wrażenia?  zapraszam :

    Annabelle Minerals cienie mineralne: Cinnamon, Nougat, Cappuccino, Ice Cream, Chocolate, Smoky, Vanilla, Candy, Cardamon. Swatche

    Dziś napisze Wam o moim nie dawnym odkryciu kosmetycznym , o cieniach mineralnych  Annabelle Minerals. Jakiś czas temu prawie zrezygnowałam z makijażu,  ponieważ wszystkie kosmetyki jakie miałam podrażniały mi oczy.  Jednak nie czułam się z  tym dobrze, bo jak każda kobieta chce podkreślać swoje atuty. Ale jak tu podkreślać, kiedy z oczu płyną mi łzy po użyciu kredki czy cienia? Udało mi się odszukać odpowiednie tusze do rzęs, ale nadal  miałam problem z eyelinerami i cieniami. Z pomocą przyszły mi cienie mineralne Annabelle Minerals. 

    Golden Rose, Semilac, P2, Allepaznokcie


    Hej, gdy tworzyłam ten wpis początkowo miałam zatytułować "lakiery na jesień", ale ostatecznie doszłam do wniosku, że kolory są bardzo uniwersalne, całoroczne. Uwielbiam wszelkie czerwienie i nude, beże , dlatego zdecydowałam się na takie odcienie.  Nie wiem, czy kupię coś z typowo jesiennych odcieni, wszystko wydaje mi się takie szaro-bure a ja jesienią lubię wesołe barwy. 

    Wakacyjne zapuszczanie włosów, jak mi poszło ?


    Hej, dziś przybywam z aktualizacją długości włosów.  Brałam udział w Wakacyjnym zapuszczaniu włosów zorganizowanym na blogu Być piękną dla siebie!  Takie akcje motywują, jak więc mi poszło ? Oto efekty :

    Argital Peeling do twarzy z zieloną glinką

    Ostatnio mam hopla na punkcie peelingów i ogólnego oczyszczania twarzy. Przyczyną tego stanu są z pewnością zmiany trądzikowe, co przy moich 34 latkach nie jest już nawet normalne.  Bez makijażu ani rusz z domu.  Wieczorne rytuały pielęgnacyjne to zazwyczaj micel, żel do twarzy lub mydło alep a ostatnio lubię oczyszczać twarz właśnie tym produktem :
    Argital Peeling do twarzy z zieloną glinką.
    Kolejny produkt z eko kosmetyków skusił mnie swoim składem, czy warto było ? Zapraszam do mojej opinii.

    Orly dare to bare z wiosennej kolekcji Blush

     Dziś pokaże Wam jeden z moich ostatnio ulubionych kolorków na paznokciach, Orly dare to bare z wiosennej kolekcji Blush. Zakupiłam mini kit z 4 sztukami: Naked Canvas, Dare to Bare, Cheeky oraz First Blush. I chyba ten kawowo-beżowy dare to bare najbardziej przypadł mi do gustu, to jest taki kolor, który pasuje do wszystkiego i na każdą okazję, tak samo zresztą jak czerwień.

    Skarb Matki Żel do mycia rąk

    O tym, że higiena jest ważna uczą od małego:


    Za czasów mojego dzieciństwa nie było tak szerokiego pojęcia o higienie jak obecnie. Teraz półki sklepowe uginają się od towaru i czasem ciężko jest wybrać właściwy produkt. Jeśli chcemy czuć się komfortowo np. w podróży wakacyjnej, czy nawet podczas wypadu na zakupy, dobrze jest mieć pod ręką coś co pozwoli odświeżyć dłonie. Ja nawet wolę sobie nie przypominać ile razy podczas wizyty w toalecie publicznej napotkałam na brak mydła do higieny rąk.



    Zazwyczaj w mojej torebce zawsze były jakieś chusteczki antybakteryjne czy odświeżające, ale ostatnio przekonałam się do Żelu do mycia rak bez wody Skarb Matki. Produkt ten otrzymałam wraz z Kremem nawilżającym  dzięki uprzejmości Pani Magdaleny. Myślę, że po miesiącu stosowania mogę Wam nieco więcej napisać właśnie o tym Żelu, Krem jak na razie dopiero co napoczęłam, więc ta druga recenzja będzie za jakiś czas .

    Jak wygląda ten żel ?


    Tak prezentuje się buteleczka tego żelu, ma ona pojemność 80 ml, jest malutka i nie czuć jej nawet w torebce, zajmuje tyle samo miejsca co chusteczki. Mimo wszystko żel jest bardzo wydajny.



    Opis i skład żelu Skarb Matki


    Na opakowaniu mamy krótką informację o działaniu żelu a także jego skład. Jest to chyba jeden z najlepszych składowo żeli na rynku kosmetycznym . Jak widać, gdy  producent chce to umie stworzyć dobry produkt. Tylko od nas konsumentów zależy czy damy się dalej nabijać w butelkę, na szczęście internet umożliwia nam znajomość składów.



    Przytoczę kilka informacji jakie znalazłam na stronie producenta :

    Żel do mycia rąk Skarb Matki to prosta i skuteczna formuła ułatwiająca utrzymanie higieny skóry rąk w trudnych warunkach. Dzięki zawartości etanolu i substancji bakteriobójczej zabija prawie 100 % * bakterii takich jak : E. coli (pałeczki okrężnicy), S. aureus ( gronkowca złocistego) oraz wiele innych groźnych bakterii tlenowych i wirusów.
    Forma żelu sprawia, że preparat bardzo łatwo rozprowadza się, wchłania i jednocześnie usuwa widoczny brud . Nie pozostawia uczucia lepkości. Dodatek estrów kokosowych gliceryny natłuszcza, nawilża i wygładza delikatną skórę rąk. Po zastosowaniu żelu ręce są równie czyste jak i wypielęgnowane.
    Żel sprawdzi się zarówno w podróży , na spacerze jak w domu np. po zwykłych czynności higienicznych /wizyta w toalecie, zmiana pieluszek/. Wygodne, małe opakowanie zmieści się w każdej kosmetyczce, w małej kieszonce dziecka i w ciasnym schowku samochodowym.



    Moja opinia odnośnie żelu Skarb Matki


    Według mnie Żel sprawdza się  w 100% . To co producent pisze na opakowaniu, kwestie techniczne, zastosowanie, wszystko jest w porządku.  Od opakowania, które jest szczelne , przez wagę buteleczki, aż po funkcjonalność żelu.  Co prawda nie dysponuje mikroskopem, aby obejrzeć te bakterie, czy są czy też ich nie ma, ale faktem jest, że po użyciu żelu czuć tą czystość na dłoniach.

    Produkt nie ściąga, nie przesusza skóry, szybko wyparowuje, nie pozostawiając uciążliwego zapachu alkoholu.  Skóra nie jest klejąca a żel szybko schnie i nie utrudnia nam  życia.  Myślę więc, że na stałe zagości w moje torebce i nie będę już musiała się martwić o higienę za każdym razem, gdy wychodzę z domu.



    Podsumowując:

    Żel do mycia rak bez wody to produkt jak najbardziej na czasie. 1 września za pasem. Wiele dzieci rozpoczyna lub kontynuuję  naukę w szkole.  Za 2 dni wejdzie  także obowiązek noszenia odblasków. Dbajmy o nasze bezpieczeństwo oraz naszych dzieci .  Higiena to podstawowa broń w walce z chorobami.


    Moja letnia pielęgnacja twarzy

    Dziś przybywam z postem o mojej letniej pielęgnacji twarzy. Tego typu wpis powinien pojawić się już dawno, gdyż lato zmierza ku schyłkowi, nie łudźmy się, dni coraz chłodniejsze. Z jednej strony trochę szkoda, a z drugiej, jak przypomnę sobie te tropikalne upały to ciarki mam na plecach. 
    Ta upalna pogoda niestety przyczyniła się do porażki z moją pielęgnacją, ponieważ wiele kosmetyków nie zdało egzaminu,  a najlepszym zabiegiem pielęgnacyjnym okazało się mycie twarzy  samą wodą. 
    Ale pokrótce przedstawię Wam co najczęściej stosowałam podczas tych wakacji.
    Na  jesień  będzie trochę zmian, o czym na pewno napiszę :

    Kremy : 



    Copyright © Retromama.blog