Weleda Balsam z nagietkiem na wiatr i niepogodę



Jak zabezpieczyć skórę dziecka przed chłodem?


Co prawda na spacery chodzimy jeszcze w gondoli, lecz już za miesiąc przeniesiemy się do spacerówki. Wtedy buzia dziecka jeszcze bardziej będzie narażona na zmienne warunki atmosferyczne. Spacer jednak codziennie musi być, bo to gwarancja odporności i zdrowia.
Dbam o odpowiednie ubranie synka: ciepła czapka szalik, kombinezon, ubranie na cebulkę. Buzi niestety niczym nie zakryje.


Weleda Balsam z nagietkiem na wiatr i niepogodę gdzie kupić?

Balsam wypatrzyłam na greenline-sklep.pl, gdzie często robię zakupy. Również markę Weleda darzę ogromnym zaufaniem. Krem wybrałam ze względu na bezwodną formułę i dużą zawartość olejów naturalnych: sezamowy i migdałowy. W składzie znajdziemy też wosk pszczeli i lanolinę, a także wyciąg z nagietka o właściwościach łagodzących. Krem jest odpowiedni dla najmłodszych dzieci, już od pierwszych dni życia, rekomendowany dla skóry atopowej.



Skład bezpieczny i wartościowy dla skóry


Skład INCI: Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Lanolin, Beeswax (Cera Flava), Calendula Officinalis Flower Extract, Fragrance (Parfum)*, Limonene*, Linalool*, Geraniol*, Citral*.



Krem jest tłustej konsystencji i dobrze zabezpiecza skórę. Nakładam go tuż przed spacerem, wystarcza nie wielka ilość. Po przyjściu do domu, na buzi krem nadal jest obecny, dlatego przecieram twarz synka chusteczką Tami Natural Care z bawełny (to nasze ulubione chusteczki).

Widzę, że ten krem nie przeciąża nadmiernie skóry, jest łatwy do zmycia, a przy tym dobrze chroni gdy jesteśmy na zewnątrz. Będziemy go stosować całą zimę.

Krem jest odpowiedni również dla dorosłych, więc myślę że też będę go używać gdy zrobi się jeszcze mroźniej.


GC Tooth Mousse płynne szkliwo bez fluoru


Dbam o zdrowy uśmiech 


Białe zęby to nie tylko kwestia estetyki, dobrego samopoczucia, ale i gwarancja zdrowia. Kłopoty ze szkliwem i ubytki wystąpiły u mnie po ciąży.

Rozwijający się w łonie organizm wymaga mnóstwa składników odżywczych. Minerały, w tym wapń uciekają w zastraszającym tempie. Nie wiem, czy popełniłam błędy żywieniowe, czy zabrakło dobrej suplementacji?  Obecnie bardzo przykładam się do zdrowego odżywiania, jednak myślę, że to za mało.

Jak znalazłam GC Tooth Mousse


Kiedyś do odbudowy szkliwa stosowałam żel z fluorem Elmex. Obecnie unikam preparatów z fluorem. Jednak w sklepach stacjonarnych ciężko jest znaleźć coś profesjonalnego do odbudowy zębów. GC Tooth Mousse poleciła mi konsultantka sklepu happydental.pl, również mój dentysta twierdził, że jest bardzo skuteczny.

Jak stosuje GC Tooth Mousse


Preparat ten stosuje po wieczornym umyciu zębów pastą Biorepair, która sama w sobie jest bardzo skuteczna i również ma pozytywny wpływ na szkliwo. Jednak po zastosowaniu GC Tooth Mousse czuję, że moje zęby są jeszcze bardziej gładkie i białe.  Jestem pod stałą opieką dentysty, niektóre odwapnienia okazały się powierzchowne, więc nie jest aż tak źle, jak się obawiałam.  Myślę, że ten preparat naprawdę działa i będę go stosować dłuższy czas.

GC Tooth Mousse nie jest pastą do zębów, choć tak wygląda. Nie służy do mycia, ale do odbudowy, dlatego stosuje go na zęby już umyte. Aplikuje na zęby czyste i pozostawiam na 3 minuty. Po tym czasie rozprowadzam językiem po jamie ustnej, resztki wypluwam. Przez pół godziny nic nie jem i nie piję.  Preparat ma przyjemny, lekko miętowy smak.

Dlaczego jest skuteczny


Działanie odbudowujące zęby jest możliwe bez udziału fluoru, bowiem za właściwości lecznicze odpowiada RECALDENT - pochodna kazeiny (białka mleka). Nie może być stosowana przez osoby uczulone na to białko. Jak wykazują badania składnik ten dostarcza jony wapnia i fosforu a także wpływa na ph śliny, wbudowuje się w ubytki i uzupełnia je.

GC Tooth Mousse - płynne szkliwo bez fluoru przydaje się m.in. :
- po wybielaniu zębów
- w przypadku nadwrażliwości
- przy ubytkach szkliwa
- do ochrony odsłoniętych szyjek zębowych
- przy dużej skłonności do próchnicy


Cena GC Tooth Mousse


Za tubkę 35 ml trzeba zapłacić ok 48 zł w sklepach internetowych lub w gabinetach dentystycznych.

Fitomed Odżywczy Krem pod oczy Aksamitka wyniosła



Kosmetyki Fitomed po raz kolejny zdobywają moją sympatię. W ostatnim miesiącu z przyjemnością stosuje krem pod oczy tej marki - kosmetyk według mnie niezbędny, i to niezależnie od wieku.


Krem pod oczy Aksamitka wyniosła zainteresował mnie, ponieważ jest to nowość. Zachęciło mnie higieniczne opakowanie z pompką oraz przyjazny skórze skład.


Co o nim piszę producent 


Najważniejsze składniki: macerat z aksamitki (źródło luteiny) w nierafinowanym oleju z awokado, nierafinowany olej z nasion aronii, ekstrakt z borówki bogaty w antocyjany oraz witaminy A, E, C i Zn. Składniki kremu mają wysoką wartość odżywczą oraz są przyjazne dla oczu.

Działanie: badania aplikacyjne i aparaturowe potwierdziły, iż krem odżywia, wygładza drobne zmarszczki, nawilża, redukuje oznaki zmęczenia pod oczami, poprawia elastyczność – według 90%probantów.

Właściwości: krem dobrze się wchłania, jest bardzo wydajny. Zapach i kolor kremu są pochodzenia naturalnego.

Badania aplikacyjne potwierdziły wysoki komfort użytkowy kosmetyku. 100% probantów, uznało, iż krem ma odpowiednią konsystencję i dobrze się rozprowadza, zaś 86% procent uznało, iż jest wydajny. Podczas aplikacji testowych nie zanotowano przypadku podrażnienia oraz zaczerwienienia skóry.

Sposób użycia: 2 razy dziennie. Po umyciu twarzy delikatnie wmasować cienką warstwę kremu w okolice oczu.


Informacje na opakowaniu i skład:




Wiecie, jaki czasem miałam problem z kremami pod oczy?  Zazwyczaj albo były za bardzo odżywcze, tłuste i migrowały mi w oczy (o rozmazywaniu makijażu nie wspomnę). To znów były za lekkie (takie lubię, ale tylko latem), nie odczuwałam żadnej różnicy po aplikacji kremu. Najgorsza rzecz, jaką może zrobić mi krem, to podrażnić spojówki.

Jednak pośród kosmetyków naturalnych znalazłam sobie już kilka perełek. Hitem był krem pod oczy z Femi. W kosmetykach ciężko jest robić porównania, bo każda firma ma swoje wady i zalety. Często cena okazuje się zaporowa, aby kupić kosmetyk ponownie.W przypadku kremu pod oczy Aksamitka wyniosła z Fitomed, cena okazała się naprawdę dobra, także z przyjemnością sięgnę po ten krem ponownie.

A dlaczego? bo bardzo mi służy i widzę efekty. Jestem teraz ciągle zmęczona, nie wyspana, jak to mamusia 3,5 miesięcznego brzdąca. Nawet jak padam na nos wieczorem krem pod oczy i na buzię muszę dać, bo rano moja twarz nie będzie aż tak bardzo wymięta od zmęczenia.  Krem z Fitomed jest moim absolutnym niezbędnikiem.

Producent fajnie ten krem opisał, bo ma on bardzo przyjemne właściwości aplikacyjne. Przy tym jest bez sztucznych dodatków zapachowych, aby ograniczyć ryzyko alergii. Konsystencji jest idealnej. Nic nie migruje do oczu, a jednocześnie jednak jest na tyle treściwy, że radzi sobie z suchą skórą pod oczami. Stosuje go na noc, wtedy nakładam grubszą warstwą, krem pokrywa skórę tłustszą pierzynką. Nawilża cudnie, skóra jest zregenerowana. Rano stosować muszę oszczędniej, choć teraz nie maluje się wcale.

Po tym okresie użytkowania kremu pod oczy Aksamitka wyniosła mogę stwierdzić, że on naprawdę działa. Producent nie robi żadnej ściemy i nie karmi nas pustymi hasłami reklamowymi. Kosmetyki Fitomed robią fajne rzeczy na mojej twarzy i z przyjemnością jeszcze do nich wrócę. Tymczasem marka zaskakuje nas kolejnymi nowościami, z coraz lepszym składem.


Odżywcza regeneracja cery z Dr Hauschka : Kremowa Maseczka Nawilżająca



Moja Skóra jest zmęczona po lecie, wysuszona przez ekspozycje na promieniowanie słoneczne. Źle reaguje na gwałtowne zmiany temperatury, robi się szorstka i ściągnięta. Szukam ratunku w dobrych, naturalnych kosmetykach.

Z marką Dr Hauschka mam do czynienia nie po raz pierwszy. Z bogatej oferty kosmetyków naturalnych tym razem zdecydowałam się na maseczkę, aby szybko przywrócić cerze zdrowy wygląd i pozbyć się zmęczenia odbitego na twarzy przez nie przespane noce. Czy maseczka spełniła swoje zadanie?


Informacje na opakowaniu:


Skład:


Jak widzimy Maseczkę cechuje bogactwo składników naturalnych. Przede wszystkim mamy tu dużo olejów: Awokado, Migdałowy i Jojoba oraz wyciągi roślinne: z Róży i Nasion Pigwy. Patrząc na skład nie mam mu nic absolutnie do zarzucenia.

Produkt znajduje się w metalowej tubce o pojemności 30 ml. Maseczkę stosuje 2-3 razy w tygodniu, nakładając wieczorem na czystą skórę twarzy, w ilości takiej jak krem, czyli dość cienko.
Zapach maseczki jest specyficzny i przypomina aromat ekskluzywnych perfum. Jest taki otulający i zmysłowy. Jednak na skórze nie utrzymuje się prawie wcale.

Maseczka Dr Hauschka jest bardzo tłustej konsystencji, jak masełko. W kontakcie ze skórą ładnie się rozprowadza, nie wnika całkiem w skórę, pozostaje tłusta warstwa. Jednak buzia się nie klei, czuję się z nią komfortowo. Dużą zaletą maseczki jest to, że nie trzeba jej zmywać, pozostaje na twarzy całą noc, a rano nie ma śladu po tłustej warstwie, za to skóra jest jak nowa.  Wygładzona, ale i rozpulchniona.  Wystarczy tylko przetrzeć tonikiem, nawet nie trzeba kremu, bo nawilżenie utrzymuje się naprawdę długo.

Wadą maseczki może być to, że pory wydają się ciut większe, ale jest to produkt wybitnie do cery suchej. Moja czasem bywa tłusta, czasem sucha, winą są zmiany hormonalne. Dlatego obserwuje stan cery i dobieram kosmetyki w zależności od potrzeby. Obecnie właśnie bardziej potrzebuje nawilżenia.


Mogę Wam z czystym sumieniem polecić ten produkt z Dr Hauschka. Maseczki w krótkim czasie przyczyniła się do poprawy stanu mojej cery. Przede wszystkim zniknęły objawy odwodnienia, suchość cery.

Dużą zaletą jest wygoda stosowania, to że nie potrzeba jej zmywać. Dla mnie czas jest bardzo cenny, liczy się każda minuta. Jednocześnie nie chciałabym rezygnować z dobrej, skutecznej pielęgnacji. Wybieram sprawdzone marki. Ta Maseczka spełniła moje oczekiwania.

Patrząc na cenę i wydajność myślę, że warto będzie kupić ponownie. Jeżeli popatrzymy na ceny zabiegów i profesjonalnych masek w salonie. A taką maseczkę z powodzeniem stosuje w zaciszu domowym i nie zabiera mi to zbyt wiele czasu.


Jak działa filtr prysznicowy Fitaqua?


Filtr prysznicowy mogłam poznać dzięki uprzejmości Pani Marysi z fitaqua.pl. Przyznam, że nigdy by mi do głowy nie przyszło, aby takiego filtra poszukać. Znałam dotychczas filtry dzbankowe do wody pitnej. Nie wiedziałam, że można sobie ułatwić pielęgnację stosując tylko lepszej jakości wodę. Jakie były efekty po miesiącu stosowania filtra prysznicowego?

Serum Arnika Górska do cery naczynkowej


Obecne warunki pogodowe nie sprzyjają cerom suchym i wrażliwym. Mamy ratunek w kosmetykach. Fitomed ostatnio wypuściło fajne Serum nawilżające, z wartościowym składem, które mam okazję testować i mogę  jeWam polecić.

Kosmetyki Fitomed  sprawdzały się u mnie wcześniej, dlatego dałam szansę nowości, jaką jest Serum Arnika Górska do cery naczynkowej.  Bardzo lubiłam też kremy Fitomed z serii Mój Krem - naprawdę polecam, hitem była też Maseczka Peeling, do której z pewnością jeszcze wrócę.


Jeśli chodzi  o typ mojej cery, to jest ona teraz wrażliwa, sucha. Lubi treściwe, nawet tłuste kremy, często używam olejów do jej pielęgnacji.  Serum jednak jest trochę wodnistej konsystencji. Z pewnością jest ono lekkie i może świetnie naddać się pod inny krem,  czy bezpośrednio pod makijaż jeśli mamy cerę tłustą.

Zapachu nie wyczułam żadnego konkretnego, kosmetyk chyba nie ma w składzie perfum.

Ogólnie to zgodzę się z obietnicami producenta, które są poniżej. Serum jest lekkie, szybko się wchłania i nie podrażnia cery. Widzę, że moja cera dobrze na niego reaguje. Zrobiła się bardziej odporna na warunki panujące na zewnątrz. Choć do mrozów jeszcze daleko, to takie serum jest idealne jesienią, aby wzmocnić cerę zawczasu, zanim nastąpią chłody i wichry. 

Serum nie stosuje samodzielnie, gdyż moja cera, jak już wspomniałam wcześniej, lubi coś treściwego. Dodaje do kropli serum krople oleju arganowego.  Oba składniki stanowią bazę mojej wieczornej pielęgnacji twarzy. Idealnie się łączą  i wspierają moją cerę. Dzięki takiej pielęgnacji ustąpiło uczucie suchości i ściągnięcia cery. Rano twarz wygląda zdecydowanie lepiej, niż gdybym nie zastosowała nic. 





Informacje na opakowaniu, skład:


Warto spojrzeć na informacje producenta:

Skład: kompleks ziołowy (kwiat kasztanowca, liść oczaru wirginijskiego, koszyczek arniki), woda oczarowa (Ecocert), witamina E, C, rutyna, witamina K.

Działanie: łagodzi objawy naczynkowe, zmniejsza rumień i zaczerwienienie twarzy. Nawilża i wygładza naskórek, dając uczucie gładkiej, satynowej skóry.

Właściwości: serum dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania i jest wydajne. Od razu po wchłonięciu pozostawia na skórze uczucie świeżości i uczucie gładkiej, satynowej i zdrowo napiętej skóry. Serum doskonale sprawdza się pod makijaż, który staje się świeży i promienny.

Serum nie zawiera silikonów, barwników, parabenów, sztucznych substancji zapachowych. Podczas badań testowych nie zanotowano żadnych ubocznych efektów działania serum.

Sposób użycia: rozprowadzić cienką warstwę serum na czystą skórę. Nie ma przeciwwskazań do stosowania serum pod oczy, ważne, by omijać górną powiekę. Serum można stosować wieczorem pod krem. Jeden bądź dwa naciski na pompkę (0, 3 - 0,6 ml) wystarczają na całą aplikację. Opakowanie klasy farmaceutycznej zawiera 50 aplikacji.

Przeznaczenie: głównie do cery naczynkowej i mieszanej. Jeżeli po serum nastąpi uczucie ściągania, zaleca się stosowanie odpowiedniego kremu. Na noc, po aplikacji serum polecamy stosować "Mój krem" nr 2 do suchej i wrażliwej cery naczynkowej (badania dermatologiczne na 40 probantach nie wykazały działania alergizującego).

Skład INCI: Aqua, Hamamelis Virginiana Water, Herbs Extracts: (Aesculus Hippocastanum, Hamamelis Virginiana, Arnica Montana), Glycerin, Lecithin, Ascorbic Acid, Rutin, Phenoxyethanol, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolimer, Sorbitol, Tocoferol, Trilaureth-4-Phosphat, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Hialuronate, Peg-7-Glyceryl Cocoate, Lactic acid, Ethylhexylglycerin, Phytonadiane Epoxide

Z czystym sumieniem mogę Wam polecić to serum. Jeśli chcecie przygotować cerę przed zimą, w przypadku skłonności do podrażnień jest rozwiązaniem idealnym.  Można je kupić w sklepie Fitoteka.pl. 15 ml kosztuje 28 zł. 


Copyright © Retromama.blog