Sulphur Mineralny krem Siarczkowy

Witam , po świątecznym lenistwie ciężko wraca się do stałego rytmu dnia. 
Dziś pora na recenzję kremu, do której zbieram się już od jakichś 2 tygodni . Nie mogę jednak sprawy odkładać i pora podejść do tematu poważnie. W końcu kosmetyki stanowią część mojego bloga.
Sulphur Mineralny Krem Siarczkowy stosuje od około 2 miesięcy, w tym czasie zużyłam około pół opakowania. W większym stopniu stosując go w pielęgnacji twarzy, w mniejszym do ciała (w tym do rąk i stóp).
Jeśli ciekawi Was moja opinia zapraszam...

Fitomed Koncentrat na naczynka z liposomami

Witam , dziś post na czasie a mianowicie o zwalczaniu buraka . Kto ma problem, wie o czym piszę. Jest zimno, przy zmianie temperatur potrafi wypłynąć na policzkach niezły rumień. Ja mimo, że jako takiej typowo naczyńkowej cery nie posiadam ale i tak daje mi się we znaki zima (np powiedzmy). Cera się przesusza , to znów przetłuszcza , trudno czasem za nią nadążyć. 
W takim celu właśnie nabyłam Koncentrat na naczynka z liposomami,  Fitomed .

Czy udało mu się zaradzić moim problemom ? Zapraszam do recenzji ...

Bals Sulphur Żel

Tak naprawdę mój blog już jakiś czas temu przestał być czysto  kosmetyczny, piszę o tym co mnie dotyczy, przelewam swoje przemyślenia  i wnioski o sprawach ważnych lub mniej ważnych. Czasem w komentarzach spotykam się z obojętnością i to jest przykre, ale miło mi gdy widzę, że komuś pomogę moim tekstem . Często też jestem przerażona jak nasze społeczeństwo jest zbałamucone przez media ( w tym tv) i nie przeczę - ja też do tej grupy należałam i dotychczas łapię się na swojej naiwności . Nie mam zamiaru nikogo urazić, bynajmniej . Apeluje tylko : doceniajmy to co nasze ! 
A dziś  napiszę o produkcie  leczącym ból  . Kogo boli kręgosłup ? stawy ? bóle po stłuszczeniach i urazach ? ręka w górę i zapraszam do poczytania o :
BALS SULPHUR ŻEL , wspaniałym i  naszym Polskim uzdrowiskowym leku , który przyniósł mi ulgę . 



Sulphur mineralne mydło siarczkowe

Dziś w końcu mam czas przysiąść nad recenzją i będzie o mydełku , tylko i aż  - bo to produkt nie byle jaki a uzdrowiskowy , miło mi przedstawić :
Mineralne Mydło Siarczkowe, Sulphur 

Jak to dobrze, że możemy korzystać z dobrodziejstw naszych rodzimych uzdrowisk bez wychodzenia z domu. Ja osobiście bardzo bym chciała kiedyś pojechać do uzdrowiska Busko-Zdrój, ale niestety nasz nfz stawia wiele przeszkód przeciętnemu obywatelowi. Najprościej by było chyba pojechać prywatnie, na co na razie mnie nie stać , ale tylko na razie ...
A więc będzie o Mydle siarczkowym , zapraszam :

Fitomed Woda różana

Wodę różaną chciałam przetestować od dawna . Obecnie panuje  duża popularność na kosmetykę naturalną, mamy do wyboru  rozmaite hydrolaty  z wyciągami roślinnymi . Mają one zastąpić wodę termalną, bądź tonik lub stanowić dodatkowy element pielęgnacji np. jako składnik kosmetyków robionych w zaciszu domowym. Niewątpliwym  plusem jest krótki skład  tychże płynów, co za tym idzie ograniczenie wszędobylskiej chemii. Bo skoro można wykluczyć  pewne substancję to czemu nie ? 


Jak sprawdziła się u mnie ?

Hypoalergiczny Balsam do ciała Łagodzenie , Biały Jeleń

Tydzień rozpoczęłam od recenzji balsamu do ciała i tydzień zakończę następną recenzja . Jesienne  długie wieczory chyba sprzyjają ogólnej pielęgnacji . Przyjemnie brać  długą kąpiel a po  kąpieli -  koniecznie balsam . Nasze  kobiece rytuały są  jeszcze przyjemniejsze, gdy produkty naprawdę działają .
Dziś napiszę o Hypoalergicznym  Balsamie Biały Jeleń ,  Łagodzenie ,  do skóry wrażliwej .


Informacje na opakowaniu oraz skład :

ulubione śniadanie : kasza jaglana z owocami

Idąc za ciosem dziś kolejny wpis z cyklu zdrowa dieta . Jedno z moich ulubionych śniadań . Kasza jaglana na słodko , z owocami : bananem , orzechami   i   żurawiną . 


Nowa wersja Żelu do mycia ciała i włosów HIPP , czy warto ?

Witam , dziś napiszę Wam  o moich wrażeniach odnośnie Żelu do mycia Ciała i Włosów Hipp . Produkt stosowałam wcześniej już wielokrotnie , ostatnio z ciekawością zgarnęłam z półki nowe opakowanie . Jak się okazało skład także został zmieniony .  Obecnie żel wygląda TAK :


Inglot Q10 Lipstick nr 33 czyli znalazłam to czego szukałam

Widzę że zainteresowała Was moja nowa pomadka -  nie będę więc trzymać dłużej w niepewności i oto dziś w całej okazałości Inglot Q10 Lipstick nr 33 . Piękny stonowany róż na co-dzień .   Pomadka jakiej szukałam od dawna  a znalazłam  zupełnie przypadkiem przechodząc obok salonu Inglota , wstąpiłam i nie żałuję  . Na duży plus zaskoczyła mnie miła i fachowa obsługa , przyjazne podejście do klientki . Rzetelne odpowiedzi na moje pytania.  Tym bardziej że  wcześniej kilka razy zostałam potraktowana z góry , jeśli wiecie o co chodzi ? Oby to zmiany na dłużej . W Końcu liczy się klient . 


Pharmaceris Fluid Matujący / Ivory

Witam , dziś tak pomiędzy sobotnimi porządkami wrzucam moje spostrzeżenia na temat  aptecznego  fluidu Pharmaceris . Posiadam wersję matującą , kolor 01 Ivory ,  zakupiony wiosną , testowany też  wiosną kiedy to zużyłam jakieś 1/2 opakowania i byłam z niego zadowolona , na lato zdecydowanie nie dał rady .  


Recenzja maski Henna Wax Pilomax

Dziś przybywam z krótkim podsumowaniem w tematyce włosy.

Przez cały miesiąc nie byłam zadowolona z moich włosów. Upały dały się we znaki i każdego dnia pragnęłam umówić się do fryzjera na ich skrócenie do ramion , myśl ta nie daje mi nadal spokoju . Po drugie moje włosy noszone spięte nie wyglądają wcale ładnie a taka fryzura nie pasuje mi . A w upał niestety nie dam rady w rozpuszczonych . Coraz bardziej uznaje długie włosy za nie wygodne i nie praktyczne , co nie znaczy że mi się nie podobają . Nie mam żadnych obiekcji do mojego koloru naturalnego a sprawę z obcięciem jeszcze dogłębnie przemyślę.

Po moim marudzeniu zapraszam na relację foto, tak prezentowały się włosy 1 sierpnia:

Jak usunąć manicure hybrydowy? dużo zdjęć

Wrzucam obiecany tutorial jak bez inwazyjnie zdjąć lakier hybrydowy.  Metoda dobra też do usuwania lakieru brokatowego. 

Odrost 2 -tygodniowy . Kolor już mi się znudził więc zdejmuje . 

Eco cosmetics Maseczka do włosów Nabłyszczająco - nawilżająca

Witam , pora wieczorna to dobry czas na relaks  blogowy , po trudach na fotelu dentystycznym nagradzam się  obecnie pysznymi jagodami .  Może jutro uda mi  się pokazać zakupy poczynione ostatnimi czasy ? Niestety przeżyć (kosmetycznie) za 50 zł nie dałam rady  , skusiło mnie kilka fajnych produktów a że denko w lipcu idzie mi wprost wspaniale rozgrzeszam się sama :)
Dziś zapraszam na recenzje maseczki z eko certyfikatami . Eco cosmetics Maseczka do włosów , nabłyszczająco-nawilżająca . 

Pharmaceris Puri Sensimil mleczko do demakijażu cera wrażliwa i alergiczna

Tak jak obiecałam wrzucam moją krótką recenzję na temat mleczka do demakijażu Pharmaceris A , Cera Alergiczna i Wrażliwa PURI-SENSIMIL . Produkt  dzielnie towarzyszył  mi w moim bojach ze zmywaniem makijażu  , czasem miałam go dosyć i odstawiałam ale ostatecznie wyrobiłam sobie  o nim opinie , ciekawi Was jaką ? 


Love Me Green Organiczny Wyszczuplający Balsam Do Ciała Zielona Herbata

Dziś o wyszczuplaniu kremem  , czy takowe jest możliwe ?
 Na tapecie kolejny produkt od Love Me Green - Wyszczuplający Balsam Do ciała Zielona Herbata . 
Uwielbiam go za zapach herbaty w której rozsmakowuje się już od dawna , codziennie wypijam ze 3 kubki , dodaje energii i orzeźwia . Bardzo ucieszyłam się gdy dostałam taki produkt do ciała , w efekty wyszczuplania samych balsamem nie wierzyłam ...



Love Me Green - Organiczny Relaksujący Olejek Do Masażu


Organiczny Relaksujący Olejek do Masażu Love Me Green 


Love me Green - Organiczny Rewitalizujący Krem Do Rąk

Bardzo się cieszę że moja recenzja Szamponu Love Me Green dostała tak pozytywne komentarze .   Wasze odwiedziny dają mi chęć do dalszego prowadzenia bloga. Czasami dopada mnie zniechęcenie bo przecież tyle tych blogów, niektóre tak wspaniale prowadzone a mój wydaje się taki skromny . Brakuje mi pomysłów, nie lubię też pisać na siłę , jest czas a nie ma chęci ale gdy tylko przychodzi wena zaraz zasiadam do pisania. Tak jest i z tym postem , wstaję wcześnie rano i mam chęć od razu zasiąść do pisania . 
Zaowocowało to postem: Organicznym Rewitalizującym Kremie Do Rąk  . Zapraszam do recenzji .

Love Me Green - Organiczny Witalizujący Szampon Do Włosów

Przez ostatnio miesiąc używałam tylko jednego  szamponu , to u mnie rekord bo zazwyczaj coś mi  w szamponach nie pasuje i muszę mieć  dwa lub trzy aby zmieniać intensywność oczyszczania .  A tu proszę taka niespodzianka . Produkt który otrzymałam w ramach współpracy z Love Me Green :
Organiczny Witalizujący Szampon Do Włosów (Wyprodukowany we Francji). U mnie  sprawdził się nadzwyczaj dobrze. 

Zapraszam do recenzji:

Żel borowinowy Sulphur Busko Zdrój

Dziś przyszła pora na nowy post . Napiszę o bardzo specyficznym kosmetyku , bo nie jest to ani balsam ani krem . Będzie nieco o żelu Borowinowym , do czego mi posłużył , za co go uwielbiam i nienawidzę jednocześnie :
Hypoalergiczny żel borowinowy Sulphur 


Glinka czerwona z Fitomed

Witam . Ostatnio glinki  w pielęgnacji twarzy  znów stały się bardzo modne , mają swoje zalety i wady . Ja mogłam je poznać na przykładzie glinki  sypkiej czerwonej z Fitomed .


Mineralny Szampon Zdrojowy Sulphur Busko Zdrój

Witam , dziś  będzie o problemach z łupieżem i podrażnieniem skalpu , kto zna ten problem ręka w górę . Tak się akurat składa że zużyłam  do samego denka bardzo ciekawy Szampon który miał sobie radzić z tymi problemami . Zapraszam więc : Mineralny Szampon Zdrojowy Sulphur Busko-Zdrój
Opakowanie zawiera 200 gram , cena około 15 - 20 zł . Miałam pewne problemy z dostępnością , musiałam zamówić w aptece bo niestety produkty Sulphur nie są bardzo popularne na wsi gdzie przyszło mi mieszkać . Na pewno nie jest to spowodowane jakością bo ta jest w porządku , może za słaba świadomość konsumenta?  W każdym razie szampon miałam po 3 dniach do odebrania . Opcja z zamówieniem w internecie wydaje się znacznie bardziej przystępna . 


Na początku przybliżę Wam nieco obietnice producenta : otóż Szampon dedykowany jest dla włosów tłustych , z uporczywym łupieżem oraz swędzeniem skalpu . Ma za zadanie dogłębnie oczyszczać przy jednoczesnym odżywieniu dając przy tym mocne i lśniące włosy . Wiadomo zdrowy włos zaczyna się od samych cebulek . To nie wszystko , rezultaty są potwierdzone badaniami - myjąc włosy tym Szamponem otrzymamy redukcje łupieżu , zmniejszenie objawów świądu , zmniejszenie przetłuszczania , puszyste i miękkie włosy bez przesuszenia . Warto też zwrócić uwagę na skład szamponu .  Jest on bardzo  krótki , na czele zawiera  naturalną solankę siarczkową . Polecam poczytać na opakowaniu :


Jeszcze trochę o opakowaniu . Butelka wykonana z solidnego białego plastiku , zamykanie jest wygodne i nic nie wylewa się nawet gdy butelka się przewróci .  Szkoda że nie jest przezroczysta bo to ułatwiło by kontrolę zużycia . Mi szampon starczył na około 2 miesiące , jednak nie stosowałam go do każdego mycia , średnio 2 razy w tygodniu , na zmianę myjąc łagodniejszym szamponem bez Sls .


Konsystencja jest średnio gęsta , można rozcieńczać wodą , wtedy uzyskujemy lepszą pianę i łatwiej jest umyć skórę i całe włosy a szampon starcza na dłużej  . Kolor śnieżno-biały . Zapach cytryna podszyta aptecznym aromatem  .


Działanie szamponu czyli to co najważniejsze .  Szampon mogę polecić z czystym sumieniem . Uważam że radzi sobie dobrze z problemami wymienionymi przez producenta czyli z łupieżem , nadmiernym złuszczeniem i świądem . Praktycznie od kiedy zaczęłam stosować ten szampon głowa nie swędziała ani razu . Nie było żadnego podrażnienia mimo że szampon zawiera Sls - nie ma co uprzedzać się bo tak naprawdę liczy się jakość oraz połączenie składników  a nie nazwy wymienione na opakowaniu .  Lecznicze działanie szamponu zawdzięczamy solance siarczkowej  , to nie mit jakim karmią nas drogeryjne marki . Solanki siarczkowe są wykorzystywane do leczenia poważnych chorób w uzdrowiskach .  Przechodząc do działania na same włosy chciałam podkreślić że szampon nie powoduje puszenia , nie rozwala skrętu . Nawet gdy nie użyłam po nim mocnej odżywki włosy nie były splątane ,  były gładkie i błyszczące . Nie wypadało więcej włosów niż zwykle . Do zmycia olejów niestety trzeba użyć szampon dwa razy bo zdarzyło mi się że nie domył , zależy też jaki olej użyłam , z rycynowym nie radził sobie wcale natomiast migdałowy zmywa  w porządku .  Co do działanie na przetłuszczanie włosów to nie zauważyłam wpływu , włosy myłam co 2 dni .


Podsumowując polecam - dobra jakość i niska cena , spora wydajność  , trochę trzeba się namęczyć aby go odszukać . Pomocny może być spis na http://sulphur.com.pl/gdzie-kupic/.

Iwostin Capillin Wzmacniający krem na naczynka SPF 20

Dziś ostatni krem z Iwostinu jako  miałam przyjemność stosować: 
Wzmacniający krem na naczynka z filtrem SPF 20. Kupiłam pod wpływem zachwytu nad  kremem Sensitia  jak się sprawdził ? O tym dalej ...


Krem stosuje od około miesiąca , zazwyczaj na dzień bo zawiera  filtrUV.
Cena kremu w zestawie z płynem micelarnym 31 zł.
Tubka zawiera 40 ml - trochę mnie to zaskoczyło bo Sensitia miał 50 ml. Mimo wszystko krem uważam za bardzo wydajny.


A co piszą na opakowaniu i skład poniżej :


Krem znajduje się w higienicznym opakowaniu - tubce. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie innego opakowania dla siebie, kiedy moja cera ma skłonności do trądziku i wolę takie rozwiązania.
Kolor kremu jest zielony, w końcu ma maskować zaczerwienienia. Po rozprowadzeniu na skórze zieleń znika. Lekka konsystencja uprzyjemnia stosowanie produktu.



Jak się sprawdził u mnie ? 
Niestety wypadł o wiele gorzej niż krem Sensitia. Mniej nawilża a jest cięższy.
Po aplikacji nie daje wrażenia tłustości, cera świeci się po  około 2 godzinach  i tylko wtedy gdy jest ciepło. Podejrzewam, że mojej skórze nie do końca spodobał się skład. Jednak zapychanie nie występuje  od razu, zauważyłam je po ok . 3 tygodniach regularnego stosowania kremu.
Nie uważam tego za wadę tego kosmetyku, krem dedykowany jest cerze naczynkowej, która zazwyczaj jest sucha, moja jest sucha, mieszana -  ale  zima i wczesna wiosną , gdy robi się gorąca zaczyna pracować i potrzebuje czegoś lekkiego.
Naprawdę żałuję, że krem dla mnie jest już za mocny. Niewątpliwie zawiera kilka cennych składników, które przydały by się na moje naczynka, a dodatek filtru UV tym bardziej podnosi jego funkcjonalność.


Oriflame Very Me Fat Lash Mascara

Ostatnio zauważyłam że panuje szał na tanie  tusze do rzęs. No bo skoro można mieć coś  dobrego za 10 zł to po co przepłacać ? W moje łapki wpadł taki oto tusz :
Oriflame Very Me Fat Lash pogrubiający tusz do rzęs 


W katalogu czytamy : Bezkonkurencyjnie gęste rzęsy w kilka sekund. Innowacyjna szczoteczka i formuła pogrubiająca rzęsy nada Twojemu spojrzeniu magnetyczną moc. 
Pojemność 8 ml , Cena dla klubowiczki 9,92 zł .
 Tusz ma silikonową, beczułkowatą  szczoteczkę   z szeroko rozstawionymi  i giętkimi ząbkami .  Osobiście lubię takie szczoteczki i jestem do nich przyzwyczajona . Szczoteczka nabiera  dużo tuszu , jak każdy tusz na początku jest dosyć mokry ale  myślę że z czasem zgęstnieje i będzie wygodniejszy w nakładaniu .




Tusz najlepiej nakładać etapami i powoli czyli nie śpieszymy się , kolejną warstwę dajemy gdy poprzednia lekko podeschła . Łatwo z nim przesadzić dlatego myślę że 2 warstwy starczają w zupełności.  Tusz pięknie wydłuża , pogrubia  i podkręca rzęsy ku górze i  pozostają takie przez cały dzień .  Szkoda że tak słabo rozczesuje , pomoc grzebyka do rzęs w tym wypadku jest niezbędną . Tusz   nie kruszy się i nie podrażnia oczu . Rozmazuje się dopiero w późnych godzinach wieczornych  ale jeśli ktoś nie ma problemu z przetłuszczaniem cery to myślę że nie będzie  miał problemu z rozmazywaniem   . Nie wiem jak zachowuje się  podczas wilgotnej pogody bo nie miałam okazji tego sprawdzić  ?
Efekty na oczne , wybaczcie  posklejane końce rzęs , nie udało mi się jeszcze do końca rozpracować   aplikacji .



Podsumowując :
  • tusz nie podrażnia oczu 
  • nie osypuje się w ciągu dnia 
  •  pogrubia , wydłuża  i podkręca 
  •  głęboka czerń 
  •  dosyć mokry i może sklejać
  • wymaga czasu aby dojść do siebie 
  • niska cena 



Jeśli zainteresował Was tusz to możecie nabyć go w dobrej cenie dla klubowiczów . Aby móc kupować kosmetyki Oriflame nie potrzebujecie konsultantek! Możecie kupować kosmetyki Oriflame taniej o 23% niż w katalogu rejestrując się w e-sklepie Oriflame. Zarejestrować można się na stronie www.ori-team.pl


Sulphur buskie SPA siarczkowe

Powrót do po weekendowej rzeczywistości bywa trudny , zwłaszcza gdy wszystko tak pięknie się zieleni i pachnie   . Każdą wolną chwilę spędzam na dworze i trudno znaleźć chwilę na siedzenie przy komputerze. 
Minął miesiąc od kiedy stosuje Buskie SPA siarczkowe pora więc na moją recenzję .


Trochę o kosmetykach Sulphur , dla tych którzy jeszcze nie znają :

Leki i dermokosmetyki uzdrowiskowe - co je wyróżnia?
Ekologiczne składniki aktywne: mineralna woda siarczkowa oraz ekstrakt z borowin, najwyższej jakości produkty farmaceutyczne, wyspecjalizowany zakład (jedyny w Polsce produkujący leki z wykorzystaniem mineralnej wody siarczkowej oraz borowin). Dzięki temu zyskujecie Państwo pewność działania każdego opakowania.
Leki i dermokosmetyki pochodzenia uzdrowiskowego dają możliwość korzystania z kuracji dostępnej do tej pory wyłącznie w Uzdrowisku.
Produkt polski - polskie składniki (solanka siarczkowa, borowina), polski kapitał (jeden z ostatnich polskich producentów leków), produkowane w uzdrowisku Busko-Zdrój.

Kosmetyków Sulphur nie znajdziecie w popularnych sieciowych drogeriach , szukajcie ich w małych sklepach zielarskich i aptekach , widziałam je też na wyspach z kosmetykami ekologicznymi w galerii handlowej . Ja zamawiam u znajomej farmaceutki która sprowadza je z hurtowni , pojedyncze sztuki niestety .  Zdecydowanie lepsza  dostępność   jest w internecie . 
Dlaczego dermokosmetyki uzdrowiskowe ? Dla mnie to inna bajka niż napakowane chemią popularne żele pod prysznic . Nie będę tu wymieniać marek ale po jednym płynie do kąpieli miałam mega przesusz , dlatego staram się szukać dla siebie coś wyjątkowego . 


buskie SPA siarczkowe
Cena : 29 zł , Pojemność : 500 g , Wydajność : jako płyn do kąpieli starcza na krótko , ja stosowałam często jak żel pod prysznic , czasem do mycia włosów - w tym wypadku jest wydajny - około miesiąc . 


Informacje na opakowaniu , skład :



Jakie rezultaty czyli obietnice producenta ,
Badania potwierdziły, że buskie SPA siarczkowe
  • Wyraźnie wygładza, dokładnie oczyszcza i głęboko nawilża skórę
  • Działa odprężająco, relaksuje, niweluje zmęczenie
  • Zmniejsza napięcie i rozluźnia
  • Zmniejsza ociężałość nóg (spowodowaną np. stojącym trybem pracy)
  • Nadaje skórze przyjemny, delikatny i świeży zapach
  • Kąpiel z dodatkiem preparatu Buskie SPA Siarczkowe to również aromaterapia: olejek bergamotowy i lemon przyjemnie pachną, wspaniale rozluźniają

Płyn ma kolor perłowo-biały , do wanny wlewam według uznania - 1 , 2 dozy  " na oko". Producent zaleca 1/2 , 1/4 szklanki , w celu uzyskania piany SPA wlać pod strumień . Zalecany czas kąpieli 15 minut .

 Piana - jeśli kto lubi mocną to płyn daje naprawdę fantastyczną i pachnącą pianę która w dodatku jest trwała i mamy ją praktycznie przez cały 15 minutowy seans w wannie .


Moje odczucia  ze stosowania płynu : 
Płyn myje dokładnie ciało , nie podrażnia . Niestety tak całkiem  bez balsamu się  nie obejdzie bo nie nawilża  jak balsam , ale takich cudów nie oczekuje po płynie bez olejków ( można dodać parę kropel ulubionego olejku do wanny ) . Ja  mam taki rytuał że po kąpieli lubię nałożyć balsam więc nie odczułam  aż  tak dużej różnicy . Faktycznie  po wyjściu z kąpieli  nie czuje  ściągnięcia czy dyskomfortu   (mimo zawartego Sodium Laureth Sulphate ) . Zauważyłam że  nawet sprzyja  regeneracji skóry  , mam  o wiele mniej przesuszone łokcie,  kolana  i uda  a drobne czerwone krostki uległy złagodzeniu  .  W przypadku przed okresowego ataku wyprysków na plecach wystarczy poleżeć w wannie te 15 minut i one ulegają spłaszczeniu i zagojeniu . Chyba nigdy nie miałam tak leczniczego płynu , jest on skutecznym lekarstwem bez recepty  na wiele dermatologicznych problemów .   
 Oprócz działania na skórę jest i  działanie odprężające , relaksujące psychikę  . Polecam taką kąpiel przed snem .  Po stresującym dniu jak znalazł . Płyn pachnie limonką i ten zapach pozostaje na skórze  nawet już po wyjściu z wanny . Łazienka staje się domowym SPA .  
Szkoda że płyn szybko się kończy jeśli wlewamy go w takiej ilości do wanny jak zaleca producent a niestety do tanich nie należy (jak na polską kieszeń oczywiście)  . Mi było go trochę szkoda i stosował pod prysznic . Umyłam nim też kilka razy włosy i nie zauważyłam aby mi podrażniał skalp czy wysuszył włosy . Myślę że gdybym miała kupić 1 kosmetyk do kąpieli , pod prysznic , do mycia twarzy , ciała i włosów  to był by to właśnie ten płyn . Bo jest bardzo łagodny , skuteczny  i ma zbawienny wpływ przy różnych problemach skórnych.

Dziękuję firmie Sulphur za możliwość testowania płynu . 



Oriflame Pure Colour , Pastel Pink

Wiosennego tchnienia ciąg dalszy . Tym razem kolor który pasuje każdemu i na każdą okazję .  Pastelowy, rozbielony róż . Kolor  nude .  Nie gryzie się praktycznie z żadnych kolorem ubioru . Pasuje do wielu karnacji . Powinien podkreślić opaleniznę i odmłodzić wygląd dłoni .  
Aż tyle cech dla jednego koloru ? Przyjrzyjmy  się   mu  więc  bliżej :




Oriflame Pure Colour Nail Polish
Lakier do paznokci Oriflame Pure Colour
Połyskujący lakier w fantastycznych odcieniach, które pokocha każda modna kobieta. Inny kolor paznokci w zależności od nastroju - a czemu nie? 8 ml
Odcień Pastel Pink , cena około 7 zł .



Moja opinia :
Lakier o wymarzonym kolorze niestety nie należy do łatwych w aplikacji . Pędzelek jest elastyczny ale  kolor po nałożeniu   nie jest równomierny . Tworzy smugi i prześwity  nawet po trzeciej warstwie . Wymaga wprawnej ręki do malowania . Jeśli nie macie dużo czasu  na  manicure to nie zadowoli Was  schnięcie oraz to że lakier długo pozostaje plastyczny  i  łatwo tworzy odciski . Całe szczęście odcień jest na tyle  subtelny że  niedoskonałości nie rzucają się   w oczy .  Z plusów :  Lakier ma ładny połysk i nie daje  uciążliwego zapachu .  Mimo  wad polecam  dla samego ocienia , który okazał się naprawdę piękny i mam nadzieję że przywyknę do jego specyficznych cech .
Edit : lakier nosiłam 5 dni bez odprysków , potem zmyłam bo mi się znudził .

Aby móc kupować kosmetyki Oriflame nie potrzebujecie konsultantek! Możecie kupować kosmetyki Oriflame taniej o 23% niż w katalogu rejestrując się w e-sklepie Oriflame. Zarejestrować można się na stronie www.ori-team.pl.

  Korzyści  z uczestnictwa  w  klubie  Oriflame :
  • możecie kupować bez 30 % marży dla siebie i bliskich 
  •  bezpośrednio od firmy i  w dogodnym terminie 
  • zamówienia można składać przez internet 24h/dobę
  • masz prawo do zwrotu produktów z których jesteś niezadowolony - firma zwraca koszty zakupu
  • szeroki dostęp do próbek , promocji poza-katalogowych itd.
  • w Oriflame nie ma obowiązku składnia zamówień  ani minimalnych kwot zamówienia 
  • w każdej chwili możesz zrezygnować 






Biokap Nutricolor seria Pomarańczowa , 5.06 Muszkatołowy Brąz

Obecnie mija miesiąc od kiedy farbowałam włosy farbą Biokap w kolorze Muszkatołowy Brąz , mogę więc napisać o efektach i moich wrażeniach .   W  100% to czego chciałam czyli kolor  jest chłodny , bez rudości , nie sztuczny . Nie zauważyłam negatywnego wpływu na włosy.


trend ,białe paznokcie - lubicie ?

Jak to u Was z tym trendem ? Ostatnio podobne paznokcie  miała Rihanna . Kolor  pięknie prezentują się na tipsach i długich paznokciach . Nadaje elegancki i nie banalny look . Na wiosnę jest konkurencją dla pasteli i soczystych kolorów

Do tego manicure użyłam Sally Hansen Insta-Dri nr 120 Whirlwind White .




Plusy /Minusy lakieru Sally Hansen Insta-Dri:
  • lakier dosyć rzadki ale ma dobrą pigmentację
  • kolor kremowy , bez drobinek 
  • szybko wysycha i nie tworzą się na nim odciski 
  • szeroki pędzelek w tym wypadku nie jest wygodny
  • zapach dosyć intensywny 
  • duża pojemność i niska cena 
  • trwałość - po 3 dniach go zmyłam , nie było odprysków 



Pharmaceris Multikojący Krem Hydro-Rosalgin , zawiedzione oczekiwania

Kontynuując tematykę pielęgnacji cery zimą/po zimie chciałam nieco napisać o kremie z których wiązałam duże nadzieję a jednak nie  do końca je spełnił , mowa o :
Pharmaceris , Hydro-Rosalgin , Multikojący Krem do cery tłustej , SPF 15 .


Krem łatwo dostępny w aptekach , cena 36 zł za pojemność 30 ml .   


 Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką , dozowanie więc jest higieniczne , widać ile kremu jeszcze pozostało , wystarczy obejrzeć opakowanie pod światło . Krem jest wydajny , starcza na ponad 3 miesiące . 


 Skład kremu dosyć krótki , producent deklaruje brak zapachu i konserwantów . 
Nie wyczuwam aby  krem pachniał , ja nie lubię mocno perfumowanych kremów do twarzy więc z tej kwestii jestem zadowolona .  Ważność kremu 12 miesięcy od otwarcia

 Obietnice producenta na opakowaniu . 


Konsystencja jest lekka , po roztarciu lekko bieli ale szybko się wchłania , pozostawia bardzo leciutki i aksamitny film na skórze , matowi . Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż . Ogranicza spływanie podkładu przy cerze tłustej . 

Po miesiącu stosowania kremu byłam z niego raczej zadowolona , krem szybko się wchłaniał co jest cenne przy porannych godzinach gdy się śpieszymy . Można szybko nałożyć makijaż , nic się nie roluje . Krem przyjemnie nawilża a jednocześnie ogranicza przetłuszczanie cery , przedłuża trwałość make-upu . 
Jednak przy dłuższym stosowaniu działanie nawilżające spada za to przesuszenie cery ulega wzmożeniu . Z tego powodu nie polecam go na miesiące zimowe , wtedy dochodzi jeszcze ogrzewanie , mróz , a cera potrzebuje ochrony , nawilżenia , których to krem nie był w stanie zapewnić bo jest za lekki  . Jednak na lato dla cery tłustej może być całkiem niezły , przy czym na noc potrzebne będzie coś konkretnie nawilżającego . Duża zaletą jest to że krem nie zapycha , nie zawiera parafiny .  Filtr SPF 15  troszkę za słaby dla cery naczynkowej . 
W czym krem mnie zawiódł ? Nie łagodzi zmian naczyniowych , nie działa na trądzik różowaty . Wydaje mi się nawet że bardziej się po nim czerwieniłam , szkoda bo  kupowałam go raczej ze względu na naczyńka. Na tej linii zawiódł całkowicie , nawet przy długim stosowaniu ( 3 miesiące ) nie było żadnej poprawy   w tej kwestii . 
Komu krem polecam ? Posiadaczkom cery tłustej , trądzikowej , skłonnej do zapychania , odpornej i nie alergicznej . 

Podsumowując: krem o  lekkim składzie , dobry pod makijaż , ale nie dla cer wymagających , wrażliwych . Nie na porę zimową ale teraz mamy mieć wiosnę więc możecie spróbować .

Copyright © Retromama.blog