Podsumowanie lipca, nie tylko kosmetyczne

 

Ostatni dzień miesiąca Lipiec, półmetek wakacji, sklejam wpis z podsumowaniem miesiąca. Dziś napiszę Wam jaki był dla mnie ten lipiec, zrobię małe przemyślenia i jak zwykle podsumuje też kosmetyczne wpisy. Tym razem też poproszę o kawę: https://buycoffee.to/retromama.blog. Nikt nie lubi pracować za darmo i nie ukrywam, ostatnie półrocze to praktycznie zerowe przychody z bloga.


Zapraszam na podsumowanie lipca 2022 


W lipcu powstało aż 12 wpisów, co jak na moje możliwości to całkiem spora liczba. Chyba do 30 już nigdy nie dobiję, jednak nie robię sobie wyrzutów i tak zbyt wiele czasu poświęcam mediom społecznościowym. Ostatnio dotarło do mnie  na nowo, że pewne aplikacje to nic innego jak tylko smycz która ma nas trzymać przy ekranie smartphone. Szybka, tania rozrywka, na którą poszliśmy dobrowolnie, próbując i tak zabić resztki bezcennego czasu. Z tego powody też nie rezygnuję z prowadzenia bloga, który im starszy tym więcej wartości dla mnie niesie. 


Kosmetyczne wpisy na bloga, było ich aż pięć!


Tradycyjnie już poniżej tej grafiki znajdziecie skrót z przekierowaniem do wszystkich wpisów kosmetycznych na blogu. W lipcu po raz pierwszy otrzymałam kosmetyczny box, co bardzo mnie ucieszyło. Ostatnio zabrakło funduszy nawet na te pielęgnacyjne potrzeby, ale zdaję sobie sprawę że teraz nikomu nie jest lekko. Kosmetyczne zaskoczenie to peeling trychologiczny Radical, nawet myślę zakupić następne opakowanie jak będzie promocja. Zrobiłam porządki w kolorówce, latem i tak rzadko robię makijaż, lubię czuć swobodne na skórze, jedynie rzęsy podkreślam tuszem. Z pewnością ten Płyn do demakijażu z FeedSkin ułatwia zmycie tuszu. Balsam do ciała Magic Bronze często używany w tym miesiącu, mam nadzieję że pogoda na szorty i spódniczki nadal dopisze. 

Oczywiście pojawiły się też inny wpisy typu life style i moda. 

Lipcowe najlepsze momenty, to był dobry czas!

Pewnie nie napiszę tu nic odkrywczego, ale w lipcu po raz kolejny doceniłam to że mieszkam na wsi. Nie ma już wiele takich wiosek jak nasza, otoczonych polami, łąkami, gdzie pasą się zwierzęta. Nawet brak wakacyjnego wyjazdu tak bardzo nie boli, kiedy jest się tutaj. Doceniam każdą chwilę, kiedy mogę cieszyć się wolnością, wdychać świeże powietrze, słuchać śpiewu ptaków. Nie tracę jednak nadziei na sierpniową eskapadę, choćby parę dni przyda się oderwać od codziennych obowiązków i naładuję od nowa akumulatory, które niestety już się wyczerpują. 


Zapraszam też na wpis: Letni czas, Lipiec 2022


Ostatnio stwierdziłam, że w moim życiu coraz bardziej rządzą pewne schematy i ciężko jest uciec od nawyków, chyba nawet widać to na blogu. Jest to swego rodzaju rutyna, w którą wpada się z wiekiem? Piszę posty na blogu w ten sam sposób, dodaję zdjęcia, obrabiam. Może to i świadczy o własnym blogowym stylu, jestem ciekawa co o tym myślicie?

Na tym kończę kolejne blogowe podsumowanie miesiąca. Dajcie znać jak Wam minął lipiec ? 

Bielenda Rozświetlający Balsam do ciała ze złotą perłą


Przyszła pora na prezentację kolejnego ulubieńca z pudełka Pure Beauty / Wyspa Skarbów: Bielenda Rozświetlający Balsam do ciała ze Złotą Perłą to idealny produkt do podkreślenia wakacyjnej opalenizny, ale nie tylko. Dziś napiszę Wam o tym w czym jeszcze zaskoczyły mnie jego właściwości, jak się okazuje ma ich wiele. 


(artykuł promocyjny)


Magic Bronze Rozświetlający Balsam do ciała ze złotą Perłą - kosmetyk nie tylko na wakacje



ROZŚWIETLAJĄCY BALSAM do ciała, pozwala jednym muśnięciem ręki podkreślić efekt naturalnej opalenizny, przy jednoczesnej pielęgnacji skóry i jej rozświetleniu. Aksamitna formuła balsamu idealnie rozprowadza się po skórze, pozwalając na dokładną i równomierną aplikację, nadając ciału pięknego subtelnego blasku.

Pojemność: 250 ml


Balsam poprawia nawilżenie skóry, wygładza ją, nadaje jej miękkości i gładkości, a elegancka drobna perła pozostawia na niej efektowny złoty pył. Lekka, ale jednocześnie bogata w składniki nawilżające formuła bazuje na połączeniu silnie kondycjonujących, nawilżających i odżywczych właściwości składników aktywnych:
- OLEJ MAKADAMIA – cenne źródło witamin A, E i B, ma świetne właściwości zmiękczające i wygładzające, nawilżające i odżywcze.
- MASŁO KARITE - doskonale regeneruje, nawilża i odżywia skórę, jest bogatym źródłem witamin A i E.
- MASŁO KAKAOWE - wykazuje intensywne właściwości natłuszczające i nawilżające skórę, czym przyczynia się do zwiększenia jej jędrności i elastyczności. Masło aktywnie przyczynia się do poprawy kondycji skóry i jej wyglądu.

 


Skład Balsamu Bielenda Magic Bronze:


Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Ethylhexyl Cocoate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Orbignya Oleifera Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Polyacrylate, Dimethicone, Mica, Tocopherol, Propylene Glycol, Citric Acid, Silica, Synthetic Fluorphlogopite, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), CI 77491, CI 77891.

Bielenda Balsam Magic Bronze opinia:


Jak się okazuje Bielenda zaskakuje Balsamem Magic Bronze.  Zdecydowanie produkt idealny na wakacyjne letnie dni i długie romantyczne wieczory.  Oczywiście na plaży nie zapominamy o filtrach, bo ten balsam ich nie zawiera. Uważam, że jest to ciekawa opcja, która znacznie urozmaica wieczorną pielęgnację. Zwykle takie Balsamy mają tylko za zadanie zdobić skórę, rozświetlać ją, wygładzać, podkreślać opaleniznę. Trzeba przyznać, te złote drobinki pięknie prezentują się na skórze, ale są nie wyczuwalne, ładnie błyszczą w sztucznym świetle jak i w dziennym. Magic Bronze nie koloryzuje skóry, warto to wiedzieć, a takiego efektu można by się spodziewać patrząc na opakowanie. Pompka działa sprawnie, konsystencja nie jest lejąca, przyjemnie się rozprowadza na skórze, nie przeciążając jej, można szybko założyć ubranie. Nie zauważyłam aby osadzał się na tkaninach. Spora wydajność to kolejna zaleta warta wyróżnienia. Bardzo polubiłam się z tym produktem, myślę że jest on fajny na co dzień, na ciepłą porę roku. Jesienią i zimą wolę bardziej treściwe formuły. 



Macie już swoje ulubione letnie kosmetyki? Jeżeli nie to warto spojrzeć na Balsam Magic Bronze z Bielendy. 


Najpiękniejsze suknie ślubne i na pierwszy bal 2022


Obecny letni czas z pewnością sprzyja imprezom rodzinnym i plenerowym. Zniesione obostrzenia sprawiły, że na nowo możemy w pełni cieszyć się życiem. Podróżujemy, przeżywamy przygody, romanse, czasami kończące się ślubem. A co jeśli z zaskoczenia zostaniemy zaproszone na wesele? Wtedy warto wybrać wyjątkową suknię, tak aby poczuć się nie tylko królową parkietu. Dziś zaproszę Was na przegląd mody ślubnej i balowej 2022. Konieczni obejrzyjcie moje propozycje, zdjęcia pochodzą ze sklepu: www.azazei.com 


Jakie suknie ślubne są modne w tym sezonie?


Z grafik poniżej możecie wywnioskować, że moda ślubna nie zna granic. Na topie są różne kroje sukien ślubnych. Nie tylko tradycyjne kroje zbierają wysokie noty. Moda ślubna stała się bardziej swobodna i nie obowiązują żadne sztywne zasady. To co nie zmienia się od lat to kolorystyka sukien, zwykle mają one kolor bieli lub ecru. 


W modzie ślubnej 2022 przeważają mniej zdobione modele niż parę lat temu. Panie decydują się na skromniejsze suknie np. o kroju syrenki, góra zwykle jest na ramiączkach, przyozdobiona koronką. Latem częściej decydujemy się też na ślub w plenerze, wtedy można sobie pozwolić na mniej oficjalny krój sukienki: boho vedding dress. Wybierając suknię na ten najważniejszy dzień w życiu warto kierować się nie tylko modą, ale brać pod uwagę własny komfort. Niektóre osoby będą dobrze czuły się w bogato zdobionej kreacji, inne wolą skromniejsze. 


Suknie balowe nietypowe 

Nie da się ukryć, że sukienki wieczorowe w tym sezonie wyjątkowo podkreślają kobiece wdzięki. Dominują połyskliwe tkaniny, jak satyna czy jedwab. Materiały są też bogato zdobione np. cekinami lub kryształkami. Dekolty pięknie wyeksponowane dobrze komponują się dołem maxi i efektowymi rozcięciami. Nie da się ukryć, są to suknie wyjątkowe, podkreślające figurę, eksponujące kobiecość. Każda z Nas może poczuć się jak gwiazda filmowa na Czerwonym Dywanie. 


Jaka sukienka na pierwszy bal ?

Choć do sezonu studniówkowego pozostało jeszcze trochę czasu,  to już dziś warto obejrzeć te wyjątkowe propozycje: prom dress shop. Na ten pierwszy najważniejszy w życiu młodej osoby bal suknia musi być idealnie dobrana. Bal studniówkowy to nie rzadko etap wkroczenia w dorosłość, warto więc pozwolić sobie na bardziej zmysłową kreację. Bogato zdobione suknie o wyszukanych krojach sprawią, że młoda osoba z dumą wkroczy w dorosłość. Dominujące kolory to bordo, granat, fuksja oraz zieleń. Dobrym wyborem będzie też pastelowa sukienka o kroju midi. 



Jak Wam się podobają te sukienki? Macie w tym sezonie jakieś imprezy?

FeedSkin Simple Makeup Remover Płyn do demakijażu



Kosmetyczny minimalizm jest mi bardzo bliski. Miałam już taki etap redukcji produktów kosmetycznych z którym czułam się bardzo dobrze. Moja cera nie lubi nadmiaru kosmetyków, z drugiej strony pewne aktywne substancje są jej niezbędne. Osobna kwestia to kosmetyki do demakijażu, w przypadku tej kategorii potrzebuję przede wszystkim skuteczności działania (artykuł promocyjny).


Minimalistyczny Płyn do demakijażu jaki najlepszy?

Niedawno pokazywałam Wam zawartość kosmetycznego boxa Pure Beauty Wyspa Skarbów, który w całości mnie oczarował.  Dziś przyszła pora na wytypowanie pierwszego ulubieńca: FeedSkin Makeup Remover od razu skradł moje serce. Ten kosmetyk idealnie wpisuje w ideę kosmetycznego minimalizmu. Na tle innych produktów do demakijażu wyróżnia go nie tylko ekologiczne opakowanie, ale też bardzo krótki skład. Kto jeszcze będzie z niego zadowolony, o tym dalej...

FEEDSKIN Simple Makeup Remover Płyn micelarny


Bazowy płyn micelarny pozwala usunąć makijaż twarzy i oczu. Do stosowania w przypadku nawet najbardziej wrażliwej cery. Pozostawia skórę oczyszczoną bez uczucia ściągnięcia i przesuszenia.

Pojemność: 190 ml/ Opakowanie szklane, plastikowa pompka.


FEEDSKIN Płyn do demakijażu skład 


Aqua, Decyl Glucoside, Sorbitol, Phytic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

Jak widzicie skład jest maksymalnie krótki, ciężko jest spotkać drugi taki w drogerii. Przyznaje, obawiałam się czy taki skład się u mnie sprawdzi.


Jak się sprawdził u mnie Płyn do demakijażu FeedSkin?

Płyn ma przezroczysty kolor i oczywiście wygląda jak woda, prawie nie ma żadnego zapachu. Po aplikacji na płatek kosmetyczny daje wrażenie jakby była tam sama woda, choć taki delikatny zapach produktu wyczuwam. Trochę miałam obawy, czy poradzi sobie z usuwaniem makijażu, zwłaszcza tuszu do rzęs? Co mnie w nim najbardziej zaskoczyło, to że jest naprawdę bardzo łagodny do okolic oczu. Również tusz do rzęs zostaje bardzo szybko zmyty, nie ma konieczności pocierania. Zawsze wystarczają mi dwa płatki do zmycia oczu. Po demakijażu stosuję jeszcze piankę do mycia i to zapewnia mi uczucie całkowicie wolnej skóry, idealnie oczyszczonej, gotowej do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. 


Podsumowując: bardzo polubiłam się z płynem FeedSkin, dla mnie nie ma on wad. Sprawdza się w demakijażu moich wrażliwych oczu. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy preferuje szklane opakowania, które nie są praktyczne, ale za to ekologia i miłość do Planety wygrywają. FeedSkin to marka producenta Sylveco, warto to wiedzieć. 

Jestem ciekawa jaki jest Wasz ulubiony Płyn do demakijażu? 


Porządki w kolorówce. Jak często zmieniam kosmetyki do makijażu?

 


Nie robię projektu denko od roku lub więcej, jednak widzę jaką popularnością cieszy się on u innych. Dziś jednak, przy okazji porządków w kolorówce zrobiłam kilka zdjęć. Pora rozstać się z pewnymi kosmetykami. Zobaczcie co zużyłam, co wyrzucam i z czego byłam zadowolona? Na koniec małe przemyślenia, ile kosmetyków kolorowych lubię posiadać i dlaczego już ich nie kolekcjonuję. Zapraszam:

Podstawa makijażu, te kosmetyki zawsze muszę mieć


W moim codziennym makijażu preferuję szybkie rozwiązania, a więc ilość kosmetyków musi być minimalna. Zwykle wystarcza mi podkład, korektor, tusz do rzęs, cień do powiek, kredka do oczu/konturówka, błyszczyk lub pomadka do ust. Latem i tak obywam się bez podkładu, wystarczy mi samo SPF, ewentualnie używam pudru transparentnego do zmatowienia cery. 

Lirene Eco podkład rozświetlający.  Opakowanie plastikowa tubka, 30 ml. Ważność: 6 miesięcy od otwarcia. Te podkład używało mi się przyjemnie, byłam zadowolona z odcienia, który pasował mi zimą i wczesną wiosną. Lekki, dopasowując się, jak krem BB z dobrym kryciem. 

AA Wings of Color Sensitive ekstrema Pielęgnujący podkład wygładzający. Opakowanie szkło, 35 ml.  Ważność 6 miesięcy od otwarcia. Długo nie mogłam się do niego przekonać: odcień zbyt jasny. Najgorszą cechą tego podkładu jest okropne podkreślenie porów skóry, a nie ma z tym aż tak dużego problemu. Niestety nie jestem w stanie go zużyć. 

Bell korektor pod oczy Magic Wand. Opakowanie plastikowe, aplikator jak w błyszczyku. Ważność 6 miesięcy od otwarcia. Korektor wklepywałam zwykle palcami, nie zbierał się w załamaniach, odcień 002 dla mnie idealny. Termin ważności minął dawno, ale szkoda było wyrzucić. 



Niezbędne w makijażu oczu: tusz do rzęs i cienie do powiek


Miss Sporty Studio Lash Mythic Mascara. Opakowanie plastikowe. Ważność 12 miesięcy od otwarcia. W przypadku tego tuszu niestety moje oczy nie przetrwały testu wrażliwości. Zdaję sobie sprawę z tego, że mogę być alergikiem ale myślę, lepiej zmienić kosmetyk niż zmagać się z przykrymi dolegliwościami. Zdecydowanie wolę tusze z Eveline i Oriflame. 


Cień do powiek w kremie Oriflame, nazwa się starła, tak samo okres ważności od otwarcia, ale chyba minął dawno. Opakowanie plastikowe. Cień aplikowany bezpośrednio na powiekę, długo byłam z niego zadowolona, nie podrażniał mi oczu. 



Błyszczyk, pomadka do ust zawsze w mojej torebce


Lovely Color Wear long Landing Lipstick. Pomadka w kredce wysuwana, aplikacja bezpośrednio na usta. Ważność 12 miesięcy od otwarcia. Intensywny kolor, dla mnie zbyt mocny, użyłam parę razy. Data przydatności minęła bezpowrotnie. 

Bell Tri Color Lip gloss. Opakowanie plastikowe z aplikatorem. Ważność 12 miesięcy od otwarcia. Bardzo fajny błyszczyk, szkoda że nie ma w sprzedaży już. Nosiłam w torebce, pomimo to długo zachował świeżość. Niestety pora się rozstać. 


Tak wygląda moje skromne denko z kolorówki, ale cieszę się że w końcu pozbywam się tych opakowań. To prawda, że nie są one puste, ale wolę patrzeć na datę przydatności kosmetyku od jego otwarcia niż nabawić się problemów skórnych. 


Jak często zmieniam kosmetyki kolorowe? 

Zwykle kieruję się znaczkiem PAO czyli ile wynosi ważność kosmetyku od pierwszego otwarcia. W przypadku tuszy do rzęs zmieniam co trzy miesiące. Podkład, jeżeli ma opakowanie z pompką mogę używać przez rok. Pomadki, które noszę w torebce zmieniam max co pół roku, tak samo w przypadku balsamu do ust. W przypadku kosmetyków kolorowych częściej zdarzają się pomyłki zakupowe np. źle dobrany kolor podkładu, wtedy staram się taki produkt oddać w świat. Nie kolekcjonuje np. kolorów pomadek czy lakierów do paznokci, ale kiedyś miałam ich o wiele więcej. Zdaję sobie sprawę, że ciężko mi taki zużyć, dlatego posiadanie dużej ilości jest po prostu bezcelowe.

Letni czas. Lipiec 2022 momenty


 W lipcu nie może zabraknąć słoneczników, choć te nasze w tym roku się nie udały, to co rusz je spotykam na trasie. Ten widok przywodzi na myśl ciepłe wspomnienia z dzieciństwa, kiedy słoneczniki rosły przy płocie obok domu babci. Wakacje na wsi mają inny wymiar, nie ma znaczenia że mieszkasz tu na co dzień. Rozrywką staję się wtedy wypad do miasta, podziwianie fontanny i lody z Budki. 

Zapraszam na przegląd lipcowych momentów


Starodrzew, zabytkowy park odwiedzony po długiej przerwie. Miło było spacerować alejkami, wsłuchiwać się w śpiew ptaków i poczuć potęgę natury. 



Stała trasa spacerowa. Uwierzycie, że zgubiliśmy się w polach i to 1 km od domu? To się nazywa nie znać okolicy w której się mieszka od lat. Obecnie podziwiamy prawie codziennie te łany zbóż, ale już powoli rozpoczynają się żniwa. Trzeba będzie zachować rozwagę na naszych wąskich dróżkach. Najbardziej ze spacerów korzysta piesek, ale w upały wychodzimy bardzo późno, lub tylko na łąki. 




Zagadka: jakie zwierzę jest na zdjęciu? Czarne, rogate i lubi trawę. No jasne że to czarna koza. 



To zwierzę chyba rozpoznawalne, choć u niektórych rzadki widok: krowa na wypasie. U nas słychać je codziennie w okolicy.
Latem pasą się na łąkach. Rude, łaciate, reagują na widok człowieka. Uwielbiam! 



Jedzonko: Pizza time na wakacjach wchodzi często. Zdecydowanie zbyt często, już się obawiam o obwód pasa. Dlatego zaczęłam brać sałatkę grecką. 



Jabłuszka w sadzie. Coraz smaczniejsze, choć kwaskowości jeszcze mają w sobie wiele. Poczekamy i na słodycz. Oprócz tego jeszcze będą śliwki i gruszki, które są w fazie dojrzewania. Sierpień zapowiada się więc smacznie. 



Gęsie łabędzionose, taka ciekawostka ze wsi. 



Złota godzina w obiektywie telefonu. Zrobiłam kilka zdjęć na mojego Instagrama. 



Kwiatowy przegląd, co jeszcze spotkaliśmy na spacerach: Słoneczniki.



Hortensje.... 


I Róże! Jak one słodko pachniały. 


Tak nam mija ten lipcowy czas, ale to jeszcze nie podsumowanie miesiąca. 



A u Was co nowego, korzystacie w wakacji, czy domowo raczej? Od dziś fala upałów więc trzymajcie sie cienia i pijcie dużo wody. 

Podobał się wpis? Doceń mnie - POSTAW KAWĘ RETROMAMA


Sałatka z kwiatków jarmużu

 

Hej, zapraszam na nieco inny klimat na blogu, dziś będzie kulinarnie. Jarmuż to nasze pierwsze warzywo wiosenne, które zbieram praktycznie od początku kwietnia. Uprawiam go w tunelu jak i w polu, w czerwcu wypuścił piękne pączki i zakwitł na żółto. 

Poszperałam troszkę w sieci, co też mogę z tych kwiatków zrobić, na nasiona to zdecydowanie zbyt duża ilość. Synek chętnie  podjada bezpośrednio z krzaczka, bo są bardzo smaczne. Nie gorzkie, a nawet słodkawe w smaku, troszkę "orzechowe".  

Jarmuż cenne właściwości dla zdrowia

Bogactwo karotenoidu i chlorofilu przemawia na korzyść tego nie docenianego jeszcze warzywa. Jarmuż należy do rodziny kapustnych. Stanowi doskonałe źródło białka, błonnika, witamin C i K oraz minerałów takich jak potas i wapń.

 Znane są wybitne antynowotworowe właściwości Jarmużu. Sulforafan w nim zawarty chroni m.in. przed rakiem prostaty, płuc i  jelita grubego. Natomiast zawarty w nim Indol hamuje działanie estrogenów, dzięki temu chroni m.in.  przed rakiem piersi. 

Spożywanie Jarmużu może uchronić nas przed chorobami układu sercowo-naczyniowego. Zdumiewająca jest ilość Witaminy C, którą zawiera to niepozorne warzywo. Może nam więc zagwarantować działanie antyoksydacyjne oraz uodparnia na choroby wirusowe. 

Osoby chorujące na tarczycę powinny spożywać jarmuż po obróbce termicznej. Jeśli cierpimy na bóle stawów to też nie należy przesadzać z jarmużem z uwagi na zawartość szczawianów, które mogą się odkładać w organizmie. 

Sałatka z kwiatków Jarmużu

  • Kwiaty Jarmużu nie rozwinięte (pączki)
  • Młode, górne listki Jarmużu 
  • 2 jajka gotowane
  • Rzodkiewka (można pominąć)
  • Pęczek szczypiorku 

Sos do sałatki

  • 2 łyżki oleju z ostropestu (można dać inny) 
  • sok wyciśnięty z połówki limonki
  • łyżeczka musztardy
  • łyżka majonezu
  • sól do smaku
  • czosnek granulowany do smaku
Przyrządzenie sałatki jest proste i szybkie, bo wystarczy umyć i osuszyć składniki. Następnie pokroić według gustu. Kwiatków nawet nie kroiłam jakoś specjalnie. Ugotowane jajka pokroiłam nożem na grubsze cząstki. Można też dodać inne sezonowe warzywa jak np. pomidory. 

Wykonanie sosu to kwestia wymieszania składników. I tak oto mamy ekspresową sałatkę wiosenną, bo po co siedzieć długo w kuchni kiedy pogoda zachęca co spacerów. 


Ta sałatka zaskoczyła mnie smakiem. Pierwszy raz jadłam tak wyszukaną potrawę i z tak prostych składników, dostępnych na wyciągnięcie ręki bo z własnego ogrodu. 

Jaka potrawa zaskoczyła Was najbardziej? Lubicie takie sałatki?


Pure Beauty | Wyspa Skarbów - Box kosmetyczny letnia edycja


 Jak Wam mija ten wakacyjny czas? Z pewnością jest to pora na odkrywanie, podróżowanie i spełnianie marzeń. A jeżeli chodzi o moje kosmetyczne zachcianki, to od zawsze są nimi Boxy kosmetyczny. Na początku miesiąca dotarło do mnie moje pierwsze pudełeczko Pure Beauty, pełne kosmetycznych niespodzianek.

Przyszła więc pora na prezentację mojego pudełka Pure Beauty które wyszło pod nazwą Wyspa Skarbów. Szata graficzna jak marzenie: kolorowa, tęczowa i przywodzi na myśl wszystko co najlepsze. Uwielbiam ten moment rozpakowywania paczuszki.  Dla Was zrobiłam piękny unboxing pudełka i opisałam całą zawartość. 



Co zawiera najnowsze pudełko Pure Beauty zobaczmy na zawartość


Mbeauty Odbudowująca Maska-Serum z Olejkiem Kokosowym i probiotykami na tkaninie / 22 ml/ 

Maska na tkaninie, z serum odżywczym, przywraca skórze zbalansowaną równowagę.




Femannose Saszetka preparatu przydatnego w profilaktyce i leczeniu wspomagającym nawracających infekcji układu moczowego./ próbka 

Z pewnością warto zabrać na wakacyjny wyjazd. 




Soraya  Maska na tkaninie Roślinne ukojenie./ 17 g / produkt pełnowymiarowy

Maska o działaniu łagodzącym i kojącym. Zawiera siemię lniane, które tworzy przyjemny film na skórze. Ekstrakt z rumianku zapewnia kojący zapach i subtelnie wpływa na skórę. 




Dermedic Sunbrella Krem Ochronny SPF 50+ UV +IR +VL/ 50 ml

W pełni foto stabilne filtry, wodoodporny, hypoalergiczny. Zapewnia optymalne nawilżenie.

Krem towarzyszy mi od początku miesiąca, faktycznie posiada takie cechy jak podaje producent. Super komfortowy, nie trzeba już dawać serum pod krem z rana. 




Feedskin  Simple Makeup Remover Płyn Micelarny. /190 ml

Zalecany do nawet najbardziej wrażliwej cery. Pozostawia skórę oczyszczoną, bez uczucia ściągnięcia czy przesuszenia.

Kosmetyk producenta Sylveco, minimalistyczny skład, przyjazne szklane opakowanie z dozownikiem. Wypróbowałam na moich wrażliwych oczach, zero podrażnień.




LIRENE Instant Smooth Baza Wypełniająca zmarszczki. / 30 ml / produkt pełnowymiarowy

Baza 3w1 zadba o młody wygląd i kondycję skóry. Nieskazitelny makijaż do 10 godzin. Zawiera peptydowo-ceramidowe Serum przeciwzmarszczkowe. 




 Silcatil  Krem na odciski. / 10 ml/ produkt pełnowymiarowy.

Pomaga usunąć modzele, odciski i pielęgnować skórę. Chroni przed powstawaniem nowych zmian. Wygodny aplikator do precyzyjnego dozowania na skórę. 

Bardzo przydatny na ten czas. 




 Himalaya Gum Expert Sparkly White Past do zębów. /75 ml/ Produkt pełnowymiarowy.

Ziołowa formuła oparta na technologii enzymów roślinnych z papai i ananasa. Delikatnie usuwa przebarwienia z powierzchni zębów. Wyraźnie bielsze zęby w dwa tygodnie. 

Pastę stosuję od początku miesiąca, jest to obecnie ulubiona !



 Jumpworldwarszawa Karta podarunkowa która daje wejściówkę do parku trampolin - 70 minut dla 2 osób.

Ciekawa opcja na prezent w formie wrażeń i doświadczeń. 
 


Bielenda Magic Bronze Rozświetlający Balsam do ciała ze złotą perłą./ 250 ml/ Produkt pełnowymiarowy.

Pozwala jednym muśnięciem ręki podkreślić efekt opalenizny, przy jednoczesnej pielęgnacji skóry. Aksamitna formuła, idealnie się rozprowadza. 

Uwielbiam takie balsamy stosować latem!  



TOŁPA Pure Trends Healthy Look Pianka do mycia twarzy z kwasem fitowym./150 ml/ produkt pełnowymiarowy.

Pianka do codziennego oczyszczania, zapewnia efekt 2w1, delikatny peeling do odnowy skóry dzień pod dniu. Łagodnie oczyszcza i odświeża, usuwa makijaż w tym wodoodporny. Delikatnie złuszcza i stymuluje odnowę skóry. 

To jedna z lepszych pianek do mycia jakie miałam okazję stosować, u mnie hit!



ONLYBIO Hair in Balance Odżywka do włosów bez spłukiwania. /150 ml / produkt pełnowymiarowy

Zalecana do szorstkich  i plączących się włosów. Sprawia że pasma stają się gładkie, lśniące i łatwo się rozczesują. 

Podobno zapewnia okiełznanie włosów w bad hair day - ostatnio nie miałam okazji takiego mieć. 

Sama natomiast jestem ciekawa, czy faktycznie można się obejść bez zwykłej odżywki do spłukiwania i używać tylko tej? Na pewno to wygodna opcja na wakacje. 



Dr. Severin Women Original After Shave Balsam po goleniu /30 ml/ idealne do przetestowania

Działanie łagodzące i kojące po goleniu, depilacji woskiem oraz IPL. Do skóry pod pachami, na nogi i do okolic intymnych. 

Wypróbowałam już i działa. Zapach intensywny, kojarzy się z męską wodą po goleniu. 



Vita Liberata Tinted Tanning Mist Mgiełka samoopalająca./ 50 ml/ pojemność do przetestowania

Nadaje skórze opaleniznę i błyskawicznie wysycha. Można kontrolować efekt opalenizny, nakładać jedną warstwę lub więcej.

Kosmetyki Vita Liberata miałam okazję już testować w pełnowymiarowych opakowaniach. W dziale samoopalaczy to dla mnie najlepsza jakość. 



Uriage Eau Thermale Lekki krem aktywnie nawilżający/15 ml/ pojemność do przetestowania

Water Cream, który zapewnia natychmiastowe uczucie nawilżenia, a efekt utrzymuje się długi czas.

Sprawdził się na mojej suchej i dojrzałej cerze, choć zalecany jest do normalnej i mieszanej. Mam ochotę kupić pełnowymiarowe opakowanie kremu. 



Vipera JEST! Lakier do paznokci./ 7 ml 

Super nasycony pigmentami, u mnie efekt po dwóch warstwach. Trafił mi się wakacyjny kolor. Faktycznie odporny na ścieranie. 



Tak oto prezentuje się Box kosmetyczny Pure Beauty Edycja Wyspa Skarbów. Dla mnie wszystkie produkty bardzo przydatne na obecny czas, dopasowane do pory roku i moich indywidualnych  preferencji. 

Nie wiem czy tylko mi tak świetnie pasuje zawartość, jestem ciekawa czy Wam też się sprawdza?
Kupujecie takie Boxy, dajcie znać w komentarzu?


*artykuł promocyjny*

Copyright © Retromama.blog