Termin przydatności kosmetyków naturalnych. Jak często zmieniam kosmetyki?


Wbrew pozorom jako blogerka nie zmieniam często kosmetyków. Zużywam je na bieżąco i nie lubię robić zapasów. Projekt Denko u mnie już się nie pojawia, więc nie widać ile obecnie zużywam. A nie mam ochoty, ani miejsca na przechowywanie pustych opakowań. Opowiem Wam jednak trochę, jak to u mnie jest z wydajnością kosmetyków, na ile mi starczają? a także jakie są daty trwałości kosmetyków naturalnych?

Pielęgnacja stóp: Rossmann kosmetyki z dobrym składem


Pielęgnacja stóp często przewija się na blogu. Obecnie jest sezon na ten temat, a poza tym u nas przywiązuje się do tego dużą uwagę. Jako była kosmetyczka potrafię z daleka dostrzec zadbaną kobietę,  w ładnych butach, która niestety nie dba o stopy i wbrew pozorom wiele osób też zwraca na to uwagę. Na półkach w drogerii można znaleźć sporo kosmetyków, z całkiem fajnymi składami:


Organic Shop Atlantyckie algi pasta do ciała


Peelingi - raz je stosuje namiętnie, zachwycona gładkością ciała. To znów o nich zapominam, albo trafiam na bubla i jestem zniechęcona. Albo też szkoda mi na nie czasu. Jestem zmienna i nie systematyczna w pielęgnacji ciała, przyznaje się bez bicia. Ale jak tylko znajdę coś fajnego, od razu się z Wami dzielę.

Co tak naprawdę ma wpływ na kondycję włosów?


Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio jestem wyjątkowo zadowolona z moich włosów. Podoba mi się długość, kształt,  z kondycją  też jest dobrze. Czuję, że moje włosy są zdrowe, dobrze nawilżone. Pewnie to i zasługa obecnej pielęgnacji. W tej kwestii nie zmieniło się wiele od czerwca, nadal jestem minimalistką.

Sylveco naturalna pasta do zębów


Uwielbiam kosmetyki Sylveco i jak tylko pojawi się nowość, to chętnie po nią sięgam. Tak było w przypadku tej pasty. Akurat kończyła mi się pasta z Argital, a nie byłam z niej do końca zadowolona, więc z chęcią kupiłam coś innego. Pasty Sylveco używam już ponad dwa tygodnie, więc mogę napisać coś więcej. Od razu mi się spodobało jej działanie i bardzo przyjemny smak.

Orzeźwiające kosmetyki: Neobio, Organic Shop, Lavera

kosmetyki

Lato, lato gorące, parne, duszne. Jak się orzeźwić w takie upały? Pić dużo wody niegazowanej. Nie jadać lodów w celu uniknięcia bólu gardła ;) I oczywiście dużo korzystać z ochłody pod prysznicem. A skoro prysznic, to i kosmetyki do tego celu. Dziś przedstawię Wam moje ciekawe trio do pielęgnacji ciała latem, oczywiście naturalne perełki.

Neobio Żel pod prysznic z wyciągiem z pomarańczy i cytryn EKO

To cudo znalazłam przypadkiem podczas zakupów w spożywczaku. Kosztował ok 8 zł/250 ml  i  zdziwiła mnie ta cena, bo w tej kwocie są popularne żele drogeryjne, a tu mamy jednak o niebo lepszy skład. Producent deklaruje delikatne oczyszczanie i odświeżenie ciała. Bez silikonów, parafiny i pochodnych ropy naftowej. Bez syntetycznych perfum i barwników. Żel ma zupełnie przezroczystą barwę i jest bardzo gęsty, ale wygodnie go wydostać z opakowania. Pieni się w sam raz i jest bardzo przyjemny w użytkowaniu. Można się umyć od stóp do głów (nie próbowałam nim jeszcze myć włosów). Absolutnie uwielbiam zapach tego żelu! Jest taki naturalny, prawdziwie cytrusowy (czuć prawdziwą pomarańczę), w końcu zawiera naturalne olejki zapachowe. Super myje i absolutnie nie wysusza.



Organic Shop Miętowy deszcz orzeźwiający żel pod prysznic 

Nazwa tego żelu świetnie oddaje jego właściwości. Podczas prysznica czuję super miętowe orzeźwienie, lekką ochłodę i ukojenie na skórze. Żel zawiera na piątym miejscu składu wodę miętową, a na końcu  jest substancja zapachowa, nie wiem czy naturalna (raczej sztuczna), ale mnie to nie przeszkadza. Pachnie zupełnie inaczej niż miętowy Żel Sylveco. Nie spotkałam jeszcze podobnego zapachu mięty, jest on taki lodowy. Żel kosztuje w granicach 9 zł/ 280 ml. Warto zwrócić uwagę na jego opakowanie z pompką oraz średnią konsystencję. Wytwarzana podczas mycia piana jest delikatna i dla mnie wystarczająca. Żel nadaje się też do mycia twarzy i w tym celu też go stosuje. Nie znalazłam niestety w sieci aktualnego składu tego produktu. Na opakowaniu skład wygląda jak najbardziej ok.



Lavera Balsam do ciała z bio-limonką i bio-werbeną

Idealne zakończenie gorącego dnia lub rześki poranek. Skóra na ciele lubi się wysuszać nawet latem, poza tym słońce daje nieźle popalić. Po kojącym prysznicu Balsam Lavery daje jeszcze większą ulgę. Zapach słodko, cytrynowy uprzyjemnia stosowanie. Producent deklaruje jego lekkość i faktycznie konsystencję mamy rzadką, ale nie wodnistą. Czuć te oleje w składzie, m.in. sojowy, słonecznikowy, shea. Balsam trochę marze się przy rozcieraniu i bieli, za to daje długotrwałe uczucie nawilżenia i lekko otula skórę. Rozwiązaniem jest aplikowanie nie wielkich ilości produktu, który jest bardzo wydajny i starczy mi spokojnie na całe lato. Lubię to praktyczne rozwiązanie, jakim jest tubka. Za 200 ml trzeba zapłacić ok 26 zł, to nie wielka kwota jak na tak skuteczny produkt do ciała. Przy tym służy mi za krem do rąk i do stóp.



Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki?

Bioturm Szampon do włosów przetłuszczających się


Jaki ma być szampon idealny? Ważne, aby skutecznie mył skórę głowy i włosy. Nie podrażniał skalpu. Domywał oleje. Nie powodował łupieżu. Dobrze, aby nie przyśpieszał przetłuszczania. Jednym pasują szampony z SLS, innym naturalne. Obecnie jednak wiele osób narzeka na problemy ze skórą.

Letnia pielęgnacja stóp naturalnymi kosmetykami Bioturm i Lavera


Hej, dziś postanowiłam poruszyć temat pielęgnacji stóp. Podczas, gdy mój mały szkrab szaleje po pokoju, ja przybliżę Wam całkiem przyjemną trójkę produktów bardzo przydatnych do uzyskania zadbanego wyglądu części ciała tak często i ochoczo prezentowanej latem. Zwłaszcza, gdy mamy piękne obuwie chcemy, aby do niego pasowała piękna stopa. Jak się okazuje, wcale nie trzeba stracić majątku na zabiegi pedicure.

Copyright © Retromama.blog