Podsumowanie marca, nie tylko kosmetyczne



Marzec dobiega ku końcowi, więc pora na comiesięczne podsumowanie. Zastanawiałam się przez chwilę o czym pisać, wszak nasza rzeczywistość od niedawna wygląda inaczej. Doszłam do wniosku, że mimo wszystko nie warto propagować negatywnego myślenia. W tych czasach jeszcze bardziej warto skupić się na małych sprawach i żyć z dnia na dzień. Przechodząc od razu do spraw przyjemnych, to z pewnością są to dwie przesyłki z kosmetykami.

Testuje z Klubem Recenzentki Kosmetyki L'Oréal 

W marcu zdecydowałam się dołączyć do testowania w ramach Klubu Recenzentki, zgłosiłam się i zostałam wybrana. Zapewne to dzięki magicznej czterdziestce. Do kosmetyków L'Oréal przez jakiś czas byłam uprzedzona, ale myślę że wszystko można wypróbować. Niebawem napiszę na blogu moją opinię:


  • Age Perfect Cell Renew Midnight Serum 
  • Regenerujący Krem na noc
  • Illuminating Care Rozświetlający Krem pod oczy
  • Rewitalizujący Krem na dzień z SPF 30

Poznaję kosmetyki Avon, co mi się spodobało?

Druga grupa kosmetyków to Avon, które także przez długi czas omijałam z daleka. Otrzymałam jednak paczkę niespodziankę, która bardzo mnie ucieszyła. Kosmetyki Avon mają specyficzne zapachy, które jednak są bardzo przyjemne dla nosa. Napisałam już post na temat zapachu Avon Herstory, o reszcie kosmetyków pewnie napiszę za jakiś czas. 


  • Avon Volume Light Supershock Pogrubiający tusz do rzęs ze szczoteczką grzebykiem
  • Pomadka do ust Avon Ultra Creamy w odcieniu Carnation
  • Pomadka do ust Avon Ultra Mate w odcieniu Berry Blast
  • Woda perfumowana Avon Herstory
  • Anew Skin Renewing Gold Emulsion Emulsja do twarzy na noc
  • Wild Berries Krem do rąk i Płyn do kąpieli
  • Senses Moon Milk Collection Kremowy Żel pod prysznic
  • Planet SPA Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci z masłem shea
  • Hairlab Lakier mocno utrwalający do włosów

Książka jaką polecałam w marcu?

Ostatnio bardzo brakuje mi czasu na czytanie. Co miesiąc jednak odwiedzam bibliotekę, w której udaje mi się znaleźć sporo ciekawych tytułów, jak np. Mroczne bractwa i tajne kulty. Zdecydowanie warto przeczytać jeśli chcemy żyć świadomie i nie dać sobą sterować. 


Marzec nie był miesiącem obfitującym w wielkie odkrycia. Poświęcałam wiele czasu rodzinie, pogoda też nie sprzyjała ciekawym podróżom. Mimo tego oznaki wiosny udało się wypatrzyć nawet przy codziennych spacerach: fiołki pojawiły się już w połowie miesiące i z każdym dniem było ich coraz więcej. 



W marcu zabrałam się też za pierwsze wysiewy pod folią, ale pogoda jeszcze nie sprzyja wegetacji. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie cieplej i końcu upragniony ogródek zacznie obfitować w zdrowe plony.


Jak odzyskać energię wiosną?

 


Wiosna, wiosna, ach to ty! Od kliku dni mamy piękną wiosenną aurę. Wszystko wokół budzi się do życia i tak sobie myślimy, kiedy zbudzimy się i my z tego stanu, letargu? Wszystko byłoby fajnie, gdyby samopoczucie było zgodne z aurą, tymczasem ciągła ospałość nie daje w pełni cieszyć się wiosną. Też tak macie:

Dlaczego pomimo wiosny czujemy się źle?

Wiosenny spadek energii może spotkać każdego, odrębnie od czynników psychologicznych pewne rzeczy i tak pozostaną na swoim miejscu. To o co można zadbać już dziś, to własne nastawienie, ale nie tylko. Warto popracować nad pewnymi sprawami, a nóż i samopoczucie się poprawi. Oto moja lista absolutnych must have na wiosnę i nie będzie o kupowaniu kolejnych suplementów, choć nie ukrywam, te również mogą nam pomóc. Czy jednak ta magiczna kapsułka nie działa bardziej na zasadzie placebo, niż faktycznie wzmacnia?

Co zrobić by poczuć się lepiej wiosną?

Pierwsze na co powinniśmy zwrócić uwagę, to czy nasz organizm działa poprawnie, a więc kłaniają się podstawowe badania jak: morfologia, żelazo, cholesterol , TSH, warto też zbadać pasożyty. Winą za złe samopoczucie i ogólną ospałość można oskarżyć niepoprawnie działającą tarczyce. Zwykle to niedoczynność tarczycy zabiera nam chęć do działania. Warto sobie jednak zadać pytanie, czy to tylko krótkotrwała niedyspozycja, czy może to już depresja, która nie ma nic wspólnego z porą roku, czy warunkami zewnętrznymi.  Czasami na wiosnę czujemy się źle bo po prostu mamy niedobry witaminy D. Nawet jeśli przez cały sezon zimowy suplementowaliśmy witaminę D to warto oznaczyć jej poziom.


Przyjrzeć się temu co na talerzu leży

Jesteś tym co jesz, to nie tylko banalne hasło serwowane nam od lat. Na półkach sklepowych mamy coraz więcej chemii, która z prawdziwym jedzeniem nie ma wiele wspólnego. Przyzwyczailiśmy się żyć szybko i nie mamy czasu na posiłki? To tylko pozory, bo kiedy ciągle się idzie na łatwiznę, to nie trudno zbłądzić na manowce złego odżywiania. Wizyta u dietetyka nie byłaby złym pomysłem, jeśli i na to nie mamy ochoty to motywację można odnaleźć w poradnikach na temat zdrowego odżywiania. Byle od razu się nie rzucać na trzytygodniowy post sokowy, lub inny, bo czasem i taka radykalna zmiana może okazać się zbyt dużym szokiem dla organizmu. Czasami wystarczy tylko odstawić cukier, mąkę pszenną, ograniczyć kofeinę i pić więcej wody, a po kilku dniach samopoczucie ulega poprawie. Oczywiście figura też zyska, więc pora na nowe sukienki damskie


Jestem ciekawa jakie są Wasze patenty na lepsze samopoczucie wiosną? Czy też czujecie się gorzej o tej porze roku, a może tryskacie energią i takie porady są dla Was zupełnie zbędne? Dajcie znać w komentarzu. 


Woda perfumowana Avon Herstory - test i pierwsze wrażenia

 

Każda z nas codziennie tworzy swoją historię, od początku i na nowo, nigdy się nie poddając. Inspiracją do powstania zapachu Avon HERSTORY jesteśmy My kobiety, Nieustraszone wojowniczki. Najlepsze mamy, odwieczne romantyczki, mocno stąpające po ziemi, wiecznie młode. 

Minimalistyczny uniwersalny Avon HERSTORY

Avon stworzył zapach dla kobiet przebojowych, które podążają za swoimi marzeniami. Kto z nas marzeń nie ma, bez nich nie da się już żyć. Zapach przeznaczony na co dzień lub na wieczór. Nie jest zbyt ciężki, więc można stosować go o poranku, niezależnie od tego czy wybieramy dres, czy elegancki styl.  Świetnie będzie współgrał także z wieczorową sukienką. 

Dlaczego Avon HERSTORY?

Nuty zapachowe według producenta: Różowy pieprz, irys, paczula. Wiadomo, że każdy inaczej odbiera zapach perfum, inaczej też czuć perfumy na skórze, inaczej na ubraniu. Trwałość jest jego mocną zaletą, na ubraniu czuć go jeszcze na drugi dzień, chociaż zaraz po psiknięciu wydaje się mocniejszy, z biegiem dnia wyostrza się tylko jego słodycz. Nie jest to jednak słodycz mdląca, dusząca, ale taka delikatna mgiełka jakby unosząca się z kielicha kwiatów. 

Minimalistyczny flakonik z białego szkła oraz delikatna beżowa barwa wody perfumowanej tworzą idealnie zgraną całość. Pojemność wynosi 50 ml, a szklaną butelkę umieszczono w prostym kartonowym opakowaniu z czerwonymi paskami i napisem marki. Nie jest to nowość marki, zapach dostępny od 2020 roku, moim zdaniem nic nie utracił na swojej aktualności. Ambasadorką perfum Avon Hersory była Agnieszka Dygant. 


Trwałość jest jego zaletą

Ziemisto-drzewne akordy nie są tak oczywiste w tym nie pozornym flakoniku. Nosiłam ten zapach przez cały dzień i ciągle miałam wrażenie, jakby gdzieś za rogiem zakwitły fiołki. Zapewne przyczyną jest właśnie budząca się do życia przyroda. Tak też działa na mnie Herstory, mam wrażenie że budzę się na nowo po długiej zimie. 

Z pewnością zapachy Avon mają swoje fanki od dziesięcioleci. Urocze flakoniki, ogromny wybór oraz atrakcyjne ceny sprawiają, że po perfumy Avonu nadal sięga spora grupa kobiet, ale nie tylko. Męskie wody toaletowe także cieszą się nie gasnącą popularnością. 



Avon HERSTORY to zapach spokojny, który nie drażni, a jednocześnie pobudza do działania. Jestem nim zauroczona, sprawił że na nowo odzyskałam swój optymizm. Jestem ciekawa czy macie takie perfumy, które wprawiają Was w dobry nastrój?

Modowe trendy na nowy sezon Wiosna 2022

 


Hej, czy u Was też tak pięknie świeci słońce? Nabrałam ochoty na lżejsze ubrania w kolorach i wzorach, To prawda, że poranki nadal bywają chłodne, ale mam nadzieję, że szybko się to zmieni. Za chwilę będzie można już wsiąść na rower i wyruszyć na wiosenne wycieczki. Tymczasem rozkoszuje się nowościami, które ostatnio udało mi się odnaleźć w sieci.


Moda powraca? trendy z dawnych lat

Zacierają się granice pomiędzy tym co było modne kiedyś, a co nie jest modne teraz. Obecnie, przeglądając ofertę sklepów internetowych mam wrażenie, że wszystko już w szafie mam! Jak to jednak bywa z naturą kobiecą, chciałoby się jakieś nowe trendy i co się okazuje? Gdyby tak sięgnąć do szafy sprzed lat dwudziestu, to miałabym wszystko! Szkoda tylko, że rozmiar już nie ten co dwadzieścia lat temu.  


kurtki C&A

kurtki bonprix.pl

Jak widać na nowy sezon wiosna 2022 znowu mamy kurteczki dżins i trencze, czyli to co już było. Bardzo lubię niebieski, stąd też dużo ubrań w tym kolorze. Na wiosnę uzupełnię swoją szafę w parę nowych spodni oraz koszulki z zabawnymi nadrukami. 

nowości sklep C&A

Kiedy projektanci nie mogą już wymyślić nic nowego, to moda powraca. Jednak jakość tkanin bywa różna, jak się okazuję modne wzornictwo to nie wszystko. Często nie warto rzucać się na najtańsze szmatki, które przetrwają tylko jeden sezon. Przyzwyczailiśmy się do kupowania przez internet, ale ma to jedną wielką wadę, nie można dotknąć tkaniny. Często jest opis: bawełna, ale jaka to gramatura już nie wiemy i jak przyjdzie jakaś cienka szmatka to jest wielki zawód. Oczywiście zawsze można dokonać zwrotu. Nie ukrywam, że coraz częściej korzystam z serwisów oferujących możliwość zakupu ubrań z drugiej ręki, a aplikacji lub serwisie aukcyjnym. Uważam, że tego typu forma nabywania ubrań jest bardzo na czasie i nie jest to już żaden powód do wstydu.


bluzki damskie bonprix.pl


koszulki damskie Bon Prix

Sami zobaczcie, czy te bluzeczki nie są genialne? Od razu przyciągnęły mój wzrok. Do nich wystarczy para dżinsów i można ruszać w świat. 

Buty i torebki na ten sezon?

Obuwie oraz torby z pewnością zajmują osobne miejsce w waszych sercach i szafach. Szukając nowości z tego działu nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że liczy się przede wszystkim wygoda. Oczywiście jeśli ktoś preferuje szpilki także odnajdzie bez trudu wiele inspirujących modeli, wybaczcie jednak że ja ich nie pokażę. W kwestii torebek jestem raczej minimalistą, jednak tej wiosny chyba zdecyduję się na małą torebkę ze sklepu internetowego CCC. Ciekawa jestem jak u nich teraz z jakością? Szkoda, że u mnie zamknęli ostatni stacjonarny sklep. 

obuwie sportowe ccc.eu


małe torebki ccc.eu


buty  Lasocki ccc.eu


buty wiosenne ccc.eu


Na tym kończę ten wpis, ale temat mody na ten sezon pozostawiam otwartym. Jestem ciekawa jakie trendy na ten sezon skradły wasze serce?


Doceniam czyli chwila uważności na wiosnę

 

Za oknem piękna pogoda, więc i nastroje idą w górę. Jestem z tych co cieszą się z nadejścia wiosny, a ta przyjdzie już za kilka dni. Od razu zabieram się za szukanie pozytywów we wszystkim. Codzienne mindfulness można odnaleźć wszędzie. Czasami wystarczy krótki spacer i wsłuchanie się w śpiew ptaków, innym razem potrzebny godzinny reset pośród drzew. 


Ile razy w ciągu dnia doceniasz to co masz?

Z wdzięcznością różnie to bywa. Jak masz z górki, to łatwiej o docenianie, a jak pod górkę, to świat się wali i trudno doszukać się gdzieś pozytywów. Gwarantuję jednak, że każdy takie ma, tylko czasem trzeba więcej wysiłku by takowe odnaleźć. Mając poczucie własnej sprawczości i mocy łatwiej zniesiemy codzienne troski i problemy. A życie, to tylko życie, nic nie jest na stałe. Wystarczy spojrzeć na zmienność pogody i pór roku, wszystko ma swoje miejsce i czas. 


Wiosna - czas nadziei -  czas zmian

Nie każdy lubi wiosnę i jednak zmiany pory roku zawsze niosą ze sobą jakąś nadzieję. Dziś usłyszałam w radio, że przyleciał pierwszy bocian. Dobry znak, od razu myślę i dzień zrobił się lepszy. Zabawa z docenianie przychodzi o wiele łatwiej kiedy słońce przegania chmury. Wykorzystajmy więc dobrą passę, nie tylko na porządki w szafie, ale i na te w głowie. 

Wbrew temu co nam serwują wokół, świat nadal nie utracił nic ze swojego piękna. Tylko od nas zależy czy wybieramy jasną stronę mocy. Angażujemy się w to co chcemy. Widzimy, co chcemy widzieć. Tylko od nas zależy gdzie podąża nasza uwaga. Teraz sami sobie odpowiedzcie: czy warto śledzić wiadomości ze świata 5x dziennie?


Mroczne bractwa i Tajne kulty czyli historia sekretnych stowarzyszeń

 

Po pewne książki sięgamy z ciekawości, inne czytamy dla przyjemności. Książka "Mroczne Bractwa i Tajne kulty" nie należy do tych co poprawią nam nastrój w niedzielne popołudnie. Wszak czytanie o ludzkiej podłości do przyjemnych nie należy. Czasami jednak ciekawość zwycięża i tak oto w moje ręce trafiła ta dość trudna lektura. W żadnym razie nie przez język którym jest napisana, ale przez drobiazgowe opisy zbrodni jakich dopuścili się guru pewnych sekt. W książce jednak nie tylko o tym.

Osoby wrażliwe z pewnością mogą poczuć się mało komfortowo...jeśli poczytają sobie opisy rytuałów podczas których składano ofiary z ludzi. Wbrew pozorom te niecne praktyki nie odbywały się tylko w średniowieczu...Czasami myślę, że ludzie jeśli chodzi o okrucieństwo nie zrobili żadnego postępu. Wciąż trafiają się jednostki wyzute z zasad moralnych. W książce jednak nie tylko o tych dawnych kultach, znajdziemy także opisy sekt działających na terenie Stanów Zjednoczonych w XX wieku. 

Mroczne bractwa i Tajne kulty książka dla każdego?

Z pewnością okładka oraz tytuł przyciągają i dzięki nim książka wpada w oko. Sekty, to trudny temat, od czasu do czasu zdajemy sobie sprawę z ich istnienia, przy okazji dokonanych przez nich ataków terrorystycznych albo misji samobójczych. W rzeczywistości teraz także gdzieś prowadzą swoją tajną działalność, choć tak naprawdę trudno jest cokolwiek im udowodnić.

 Stowarzyszenia typu Masoneria, czy Grupa Bilderberg bardzo zadbały aby ich prawdziwe cele nie wyszły na jaw. Trochę zabrakło mi szczegółowych opisów tych współczesnych towarzystw i kultów, które przecież są równie niebezpieczne, rozumiem jednak że pewne sprawy ciężko jest wydobyć na światło dzienne. 


Czytając Mroczne bractwa i Tajne kulty nie mogłam się oprzeć wrażeniu jak podła potrafi być natura ludzka. Nasuwa się też wniosek, że okrutne jednostki zwykle już w dzieciństwie przejawiają swoje zainteresowania przemocą. Wytrwale dążą do celu, a ich jedynym zadaniem jest doprowadzenie do śmierci jak największej liczby istot ludzkich. Zwykle też przyświeca im teoria, że jedni ludzie są lepsi od innych, czy czegoś Wam to nie przypomina?

Mroczne bractwa i Tajne kulty to nie łatwa lektura, jednak napisana dość prostym językiem. Atutem jest wysokiej jakości papier oraz ilustracje, które urozmaicają całość. Książka z 2020 roku ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. 

Ciekawostki na temat miodu



Lubicie słodycze, bo ja tak. Przez całe życie walczę z nałogiem cukrowym, nawet ostatnio znowu przeczytałam książkę jak rzucić cukier. I co z tego wynika, to jedynie większa frustracja, bo jak czegoś nie mogę, to jeszcze bardziej kusi. Nadchodzi wiosna, więc myślimy już o zrzuceniu tych wszystkich warstw. Jest też obawa, że odsłonią się kolejne wałeczki w talii, też tak macie? Dzisiaj o słodyczy z nieco innej lepszej strony.

Miód jako zdrowszy zamiennik cukru

Z dietą jest jak i z życiem, trzeba wybierać mądrze. Kiedy można wybiera się zdrowsze zamienniki i takim z pewnością jest miód. Bez trudu zastąpimy nim cukier w wielu przepisach. Najprościej zacząć od słodzenia miodem herbaty, ale pamiętajmy że nie dodajemy miodu do gorącej wody. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby miodem posłodzić także kawę. 

Nietypowe zastosowanie miodu w kuchni

Jest wiele przepisów na desery, w których bez trudu wykorzystacie miód jako substancję słodzącą. Jak wiemy piernik najlepszy jest z dodatkiem miodu. Na tej samej zasadzie dosłodzić można inne ciasta kruche i ucierane, choć jak wiadomo, miód po podgrzaniu do tak wysokiej temperatury ulega rozpadowi na cukier. Warto więc dodawać miód do kremów na zimno, najprostszy krem do ciast to Mascarpone z miksowane z miodem i śmietanką. Miód to także doskonały składnik  domowej Nutelli: wystarczy zmiksować awokado, miód, kakao - mamy zdrowy, pyszny krem. Nigdy nie nie trzymam się proporcji, ale warto wiedzieć, że miód jest znacznie słodszy niż cukier więc potrzeba go dodawać mniej. Tak naprawdę w kuchni ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, bo przepisów na wykorzystanie miodu w kuchni może być o wiele więcej. 

Gdzie kupić dobry miód?

Zakup miodu to wbrew pozorom nie taka prosta sprawa,  warto wybierać miód polski i ze znanego źródła. Jeśli nie mamy w pobliżu pasieki, to warto kupować miody np. w sklepie ze zdrową żywnością, nie koniecznie za to na półce  Bio w supermarkecie. Zawsze warto kupować lokalnie i sprawdzać składy oraz certyfikaty, każda pasieka musi posiadać zezwolenie weterynaryjne. A czy łatwo jest sprawdzić jaką drogę przebył miód, który pochodzi spoza krajów UE? Na pewno jakieś normy spełnić musi, ale czy jest tak zdrowy jak ten kupiony lokalnie, tego nie wiemy. 

Właściwości miodu

O miodzie można by pisać wiele, ale najważniejsze to jego wartości odżywcze. Ten znakomity napój Bogów jest z nami od zarania dziejów. Wytwarzany naturalnie przez pszczoły z nektaru kwiatowego lub spadzi. To znakomite źródło wielu składników, przede wszystkim cukry proste: fruktoza i glukoza, łatwo przyswajalne źródło energii.  Pozostałe składniki to minerały, m.in.: potas, fosfor, sód, wapń, magnez. W mniejszej ilości cynk, żelazo, jod, miedź i mangan, oraz witaminy: C oraz  grupy B (B1, B2, PP, B6), zawiera również enzymy. Miód jak każdy pokarm może uczulać, z tego powodu warto też wybierać miód lokalnie, bo ten z bliskiej okolicy może nam nie szkodzić, w przeciwieństwie do tego sprowadzanego z bardzo daleka. 

Kosmetyczne perełki zima, sprawdzone !

 



Witam w marcu mając nadzieję, że miesiąc ten okaże się dla nas przychylny i łaskawy. Wszyscy wiemy jaką sytuację mamy dziś na świecie. Tradycyjnie już na moim blogu nie znajdziecie tematyki politycznej i innych teorii wprowadzających niespokojną atmosferę. Skupmy się na rzeczach przyziemnych, bo chyba każdy takie też ma wokół siebie. Wbrew pozorom wszystko toczy się dalej...

Jakie kosmetyki były ulubione tej zimy?

Dziś przy porannej kawie przyszedł mi do głowy wpis kosmetyczny, którego dawno u mnie nie było. Nie oznacza to, że przestałam dbać o cerę. Ostatnio nie używałam zbyt wielu produktów do pielęgnacji, ale dziś postanowiłam wyłonić ulubieńców. Tej zimy na pewno stawiałam na regeneracje cery, ale nie tylko. Lekka, niezbyt mroźna pogoda to też dobry czas na peelingi oraz złuszczanie za pomocą kwasów. Nie zapominam też o skórze ciała, która zimą wyjątkowo mocno się przesusza. 


Pielęgnacja twarzy- to okazało się hitem:


Bielenda Professional Acid Booster  to mój sprzymierzeniec w walce o piękną cerę zimową porą. Mimo czterdziestki nadal nie pozbyłam się kłopotów z cerą, ale sami wiemy jakie obecnie mamy środowisko, nawet żyjąc na wsi nie można cieszyć się w 100% zdrową żywnością. Toksyny uwalniają się przez skórę, dlatego trzeba jej pomóc się oczyścić, aby była gładka i zdrowa. Ten żelowy peeling sprawdza się u mnie również do złuszczenia blizn po ospie, którą miałam zimą. Stosuje go zwykle co parę dni, nie jest to agresywny produkt, ale trzeba koniecznie pamiętać o ochronie przed UV w końcu to też kwasy, choć o niskim stężeniu. Efekty są zauważalne, ale nie po jednym razie. Mam nadzieję, że skóra zbyt szybko się do niego nie przyzwyczai, bo mam go jeszcze sporo w opakowaniu. 

Pharmaceris Opti-Sensilium Duoaktywny Przeciwzmarszczkowy Krem pod oczy jest ze mną już kilka miesięcy, co chyba świadczy o jego sporej wydajności. Sięgnęłam po niego kiedy moje oczy były podrażnione i nie mogłam stosować żadnych kremów drogeryjnych pod oczy.  Od dawna podejrzewam u siebie alergię, ale na szczęście są jeszcze kosmetyki apteczne. Krem z Pharmaceris okazał się lekki, ale też bezpieczny dla oczu. Lubię go używać na dzień pod makijaż, obecnie na noc szukam czegoś bardziej odżywczego. 

Baby Boom S.O.S. Pielęgnacyjno-Ochronny Skoncentrowany Krem to u mnie kosmetyk ratunkowy, używam go razem z synem. Od bardzo dawna już kosmetyki dziecięce ratują mnie w sytuacjach kryzysowych, a ten okazał się pomocny zwłaszcza podczas większych mrozów, bo dobrze chronił cerę przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Krem sprawdzał się też do dłoni, kiedy zapomniałam ubrać pewnego razu rękawiczki - pomógł natychmiast. 

Vianek Przeciwzmarszczkowy Krem do twarzy na dzień do cery suchej z ekstraktem z koniczyny czerwonej. Rewitalizująco-ochronny krem do stosowania na dzień u mnie okazał się na tyle odżywczy, że stosowałam go również na noc, a także w bardziej mroźne dni, kiedy cera potrzebowała mocniejszych kosmetyków. W szybkim czasie od kiedy zaczęłam go używać zauważyłam znaczną poprawę cery, w tym wygładzenie drobnych zmarszczek, zwłaszcza tych wywołanych suchością cery. Ten krem jest raczej ze średniej półki, dla mnie przystępny cenowo, ale efekty jego działania są jak w o wiele droższych kremach. Teraz myślę nad zakupem lżejszego kremu na wiosnę i z pewnością może to być jakiś z tej samej marki. Ogólnie ich pielęgnacja sprawdza się u mnie od paru lat. 


Pozostała pielęgnacja 

Nivea Magnesium Dry Dezodorant bez aluminium. Wspomnę tutaj o nim, bo wiernie mi służył przez cały okres grzewczy i nigdy mnie nie zawiódł. Jednak zimą nie mam też tak dużych oczekiwań wobec dezodorantu. Wystarczy mi że jest komfortowy w stosowaniu, jak to kulka, ma zapach typowy dla kosmetyków tej marki. Cenie sobie też szklane opakowanie, zawsze to mniej plastiku. Wiosną jednak wracam do dezodorantów na bazie sody i olejku kokosowego, bo te lepiej się sprawdzają podczas cieplejszych dni. 

Mixa Oil-In-Stick Olejkowy Balsam do ust regenerujący. Nie można też zapomnieć o ochronie ust przed mrozem i w tej kwestii sprawdził się u mnie ten balsam z Mixa. To jeden z niewielu drogeryjnych produktów, które dają u mnie radę o tej porze roku. Zwykle wybieram pomadki ochronne z Sylveco lub Vianek, tym bardziej Mixa okazała się miłym zaskoczeniem na plus. Nie jest to mega tłusty sztyft, ale chroni przez dłuższy czas po aplikacji na usta, jest więc też wydajny. Myślę, że kupiłabym go ponownie, jeśli nie znajdę nic lepszego. 

Emotopic Balsam Nawilżająco-Natłuszczający do ciała to z pewnością hit jeśli chodzi o zimową pielęgnację. Opakowanie nie jest duże, bo tylko 190 ml, ale stosuje go do najbardziej narażonych stref, czyli kolana, łokcie, stopy. Często też po prostu do skóry rąk, bo nie mam obecnie nic do tej strefy. Podoba mi się to że jest bezzapachowy. Jest to kosmetyk dla całej rodziny, dla dzieci od pierwszego dnia życia. W końcu to apteczny standard na najwyższym poziomie. 


Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki? Niebawem zmieniam pielęgnację na wiosenną, zapewne zamówię też parę nowości, które z pewnością pokażę na blogu w najbliższym czasie. Trzymajcie się ciepło i nie traćcie radości w sercu. 

artykuł zawiera linki afilacyjne, nic nie tracisz wchodząc w takie

Copyright © Retromama.blog