Pharmaceris Multikojący Krem Hydro-Rosalgin , zawiedzione oczekiwania





Kontynuując tematykę pielęgnacji cery zimą/po zimie chciałam nieco napisać o kremie z których wiązałam duże nadzieję a jednak nie do końca je spełnił , mowa o :

Pharmaceris , Hydro-Rosalgin , Multikojący Krem do cery tłustej , SPF 15 



Krem łatwo dostępny w aptekach , cena 36 zł za pojemność 30 ml .





Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką , dozowanie więc jest higieniczne.
Z łatwością widać ile kremu jeszcze pozostało, wystarczy obejrzeć opakowanie pod światło.
Produkt ten jest wydajny, starcza na ponad 3 miesiące stosowania.

Skład kremy Pharmaceris Multikojący:





Skład kremu dosyć krótki , producent deklaruje brak zapachu i konserwantów .


Nie wyczuwam aby krem pachniał, ja nie lubię mocno perfumowanych kremów do twarzy więc z tej kwestii jestem zadowolona.

Ważność kremu 12 miesięcy od otwarcia.


Opis na opakowaniu kremu Pharmaceris:




Właściwości Kremy Pharmaceris Multikojący





Konsystencja jest lekka , po roztarciu lekko bieli ale szybko się wchłania , pozostawia bardzo leciutki i aksamitny film na skórze , matowi . Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż . Ogranicza spływanie podkładu przy cerze tłustej.

Po miesiącu stosowania kremu byłam z niego raczej zadowolona , krem szybko się wchłaniał co jest cenne przy porannych godzinach gdy się śpieszymy . Można szybko nałożyć makijaż , nic się nie roluje . Krem przyjemnie nawilża a jednocześnie ogranicza przetłuszczanie cery , przedłuża trwałość make-upu.

Jednak przy dłuższym stosowaniu działanie nawilżające spada za to przesuszenie cery ulega wzmożeniu. Z tego powodu nie polecam go na miesiące zimowe , wtedy dochodzi jeszcze ogrzewanie , mróz , a cera potrzebuje ochrony , nawilżenia , których to krem nie był w stanie zapewnić bo jest za lekki  . Jednak na lato dla cery tłustej może być całkiem niezły , przy czym na noc potrzebne będzie coś konkretnie nawilżającego . Duża zaletą jest to że krem nie zapycha , nie zawiera parafiny .  

Filtr SPF 15  troszkę za słaby dla cery naczynkowej.

W czym krem mnie zawiódł ? Nie łagodzi zmian naczyniowych , nie działa na trądzik różowaty . Wydaje mi się nawet że bardziej się po nim czerwieniłam , szkoda bo  kupowałam go raczej ze względu na naczyńka. Na tej linii zawiódł całkowicie , nawet przy długim stosowaniu ( 3 miesiące ) nie było żadnej poprawy   w tej kwestii.

Komu krem polecam ? Posiadaczkom cery tłustej , trądzikowej , skłonnej do zapychania , odpornej i nie alergicznej.



Podsumowując: 

krem o  lekkim składzie , dobry pod makijaż , ale nie dla cer wymagających , wrażliwych . Nie na porę zimową ale teraz mamy mieć wiosnę więc możecie spróbować .

Komentarze

  1. jakoś mnie nie przekonał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również nie przekonał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tym kremie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dla mojego typu skóry, ale post przeczytałam z zaciekawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety mało kremów naprawdę działa kojąco dla cer naczynkowych

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda że nie działa na naczynka bo mam kilka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam przyjemności używać kosmetyków tej marki

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj to podejrzewam, że u mnie by się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdził...Ja mam dotąd dobre doświadczenia z Pharmaceris, ale z serii do cery naczynkowej jeszcze niczego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog