Coslys Płyn do demakijażu oczu, kojący i łagodzący


Od kiedy mój makijaż oczu jest raczej regularnie wykonywany, to kosmetyki do demakijażu są mi wręcz niezbędne. Nie zawsze stosowałam przeznaczone akurat do tych okolic. Czasem używałam mleczek, czasem płynów micelarnych. Jak moje oczy zrobiły się wrażliwe, postanowiłam nabyć super łagodny środek, jakim jest:  Coslys Płyn do demakijażu oczu z ekstraktem z lilii bio.


Coslys to marka dobrze znana na moim blogu. Chyba nie zawiodłam się na żadnym kosmetyku od nich. A od kiedy zmienili szatę graficzną opakowań, to jeszcze bardziej wydają mi się kuszące. Na takie składy zawsze warto wydać trochę więcej, ale za to być w 100% zadowolonym z działania. Zazwyczaj kupuje w zaufanym sklepie  Matique.pl.



 Zobaczcie, co piszą o tym Płynie na opakowaniu:



Dwie cechy w tym płynie okazały się kluczowe:
  1. Nadzwyczajna skuteczność w usuwaniu tuszu do rzęs, bez konieczności pocierania,
  2. Zdolności łagodzenia podrażnień, działanie kojące, nawilżające na okolice oczu.
I w sumie na tym mogłabym zakończyć już moją recenzję, ale jeszcze troszkę Wam napisze więcej.


Tak wygląda skład:


Od początku składu widzimy prawie same wody kwiatowe (Wiązówka błotna, Woda z Kwiatów gorzkiej pomarańczy, Woda chabrowa), prawdziwe dobrodziejstwo dla umęczonego naskórka, działają jak kompres łagodzący. Delikatna substancja myjąca, pochodzenia roślinnego, jak Capryl Glucoside jest na piątym miejscu . Dalej wody kwiatowe i ekstrakty roślinne (Woda z Kwiatu rumianku, Ekstrakt z Białej lilii). Tylko niezbędne, najdelikatniejsze konserwanty są gwarancją bezpiecznego stosowania nawet na wrażliwe okolice oczu.


Bardzo spodobało mi się opakowanie Płynu, które ma 125 ml, a dołączony atomizer bardzo uprzyjemnia jego stosowanie.



Coslys Płyn do demakijażu oczu okazał się nie tylko bardzo skuteczny, ale i  bardzo przyjemny w stosowaniu. Z chęcią się teraz maluje, bo wiem, że jak dopadnie mnie podrażnienie, o które nie trudno wiosną, to szybko sięgam po ten Płyn. Pozbywam się tuszu z rzęs, a kosmetyk łagodzi dodatkowo okolice oczu. Po jego zastosowaniu mam wrażenie jakbym użyła kojącego kompresu z torebek herbaty, czy rumianku - starego i niezawodnego sposobu.
Produkt według mnie bardzo wydajny, do zmycia makijażu starczy jeden duży wacik nasączony płynem. Dużym plusem okazał się jego zapach, który wydaje się pochodzić tylko od naturalnych substancji zawartych w składzie, czyli Wody kwiatowe z rumianku, gorzkiej pomarańczy, chabru i lilii.


Komentarze

  1. ŁAdny skład, marki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już kolejna recenzja jaką dzisiaj czytam o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marki nie znam, ale wow usuwanie tuszu do rzęs bez pocierania ;) Trzeba przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  4. z marką nie miałam do czynienia ale czytałam o paru ich kosmetykach i nie ukrywam, że interesuje mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. marki nie znam, ale po dzisiejszej recenzji mam ochotę poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyki tej marki można kupować w ciemno, bo mają bardzo dobry skład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tą markę jedynie z blogosfery.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog