Maj i czerwiec w zdjęciach
To co najlepsze z tej wiosny: Najcenniejsze chwile - to te bez telefonu, który zrobił się ostatnio jakby za ciężki. W maju i w czerwcu doceniam to co mam w najbliższym otoczeniu. Nie jestem rasowa Influnece, niestety, a może na szczęście. Jednak cieszy mnie tez ta swego rodzaju normalizacja Instagram, więcej jest kont pokazujących normalne życie...Może to idealne życie na pokaz tez niektórych tez juz zmęczyło? Co nie znaczy tez, że kolekcja fajnych momentów cieszy...
Bo szczęście nie jest na pokaz, bo
Kiedy przekracza się pewna linię, to co na pokaz przestaje mieć znaczenie. Tak więc będzie odwyk od telefonu dalszy.
A juz niedługo będą nowe recenzje na blogu i inne ciekawe wpisy. Do następnego.



Komentarze
Prześlij komentarz