Maj i czerwiec w zdjęciach
To co najlepsze z tej wiosny: Najcenniejsze chwile - to te bez telefonu, który zrobił się ostatnio jakby za ciężki. W maju i w czerwcu doceniam to co mam w najbliższym otoczeniu. Nie jestem rasowa Influnece, niestety, a może na szczęście. Jednak cieszy mnie tez ta swego rodzaju normalizacja Instagram, więcej jest kont pokazujących normalne życie..
Może to idealne życie i na pokaz niektórych już zmęczyło?
Co nie znaczy, że kolekcja fajnych momentów cieszy...warto zachować dobre wspomnienia.
Były truskawki, te z własnego ogródka i ekologiczne bez chemii. Nowa fascynacja, domowe kwiaty: pielęgnuje, przesadzam i chyba muszę też więc fotografować. Poza tym - wiosenne spacery, z lekkim i rześkim powietrzem, jeszcze bez upałów, czyli tak jak lubię. Piękne dalie - w tym roku u mnie po raz pierwszy. Relaks nad wodą też cieszy.
Bo szczęście nie jest na pokaz
Kiedy przekracza się pewna linię, to co na pokaz przestaje mieć znaczenie. Tak więc będzie odwyk od telefonu dalszy.
Była, też w ciekawym miasteczku uzdrowiskowym, a jego wyjątkowość polega na tym, że nikt się nie śpieszy. Bez Przemysłu, bez hałasu, aż miło pospacerować. Były też deszczowe dni i podziwianie kwiatów Derenii. Zwierzaki na spacerach jeszcze bardziej umilały ten wiosenny czas.





Cudny ten kolarz zdjęć
OdpowiedzUsuńPięknie i bardzo trafnie powiedziane. Prawdziwe życie dzieje się poza ekranem, a umiejętność odłożenia telefonu, by po prostu być i czerpać z tego, co blisko, to ogromna wolność. Ta wspomniana normalizacja w sieci też bardzo cieszy, bo pokazuje, że coraz bardziej tęsknimy za tym, co autentyczne, a nie idealne. Życzę pięknego, spokojnego czasu na tym odwyku i jasności na ten letni czas. Czekam z niecierpliwością na nowe wpisy na blogu.
OdpowiedzUsuńWidzę, że były to całkiem przyjemne miesiące.
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia ;D
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia ;D
OdpowiedzUsuńOh very wonderful photos
OdpowiedzUsuńSo pretty post
Czerwiec to jak zawsze czereśnie, truskawki i zielony groszek :) To też piękne kwiaty w ogrodzie i długie dni :)
OdpowiedzUsuńW sumie to do telefonu to jesteśmy przyklejeni.
OdpowiedzUsuń