Vianek Przeciwzmarszczkowy Krem do twarzy na noc
Dzisiaj kolejny wpis z kosmetycznym ulubieńcem, z ostatniego pudelka Pure Beauty "Urodziny Piękna" mam jeszcze jedną perełkę, kosmetyk który uratował moją zimową pielęgnację. [wpis reklamowy]
Jeżeli chodzi o kremy naturalne, to marka Vianek jest ze mną od lat. Wystarczy spojrzeć do archiwum bloga, to mam tam kilka hitów, jakie sprawdziły się dla mojej cery, np. krem pod oczy z tej samej serii wspominam bardzo dobrze. Troszkę już zapomniałam o tych kosmetykach, bo testuje ciągle coś nowego, ale dzięki Pure Beauty mogłam na nowo sobie o nich przypomnieć, co bardzo mnie cieszy.
Krem otrzymałam w ramach współpracy barterowej
Vianek przeciwzmarszczkowy Krem do twarzy na noc -
Co o nim pisze producent:
Regularne stosowanie tego kremu sprawia, że skóra po przebudzeniu wygląda na bardziej promienną i wygładzoną. Produkt jest wolny od parabenów, silikonów oraz olejów mineralnych, co czyni go odpowiednim wyborem dla osób, które dbają o zdrowie swojej skóry. Co więcej, krem ten intensywnie nawilża oraz zmiękcza skórę, jednocześnie ją odżywiając, wygładzając i ujędrniając. Dzięki temu każda noc z tym produktem staje się krokiem ku młodszej i zdrowszej cerze.
Vianek Przeciwzmarszczkowy Krem do twarzy na noc - moja opinia
Krem znajduje się w wygodnym opakowaniu z pompką air-less o pojemności 50ml. Jak dla mnie to wszystkie kremy mogłyby mieć takie opakowania. Dozowanie komsetyku jest higieniczne i wygodne - mam nadzieję, że bez trudu uda się mi wydobyć go do końca. Zapach kremu jest charakterystyczny dla linii czerwonej z Vianek: dla mnie intensywny, ale i otulający oraz lekko zmysłowy. Ważne, że nie uczula mnie, co jest szczególnie ważne, bo miewam podrażnienia od kosmetyków. Poza tym zapach ma działanie kojące na zmysły i przyjemnie jest go nakładać na twarz w porze wieczornej.
Nie jest to na pewno kosmetyk, którego będę używać cały czas, bo moja cera miewa też inne zapotrzebowanie jak np. ochrona naczynek i prewencja przed trądzikiem różowatym. Jednak doceniam, to, że nie wpłynął też na naczynka w żaden negatywny sposób - nie podziałał na nie destrukcyjnie. Dzięki bogatej, ale nie obciążającej konsystencji mam wrażenie otulenia skóry, która jest dobrze wypielęgnowana - nawilżona, ukojona i chroniona.
Działanie kremu oceniłam pod kątem potrzeb mojej cery: 45 + i z problemami naczynkowymi. Warto wiedzieć, że krem jest przeznaczony dla cery dojrzałej. Mam nadzieję, że to nie ostatni kosmetyk z marki Vianek jaki mam okazję testować.
Dajcie znać czy miałyście coś z tej serii ?





Fajnie jest trafić w swojego ulubieńca :) Szczęśliwego Nowego Roku!
OdpowiedzUsuńJa dałam go mamie, choć równie chętnie bym go używała :D
OdpowiedzUsuńMiałam z tej serii chyba krem pod oczy? Nie pamiętam, ale tego kremu nie miałam okazji poznać 😀
OdpowiedzUsuń