Jak etykieta wpływa na odbiór produktu

 


(artykuł reklamowy) O tym, że to etykiety rządzą na półkach zdałam sobie sprawę przy okazji kolejnej wizyty w drogerii. Przeglądając bogactwo produktów doszłam do wniosku, że nie zawsze sama decyduje o tym co trafia do mojego koszyka. Ile razy zawiodłam się na obietnicach producenta, warto więc zadać sobie to pytanie:

Czy etykieta decyduje od wartości produktu?

Tak naprawdę o wszystkim może za nas  decydować sprytny marketing, ale tylko wtedy, gdy nie zdajemy sobie sprawy z własnych potrzeb. Czasami jakiś produkt dermo może zalecić nam lekarz, a czasami kierujemy się składem. Najgorzej możemy wyjść na poleceniach z reklam. W końcu ktoś coś chce sprzedać, zarobić, ale czy to ma nam do końca służyć - to już zupełnie inna historia. Warto jednak zwracać uwagę na etykiety, bo tam znajdują się najważniejsze dla nas informacje. Czasami lepiej pominąć krzykliwe grafiki i przyciągające wzrok kolory. O tym, że minimalistyczne etykiety coraz bardziej wiodą prym przeczytałam na stronie  etykieta.info.pl - tam możecie zobaczyć różne ich rodzaje. A gdy zechcecie wydać własny produkt, to producent etykiet spada Wam z nieba. 

Etykieta jest jak okładka książki - decyduje o jej odbiorze 

Takie mądre słowa znalazłam dziś w sieci. Warto zdać sobie sprawę ze znaczenia etykiet w naszym życiu. W czasach, kiedy rządzą nami obrazy, kolory i zapachy, tak łatwo ulec sprytnym technikom wyjętym prosto z podręcznika marketingu. Nie dajmy się więc nabrać na krzykliwe napisy i rażące kolory, czytajmy składy - nie tylko kosmetyków, ale przede wszystkim żywności. Nie wahajmy się zgłaszać nieprawidłowości do Rzecznika Praw Konsumenta. Oby tych złych wyborów było jak najmniej. 

Komentarze

instagram @retromama.blog

Copyright © Retromama.blog