Nowa wersja Żelu do mycia ciała i włosów HIPP , czy warto ?

Witam , dziś napiszę Wam  o moich wrażeniach odnośnie Żelu do mycia Ciała i Włosów Hipp . Produkt stosowałam wcześniej już wielokrotnie , ostatnio z ciekawością zgarnęłam z półki nowe opakowanie . Jak się okazało skład także został zmieniony .  Obecnie żel wygląda TAK :




Zmienił się kolor opakowania  a  szata graficzna  jest mniej dziecięca, butelka nadal ma wygodny dozownik. Cena  żelu to około 20 zł za 400 ml. Dostępność ?  Rossmann, Tesco, inne sklepy sieciowe, internet. 



Opis na opakowaniu oraz skład :


Nie mam starego opakowania i szczerze to nie pamiętam czy pisałam o żelu wcześniej  ? 
 Udało mi się odszukać Poprzedni  skład Aqua, Sorbitol, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Lactic Acid, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Glycerin, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Zinc Sulfate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Parfum.

Nowy skład : Aqua,  Hydrogenated Starch Hydrolysate, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Chloride, Lactic Acid, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Parfum, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Zinc Sulfate, Glyceryl Caprylate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Tocopherol, Citric Acid



  Składy różnią się  minimalnie  doborem substancji myjących ale wszystko i tak opiera się na bazie tych łagodnych . Chlorek sodu (sól),którego nie lubię, ale pocieszam się że jest gdzieś w połowie  i zaraz obok  towarzyszą mu gliceryna, kwas mlekowy oraz  wyciąg ze słodkich migdałów. Potencjalnie może też podrażniać zapach, który też widnieje nieco wyżej niż w starszej wersji kiedy to był na samym końcu. 


Do mycia włosów : u mnie się nie sprawdził  ale tylko i  wyłącznie dlatego  że borykam się znów z podrażnieniem skalpu i tak naprawdę to podrażnia mnie prawie  wszystko ( źródło podrażnienia nie koniecznie tkwi w kosmetykach ) . Obecnie  włosy myje wyłącznie  szamponem  Emolium.
Żelem Hipp umyłam włosy  tylko raz i dziękuje , więcej nie będę . Włosy były w jakimś strasznym nieładzie - poplątane i suche  , taki urok dziecięcych kosmetyków . Co  jest dobre dla niemowląt  nie koniecznie  jest korzystne  dla dorosłych.  Skalp niestety piekł (chlorek sodu !) .  Wiem jednak że wiele osób stosuje takie żele myjące  z dobrym skutkiem . 
Do mycia ciała : sprawdza się znakomicie , nie wysusza tak jak żele  drogeryjne z Sls , łagodnie myje .  Po kąpieli spokojnie można obejść się nawet bez balsamu do ciała ( choć ja uwielbiam  balsamy , oliwki itp.) 
Wytwarza delikatną pianę i uprzyjemnia zarówno prysznic jak i kąpiel w wannie .  Zapach jak dla mnie miły i wcale nie taki  dziecinny . 
Takie małe spostrzeżenie -  wymaga dokładnego spłukiwania wodą bo jest taki jakby śliski i klejący  ( nie wiem  jak to określić ale może wiecie o co chodzi ?). Z pewnością przyczyniła się do tego duża zawartość substancji ochronnych i łagodzących . 
Do mycia twarzy : tak ale tylko do odświeżenia porannego lub po  uprzednim zmyciu płynem micelarnym . Niestety przez swoją łagodność nie usunie nam  dokładnie makijażu - ale w końcu nie takie jego przeznaczenie.  W każdym razie jeżeli chcemy mieć dobrze domytą buzię to raczej do tego się nie nadaje . 


Podsumowując :
  • sprawdza się jako łagodny żel do mycia ciała 
  • włosy niestety plącze i podrażnia skalp
  • może służyć jako delikatny żel do mycia twarzy 
  • przyjemny  zapach ( nie koniecznie dziecięcy) 
  • wygodne opakowanie z pompką
  • skład  zmieniony minimalnie,  w dalszym ciągu łagodny 
  • pojemność/ cena / dostępność jak dla mnie na plus 

Polecam jako łagodniejszą alternatywę dla  żeli z Sls, dla osób z nadwrażliwą  skórą.  Jeżeli bym miała porównać starszą wersję z tą obecną to tamta zdecydowanie bardziej mi się podobała. Różnica jest naprawdę minimalna,  ale ją odczułam.


Komentarze

  1. Ojjj,nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. tez nie uzywam, ale moze warto sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o cos całkiem nowego jak dla mnie bo nie widziałam tego wczesniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam i raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też takie dziecięce żele nie sprawdzają się w myciu włosów - powodują jedynie suchy, matowy i plączący się kołtun, czasami nawet widzę różnice po zastosowaniu odżywki do włosów [po każdym myciu].

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog