Urtekram Dezodorant Roll-on Eukaliptus


Nadchodzi wiosna, co za tym idzie będzie cieplej, więc pewnie niektórzy już myślą o ochronie przed nadmiernym poceniem. Urtekram Dezodorant Roll-on Eukaliptus z kulką Bio jest kompletnym zaskoczeniem i to na duży plus.

Tak skutecznego dezodorantu z tych naturalnych to jeszcze nie miałam, a było ich parę. Przyzwyczaiłam się już, że naturalny Deo nie działa zbyt wiele jeśli chodzi o ograniczenie pocenia. Te dezodoranty raczej maskują brzydki zapach, choć wiem, że są też takie na bazie sody co robią coś więcej.

Zazwyczaj wolę wersje w spray-u, bo wydają mi się bardziej higieniczne od kulek. A tym razem wybrałam kulkę, obawiając się też tego, że będzie kleista, źle się dozować i w ogóle taka be. A tu kolejne zaskoczenie. Kulka działa sprawnie jak żyleta, ładnie sunie pod paszką, a  dezodorant nie jest klejący i szybko wysycha.


Zaskoczę Was też ceną tego dezodorantu, nie kosztuje on majątku, bo tylko 26,50 zł za 50 ml. Możecie go kupić na greenline-sklep.pl. Są też inne wersje zapachowe.


 Skład na opakowaniu:


Dezodorant jest na bazie Ałunu Potasowego , pewnie stąd jego skuteczność. Różne są opinie co do soli mineralnych stosowanych do ochrony przed poceniem, osobiście ich się nie obawiam. Nie stosuje danego produktu cały czas i lubię zmieniać ochronę jaką stosuje przed poceniem. Chociażby dlatego, że skóra lubi się przyzwyczajać. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Dużym jego plusem jest też całkowity brak podrażnień. Zapach eukaliptusa sprawia, że przyjemnie po niego sięgać. Wystarczy użyć jeden raz, rano, aby cieszyć się ochroną przez cały dzień, także w sytuacjach stresujących.


Komentarze

  1. Fajnie, że działa;) Ja jednak wolę te w kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może skuszę się na niego w przyszłą wiosnę, ponieważ od dawna szukam czegoś naturalnego, przed nadmierną potliwością. Ale dotąd wszystko co przetestowałam niestety nie zdało u mnie egzaminu. Pomyślę nad tym produktem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. super, że jest skuteczny i naprawdę chroni, ja muszę wykończyć LS i szukać czegoś lepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, rzadko można spotkać skuteczny deo. Cena też zaskakująca i czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o deo i antyperspiranty to jestem wierna tym "chemicznym", ale o tym dobrze wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam ałun w kamieniu ale rzadko o nim pamiętam zazwyczaj używam zwykłą drogeryjną kulkę, ten dezodorant na pewno jest lepszy

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam naturalnego dezodorantu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc nigdy nie miałam okazji używać w pełni naturalnego deo, no i też wolę te w sprayu, aczkolwiek po przeczytaniu Twojego posta ten mnie zaciekawił i możliwe, że skuszę się na jego zakup i przetestowanie. Oby okazał się równie skuteczny co u Ciebie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy o nim nie słyszałam . Bardzo mnie zaciekawił, używam zwykle w kulce czy sprayu. Chętnie bym wypróbowała.

    Obserwuje i zapraszam do Siebie 💋

    OdpowiedzUsuń
  10. A już traciłam nadzieję na znalezienie skutecznego, naturalnego dezodorantu. Chętnie go wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. No i w końcu działający naturalny dezodorant, z chęcią się na niego skuszę jak go spotkam. Dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jakos nie moge sie rozstac z dove ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog