Kosmetyczni ulubieńcy



Zima odchodzi, wiosna przychodzi, odstawiam niektóre kosmetyki, inne się kończą. Ponieważ nie robię denka, ale ulubieńców pokażę chętnie. Te kosmetyki świetnie nadawały się na sezon zimowy, ale nie tylko, niektóre mogę Wam polecić cało-rocznie.


  • D'Alchemy Super Rich Multi Hydrator, do cery wrażliwej, suchej, odwodnionej. Krem jak maseczka odżywcza, przy tym o lekkiej konsystencji, odpowiedni nawet pod makijaż. Stosowany dwa razy dziennie, podczas największych mrozów, szybko poprawił stan mojej cery, która zimą była skłonna do przesuszeń. Wydajny, mam go już trzeci miesiąc i pozostało jeszcze 1/3 słoiczka. Dzięki niemu mogę powitać wiosnę z cerą prawie idealną, gładką, nawilżoną, zregenerowaną. Nawet widzę, że niektóre zmarszczki poznikały. Niestety na wiosnę będzie dla mnie już zbyt odżywczy, ale to normalne, że potrzeby skóry się zmieniają. 
  • Lavera Basis Sensitiv Uniwersalny Krem, o lekkiej konsystencji, przeznaczony dla całej rodziny. Upodobałam go sobie jako Krem do ciała, odpowiedni był również do rąk i stóp. Na długo nawilżał, szybko się wchłaniał  i przynosił ukojenie. Ciekawe, metalowe opakowanie przypominające kultowy krem, za to z o wiele lepszym, naturalnym składem. Wbrew pozorom jest dość łatwo dostępny.
  • Urtekram Szampon Neutralny do włosów normalnych. Bez zapachu, o krótkim naturalnym składzie. Cechuje go wygodna, rzadka konsystencja i spora wydajność. Sprawdził się i u mojego syna i u mnie, co jak się okazuje nie jest tak oczywiste. Nie podrażniał skóry,  włosy dobrze mył, nic więcej nie oczekuje od dobrego szamponu. 
  • Fitomed Mgiełka do twarzy Oczarowa. Toniki, hydrolaty stały się już nieodłączną częścią mojej pielęgnacji. Stosuje je regularnie i widzę poprawę. U mnie też służy do porannego oczyszczenia buzi po nocy. Zbiera zanieczyszczenia, odświeża, tonizuje. Sprawdził się ten, jak i wersja różana.
  • Lea Nature Eau Thermale Jonzac Reactive. Ten kremik wiernie służył mojemu synkowi przez cały sezon grzewczy. Pięknie koił przesuszoną buzię, nawilżał. Będzie też dobry na wiosnę, bo to stosunkowo lekki kosmetyk. Jest polecany wrażliwej skórze dorosłych i  dzieci. Wspaniałe właściwości, to zasługa dużej zawartości (20%) wody termalnej w składzie.   

Komentarze

  1. Oczarowa mgiełka z Fitomedu jest świetna, sama zużyłam niejedno opakowanie =)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam jeden z kremów Lavera i też był fantastyczny :)bardzo uniwersalny, może nawet to był ten.

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkty D'Alchemy bardzo bym chciała poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale krem D'Alchemy bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe czy u mnie by się spisała ta mgiełka :D i zaciekawił mnie także szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale miałam krem do rąk z Lavery i był bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mgiełkę z Fitomedu znam i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji używać żadnego z tych kosmetyków, miałam ochotę kupić jakieś produkty Lavery i na pewno to zrobię

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja siostra używała tej mgiełki oczarowej, była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie znam żadnego z tych produktów :) Jestem ciekawa, jak sprawdziłaby się u mnie mgiełka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Fitomedu lubię mgiełkę lawendową :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie bardzo ciekawi dAlchemy, ale po analizie INCI już widzę, że wszytkie kremy mają pochodne kokosa, na które moja skóra reaguje wysypem :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji poznać żadnego z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. z D'Alchemy miałam kilka kosmetyków i fajnie się u mnie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem Dalchemy bardzo mnie ciekawi, pozostałe produkty też :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog