Ultivia Omega 3+ .Siła, witalność, moc



Właśnie została mi  ostatnia kapsułka tego suplementu. Postanowiłam, że warto o tym napisać na blogu. Po miesiącu przyjmowania Omega 3+ naprawdę dostrzegłam różnicę.  Jak myślicie, czy kupię następne opakowanie?

Kupię, ponieważ każdy suplement warto brać przynajmniej 3 miesiące, aby zauważyć i utrwalić pozytywne zmiany.  A skoro widać różnice po miesiącu, tym bardziej skuszę się na następne. Nie jest to jedyny suplement, jaki obecnie biorę. Nie zostałam jednak witamino-maniaczką. Po prostu dbam o zdrowie, aby unikać lekarza. Wiadomo, że najlepiej jest zapobiegać. 


Opakowanie: 30 kapsułek







Suplement znany w środowisku sportowym. Ja kupiłam ze względu na brak zwierzęcego pochodzenia Omega 3. Stwierdziłam, że potrzebuje się trochę wzmocnić. Na wiosnę  nie czułam się za dobrze. Ciągle jakaś alergia, przez co człowiek słabszy, zmęczony, pomimo, że aktywny tryb życia prowadzę.
 Poszperałam sobie w internecie, szukając najlepszej Omega 3. A w sumie, to nawet nie wiedziałam, że jest coś innego niż tylko z ryb. A po tranie zwykłym to mam niestety niemiłe przeboje żołądkowe. Wiele ryb jest dla mnie po prostu obrzydliwa. Nie czarujmy się, to nie są te ryby co kiedyś. A  naprawdę dobre Omega 3 z ryb kosztują nie mało.  I tak nie mam gwarancji, jak zareaguje żołądek. Przyjmując Omega 3 z alg nie zaobserwowałam żadnym dolegliwości. Nie było nie przyjemnego odbijania i wrażenia, że ten tran się trawi w nieskończoność. Ponadto kapsułka jest łatwa do połknięcia.

Niestety skład tej Omegi 3 nie należy do idealnych, zaznaczyłam na czerwono dodatki, jakie powszechnie stosuje się do żywności. Możecie sobie poszukać w Google, jeśli ktoś ciekawy.
 Jednak myślę, że przyjmując dziennie jedną, malutką kapsułkę, nie przekroczyłam norm bezpieczeństwa. Myślę też, że warto za każdym razem czytać etykiety, nie tylko suplementów, a zwłaszcza żywności jaką zwyczajowo wkładamy do koszyka.

Po miesiącu, dokładnie, gdy pozostała mi tylko jedna kapsułka do przyjęcia, zauważam zmiany. Przede wszystkim jest wytrzymałość, nie męczę się tak. Mogę oddychać głęboko, trochę to głupie określenie, ale to prawda. Uczucie,  kiedy jadąc na rowerze, biorę nareszcie pełny oddech i nie czuję, aby mnie to męczyło. Po całym wysiłku nie czuję się już tak padnięta i wyzuta z wszelkich sił, ale jest ochota na więcej.  No i nie ma już takich zakwasów na drugi dzień. Wcześniej, to  po 50 minutowym treningu z Jillian na drugi dzień  nie mogłam chodzić. Oczywiście, że to kwestia żywienia, które nie jest u mnie idealne, ale staram się jak mogę.

Niestety jestem takim typem, co nie zawsze znajdzie czas na zdrowy i pełnowartościowy posiłek. Łykanie kapsułki, to nie wyjście, ale zawsze coś daje, a tutaj daje nawet więcej. Oprócz tej Omegi 3, dodaje jeszcze olej lniany do sałatki, jako inne źródło dobroczynnych kwasów tłuszczowych.  Nie jestem jednak w stanie przyjąć dziennie aż takich dużych ilości oleju, aby uzupełnić braki Omegi.  Poza tym, jak wspomniałam już kiedyś, Omega z oleju lnianego, to jednak nie są w pełni wykorzystywane przez organizm. Nie znaczy, że są złe. Raczej dążę do tego, że obecne czasy, żywność, są takie, że trzeba się czymś wspomóc.  Moim zdaniem Ultivia Omega 3+ świetnie się  do tego nadaje.


Komentarze

  1. Nie znam tego suplementu :) W ogóle rzadko sięgam po suplementy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dawno nie łykałam suplementów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio przydałby mi się taki dodatek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mama mi zawsze tran w kapsułkach wciska ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio kupiłam sobie maść tranową:) ciekawe jak mi sie sprawdzi. Tran znienawidzony przez dzieci kiedyś, dobrze że teraz jest tabletkowa alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja osatnio ryby jem ale droga sprawa taka dieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, im coś bardziej wartościowe, tym drożej kosztuje, w takich czasach żyjemy.

      Usuń
  7. Ja chyba muszę zacząć brać jakąś multiwitaminę bo pracuję od rana do nocy, czuję przemęczenie i niestety łapią mnie infekcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to nie dobrze, widać brak równowagi w organizmie. Koniecznie coś bierz na wzmocnienie.

      Usuń
  8. Ja się staram wszystkie najważniejsze witaminy i mikroelementy zapewniać sobie przez zbilansowaną dietę bogatą w ryby, warzywa i owoce. Kapsułki jednak mogą być dobrym sposobem w przypadku bardzo dużych niedoborów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, na pewno wszystkiego nie dostarczasz, bo żywność jest teraz bardzo zubożała .

      Usuń
  9. Mało kiedy sięgam po jakiekolwiek suplementy :). Fajnie, że zauważasz działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz nie wolno mi niczego brac;/

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze wiedzieć, że ten suplement jest warty uwagi, też wspomagam się czasami tym i owym, a ostatnio też zauważyłam, że z kondycją u mnie kiepsko, coś na lepszą pracę serca przydałoby się, ja teraz jadę na Bodymaxie, to w trosce o dodanie sobie energii, ale ona raz jest, a raz jej nie ma :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog