Dlaczego warto myć twarz mleczkiem ?


Delikatne oczyszczanie cery wcale nie musi oznaczać, że jest ono nieskuteczne. Docenią go posiadaczki cery suchej, wrażliwej i dojrzałej, ale nie tylko. Mleczko kosmetyczne może stanowić jeden z etapów oczyszczania, doskonale radzi sobie ze zmyciem makijażu, dodatkowo chroniąc cerę. Dziś o jednym z moich ostatnich ulubieńców: Eau Thermale Jonzac Reactive Hipoalergiczne Mleczko do demakijażu skóry nadwrażliwej, które zamówiłam na matique.pl.


Nietypowo zacznę od składu, który dla mnie jest bardzo przyjazny. Wysoko znajdują się ekstrakty roślinne, emolienty, gliceryna, substancja myjąca jest znacznie bardziej niżej i jest ona bardzo łagodna. To Mleczko ma konsystencję jak emulsja i wcale nie daje uczucia tłustości na skórze. Nie muszę już obawiać się niekomfortowej warstwy, czy mgły na oczach po zmyciu makijażu. Dużą zaletą jest brak zapachu.
Zresztą  ostatnio widzę więcej tego typu mleczek w sprzedaży i bardzo mnie to cieszy. Rozumiem jednak to, że posiadaczki cery łojotokowej, trądzikowej gustować będą raczej w płynie micelarnym.
Mleczko, czy to zmywam płatkiem kosmetycznym, czy wodą pod prysznicem nie pozostawia po sobie śladów. Jednak dobrze jest go zmyć nawet hydrolatem, gdyż jak wiadomo substancja myjąca, nawet ta łagodna może wysuszać.


Kilka informacji na opakowaniu:



Aż 25 % składu stanowi Woda termalna Jonzak, dzięki temu mamy obietnice wyjątkowej łagodności. Produkt rekomendowany dla cery alergicznej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Bardzo dobre dla cer suchych, na obecną, zimową porę roku, aby nie potęgować jeszcze bardziej uczucia przesuszenia cery.

A więc dlaczego warto zmywać buzię Mleczkiem Eau Thermale Jonzac Reactive?
  • Bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu
  • Nie wysusza, nie podrażnia, za to świetnie łagodzi
  • Pozostawia uczucie komfortu i nawilżenia
  • Nie szczypie w oczy, nie pozostawia "mgły"
  • Likwiduje przykre skutki mycia twarzy wodą
  • Ogranicza nadwrażliwość cery na mróz, wiatr i niekorzystne warunki 

Dla mnie Mleczko kosmetyczne to prawdziwe wybawienie, bo moja cera często reagowała uczuciem ściągnięcia po myciu nawet zwykłą wodą.

A Wy lubicie zmywać makijaż mleczkiem?


Komentarze

  1. Ja mleczek z dobrym składem uważam w pierwszy etapie demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie próbowałam myć twarz mleczkiem. Muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No muszę pomyśleć nad tym mleczkiem,bo rzeczywiście skład ma dosyć fajny

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat za mleczkami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mleczka naprawdę bardzo rzadko używam bo obawiam się właśnie zapchania cery. Niestety te co miałam do tej pory nie sprawdziły się u mnie. Tego nie miałam - może po nim zmienię zadnie do tych kosmetyków ?

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze? Nie umiem używać mleczek... Zdecydowanie wole płyny i żele...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za mleczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś specjalnie nie jestem przekonana do MLECZEK.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja przeżywałam różne fazy, kiedyś używałam tylko mleczek teraz wolę płyny micelarne i dwufazowe

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś mleczko arnikowe Sylveco i dobrze myło mi się nim buzię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czasem przerzucam się na mleczko, gdy czuję, że moja cera jest przesuszona

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazwyczaj zmywam makijaż płynem micelarnym, a później żelem. Mleczkiem nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog