Nivea MicellAir Skin Breathe - demakijaż



Kosmetyki Nivea to dla mnie ciekawostka. Pomimo tego, że wolę naturalne składy, to do Nivea mam sentyment z dawnych lat. Kupowałam te kosmetyki jeszcze zanim przeszłam na naturalną pielęgnację. Dziś opiszę Wam moje wrażenia odnośnie linii MicellAir.


Nivea MicellAir Profesjonalny Płyn micelarny

płyn do demakijażu

Na opakowaniu obietnice łagodnego i efektywnego usuwania makijażu z całej twarzy, bez spłukiwania, bez pocierania. Ochrona rzęs.  Brak tłustego filmu na skórze. Zalecany do wszystkich typów cery.  Duże opakowanie 400 ml w promocji Rossmann obecnie za nie całe 15 zł

Skład:

Aqua,
Poloxamer 124,
Camellia Sinensis Leaf Extract,
Glycerin,
Decyl Glucoside,
Sodium Cocoamphoacetate,
1,2-Hexanediol,
Sodium Chloride,
Citric Acid,
Trisodium EDTA,
Phenoxyethanol

Jak widać Płyn ma krótki i prosty skład. Jego działanie oceniam pozytywnie. Spełnia swoje zadanie. Wykonuje nim wstępny demakijaż. Dobrze usuwa tusz do rzęs, mineralny podkład, kredke i cienie. Nie podrażnia oczu, nie pozostawia klejącej warstwy na skórze. Jak każdy kosmetyk do demakijażu zmywam go jeszcze wodą, żelem pod prysznicem, lub choćby przecieram tonikiem.


Nivea MicellAir Profesjonalny Płyn do demakijażu oczu

płyn do demakijażu

Producent obiecuje m.in. efektywne usuwanie wodoodpornego tuszu do rzęs. Formułę działającą jak magnez. Pielęgnację wrażliwych okolic oczu i rzęs. Bez tłustego filmu.

Skład:

Aqua,
 Isododecane, 
Glycerin, 
C15-19 Alkane,
 Camellia Sinensis Leaf Extract,
 Vaccinium Myrtillus Fruit Extract,
 Coco-Caprylate/Caprate, 
Caprylyl/Capryl Glucoside,
 Isopropyl Palmitate, 
Sodium Chloride, 
Trisodium EDTA, 
Sodium Hydroxide, 
Benzethonium Chloride,
 Phenoxyethanol, 
CI 60725, CI 61565

Płynów z tzw. dwufazową formułą nie używałam od dawna. Te kiedyś stosowane kojarzyły mi się tylko z niewygodną, tłustą warstwą jaką po sobie pozostawiały.

Płyn w niewielkiej  125 ml buteleczce z czarnego, transparentnego plastiku. Można bez trudu dojrzeć, że w środku są dwie warstwy cieczy, które łączą się po wstrząśnięciu butelką.
Działanie Płynu jest jak najbardziej korzystne w przypadku usuwania makijażu wodoodpornego. Jednak  bez pocierania zupełnie się nie obyło. Płyn nie podrażnił moich wrażliwych oczu. Faktycznie nie pozostaje tłusta warstwa na skórze.

Nivea MicellAir Profesjonalne Chusteczki do demakijażu



Obietnice producenta to m.in. gwarancja usuwania wodoodpornego makijażu, formuła bez parabenów i z wyciągiem z czarnej herbaty. Przebadane dermatologicznie i okulistycznie.


Skład:

Aqua,
Alcohol Denat,
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil,
Camellia Sinensis Leaf Extract,
Tocopheryl Acetate,
Panthenol,
Glycerin,
Glyceryl Glucoside,
Sorbitol,
Poloxamer 124,
Decyl Glucoside,
Disodium Cocoyl Glutamate,
Polyquaternium-10,
Propylene Glycol,
Sodium Chloride,
Sodium Acetate,
Trisodium EDTA,
Ethylhexylglycerin,
1,2-Hexanediol,
Citric Acid,
Phenoxyethanol,
Linalool,
Butylphenyl Methylpropional,
Citronellol,
Geraniol,
Benzyl Alcohol,
Limonene,
Alpha-Isomethyl Ionone,
BHT,
Parfum

Opakowanie zawiera 20 sztuk chusteczek. Cena około 11, 49 zł wydaje mi się nieco zawyżona, gdyż tańsze i lepszym składem chusteczki ma  choćby Alterra.

Według mnie ostrożność należy zachować w przypadku cery wrażliwej, suchej, alergicznej. Jeśli mamy wybór, to wybrać chusteczki z delikatniejszym składem. 

Dla mnie takie chusteczki to produkt awaryjny, do torebki i nie używam ich zbyt często, więc myślę że nie zaszkodzą, tym bardziej że obecnie nie mam większych problemów z cerą.

Komentarze

  1. Cena chusteczek niestety nie zachęca :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej serii jeszcze nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie w rossmannie jest na nie promocja. Skusiłam się, ale jeszcze czeka na pierwszy użycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również nie znam tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ta seria, a teraz widziałam je na promocji przy kasach w Rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  6. cetnie poznałabym wszystkie te produkty, oczyszczanie to dla mnie podstawa, chusteczki też traktuję jak produkt awaryjny do oczyszczania, zawsze gdy wyjeżdżam to je zabieram , zamiast kilku butelek i płatków. kocham też glov

    OdpowiedzUsuń
  7. ta seria zwraca na siebie uwagę ze względu na kolor swoich opakowań

    OdpowiedzUsuń
  8. Te chusteczki, przy tych co były ostatnio w shiny za ok. 110 zł wyglądają dużo ciekawiej :D. Do torebki nawet fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście cena chusteczek jest bardzo wysoka jak na taki produkt. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. O zgrozo, co za składy. Najgorsze są chusteczki. W życiu bym tego nie nałożyła na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam seria ale prezentuje sie dojsc fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię tę serię, świetnie się u mnie spisuje

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog