Fitomed Mój Krem nr 8 Karotenowy i Nr 3 Odżywczo energizujący


Seria Mój Krem Fitomed cieszy się zasłużoną renomą. Kremy te nie są powszechnie dostępne, przynajmniej u mnie, ale z łatwością można je zamówić przez internet. Dziś zaproponuje Wam dwa z nich, przeznaczone dla cery suchej, idealnie nadające się na obecną porę.


Fitomed Mój krem Nr 8 Karotenowy Odżywczo-regenerujący przeznaczony jest do cery suchej, dojrzałej. Jako krem regenerujący po opalaniu, do podkreślenia naturalnej opalenizny, przed opalaniem jako podkład pod wysokie filtry UV. Działanie odżywcze i nawilżające, doskonała baza pod makijaż.

Aktywne składniki: olej marchwiowy, olej z kiełków pszenicy (wit. E), masło kakaowe, świeży napar z nagietka, woda aloesowa.

INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Water, Hamamelis Virginiana Flower Water, Theobroma Cacao Seed Butter, Daucus Carota (Carrot Tissue) Oil, 5% Helianthus Annuus, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Calendula Officinalis Flower Extract, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hya-luronate, Glycerin, Sodium Acryloyldi-Methyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.


Fitomed Mój Krem Nr 3 Odżywczo energizujący do cery suchej, matowej, zmęczonej, o działaniu dotleniającym i pobudzającym ukrwienie. Nie zalecany do cery naczynkowej, na dzień i na noc.

Aktywne składniki: olej witaminowy z witaminami A, E, F, Q10, masło kakaowe, woda lawendowa, nawilżający koncentrat w liposomach.

INCI: Aqua, Lavandula Angustifolia Flower Water, Theobroma Cacao Seed Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Oil, Linum Usitatissimum, Lecithin, Aralia Nudicaulis Ekstract, Glycyrrhiza Glabra Ekstract, Tropaeolum Majus Ekstract, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Propylene Glycol, Trilaureth-4-Phosphate Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Magnesium Pca, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Linseed Acid, Ubiquinone, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.


Kwestie techniczne:

Kremy Nr 8 i Nr 3 posiadają zbliżoną, maślaną konsystencję. W słoiczkach wydają się twarde, ale łatwo się aplikują. Są podatne na ciepło skóry i dobrze się na niej rozprowadzają, nie wchłaniając się zbyt szybko. Nie dają na skórze uciążliwej, tłustej warstwy, raczej taką ochronną i delikatną. Kremy różnią się kolorami: Nr 8 jest z serii słonecznej dla cery suchej, a Nr 3 przeznaczony jest posiadaczkom cery matowej, zmęczonej. Zapach kremów jest delikatny, pochodzi od naturalnych maseł, olejów i ekstraktów. Żaden krem nie wyróżnia się jakoś specjalnie zapachem, który byłby uciążliwy, ale wielbicielki perfumowanych kremów nie znajdą tu plusów.

Jak spisuje się Mój Krem Nr 8 Karotenowy:

Lekką wersję Kremu słonecznego, karotenowego z Fitomed (Nr 9) stosowałam trzy lata temu w ciepłe miesiące. Sprawdził się wówczas do poprawy kolorytu mojej cery oraz dobrze ją nawilżał. Jeśli spojrzycie jednak na recenzję , to zobaczycie że krem Nr 9 ma o wiele bardziej marchewkowy kolor niż jego lżejsza wersja. Krem Nr 8, obecnie przeze mnie stosowany zbliżony jest nawet kolorytem do kremu nagietkowego Sylveco. Jest on koloru żółtego, nie daje aż tak pomarańczowego efektu na skórze, a także nie brudzi odzieży.
W kwestii poprawy kolorytu zdał u mnie egzamin, ale muszę zaznaczyć, że moja cera nie należy do jasnych. Po nałożeniu tego kremu z rana cera zyskuje więcej żółtych, słonecznych tonów niż pomarańczowych, wygląda promienniej. Mimo wszystko nie wiem, czy poleciłabym go cerom bladym, bo mogłyby nabrać niezdrowego odcienia (zresztą producent piszę, że nie zaleca go do cer jasnych). Dobry Krem do poprawy kolorytu, nawilżenia, delikatnego odżywienia. Nie koniecznie na mrozy, u mnie obecnie sprawdza się na sto procent.


U góry Krem Nr 8, niżej krem Nr 3


Jak spisuje się u mnie Mój Krem Nr 3 Odżywczo energizujący:

Ten Krem zużywa mi się znacznie szybciej niż poprzednik, co zresztą widać na zdjęciu. Przeznaczyłam go do stosowania na dłonie, z uwagi że dla cery naczynkowej nie jest wskazany. Na opakowaniu jest informacja, że nadaje się do rąk,  bo dobrze odżywia, tonizuje i regeneruje naskórek. Nie jest uciążliwy w stosowaniu, pomimo tłustej konsystencji dość szybko się wchłania i dobrze zabezpiecza przed działaniem zimna i chłodu.
Po każdym myciu rąk nadkładam nową warstwę kremu, tu muszę zaznaczyć, że warstwa jaka pozostaje nie jest śliska i nie przeszkadza w pracach domowych. Od kiedy go stosuje skóra rąk wygląda znacznie lepiej, zdrowiej.  Krem Nr 3 nałożony na noc, grubszą warstwą wspaniale regeneruje, jak kuracja u kosmetyczki. Widać, że im bardziej sucha skóra, tym bardziej chłonie ten krem i można go nakładać nawet 2-3 warstwy, jak maskę odżywczą. Wypróbowałam go również na suche kolana i łokcie, rewelacyjnie się sprawdził.


Komentarze

  1. nie znałam tych kremów, sama jestem teraz na etapie poszukiwania dobrego kremu na noc i muszę się bliżej przyjrzeć tej marce.

    zapraszam również do mnie na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. karotenowy miałam okazję poznać jednak chyba nr 1 dla mnie jest lawendowy krem Fitomed ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wrócić do kosmetyków i kremów z Fitomedu

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam inną wersję "mojego kremu". Dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kremów tej marki nie miałam ale mam różaną mgiełkę i jestem z niej bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze żadnego ich kremu, ale są bardzo zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam kompletnie tych produktów. Mam cerę mieszaną, więc te akurat nie są dla mnie, ale pewnie mają w ofercie też wersję dla takich jak ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam zakupić jakiś krem tej marki, ale zamawiam na doz.pl, a tam wybór jest dość ograniczony
    muszę rozejrzeć się gdzie indziej

    OdpowiedzUsuń
  9. O dzięki :) POlece krem nr 3 siostrze bo ona właśnie szuka czegoś dobrego do rąk. Ogólnie marka mile mnie ostatnio zaskakuje nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ze względu na moją TŁUSTĄ cerę - te kremy zupełnie by się u mnie nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam problemu z naczynkami i myślę, że mogłabym być zadowolona z kremu nr 3:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog