Sylveco Naturalny Dezodorant ziołowy, kora dębu



Naturalny dezodorant Sylveco spełnieniem marzeń;


I to nie dlatego, że ma jakąś super moc, ale jest naszym polskim produktem, który jest dostępny praktycznie dla każdego. Używam go już ponad dwa miesiące, więc zdążyłam sobie o nim wyrobić opinię zarówno podczas upalnego września, jak i listopadowych chłodów. A czekałam dość długo z pisaniem opinii, bo dawałam mu szansę tyle razy, licząc na to aż okaże się produktem idealnym. Niestety tak się nie stało. 


Dezodorant bez soli aluminium


Zawiera skuteczne składniki absorbujące pot i hamujące rozwój bakterii, likwidację nieprzyjemnego zapachu. Nie jest jednak napisane ile godzin po zastosowaniu ten efekt ma występować.
U mnie dezodorant działa różnie. Czasem przez pół dnia, a czasem, kiedy mam stresy, to potrafi przestać działać po godzinie. To bardzo slaby wynik bo znam dezodoranty naturalne, które u mnie działały przez 8-9 godzin, bez konieczności powtórnej aplikacji.



Dużym plusem jest skład


Zupełnie nie podrażniający, a nawet nawilżający i łagodzący. Niektóre dezodoranty, nawet naturalne, po pewnym czasie potrafiły mnie wysuszać, a ten tego nie robi i skóra moich pach jest w bardzo dobrej kondycji. Nawilżona, ukojona, pomimo częstej jej depilacji golarką dla kobiet. Na pochwałę zasługuje też lekka, nie klejąca konsystencja oraz delikatny zapach ziół w nim zawartych.




Podsumowując, czy jest to hit?


Jednym słowem dezodorant  nie okazał się ideałem, za to nadal używam go z przyjemnością. Ale raczej do niego nie wrócę, będę szukać czego co trzyma trochę dłużej.


Komentarze

  1. Skoro ten dezodorant takie niepewne działanie ma to u mnie zupełnie odpada. Ja muszę mieć coś sprawdzonego, co zapewni ochronę przez cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosowałam kiedyś dezodorant bez soli aluminium i niestety była klapa. Chociaż bardzo lubię Sylveco to po ten dezodorant nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz też używam naturalnych dezodorantów, o tej porze roku w zupełności mi wystarczają

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam na zmianę, czasami te naturalne są zbyt mało skuteczne niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam bardzo ciekawa tych deo z sylveco jednak u mnie naturalne dezodoranty się nie sprawdzają dlatego szkoda mi na niego kasy ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie korzystałam z naturalnych dezodorantów, ale nie mam wielkich oczekiwań, więc pewnie działanie byłoby dla mnie satysfakcjonujące :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie stosowałam jeszcze naturalnych dezodorantów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przejmuj się. Mój blog jest także hobbystyczny, więc wiem o czym mówisz. Latem bardzo chciałam kupić ten dezodorant jednakże bałam się, że na moją potliwość nie da rady. Na razie z dobrym składem najlepszy dla mnie był Pony Hutchen.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale szkoda:( Chciałam się na niego skusić ale w takim razie wybiorę Pony w sztyfcie:) To jaki jest Twój dezodorantowy ulubieniec?
    Ja mam dokładnie tak samo ze zdjęciami, miałam kilka podejść i kompletna klapa:( U mnie już po 15 robi się ciemno:(

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog