Nowy rok - nowe postanowienia: zdrowie i sprawność



Wszyscy wkoło robią postanowienia noworoczne. A ja nawet nie kupiłam jeszcze kalendarza na 2020 rok. Nie martwię się tym wcale, że jestem w tyle. Każdy realizuje cele w swoim tempie, a najważniejsze to jednak mieć dobrą motywacje. Trzymać się planu, który nadaje się do zrealizowania. Nie sztuka nawymyślać nie wiadomo czego, a później mieć problem z realizacją. Dziś przestawiam moją listę na styczeń, którą zrobiłam w notatniku. Spontanicznie postanowiłam napisać też na blogu


Jak wygląda moja lista celów na styczeń?


Pić więcej wody


Ostatnia wizyta u fizjoterapeutki pokazała, że moje ciało jest lekko odwodnione. Zdziwiłam się, że nawet w trakcie masażu można stwierdzić, że w organizmie brakuje wody. Faktycznie, ostatnio mniej piłam w ciągu doby. Nie była to może skrajnie mała ilość wody, jednak moje ciało musi być dobrze nawodnione, aby dobrze funkcjonowało. Czułam się gorzej, występowała sztywność w stawach i kłopoty z koncentracją. Teraz wiem, że dla własnego samopoczucia muszę się zmobilizować. Bo pora zimowa wcale nie zwalnia nas od obowiązku picia wody. Zachęcam i Was do regularnego nawadniania.


Zadbać o wyprostowaną sylwetkę


To kolejny punkt, który wynika z rozmowy z fizjoterapeutką. W codziennym czynnościach niestety często zapomina się o prawidłowej postawie ciała. Wpływa to nie tylko na  kręgosłup, ale i sprawia, że całe ciało gorzej funkcjonuje. Trzeba jednak stale mieć świadomość tego, jak się chodzi i siedzi. Dobrze jest przeglądać się w lustrze, czy nawet w wystawach sklepowych. Korygować na bieżąco sylwetkę. A z pewnością jedna rzecz najbardziej mi ułatwiła to zadanie: rozmowa ze specjalistką.


Ograniczać produkty z mąki pszennej


Przez świąteczno-noworoczne obżarstwo poczułam się bardzo źle ze sobą. A zawsze lubiłam zdrowo się odżywiać. Nie podoba mi się polska tradycja serwowania nadmiaru potraw w trakcie świąt. A z drugiej strony nikt mnie przecież nie zmusza do konsumpcji. Sama mogę wybrać to, co mi smakuje i służy. Po degustacji pierogów wigilijnych doszłam do wniosku, że mąka pszenna to jest zło. Przepisy bez mąki pszennej są łatwo dostępne, tak jak i różne rodzaje mąki w sklepie. Mam wybór, wybieram więc lepiej i zdrowiej.


Ograniczać cukier rafinowany


Kolejny produkt po mące białej rafinowanej, który chce ograniczyć to cukier. W handlu obecnie są dostępne różne formy cukru: buraczany, trzcinowy, kokosowy, brzozowy, daktylowy, z agawy itd. Niektóre bardziej egzotyczne, inne mniej. Oczywiście są postacie rafinowane i nierafinowane, co ma znaczenie dla naszego organizmu. Niektóre z tych produktów kosztują sporo, ale nie znaczy to wcale, że są one zdrowe. Przykładowo cukier z agawy jest podobno o wiele gorszy od cukru buraczanego, bo wpływa na otłuszczenie wątroby. Trzeba znać umiar we wszystkim, certyfikat eko wcale nie gwarantuje, że produkt jest dla nas zdrowy. Oczywiście przy nadmiernym spożyciu wszystko może okazać się trucizną. Nie prościej więc ograniczać sam cukier, niż wymyślać nie wiadomo jakie odmiany do spożycia? (ksylitol ostatecznie u nas się nie sprawdził).



Więcej ruchu na świeżym powietrzu


Zima ostatnio nas rozpieszcza, bo praktycznie jej nie ma. Bardzo przyjemnie jest wychodzić na spacery, oczywiście gdy nie wieje wiatr. Ostatnio też zrobiłam pewne przemyślenia co do mojej wagi. Chwilowo nawet mocno się zmartwiłam przyrostem kg. Z drugiej strony organizm musi sobie poradzić ze zmianą trybu żywienia w dni świąteczne. A później wszystko wraca do normy.
 Zamiast przesiadywać przy stole, lepiej jest po prostu wyjść na spacer. Tak naprawdę liczy się ruch całościowy w ciągu dnia. Zimą ruszamy się mniej, jemy więcej, bo gromadzimy zapasy na ciężkie czasy. Tak jesteśmy zaprogramowani od pokoleń. Niestety obecny tryb życia nijak się ma do naszych genów. Ruszamy więc cztery litery z kanapy i krzesła i idziemy na spacer.



Jestem ciekawa czy już zrobiliście swoje postanowienia na styczeń, a może na cały rok?
Czy Waszym zdaniem to ma sens?



Komentarze

  1. Oo Kochana ! życzę Ci wytrwałości i powiem Ci, że przyłączę się do picia większej ilości wody, do spędzania czasu na świeżym powietrzu i .. koniecznie muszę chodzić wyprostowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. same dobre i potrzebne postanowienia! wydają się proste, ale tylko pozornie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie robię postanowień noworocznych. Trzymam kciuki, aby udało Ci się zrealizować swoje plany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. robiłam i mam kilka punktów tez do zrealizowania, mam zamiar coś nawet na ten temat napisać:) ale mysle bardzo podobnie kazde ma swoje tempo w działaniu i niewarto oglądac ie na innych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w realizacji :) Też powinnam pić więcej wody i spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne postanowienia i nic tylko brać przykład, zwłaszcza więcej ruchu na świeżym powietrzu mi się przyda :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog