Jak odzyskać energię wiosną?

 


Wiosna, wiosna, ach to ty! Od kliku dni mamy piękną wiosenną aurę. Wszystko wokół budzi się do życia i tak sobie myślimy, kiedy zbudzimy się i my z tego stanu, letargu? Wszystko byłoby fajnie, gdyby samopoczucie było zgodne z aurą, tymczasem ciągła ospałość nie daje w pełni cieszyć się wiosną. Też tak macie:

Dlaczego pomimo wiosny czujemy się źle?

Wiosenny spadek energii może spotkać każdego, odrębnie od czynników psychologicznych pewne rzeczy i tak pozostaną na swoim miejscu. To o co można zadbać już dziś, to własne nastawienie, ale nie tylko. Warto popracować nad pewnymi sprawami, a nóż i samopoczucie się poprawi. Oto moja lista absolutnych must have na wiosnę i nie będzie o kupowaniu kolejnych suplementów, choć nie ukrywam, te również mogą nam pomóc. Czy jednak ta magiczna kapsułka nie działa bardziej na zasadzie placebo, niż faktycznie wzmacnia?

Co zrobić by poczuć się lepiej wiosną?

Pierwsze na co powinniśmy zwrócić uwagę, to czy nasz organizm działa poprawnie, a więc kłaniają się podstawowe badania jak: morfologia, żelazo, cholesterol , TSH, warto też zbadać pasożyty. Winą za złe samopoczucie i ogólną ospałość można oskarżyć niepoprawnie działającą tarczyce. Zwykle to niedoczynność tarczycy zabiera nam chęć do działania. Warto sobie jednak zadać pytanie, czy to tylko krótkotrwała niedyspozycja, czy może to już depresja, która nie ma nic wspólnego z porą roku, czy warunkami zewnętrznymi.  Czasami na wiosnę czujemy się źle bo po prostu mamy niedobry witaminy D. Nawet jeśli przez cały sezon zimowy suplementowaliśmy witaminę D to warto oznaczyć jej poziom.


Przyjrzeć się temu co na talerzu leży

Jesteś tym co jesz, to nie tylko banalne hasło serwowane nam od lat. Na półkach sklepowych mamy coraz więcej chemii, która z prawdziwym jedzeniem nie ma wiele wspólnego. Przyzwyczailiśmy się żyć szybko i nie mamy czasu na posiłki? To tylko pozory, bo kiedy ciągle się idzie na łatwiznę, to nie trudno zbłądzić na manowce złego odżywiania. Wizyta u dietetyka nie byłaby złym pomysłem, jeśli i na to nie mamy ochoty to motywację można odnaleźć w poradnikach na temat zdrowego odżywiania. Byle od razu się nie rzucać na trzytygodniowy post sokowy, lub inny, bo czasem i taka radykalna zmiana może okazać się zbyt dużym szokiem dla organizmu. Czasami wystarczy tylko odstawić cukier, mąkę pszenną, ograniczyć kofeinę i pić więcej wody, a po kilku dniach samopoczucie ulega poprawie. Oczywiście figura też zyska, więc pora na nowe sukienki damskie


Jestem ciekawa jakie są Wasze patenty na lepsze samopoczucie wiosną? Czy też czujecie się gorzej o tej porze roku, a może tryskacie energią i takie porady są dla Was zupełnie zbędne? Dajcie znać w komentarzu. 


Komentarze

  1. Nie czuję się źle, ale zaburzenia równowagi dają o sobie znać. Kawa z rana nadaje sens życia, nie zrezygnuję z niej. Słodyczy też nie jem często, więc też nie zrezygnuję. Bez suplementów daję radę, stosuję D3 tylko w formie leku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie na szczęście wiosna działa raczej w przeciwny sposób, chociaż jednego wieczora czułam się masakrycznie, bolała mnie głowa i nie miałam na nic siły, padłam jak mucha, ale na ogół mam sporo siły do działania, w szczególności, kiedy za oknem takie piękne słoneczko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze wiosną i jesienią odczuwam przesilenie. Dużo owoców, soków i kawy... tak bez niej nie żyje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja energię wiosenną odzyskuje dzięki słoneczku i plusowej temperaturze. Człowiek od razu zaczyna żyć, gdy tylko pojawia się za oknem ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak jest piękna pogoda to mam bardzo dużo energii!

    https://toskaonline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Odkąd dzień zrobił sie dłuższy i słonce mocniej świeci, to mam dużo więcej energii. Nawet wróciłam do regularnych ćwiczeń, co mam wrazenie daje mi jeszcze wiecej powera!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi ostatnio mocno brakuje energii niestety więc każdy ratunek będzie bardzo pomocny

    OdpowiedzUsuń
  8. I u mnie wiosenne osłabienie :/ Ale ciesze się, że już prawie kwiecień i w ogrodzie kqwitną pierwsze kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiosną akurat czuję przypływ energii, jest to całkowicie mój czas idealny do działania :D Chociaż wiem, że wielu ludzi jest kompletnym przeciwieństwem i bardzo negatywnie wpływa na nich ten okres.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam się, że nie robiła sama jeszcze poziomu witaminy D, muszę kiedyś zrobić z ciekawości no i nie zapominać jej przyjmować. Ja wiosną niestety zawsze się źle czuje, dlatego czekam aż się zrobi cieplej

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog