Majowe zużycia kosmetyczne + Ogłoszenie


Lubię prowadzić bloga na luzie i nie zmuszam się do niczego. To jest największa zaleta mojego blogowania. W ubiegłym miesiącu zupełnie spontanicznie zużywałam sobie pewne produkty i odkładałam po nich opakowania. A dziś opiszę efekty mojego zbieractwa, kosmetyki zużyte w maju:




  1. MIkkolo Krem ochronno-pielęgnacyjny. Oznaczenie daty ważności na pewno było na kartonowym opakowaniu.  Słoiczek PET + metalowa nakrętka.  Sprawdzał się zwłaszcza zimą jako krem ochronny, nie znikał szybko ze skóry, dobrze chronił, odżywiał skórę. Może kupię ponownie.
  2. Fred&Flo Krem nawilżający. Marka własna TESCO. Brak oznaczenia na opakowaniu jaki to rodzaj tworzywa. Brak daty i terminu ważności. Brak kartonowego opakowania. Dość ciekawy krem, który służył  mi w roli Balsamu do ciała. Lekki w konsystencji, przyjemnie nawilżał, troszkę koił skórę po depilacji. Niestety moje najbliższe Tesco zostało zamknięte, więc nie mam możliwości ponownego zakupu. 
  3. Delia Cameleo Detox Szampon oczyszczający z glinką. 250 ml, brak oznaczenia ważności produktu po otwarciu.  Butelka PET.  To był dobry szampon, dopiero pod koniec opakowania coś mi w nim nie grało już, bo dostałam łupieżu. Nie wiem czy kupię ponownie?
  4. Eco Laboratorie Głęboko oczyszczająca Pianka do mycia twarzy/ 150 ml, ważność 12 miesięcy od otwarcia. Plastik nr 2.  Bardzo wydajna, delikatna dla skóry. Jednak makijażu nie usuwa, ale wiadomo że od tego są inne kosmetyki.  Kupiłabym ponownie, ale inną wersję. Podobno wszystkie są dobre. 
  5. Wooden Spoon Masło do ciała Busy Beeswax/ 100 ml, ważny 6 miesięcy od otwarcia. Opakowanie metalowe.  Fajne, wielofunkcyjne masło, służyło mi bardzo długi czas. Raczej nie kupię ponownie. 
  6. Aloesove Odżywczy Krem do twarzy na noc/ 50 ml, ważny 3 miesiące od otwarcia. Słoiczek plastikowy. Z kremu ostatecznie byłam zadowolona, więc kupiłabym ponownie. 

Po szczegółowe recenzje zapraszam do blogowej wyszukiwarki na górze strony (po lewej).


Kochani czytelnicy, na czas wakacji zawieszam prowadzenie Projektu Denko .


Komentarze

  1. Z Eco Laboratorie mam tonik do twarzy. :) Pianki jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze się wreszcie zabrać za swoje denko. Jakoś mi to w tym miesiącu opornie idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie podchodzę do blogowania jak do pracy:) Masz zdrowe podejście;) To ma być czysta przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i super że na luzie, tak ma być ;) Bardzo ciekawe denko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze..podziwiam z tymi zużyciami. Ja mam wrażenie, że w mojej łazience i na półkach kosmetycznych ciągle tylko przybywa i niewiele ubywa. Chociaż ..może przesadzam?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog