Kwietniowe plany i marzenia

 



Dzisiaj zapraszam na post do małej kawki. Tak znowu pije kawę, po małym kawowym detoksie, ale tak to już w życiu bywa, raz rzucam, za chwilę wracam. Wszędzie musi być równowaga, ale odmawiać sobie zawsze wszystkiego nie można. Za to o zdrowy balans warto zadbać i nie chodzi tylko o kawę czy słodycze.

Co z tym blogiem? Czy pisanie jeszcze ma sens?

Nie ukrywam nadal lubię pisać na blogu, choć brakuje czasu by przysiąść do komputera na dłuższą chwilę. Z telefonu pisanie marnie mi idzie, ale za to odwyk od Instagrama już lepiej. Odnaleźć zdrową granicę bywa niezwykle trudno, wszak telefon zawsze jest pod ręką. Jednak powstrzymuje się od ciągłego robienia zdjęć i wrzucania postów na IG. Robię to nawet za cenę pozostania w tyle. Tylko czy ciągle trzeba być na czasie?

Zdecydowanie, kiedy mieliśmy tylko komputery do dyspozycji wszystko wyglądało inaczej. Komputer leżał na biurku, telefon jest pod ręką. Szybka informacja, barwne obrazy przesuwające się przed oczami, ludzie to chwytają. Jednak twórcy nadal muszą poświęcić wiele czasu na przygotowanie materiałów. Ile z tych postów będzie tanią i bezwartościową rozrywką? Odpowiedzcie sobie sami i czy warto poświęcać temu tyle czasu? U mnie, nie ukrywam zawsze wygrywało słowo pisane, dlatego z niego nie zrezygnuję.


Internetowy odwyk czyli zdrowa relacja z telefonem

W tym miesiącu chciałabym zadbać o zdrowy czas dla siebie, nie tylko takie chwile skradzione i przeznaczone na ukradkowe patrzenie na telefon. Po prostu, zwyczajnie przysiąść z książką i nie być nieustannie rozpraszaną przez czynniki zewnętrzne. Książka zostaje z nami na zawsze. Strony wyryte w pamięć mózgu. Informacje zakodowane w bezkresnych zwojach ubogacają nasze życie. Warto sięgać po wartościowe treści, czytać tylko to co nas umacnia i dodaje energii. Czasami potrzebny i krwawy kryminał, skoro pozwala się zapomnieć i choć na chwilę oderwać od szarej rzeczywistości. 



Więcej natury czyli po prostu cieszmy się wiosną

Okres przedwiośnia nieźle mnie przeorał jeśli chodzi o emocje. Wszyscy wiemy, że sytuacja na świecie zrobiła się po prostu beznadziejna. Staram się jak mogę odcinać od tych wszystkich złych informacji. Raz po raz wychodzą nowe fake-news, a komu ma służyć czytanie takich złych wieści? Oczywiście, że odcięcie się nie oznacza obojętności. Pomagajmy tam gdzie możemy, ale chrońmy także własną wrażliwość. 


I tu właśnie znowu kłania się patrzenie w telefon, nieustanny dostęp do informacji. Pora wyznaczyć twardo granice i powiedzieć NIE. Mam mocne postanowienie na kwiecień i na tą wiosnę też, więcej być w Tu i Teraz. Mam nadzieję, że pogoda w końcu będzie sprzyjać spacerom. Życzę Wam udanego miesiąca, bądź co bądź już 7, ale lepiej późno...


Komentarze

  1. Wszystko co się lubi ma sens. Już dawno publikuję i czytam posty tylko przez smartfona a filmy z YT oglądam na TV :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak naprawdę telefon i wszystko co z ni związane zajmuje mnóstwo czasu, nawet nie wiemy czasem jak dużo. Ja się cieszę bardzo, że zmądrzałam i odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przez ostatni miesiąc w sieci pojawiam się dużo rzadziej: 1. Pogoda, szczególnie ta wiosenna, wyciąga na dwór i zachęca do aktywności na powietrzu 2. Mój dotychczasowy telefon od miesiąca jest w serwisie, a zastępczy mieli tak, że czasami nawet odczytanie wiadomości na Messengerze sprawia mu trudność, 3. Na blogu jestem rzadziej, bo skupiłam się na swoim pozablogowym dziele. Taki detoks od świata online jest super! Dużo mi to uświadomiło, w szczególności brak tego telefonu. Na początku czułam się, jakby mi zabrano jedną rękę, a teraz mam czas na wszystko, nie marnuję go już na bezsensowne błądzenie po Internecie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam jakiś czas temu kryzys i myślałam, że nie wrócę już do pisania, ale wiele się zmieniło i ponownie nabrałam motywacji i natchnienia do pisania. Czasem przerwa jest potrzebna by wiedzieć jaki kierunek obrać i czy dalej ma się serce do tego co się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami dobrze jest wyznaczyć granicę między Social Media, a czasem wolnym :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety telefon zaniera nam dużo czasu, to prawda i sam się na tym łapie że przesiaduje z nim więcej niż kiedyś. Może dlatego że więcej informacji potrzebuje... Komputer w dalszym ciągu jest mi bliski i jak staram się coś tam wstawiać raz lub dwa razy w miesiącu... Ja również jeszcze pisze, pokazuje, publikuję :)
    Cieszę się i to bardzo że wiosnę już mamy i że jeszcze chwila i pójdziemy w góry. Uwielbiamy kontakt z naturą, wtedy i telefon idzie w odstawkę co mnie bardzo cieszy :)
    Wesołych Świąt Wielkanocnych 🐣

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przez obecną sytuację na świecie nie miałam zbytnio czasu pisać, lecz już powoli wracam do social mediów i działamy dalej!

    https://toskaonline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam problem z blogowaniem i Instagramem. Przez pewien czas w ogóle nic nie robiłam. Teraz postanowiłam wrócić i pisać na blogu - a na IG krótsze wersje dla tych, którzy tylko IG używają. A dłuższe teksty i więcej zdjęć pozostawić na blog.

    Z telefonem nie mam większego problemu - nigdy go za dużo nie używałam. Nawet Instagram - z poziomu komputera. :-)

    Powodzenia w realizacji planów!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog