Prostota (simple life)

 


Od początku wiosny rozpoczęłam Wielką Wyprzedaż Szafy. Niby nic wielkiego, bo wszyscy teraz tak robią. Bez żalu wystawiłam zbędne ubrania i akcesoria w serwisach aukcyjnych i jakież było moje zdziwienie, kiedy większość poszła na pniu. Dążenie do bardziej uporządkowanej szafy to dopiero początek poukładanego życia. Jakaś magia jest w tych porządkach, od razu człowiek czuję się lepiej, nabiera dystansu do spraw materialnych.

Porządek w szafie, porządek w życiu? Co jeszcze daje nam sprzątanie?

Oczyszczanie swojej życiowej przestrzeni ma jakieś duchowe znaczenie. Niewiele jest osób, które dobrze się czują w chaosie. Bałagan zwykle wywołuje w nas niepokój i poczucie destabilizacji. Duża ilość przedmiotów rozprasza naszą uwagę i gorzej jest nam się skupić na zadaniach. Poza tym już samo sprzątanie w takich nieładzie to droga przez mękę. Któż z nas nie miał kiedyś tego problemu, kiedy z szafy wylewała masa ubrań, a nie było czego na siebie włożyć?



Kapsułkowa garderoba czy to dobry pomysł?

Od paru lat już bardzo modne stało się pojęcie Kapsułowej szafy czyli posiadania tylko niezbędnego zestawu ubrań. Łączyć ubrania na wiele sposobów,  czego by nie wyjąć z szafy wszystko ze sobą gra. Komponowanie takiego zestawu warto rozpocząć od dobrego poznania własnego stylu oraz upodobań. Na pewno innych ubrań potrzebuje bizneswoman, innego mama na co dzień biegająca za dzieckiem itd. Nie można za to szufladkować swojego stylu biorąc pod uwagę wiek czy pochodzenie, bo to ubrania są dla nas, a nie my dla nich. Czasami bywa i tak, że wszystko trzeba rozpocząć na nowo, czyli wyrzucić wszystko i zacząć od podstaw. 



Ubrania do których jesteś przywiązana emocjonalnie

Każda z nas posiada, lub posiadała kiedyś w szafie ubrania z którymi związane są jakieś emocje. Bluzka założona tylko jeden raz na Maturę, płaszcz założony na pierwszą randkę, albo buty z czasów nastoletnich, które już są za ciasne. Co zrobić z takimi fantami, które wiszą w szafie, ale do niczego już nie służą? Nie ma co liczyć że stopa się zmniejszy, prędzej moda powróci za dziesięć lat, ale czy ten materiał będzie dla nas jeszcze wygodny? Warto sobie szczerze odpowiedzieć, co tak naprawdę kolekcjonujemy? Czy te przedmioty ubogacają nasze obecne życie, czy tylko zajmują cenną życiową przestrzeń. Czasami warto po prostu zamknąć je w skrzyni, zachowując w pamięci wspomnienie minionych lat.

Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie na temat minimalizmu? 




Komentarze

  1. Bardzo często coś wywalam ze swojej szafy, lubię oczyszczanie przestrzeni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałaś "magia sprzątania" Marie Kondo? To jedna z tych książek, która pokazała mi, że sprzątanie układa również w głowie. A pozbywanie sie nadmiaru rzeczy to coś, co powinna zrobić każda z nas by poczuć się lepiej.
    Super, że zdecydowałaś się na wyprzedaż szafy!
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje zdanie na temat minimalizmu? Chciałabym, ale boję się :) Jestem typową zbieraczką i bardzo sentymentalną dusza. Dlatego trudno mi się zdecydować na minimalizm, choć wiem, że to jest dobre. Staram się redukować ilość rzeczy w szafie, albo przynajmniej nie powodować ich przyrostu. Za jedną rzecz dokupioną - wyrzucam jedną lub dwie , których już nie używam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kapsułowa garderoba to dobry pomysł ❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety mam tendencję do chomikowania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię otaczać się tylko tym, co faktycznie używam, dlatego np. w szafie mam tylko takie ubrania, które noszę. Jedyną sentymentalną rzeczą, jaką posiadam, ubraniową jest ubranko z mojego chrztu. Wszelkie plastyczne rzeczy, które przez wiele lat edukacji nazbierałam, oddałam młodszym dzieciakom w rodzinie, co by się nie zmarnowało. Pierdółek dekoracyjnych też mam na blatach, półkach bardzo mało, co by się łatwo i przyjemnie sprzątało. Wszelkich popsutych, zużytych rzeczy, których nie da się naprawić, od razu się pozbywam. Lubię minimalizm, ale też nie przepadam za takim bardzo surowym minimalizmem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z wiekiem chyba coraz bardziej lubię, ale mam jedną słabość książki i pomoce dla Igora tutaj nie znam umiaru niestety. Mam nadzieję, że się z tego wyleczę z czasem

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog