Historia moich brwi kiedyś i dziś: z Lily Lolo Brow Duo Pencil


Z wiekiem daje się zauważyć nie tylko osłabienie włosów na głowie, ale niestety też osłabienie włosków brwi.  Nie bez znaczenia są tzw. błędy młodości czyli nastoletnie eksperymenty z samodzielną regulacją brwi. Jako młoda osoba nie miałam nigdy możliwości spotkać kosmetyczki z prawdziwego zdarzenia, która dałaby sobie radę z moimi brwiami. W końcu tą kosmetyczką zostałam sama.


Zresztą w tamtych czasach, latach 90-tych (ale to brzmi!, jestem już taka stara?) brwi w salonie robiło się na cienkie i nie naturalne kreski. Byłam raz, więcej nie poszłam. Po pierwsze to sprawiało ból, a po drugie czułam się jak idiotka z brwiami  cienkimi i półokrągłymi. 

Po szkole kosmetycznej robiłam hennę samodzielnie w domu, wybierałam firmy profesjonalne, bo takie farby dłużej się utrzymywały. Jak to bywa często, dopadła mnie szara codzienność i zaniedbałam swoje brwi.  Po ostatniej zimie zauważyłam zwiększone wypadanie włosów, niestety brwi  i rzęsy również się przerzedziły i nie są już tak imponujące jak kiedyś.



Broniłam się jak mogłam przed codziennym wykonywaniem makijażu brwi, bo zajmowało mi to zbyt wiele czasu. Ale w końcu się przemogłam i sprawiłam sobie kredkę do brwi Lily Lolo Brow Duo Pencil Medium . Akurat nie mam zbyt dobrych doświadczeń z kredkami do brwi.  Może i są łatwe w obsłudze, ale często mi się rozmazywały i w ciągu dnia bywało to kłopotliwe. Czy Naturalna kredka do brwi Lily Lolo okazała się inna?

Kredka ma pojemność 1,5 gram i przychodzi zapakowana w kartonik, na którym są wszystkie informacje, skład. Ważność kredki od jej pierwszego użycia to 12 m-cy.



Co nam obiecują:

"Kredka, która umożliwi bardzo precyzyjne podkreślenie brwi. Końcówką kolorową wypełnisz luki między włoskami i nadasz brwiom odpowiedni kształt, końcówka z rozświetlaczem pozwoli natomiast uzyskać efekt optycznego uniesienia całego łuku brwiowego.
  • długotrwały efekt bez uczucia wysuszenia
  • nawilżający olej kokosowy
  • gładka konsystencja
  • odpowiednia dla wegan
  • 1,5 g"
Skład:
BROW- HYDROGENATED VEGETABLE OIL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, C10-18 TRIGLYCERIDES, COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX, OCTYLDODECYL STEAROYL STEARATE, EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX, MICA, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, ORYZANOL, TOCOPHEROL, GLYCERYL CAPRYLATE, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77491 (IRON OXIDES), CI 77492 (IRON OXIDES)

HIGHLIGHTER- OCTYLDODECYL STEAROYL STEARATE, MICA, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, C10-18 TRIGLYCERIDES, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX, EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, ORYZANOL, TOCOPHEROL, GLYCERYL CAPRYLATE, SILICA, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77000 (ALUMINUM POWDER), CI 77491 (IRON OXIDES)

Jak widać skład kredki do brwi jest bardzo zachęcający, a naturalne oleje i woski w niej zawarte mają szansę zadziałać na brwi wzmacniająco. Kredka jest miękka, bardzo łatwo się aplikuje i nie zabiera to dużo czasu.  Oczywiście strona jasna służy do podkreślenia łuku brwiowego, czego ja nie robię. Do tego celu strona jasna jest zbyt perłowa i srebrna. Przy mojej ciemnej karnacji wygląda to śmiesznie.  Wykorzystuje ją do podkreślenia dolnej linii rzęs. Natomiast strona ciemna to taki chłodny brąz, nie ma w sobie rudości, ładnie współgra z naturalnym kolorem moich włosów.


Kredka do brwi Lily Lolo jest trwała. Nie zauważyłam, aby w ciągu dnia się ścierała, czy rozmazywała. Nawet ciężko jest ją zmyć samą wodą, ale bez problemu schodzi przy demakijażu mleczkiem.  Nie wiem jednak, jak będzie latem? Podejrzewam, że będę musiała ograniczyć jej stosowanie. Drugą wadą kredki jest to, że bardzo szybko jej ubywa, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu trzeba ją często ostrzyć temperówką i kredka znika w oczach. Polecam stosować kredkę wraz z grzebykiem do rzęs. Trochę mi go zabrakło tu i wolałabym, aby kredka zamiast jasnej strony miała dodany grzebyk. 





Nie wiem, czy kupię ponownie? Z pewnością zaletą Kredki do brwi Lily Lolo jest łatwość aplikacji i naturalny, przyjazny skład. Jednak na Costasy.pl mają też fajne Zestawy do brwi: Eyebrow Duo i z pewnością po taki sięgnę. Tym bardziej, że jego trwałość może być jeszcze lepsza.

A Wy podkreślacie swoje brwi makijażem, czy wybieracie hennę i inne trwałe rozwiązania?


Komentarze

  1. Ładnie wyglądasz :) ja chodzę na hennę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś nie zwracałam uwagi na makijaż brwi, nie malowałam ich. Ale teraz nie wyobrażam sobie tego nie zrobić 😂

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie że jesteś zadowolona, szkoda że szybko ubywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam zarówno kredki jak i duo lily lolo, makijaż brwi zajmuje mi mało czasu, mam już wprawę :) lubię mocno podkreślone

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzę co jakiś czas na regulację brwi i hennę, ale dośc szybko mi się ona wymywa i zaczynam sięgać po produkty do podkreślania brwi. Najczęściej sięgam po zestaw: kredka + żel. Z cieni zrezygnowałam kompletnie, a z pomadami mam problem, bo mam wrażenie, że zbyt mocno podkreślam wtedy brwi i na twarzy widoczne są tylko one.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem fanką zarysowanych brwi, więc zostawiam je w spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna z Ciebie kobieta i masz bardzo ładne brwi :D Podoba mi się ta kredka i jakie efekty daje, to że nieco gorzej się zmywa dla mnie nie jest dużym problemem. Ja osobiście wole stosować cień, kredką muszę zrobić makijaż bardziej precyzyjnie, a czas to pieniądz :P

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie króluje brązowy cień.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie podkreślam delikatnie brwi pomadą L'oreal. Potrzebuję produktów w odcieniu szarości/grafitu a w ofercie LL niestety takiego wariantu nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja odkad mam permanentny nic absolutnie z nimi nie robie, zaluje ze tak wiele lat z tym czekałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki makijaż brwi według mnie wyszczupla twarz. Ja znalazłam na stronie https://bellbox.pl/content/makijaz-wyszczuplajacy-twarz idealny poradnik do zrobienia sobie makijażu wyszczuplającego twarz.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog