Monika Joanna Cieluch: "Miłość szeptem mówiona", powieść która zaskakuje

book


Dawno nie było recenzji książki, a tym bardziej takiej obyczajowej powieści. Trochę się zagrzebałam w poradnikach, które coś tam wniosły do mojego życia, ale na zmiany większe wciąż nie jestem jeszcze gotowa. Zawsze jednak lubiłam czytać powieści dla kobiet, które wnoszą do mojego życia trochę więcej kolorów. Jedną z takich dostałam pod choinkę i była to: "Miłość szeptem mówiona" autorki Monika Joanna Cieluch.


Piszę recenzję świeżo po przeczytaniu książki, póki jeszcze nie zapomnę treści.  Z czasem wiele mi umyka, ale ta książka z pewnością zarysuje się w mojej pamięci nieco dłużej. Przede wszystkim przez nieoczekiwane zakończenie, nie takie jakie sobie bym życzyła, co nie znaczy, że niekorzystne dla bohaterów.   Książka należy raczej do tych spokojnych, kojących umysł, które dobrze czyta się przed snem. Spokojnie można odłożyć ją na bok, a przynajmniej tak się dzieje do połowy, bo później już bardziej mnie wciągnęła i czytałam jednym tchem, z uśmiechem na twarzy, a czasem i łzami w oczach.

Ale idąc od początku,  to  "Miłość szeptem mówiona" wbrew pozorom nie jest tylko romansidłem na parę wieczorów. Sięga głębiej do ludzkiej duszy, pokazuje całą paletę barw miłości,  a przede wszystkim i przyjaźni. Tego mi czasem brakuje w wielu powieściach, które przesycone są tylko seksem i powierzchownymi uczuciami. Są tu ludzkie tragedie, przedawnione urazy, kłótnie,  choroba, i nieunikniona śmieć. A wszystko zaczyna się tak pięknie kiedy bohaterka, młoda angielka o polskim pochodzeniu jest zmuszona wyjechać do ojczyzny jej babki, do Polski. Osoba powierzchowna, która  na kartach powieści przechodzi istną przemianę osobowości.
Czasem potrzeba wyjechać do innego kraju, a ludzie  wokół nas mogą zmienić nasze życie i stajemy się zupełnie innymi osobami.  To według mnie główny przekaz.

Więcej nie mogę napisać, bo byłoby to streszczenie, a nie zachęta do czytania.




Komentarze

  1. Ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie swoją zachętą :) Lubię powieści obyczajowe, które coś wnoszą a nie są tylko 'o wszystkim i o niczym'.

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze, niby nie moja tematyka, a mogłabym się skusić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś nie przepadam za takimi pozycjami, ale myślę, że dla mojej teściowej byłaby interesująca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba to jednak nie jest moja tematyka..Ale myślę, że moja Babcia, która uwielbia tego typu książki - byłaby zachwycona. Podrzucę jej ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog