Techniki medytacji według Osho

book of OSHO


Medytacja, to prostsze niż mogłoby Ci się wydawać. 

Myślisz, że musisz tego się uczyć? Być może już to potrafisz, ale o tym nie wiesz. Czy potrzeba ćwiczyć  techniki oddychania, odpowiednio siedzieć i nie rozpraszać się? Wcale tak nie musi być. To też nie specjalna, tajemna wiedza pochodząca od sił diabelskich. Tego trzeba doświadczyć na sobie samym. Poczuć ten spokój, tą radość wewnętrzną...Gorąco polecam Wam tą książkę. Z pewnością dzięki niej nie stoczycie się na manowce, ani  nie posiądą Was siły zła i ciemności.

"Techniki medytacji" Osho, to zdecydowanie książka zupełnie inna od tych jakie dotychczas czytałam. Jest to praktyczny poradnik, zawierający proste opisy tego, jak można medytować.

Osobiście jednak nie traktuje jej całkiem dosłownie. A wbrew pozorom czyta się ją łatwo i przekaz który niesie jest  momentami nawet absurdalny.  Jednak przy głębszym zastanowieniu można w tym odnaleźć coś więcej. Można wiele z niej wyciągnąć i wprowadzić również do swojego życia.

Medytacja może do nas przyjść sama. Dzięki tej książce dowiedziałam się, że można medytować tańcząc, śmiejąc się, spacerując, modląc, a nawet w trakcie wykonywania codziennych czynności. Odzyskana równowaga emocjonalna to największa korzyść jaką można uzyskać.
Są różne książki uczące skomplikowanych technik medytacji. Tą mogę polecić początkującym. Znajdziecie w niej mnóstwo rad,  jak  uwolnić się od chaosu w głowie, od wewnętrznego roztargnienia, wreszcie jak nie dać sobą  manipulować.

Kim właściwie jest OSHO? Z tego co można znaleźć w internecie to współczesny nauczyciel i filozof, żyjący w latach 1931-1990. Skutecznie zaprzeczał wszelkim podziałom religijnym. Jego nauki zostały spisane przez jego uczniów, po jego śmierci.  Działalność, która prowadził w ciągu życia była dość kontrowersyjna, skutecznie tępiona przez rządzących na całym świecie. Osho ze swoimi naukami przemierzał całe kontynenty. Ze względu na głoszenie odmiennych poglądów,  również na tematy cielesności został wielokrotnie potępiony, a także otrzymał wyrok w zawieszeniu. Zmarł (prawdopodobnie otruty) w wieku 58 lat. Ewidentnie prawdy przez niego głoszone komuś przeszkadzały. W końcu porywał całe tłumy swoimi przemówieniami. Uderzał w bardzo nie wygodny cel, w różne religie świata, zagrażając ich upadkowi...

okładka książki



Komentarze

  1. Ja medytuję od lat i płyną z tego same pozytywne korzyści. ♥ Uwielbiam, w lesie przytulić się, do drzewa i poczuć jego energię, ta forma medytacji wpływa na nas kojąco, a także pozwala nam wyzdrowieć. Uwielbiam, też medytować w pozycji kwiatu lotosu słuchając muzyki dostrojonej do częstotliwości 432Hz. Dźwięki te stymulują naszą świadomość i mają moc naprawy DNA. Na przestrzeni lat dźwięki te zostały zmienione, a my zostaliśmy przestrojeni z 432 Hz na strój 440 Hz. W 1940 roku Stany Zjednoczone, wprowadziły częstotliwość 440 Hz, gdzie ten strój jest nienaturalny i obniża nasze wibracje. Powoduje nasze zaburzenia w polu Meissnera- Ortelfielda, które zakłócają nasze cząsteczki i pracę DNA i RNA. Dlatego tak ważna jest medytacja, by zacząć myśleć nie tylko świadomie, ale i też przestroić nasz organizm do częstotliwości 432 Hz. Odkąd się dowiedziałam, o tych korzyściach płynących z tej częstotliwości już od dawna nie słucham muzyki w radio, telewizji. A medytacja jest tutaj wspaniałym dodatkiem by poczuć się wspaniale ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ŻYJ WEDŁUG WŁASNYCH ZASAD Osho, jestem jeszcze zbyt mało uduchowiona na medytację, jednak kiedyś spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś próbowałam medytować. Potem zrozumiałam, że wcale nie muszę siedzieć w tej pozycji, której nie lubię. Teraz rzadko zdarza mi się wyłączyć całkowicie, ale muszę koniecznie tego przypilnować.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog