Dlaczego lubię kupować w ciucholandach?

 


Second hand nie taki zły?

Zakupy w second hand to bardzo popularna forma nabywania potrzebnych nam rzeczy. W tych sklepach kupić można wszystko. Od ubrań, zabawek, poprzez artykuły gospodarstwa domowego, pościel,  firanki, aż po tak kontrowersyjne rzeczy jak buty i bielizna.

W tych sklepach każdy znajdzie coś dla siebie, pod jednym warunkiem. Nie obrzydza Was noszenie czegoś po kimś.

Osobiście dla mnie to nie problem użyć rzeczy po kimś. Warunek jest jeden, ta rzecz musi się nadawać do prania, czyszczenia, dezynfekcji. Bez problemu kupuje w second hand nawet bieliznę. Czasami można znaleźć świetnej marki biustonosze i to z metkami.

Potrzebne mi rzeczy same wpadają w ręce. Po prostu idę do SH z zamiarem, że dziś to znajdę i co? Oto ukazuje mi się moja wymarzona firanka za 1 zł, albo rękawiczki z wełny za taką samą cenę. 


Wyjątkowe ubrania za grosze


To prawda, że second hand to skarbnica prawdziwych perełek za nie wielkie pieniądze. Przewagą tych sklepów jest też możliwość nabycia rzeczy wyjątkowych, niepowtarzalnych. Ubierając się w second hand o wiele trudniej o powtarzalność. Jednym słowem nie znajdziemy na mieście drugiej tak samo ubranej osoby. Może to jednak stanowić ryzyko totalnego chaosu w szafie i nadmiaru ubrań. 


Super jakość w niskiej cenie

Sweterki z wełny za 10 zł? Takie cuda tylko w second hand. Od dawna kupuje ubrania na zimę z drugiej ręki, ponieważ szkoda mi wydać np. 300 zł na sweter z wełny. Niestety tanie ubrania z sieciówek najczęściej są wykonane ze sztucznych tkanin. 

Sweter z akrylu, poliestru to najgorsza rzecz jaką mogłabym wybrać na zimę. Zwykle takie ubranie w ogóle nie utrzymuje ciepła i człowiek się w tym poci. Szybko się niszczą, zanim człowiek się nimi nacieszy, nadają się już do wyrzucenia. 


Nie marnuje, rzeczy mają drugie życie

Ostatnio coraz popularne są ruchy eko, które propagują ograniczenie odpadów. W końcu jest większa świadomość tego, że przedmioty mają zbyt krótkie życie. Jest celowy zabieg, który zmusza nas do ciągłego nabywania nowości. 

Nie wszystkie rzeczy psują  się i zużywają  tak samo szybko. Z reguły tanie sklepy oferują towar słabej jakości. Lepiej jest więc postawić na jakość, a gdy nas na nią nie stać? Wtedy kłania się second hand. Otwiera przed nami nie przebraną skarbnicę.

Całe szczęście ostatnio większa higiena tam panuje i o wiele mniejszy ruch, więc korzystam. A jak jest u Was z Second Hand? 


Zdjęcie do wpisu nie jest z ciucholandu, ale co rzuca się na nim w oczy? Powtarzalność.

Komentarze

  1. Ja kiedyś częściej korzystałam z tych sklepów. Teraz mniej z racji mniejszej ilości czasu, a mam wrażenie, że tam trzeba szukać dość długo czegoś co będzie pasowało. No i zdarzyło się wiele razy, że po powrocie do domu okazało się, że to co kupiłam było za małe :(

    OdpowiedzUsuń
  2. w takich sklepach można znaleźć niezłe perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kilka bardzo fajnych rzeczy z ulubionego ciuchlandu. Nikogo nawet nie wtajemniczam, gdzie on. Wiem tylko ja i moja zaprzyjaźniona sąsiadka :D Nie brzydzę się, i tak zawsze wypiorę przed noszeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I można znaleść perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam cierpliwości do szukania perełek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Również lubię czasem zaglądać do ciucholandów, można znaleźć naprawdę świetne perełki za niewielkie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też latam po ciucholandach jak szalona :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dość, że regularnie kupuję rzeczy w second handach, to z całej zawartości mojej szafy najbardziej lubię rzeczy pochodzące właśnie z lumpeksów ;) W sieciówkach od dawna ciężko znaleźć coś ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się nie chce szukać, grzebać wolę pepco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja totalnie się z Tobą zgadzam, więc nie trzeba mnie do handów przekonywać :D Ostatnio zakupiłam takie perełki, że szok! Piękne, eleganckie koszule za 2-3zł :D No i jak tu ich nie kochać?? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko chodzę do second hand ale głównie dlatego że teraz brakuje mi czasu. Wiemy jaka jest sytuacja, dzieci są cały czas w domu i trudno wyrwać się samej na łowy.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog