The One Oriflame, Nowa Pomadka Giordani Gold



Matka się upiększa...


Jakiś czas temu postanowiłam uzupełnić kosmetyki do makijażu. Wiele rzeczy mi się pokończyło lub przeterminowało. Wiem też, że jak sobie czegoś nowego nie kupię, to nie zacznę się malować. 

Chociaż czasu nieraz mi brak, to lubię nieco się upiększyć. Taka już natura kobieca.

Pierwsza rzeczą, która mi się marzyła od dawna była paleta cieni do powiek Oriflame. Nie można znaleźć zbyt wiele recenzji tej palety The One. A zrobiła na mnie dobre wrażenie.

Kasetka w której umieszczono wkłady (nie wymienne z tego co wiem), jest solidna, ale nie na tyle duża aby nie chciało się jej nosić w torbie podręcznej. Myślę, że gdybym musiała się malować w podróży, to chętnie bym tą paletę ze sobą zabrała. 

Paleta do makijażu The One to produkt multi-funkcyjny, czyli za jej pomocą można wykonać cały makijaż. Zabrakło tylko pomadki, którą kupiłam osobno. Wiadomo jednak, że w obecnych czasach nie każdy pomadki używa. 


Co zawiera Paleta do makijażu The One?


W paletce znajduje się 20 cieni do powiek, 3 kolory różu do policzków, Bronzer i rozświetlacz, 3 kolory pudru, w tym ten największy jest prawie transparenty.

Kolory różów są dość jasne, chłodne i będą uniwersalne dla wielu typów karnacji. Dobór kolorów cieni jest bardzo trafiony. Są odcienie jasne i ciemne, takie które bardzo dobrze się ze sobą komponują i rozcierają. 

Paleta ma dołączone pędzelki do makijażu. Są dwa pędzle z włosiem, do aplikacji pudru, róży, bronzera. Nie odpowiadają mi one jakościowo. Będę je używać raczej do wyczesywania brwi. 

Natomiast tradycyjne pacynki do cieni, których w sumie jest 4 sztuki okazały się bardzo przydatne i dobrze się nimi nakłada cienie z paletki. 



Cienie do powiek z paletki The One mają dobrą pigmentację, są nasycone. Nawet matowe kolory nie blakną, chociaż odrobinę zbierają się w załamaniu powieki. 

Z prawej strony palety są matowe brązy i czerń, które spokojnie można wykorzystać do podkreślenia brwi. Przetestowałam je pod tym kątem i okazały się naprawdę trwałe. 

Trzeba jednak uważać przy aplikacji cieni, bo zwłaszcza te matowe bardziej się osypują, jeśli nakładać je zwykłym pędzelkiem z włosia. Z pacynką jest o wiele łatwiej. 






Nowa pomadka Giordani Gold Iconic Matte


Zabrakło mi nowej pomadki do ust, wiec sprawiłam sobie taką z Giordani Gold Iconic Metallic Matte Lipstick w kolorze Pearly Rose. Jest to fajny, zgaszony chłodny róż z odrobinę metalicznym połyskiem.

Moją uwagę przyciągnęło także piękne, metalowe złote opakowanie pomadki, które sprawia że wygląda ona naprawdę luksusowo. Pomadka posiada subtelny perfumeryjny zapach. Nie wysusza ust i jest komfortowa na ustach, prawie nie wyczuwalna. 


Cień do powiek  w sztyfcie The One Colour Unlimited


W moim zamówieniu znalazł się także jeden z kolorów kultowych cieni do powiek  Oriflame The One Eye Shadow w kolorze Charcoal Black. Produkt w formie wysuwanego kremowego sztyftu. 

Lubię go nakładać, tak komfortowo sunie po powiekach i jest przyjemnie kremowy. 

Z uwagi na to, że wybrałam odcień grafitowy z błyszczących wykończeniem, to służy mi do podkreślenia górnej powieki (zamiast czarnej kreski).

Cień do powiek The One nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Okazał się zadziwiająco trwały, chociaż nie jest z tych co zasychają na skórze. 



W moim ostatnim zamówieniu z Katalogu Oriflame nie mogło zabraknąć także kultowych już maseczek do twarzy Love Nature Clay Mask i Love Nature Creamy Mask. Te Maseczki zawsze dorzucam do zamówienia, bo sprawdzają się u mnie w ramach domowego SPA. Nie są drogie, a efekty daje się zauważyć na skórze. 


Myślałam, że to zamówienie będzie moim ostatnim, ale jakość kosmetyków naprawdę przyjemnie mnie zaskoczyła. Warto wiedzieć, że na stronie http://orioffice.pl/ można założyć konto w sklepie Oriflame i tym samym otrzymać rabat 20% od cen katalogowych + dostęp do wielu ofert pozakatalogowych.


Komentarze

  1. Ja jakoś nie jestem fanką ich kolorówki, zresztą Avon także. Za to perfumy mają bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paletka pięknie wygląda, ale nie lubię ich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory w palecie wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paleta wygląda super, duża i ładne kolory. Można dużo makijaży z niej wykombinować :) Już dawno nie miałam nic z Ofiflame, przypomniało mi się liceum, bo wtedy z koleżankami dużo zamawiałyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny zestaw dla początkującej osoby, ja wolę zainwestować osobno w paletę cieni fajnej jakości. Z doświadczenia wiem, że nie wszystkie produkty z takich zestawów stają na wysokości zadania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam kolorówki od Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zachwyciła mnie ta palata - chętnie bym ją widziała u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko sięgam po kosmetyki katalogowe, zdecydowanie wolę wybierać kolory sama, bo te w katalogach są często przekłamane ;/ ta paletka prezentuje się ładnie, ale u mnie nie znalazłaby zastosowania ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna ta paletka :)
    Ale masz fajne kędziory.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog