Kosmetyki Avon czy warto kupić?

 

Dziś na tapetę po raz kolejny biorę Avon, chcę pokazać Wam hity jakie sprawdziły się u mnie w ostatnim czasie. W kwietniu udało mi się zapoznać z czterema produktami marki: Avon Planet SPA Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci, Anew Skin Renewing Gold Emulsion oraz Pomadki do ust, matowa i kremowa. 

Hity z Avon które warto mieć?

Obecnie na rynku kosmetycznym mamy ogromny arsenał produktów i wchodząc do drogerii można dostać zawrotu głowy. Kosmetyki katalogowe stanowią specyficzną odmianę, niektórzy sobie chwalą, inni unikają. Avon kojarzę jeszcze z czasów licealnych, w latach dziewięćdziesiątych nie było zbyt dużego wyboru i wtedy Avon był prawdziwym rarytasem. 




Dwa oblicza pomadek Avon


Na początku kwietnia do testów otrzymałam dwie pomadki Avon, kremową i matową. Pierwsza jest w odcieniu neutralnym, idealna do codziennego stosowania, często mam ją w torebce aby poprawić kolor ust w ciągu dnia. Posiada idealny dla mnie odcień różu, który naśladuje naturalny kolor ust. Druga, matowa pomadka na specjalne okazje, super do mocniejszego wieczorowego stylu.
 

Avon Ultra Creamy Lipstick odcień Carnation
Avon Ultra Mate Lipstick odcień Berry Blast





Ceny pomadek Avon wynoszą około 10-20 zł , w promocji można upolować taniej. 

Składu nie mogę obecnie wstawić, był zamieszczony na zewnętrznym opakowaniu pomadki, które musiałam zerwać aby pomadki wypróbować. 

Poniżej kolory testowane na ustach, w rzeczywistości wypadają troszkę ciemniejsze. 



Pomadka kremowa w kolorze Carnation idealnie sprawdza się na co dzień, do naturalnego makijażu, na ustach daje odczucie balsamu, długotrwale nawilża, kolor schodzi równomiernie i powoli. Ulubiona do noszenia w torebce, aby zrobić poprawki w ciągu dnia. 

Pomadka Berry Blast o wykończeniu matowym, nie ma  całkowicie suchego wykończenia, ale  też nie błyszczy się. Świetna na wieczorowe okazje, nie tylko ze wglądu na kolor. Dobrze trzyma się ust,  aplikacja powinna odbywać się za pomocą pędzelka do makijażu, wtedy łatwiej uniknąć makijażowej wpadki. 

Wiele osób chwali sobie pomadki Avon i muszę przyznać, że i ja jestem z nich zadowolona, oba kolory u mnie się sprawdzają. 

Anew Skin Reneving Gold Emulsion Emulsja na noc z Protinolem 

  • Emulsja przeznaczona na noc do cery dojrzałej 45+ 
  • Formuła z bioaktywnym złotem wygładza zmarszczki
  • Długotrwale nawilża, głęboko regeneruje, zmniejsza przebarwienia



Skład (INCI): Aqua, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Glycolic Acid, Thiodipropionic Acid, Trioxaundecanedioic Acid, Ethylhexyl Salicylate, Phytol, Ammonium Hydroxide, Peg/ppg-18/18 Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Phenoxyethanol, Disodium Edta, Parfum, Maltodextrin, Tiliacora Triandra Leaf/vine Extract, Thiazolylalanine, Polymethylsilsesquioxane, Gold, Mica, Ci 77891, Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499, Linalool, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-isomethyl Ionone, Citronellol, Hydroxycitronellal.

Pojemność: 50ml/ Cena około 26 zł 

Dobierając kosmetyk do pielęgnacji twarzy zwracam uwagę na skład. W tym wypadku nie zapowiadało się zbyt pozytywnie, ale przyznać muszę,  że produkt urzekł mnie zarówno opakowaniem jak i konsystencją. No cóż, my kobiety lubimy błyskotki, pięknie pachnące kosmetyki Chcemy czuć się dopieszczone, a pielęgnacja ma zapewnić nam poczucie luksusu i to producentowi udało się na sto procent.

Sięgając po szklany, ciężki słoiczek Emulsji mam nieodparte wrażenia bycia rozpieszczoną. Emulsja ma postać aksamitną, troszkę żelową, transparentną, z mnóstwem zatopionych w niej złotych drobinek, które odrobinę rozświetlają. Produkt stosowałam tylko na noc, początkowo codziennie, obecnie 2 razy w tygodniu z uwagi na zawartość kwasu glikolowego. Efekty, to wygładzona, nawilżona i rozjaśniona skóra. Nie wiem na ile to zasługa silikonów i marketingowy przekaz, ale buzia faktycznie wygląda lepiej.  Warto stosować krem z filtrem na dzień, gdyż krem zawiera kwasy, które też rozjaśniają. Nie zauważyłam natomiast złuszczania czy podrażnienia skóry. 
 

Avon Planet SPA Blissfully Nourishing Odżywczy Krem do rąk, stóp, łokci z masłem shea 


Skład (INCI): Aqua,Glycerin,Glycolic Acid,Cetearyl Alcohol,Behenyl Acohol,Steareth-21,Ethylhexyl Methoxycinnamate,Butyrospermum Parkii (Shea) Butter,Ammonium Hydroxide,Parfum,Tocopherol,Benzyl Alcohol,Benzophenone-9,methylparaben,Lecithin,Glycine Soja(Soybean) Oil,Aloe Barbadensis Leaf Juice,Alcohol Denat,Cl 19140,Cl 15510,Cl 17200

Pojemność 75 ml/ Cena w promocji około 8 zł

Kremów do rąk i stóp nigdy za wiele, a w tym przypadku mamy aż 3 w 1, bo przeznaczony jest  nawet do łokci. Ten odżywczy Krem gości u mnie po raz drugi. Uwielbiam go stosować podczas wieczornej pielęgnacji. Jest to kosmetyk bardzo wydajny, wystarcza niewielka ilość aby odczuć działanie na skórze. Warto używać jeśli mamy problem ze zgrubiałym, przesuszonym naskórkiem. Cudownie zmiękcza, rozjaśnia i odżywia na długi czas. 




Podsumowując, moje kolejne spotkanie z Avon zakończone sukcesem. Wszystkie kosmetyki wykazały u mnie pozytywne działanie i z przyjemnością zużyje je do końca. A czy Wy znacie Avon, czy to dla Was dobra marka?

artykuł promocyjny

Komentarze

  1. Przez wiele lat byłam konsultantką w Avon. Pomadki to bardzo dobry produkt tej firmy - numer jeden. Sprzedawały się bardzo dobrze. Jeśli zaś chodzi o kremy - nigdy nie mogłam dobrać dla swojej cery dobrego produktu. Zawsze mnie coś uczulało. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej marki to jedynie zapachy lubię, ewentualnie kolorówkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dawno temu używałam produkty Avon i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądasz w tych pomadkach :) Nie kupuję Avonu, czasem jakieś perfumy, biżuterię i nic poza tym. Moja skóra ich nie toleruje.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie akurat pierwsze miejsce zajmują zapachy, lubię też mgiełki i płyny do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasuje Ci ten jasno-różowy kolor pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście nie przepadam za marką, ale oczywiście zdarzają się wyjątki, które lubię. Niestety sporo ich produktów łatwo uczula. Na przykład zapachy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z Avonu uwielbiam serię z glinką z Morza Martwego, zwłaszcza tą większą do ciała. Zawsze jak tylko natknę się na katalog, to zamawiam sobie jedno pudełko.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog