Miss Sporty kosmetyki do makijażu

 


Kosmetyki do makijażu Miss Sporty kojarzyły mi się dotychczas z makijażem dla nastolatek. Wiadomo, młoda cera nie potrzebuje wiele do ukrycia, bo zdobi ją sama młodość. Obecne kosmetyki drogeryjne mają coraz lepsze składy, a i opakowania przestały być tandetne jak kiedyś. Dziś napiszę Wam czy warto wypróbować nową serię Naturally Perfect, wegańską linię Miss Sporty. Kosmetyki testuje dzięki KWC, Klub Recenzentki na wizaz.pl

Miss Sporty Podkład Naturally Perfect Match 

Wegański podkład do twarzy, formuła nawilżająca, zapewnia idealne dopasowanie się do cery, wyrównuje koloryt. Zawiera kompleks antyoksydantów, Witaminę E, Prowitaminę B5 , ekstrakt z aloesu. Bez substancji zapachowych, olejów mineralnych i składników pochodzenia zwierzęcego. 


Testowane odcienie: 201 Classic Beige i 210 Golden beige, bardziej odpowiada mi ten pierwszy z uwagi na śniadą karnację. Podkład umieszczono w solidnym, szklanych opakowaniu pojemności 30 ml. Jego  cena wynosi około 30 zł. Pompka sprawnie dozuje odpowiednią ilość produktu, który nakłada się równomiernie palcami, jak i gąbką do makijażu. Podkład na twarzy wygląda bardzo naturalnie, jest lekki. Odcień 201 ma lekko żółtawe tony, to super tuszuje zaczerwienienia i niedoskonałości, cera wygląda zdrowiej i młodziej. Formuła podkładu dla mnie jest mocno nawilżająca, komfortowa, delikatnie rozświetla, nie tworzy efektu maski. Jak dla mnie efekt jak w droższych podkładach. Zdecydowanie produkt wart zakupu. 


Miss Sporty Mascara Studio Lash Mythic

Producent obiecuje nam objętość 3 x większą, efekt pogrubienia rzęs, intensywną czerń. 


Tak wygląda szczoteczka tej Mascary:


Niestety telefon wyłapał ostrość nie tam gdzie trzeba, ale mniej więcej widać o co chodzi z tą szczoteczką. Cóż mogę napisać, ta szczoteczka wygląda jak te pierwsze silikonowe sprzed lat, nie koniecznie były one wygodne, ale wtedy była to nowość więc wszyscy kupowali. Jest ona małego rozmiaru,  łatwo dopasowuje się do kształtu oka, ale nie rozdziela zbyt dokładnie rzęs. Nie jest jednak zła, można szybko ją opanować, przy odrobinie wyczucia tusz zostaje ładnie zaaplikowany. Rzęsy nie posklejane, pogubione, uniesione.  Konsystencja tuszu raczej kremowa, w kierunku wodnistej, pewnie wyrobi się z czasem. Faktycznie czerń jest głęboka i taka też wychodzi na rzęsach.  Mascara nie osypuje się w ciągu dnia. Wieczorem miałam nie wielkie problemy z jej zmyciem. Ogólnie przy dziennym makijażu efekt jest w porządku. Tusz nie jest drogi, więc można wypróbować jeśli szukamy czegoś w niskiej cenie, ale nie oczekujmy też zachwytów. 


Miss Sporty Kredka Naturally Perfect Eye and brow

Testowałam trzy odcienie kredek:  004 Dark Gray, 008 Stone Brown, 011 Soft Brown (kolory widać poniżej) . W sprzedaży dostępnych jest 9 odcieni kredek Miss sporty Eye and brow. Kredki są wodoodporne, wegańskie. Formuła z witaminą A i antyoksydantami. 


Najbardziej odpowiada mi brąz i ciemny grafit. Te odcienie nie mają ciepłych tonacji, natomiast soft brown wpada w ceglaste tony, co nie koniecznie mi pasuje (bardziej dla typu urody jesień). 


Kredki do oczu Miss Sporty mają odpowiednią miękkość, na tyle że nadają się na górną powiekę jak też do makijażu brwi. Nie zastygają na skórze, ale też nie rozmazują się. Ogólnie nie wyczuwam ich na skórze, nie są tłuste, raczej lekkie. Kolory intensywne po aplikacji, w ciągu dnia odrobinę blakną. Kredki wymagają zmycia olejkiem, mleczko kosmetyczne nie dało im rady. Cena jest atrakcyjna, w promocji widzę za 8,49 zł. 


Half Face Make Up wykonany przy pomocy tych kosmetyków:

Zawsze chciałam zrobić makijaż na połowie twarzy, i proszę w końcu się odważyłam. 

Kosmetyki do makijażu Miss Sporty pozytywnie mnie zaskoczyły. Fakt otrzymania ich w ramach Klubu Recenzentki nie miał wpływu na moją ocenę. Jestem ciekawa czy znacie kosmetyki Miss Sporty?

Komentarze

  1. Nie dla mnie, ale cieszę się że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyki tej marki znam, pamiętam jak byłam nastolatką to kupowało się coś tam. Wiadomo jak wszystko z biegiem lat poprawia się. Teraz w swojej toaletce mam kilka ich kosmetyków do makijaż i niektóre sobie chwale inne mniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten makijaż wyszedł ci naprawdę pięknie. Chętnie poznam te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś kilka kosmetyków Miss Sporty i byłam z nich naprawdę zadowolna, tych produktów nie znam, ale zwrócę uwagę na ten tusz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawił mnie podkład, ale chyba jednak się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  6. zbieram się do kosmetycznych zakupów i jakoś zebrać się nie mogę, ale jak widać dużo nie trzeba żeby podkreślić swoje piękno :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak skromnie napiszę, że nie dla mnie kosmetyki :D bynajmniej makijażowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skromnie napiszę, że nie dla mnie kosmetyki, bynajmniej makijażowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię miss sporty! tych produktów akurat jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki do makijażu Miss Sporty są dla mnie kompletną nowością, cieszę się, że są one dla Ciebie miłym zaskoczeniem i może też się na nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Miss Sporty używam tuszu to rzęs. Jakoś tam mi przypasował, dość fajny jest efekt i cena bardzo przystępna, co też jest dodatkową zaletą.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog