Wejście w wibracje, narodziny szamanki

 


W maju nie miałam zbyt wielu planów czytelniczych, ale w moje ręce wpadła książka Françoise Rambaud "Wejście w wibracje, narodziny szamanki" , przesłana mi przez wydawnictwo. Książkę czyta się jak pamiętnik, napisana jest w narracji pierwszoosobowej. Jest to dość lekka (wbrew pozorom) lektura, w której autorka opisuje swoją drogę do szamanizmu, ale nie tylko. 

Kim tak naprawdę jest szaman?

Dawniej słowo szaman bywało różnie odbierane. Szamanizm kojarzono z czarami, zabobonem, nadużywaniem mocy. Czasami szaman był ostatnią deską ratunku w poważnej chorobie. Odprawiał dziwne rytuały, nie do końca zrozumiałe tańce czy śpiewy. Obecnie szamanizm zyskał zupełnie nowe światło. Niestety spotyka się też wielu pseudo-czarodziejów, którzy wykorzystują naiwność ludzką, trend ten jest mocno wykorzystywany w mediach społecznościowych. 


Trudna droga do szamanizmu


Czytając "Wejście w wibracje" można dopiero zdać sobie sprawę jak trudna droga prowadzi do prawdziwego szamanizmu. Nie tylko potrzebny jest autentyczny dar, ale trzeba temu poświęcić całe życie. Zdaniem autorki "Szamanizm jest niczym innym jak bezpośrednim związkiem z naturą, odczytywaniem świata, do którego każdy z nas należy". Jednak żyjąc w obecnym Świecie tak trudno o chwilę wytchnienia, zastanowienia się nad sobą i tym co nas otacza. Jak się jednak okazuje uzdrowicielem może być każdy. Trudno to zrozumieć, ale przeczytawszy książkę wszystko nabiera nowych kształtów, także postrzeganie świata. 


Szamanizm receptą na upadek cywilizacji?


Bardzo podoba mi się stwierdzenie autorki, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni, tak samo jak stanowimy jedność z naturą, tylko niestety o tym zapominamy...Przez rozwój cywilizacji i nowoczesność zupełnie straciliśmy kontakt z pierwotnym źródłem. Prowadzimy drapieżną gospodarkę, bezczelnie grabiąc dobra dane nam przez naturę, to nie prowadzi do niczego dobrego. Sposobem na ratunek jest powrót do korzeni, nawiązanie na nowo kontaktu z naturą, ale nie chodzi tylko o spacery w lesie, ale o prawdziwe poszanowanie praw natury. 


Jak odkryć swoją prawdziwą naturę?

Autorka książki Françoise Rambaud dzieli się z czytelnikiem cennymi radami, zdradzając odrobinę swoich szamańskich tajemnic. Z pewnością będą one pomocne dla wielu osób. Osobiście nie znalazłam w książce niczego nowego, każdy kto interesuje się  rozwojem duchowym, medytacją, a nawet medycyną naturalną słyszał tego typu porady: jak odnaleźć swoją drogę, być w tu i teraz, być twórcą swojego życia, pokochać siebie, potęga ciszy, itp. Nie można się też oprzeć wrażeniu, że książka jest formą autopromocji. Françoise Rambaud prowadzi warsztaty również w Polsce, to naprawdę wybitna osobowość, obdarzona ogromnym darem i talentem, który szlifowała praktycznie przez całe życie. 

Stron 166, oprawa twarda, Wydawnictwo Galaktyka 


Komentarze

  1. Nie dla mnie, w sumie to nie potrzebuję poradników ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie ♡
    Wspaniała recenzja, bardzo interesujący tytuł. Myślę, że zaciekawia. Chętnie rozejrzę się za tą książką :) Dziękuję za inspirację!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująca bo jest mi to temat obcy a zawsze lubię dowiadywać się ciekawostek, poradniki też mi szybko wchodzą więc niewykluczone ze może kiedyś po nią siegnę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog