Podsumowanie maja, nie tylko kosmetyczne


Dopiero co witaliśmy nowy miesiąc: pełni nadziei, planów i marzeń, a już powoli go żegnamy. Dla wielu z Was z pewnością był to dobry miesiąc i Ja też nie mam zamiaru narzekać. Było pozytywnie, momentami emocjonalnie, ale daliśmy radę i to najważniejsze. 

Maj to dla mnie przede wszystkim kwietne łąki, drzewa obsypane białym kwieciem i łapanie cudownych momentów w kadry. Najwięcej można widzieć na moim Instagramie, jednak blog jest zdecydowanie miejscem do wyżycia się twórczo, lubię pisać. 

 Maj kosmetycznie pod znakiem testowania i recenzji

Jak na moje możliwości recenzji kosmetycznych było sporo. W maju testowałam kolorówkę Avon i Miss Sporty. Zrobiłam też w końcu opinię o kremie SPF, a także opisałam ulubiony olej do twarzy. Cały czas szukam kosmetyków do ochrony przed UV dla siebie i dla syna, bo takie idą jak woda. 

Kosmetyki Avon

Miss Sporty Naturally Perfect Match

Emotopic Mineralny Krem ochronny SPF 50 

ArgaNove Olej Konopny tłoczony na zimno


Majowy food book 

W końcu na talerzu zrobiło się bardziej kolorowo, zasługa sezonowych warzyw, owoców i nowalijek z własnego ogródka. W menu pyszniły się sałaty, truskawki, rzodkiewki, szczypiorek. Na zdjęciu też jarmuż z jesiennej uprawy, który zakwitł, a kwiatki okazały się bardzo smaczne. 

W naszej rodzinie często też jest dzień naleśnika, znacie to święto? Naleśniki z truskawkami to nasz sezonowy rarytas. Parę razy zrobiłam też koktajl z truskawek i majowej pokrzywy oraz z mięty. Nie zabrakło też kawowych chwil, ale w moim przypadku kawa tylko okazjonalnie. 


Blogowe wpisy warte poczytania

Jeżeli chodzi o wszystkie posty w maju, to nie wypadło źle, w sumie było ich 13 (łącznie z tym). Nie ukrywam, że chciałabym wrócić do czasów, kiedy wpisów było 15 i pisać regularnie co drugi dzień. 
Na koniec zachęcam jeszcze poczytać: Jak oszczędzać ?  oraz  Czym dojechać na wakacje? Myślę, że bardzo na czasie i mogą się przydać na teraz, kiedy wakacje już blisko. Planujecie już jakieś wyjazdy, dajcie znać. 


Komentarze

  1. Świetne podsumowanie, a naleśniki uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj ! W tym roku odkryłam, że maj to najpiękniejszy miesiąc roku, choć jestem zagorzałą zwolenniczką kolorowej jesieni. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszyscy chyba wpadamy w taką pętlę i mamy coraz mniej czasu na to, co naprawdę lubimy robić. W moim ogrodzie również kwitnie jarmuż i wygląda cudnie. Nie wiedziałam, że jego kwiaty są jadalne. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego czerwca !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Maj minął szybko, za szybko, ale był przepiękny, kolorowy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne podsumowanie! Bardzo się cieszę, że w na talerzach w końcu jest tak kolorowo, czekałam na sezonowe warzywa i owoce całą zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie maj przeminął niesamowicie szybko, w ogóle mam wrażenie, że ten czas jakoś szybciej płynie. Jeszcze przed chwilą stroiliśmy choinki, a już trzeba czereśnie zrywać z drzewa i robić przetwory :)))
    Bardzo ciekawe podsumowanie miesiąca, z przyjemnością obejrzałam... jutro robię naleśniki z truskawkami, ogromnej ochoty nabrałam dzięki Twoim zdjęciom :)))
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam zdecydowanie zbyt często dzień naleśnika haha, moje córki kochają i trudno im nie zrobić, jak proszą

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog