Love Me Green Anti-aging Night Cream

krem


Bardzo się cieszę, że moja przygoda z kosmetykami Love me green mogła być kontynuowana po tylu latach blogowania. Po raz pierwszy pisałam Wam o nich w 2014 roku, czyli szmat czasu. Niejako był to mój początek blogowej drogi. Mogłam po raz pierwszy docenić niezawodne właściwości kosmetyków naturalnych.  Love Me Green Anti-Aging Krem Do Twarzy Na Noc dostałam do testowania ponad dwa miesiące temu, więc miałam trochę czasu na wyrobienie sobie opinii.


Cóż Wam mogę napisać, krem Love Me Green w stu procentach spełnił moje oczekiwania i z przyjemnością mogę go polecać każdemu, kto chce  skutecznie zadbać o swoją cerę.


Co obiecuje producent?
Przeznaczenie:
skóra normalna, sucha, przetłuszczająca się i mieszana
Działanie:
przeciwstarzeniowy
Właściwości:
Nasz krem Anti-aging zawiera Gatuline znany również jako Bio-Botox. Zmniejsza drobne zmarszczki, jednocześnie zapobiegając ich powstawaniu, poprzez działanie rozluźniające.
Działanie to jest wspierane przez wyciąg z Mleczka Pszczelego znany z właściwości przeciwzmarszczkowych. Krem zawiera również olej z granatu, który pomaga zregenerować skórę.
Olej arganowy chroni skórę, a Aloes stymuluje proces odmładzania. Aloes również głęboko nawilża skórę, przenikając przez zewnętrzne warstwy. Masło Shea stymuluje odnowę komórek i sprawia, że skóra jest miękka i elastyczna.
Love Me Green nie przeprowadza testów na zwierzętach.
Ten produkt posiada certyfikat COSMOS.
Sposób użycia
Nakładaj co noc na twarz i szyję.

Skład INCI:
AQUA (WATER), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER* , HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL*, DICAPRYLYL ETHER, GLYCERYL STEARATE, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL*, BENZYL ALCOHOL, CETEARYL GLUCOSIDE, PARFUM (FRAGRANCE), FAGUS SYLVATICA (BEECH TREE) BUD EXTRACT*, LAUROYL LYSINE, CITRIC ACID, XANTHAN GUM, DEHYDROACETIC ACID , BENZOIC ACID, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER*, ROYAL JELLY EXTRACT*, SODIUM HYDROXIDE , SORBIC ACID, PUNICA GRANATUM SEED OIL*, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, TOCOPHEROL, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, LINALOOL, CITRONELLOL
*ingredient from organic farming

krem do twarzy


Moja opinia o Love Me Green Anti-aging Night Cream:

Zacznę może od tego, jak bardzo odpowiada mi opakowanie typu air-less, które jest higieniczne, a w przypadku kosmetyku naturalnego gwarantuje dłuższą żywotność. 
Krem przyszedł do mnie bez zbędnych opakowań tekturowych, co również przemawia na jego korzyść. Pojemność standardowa 50 ml, choć widziałam na stronie, że są też dostępne  mniejsze pojemności, 15 ml idealne na wypróbowanie.
Wydajność Kremu oceniam na bardzo dobrą, skoro używając go od dwóch miesięcy codziennie na noc, a czasem też na dzień nadal mam jeszcze trochę w opakowaniu. 
Ważność produktu wynosi 12 miesięcy od jego otwarcia.
Zapach Kremu jest charakterystyczny, jak w całej serii kosmetyków Love Me Green. Delikatny, odrobinę kwiatowy i perfumeryjny. 
Moim zdaniem kosmetyki Love Me Green w stu procentach są warte swojej ceny. Chociaż kwoty może nie są najniższe, to przedkładają się na wysoką jakość.


Czy krem Love Me Green Anti-aging Night Cream daje jakieś efekty?

Szczerze powiedziawszy, to kiedy przeczytałam te informację o składniku, który ma dać efekty jak Bio-Botox to nie dałam temu wiary. Wiem, że starzenie jest procesem indywidualnym, a kosmetyki często mogą okazać się zbyt małym orężem do walki z czasem. Jednak po dwóch miesiącach, kiedy patrzę na moją cerę, która nie jest przecież idealna, nie mniej jednak drobne linie zostały wygładzone. Kiedy rano nakładam makijaż mineralny, to widzę, że podkład nie wchodzi tak w załamania i drobne zmarszczki. Cera jest bardzo dobrze odżywiona, nawilżona i wygładzona, ale w żadnym wypadku nie przetłuszczona. Rano nie czuć ciężkiej warstwy na skórze, skóra nocą oddycha swobodnie i regeneruje się.
Systematyczne aplikowanie kremu Love Me Green Anti-aging Night Cream na noc tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że warto dbać o cerę systematycznie, aby cieszyć się jej gładkością. Nawet zarwane noce nie są mi już tak straszne, kiedy wiem, że mam tak dobry krem.  Ciężko będzie znaleźć godnego następce, ale mam już coś upatrzone. Dużym plusem okazało się to, że jest on wielozadaniowy. Nadaje się nawet po oczy, ponieważ ma bezpieczny skład i nie podrażnia spojówek. 


krem


Na pewno za skutecznością Kremu Love Me Green stoi piękny i przemyślany skład, z dużą zawartością substancji aktywnych. Krem nie należy do najtańszych, ale zdecydowanie jest wart wypróbowania. Zadbana skóra to najpiękniejszy prezent jaki możemy podarować sobie sami.

Komentarze

  1. Ja już o tej marce zapomniałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. W działaniu bardzo fajny :). Dawno nic z tej marki nie miałam, zresztą mam trochę wrażenie, że bardzo mało jest jej na blogach i nie jest tak popularna, jak zasługuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam coś tej marki, może przy okazji wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tym konkretnym kremie ale markę już jakiś czas znam :) Cieszę się, że jedo systematyczne używanie przyniosło efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie korzystałam nigdy z produktów tej marki. Fajnie, że krem daje takie efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej firmy, ale ciekawi mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog