Podsumowanie marca, nie tylko kosmetyczne





Marzec powoli dobiega ku końcowi. Przyszła więc pora na moje tradycyjne już podsumowanie miesiąca. Ten miesiąc był pod znakiem Dnia kobiet i na blogu pojawiły się wpisy o moich prezentach, ale nie tylko to. 


Jak w każdym miesiącu,  w marcu były dni lepsze i gorsze. 

Tak to już w życiu jest, że idealnie nigdy nie może być. Wyłapuje te małe chwile, cenne jak motyle. Tak jak wizyta u tych dwóch uroczych zwierzaczków. Poszłam zrobić zdjęcia na mój drugi blog, oczywiście nie mogę się powstrzymać i wrzucam tutaj:



Najlepszą wiadomością był przylot bocianów.



Wiecie jak to jest, czasami masz bardzo zły dzień i widzisz taki cud na drzewie. A ta zima naprawdę nas wymęczyła emocjonalnie. Wydarzyło się wiele złych rzeczy, o których najlepiej zapomnieć. Dostrzeganie iskierki nadziei we wszystkim co nas otacza może być takim kołem ratunkowym. 


Zabawa w kuchni była przednia.

Próbne babeczki serowe Wielkanoce wyszły znakomicie. Zapewne jakby je trochę udekorować, to wyglądałyby lepiej. Przepis na ciasto półkruche znalezione na blogu aniagotuje.pl . Masa z serków homogenizowanych, budyniu i jajek bardzo prosta w wykonaniu. 



Syn oczywiście aktywnie uczestniczy w przyrządzaniu smakołyków.

 



Pozytywnie z wiejskiej Biblioteki


Nie wiem, czy korzystacie jeszcze z bibliotek, bo ja tak. Czasami się wybiorę po jakąś lekką powieść kobiecą, ale tez chodzę po książeczki dla syna. Dzieciom szybko się nudzą bajki, a w tej bibliotece co chwilę mają jakieś nowości. Całe szczęście bibliotek jeszcze nie zamknęli. 


Marcowe widoki



Po raz pierwszy od bardzo dawna w marcu mięliśmy też sporo zimowych widoków. Na szczęście śnieg nie zalegał już na drogach i można było swobodnie się przemieszczać. Myślę, że po takiej zimie wiosna będzie cieszyć podwójnie. Zaraz wszystko zacznie się zielenić, a kozy będą mogły wyjść na spacer. 


Marcowe wpisy warte polecenia:

Recenzja książki "Yin Joga"

Akcja 100 dni do lata 100% dla siebie

Renowacja zamszowych butów

Recenzja książki "Efekt Placebo"

Torebka Massimo Contti 


Od jakiegoś już czasu na moim blogu zdecydowanie więcej jest wpisów tzw. życiowych niż kosmetycznych, co mnie cieszy. Po wielu latach tworzenia tylko na jeden temat odnalazłam się w czymś innym. Cieszy mnie to, że czytelnicy nadal zaglądają na bloga. 


Komentarze

  1. Bardzo fajne wpisy tworzysz, lubię je czytać. Biblioteki uwielbiam, tylko czasu niewiele :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zdjęcia :) udanej końcówki miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój marzec się ciągnie coś i jest nudno..ale kwiecień to miesiąc moich urodzin, będzie lepiej :D Dobrego kwietnia i Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas biblioteki zamknęli, a syn po świętach ma lekturę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo zwierzaczki! One są często lepsze od ludzi. Kocham spędzać z nimi czas, dają poczucie bliskości z naturą i taką wolność. Mały szef kuchni rośnie :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog