Podsumowanie lutego, nie tylko kosmetyczne




Miesiąc luty za nami. Był to miesiąc krótki, ale intensywny w skrajne emocje. Tak w skrócie mogłabym go podsumować. W tym miesiącu miały miejsce zarówno dobre wydarzenia, jak i te gorsze.

Z perspektywy czasu jednak widzę, że wszystko jest do przeżycia. Liczy się tak naprawdę  nastawienie oraz to jak szybko potrafię wrócić do normalności. W życiu nie ma porażek, są tylko lekcje do odrobienia, jak wiele w tych słowach jest prawdy?



Pożegnanie zimy


W lutym mogliśmy wszyscy doświadczyć naprawdę ostrego ataku zimy. A czy to była anomalia pogodowa, raczej nie. Po prostu mieliśmy zwykłą zimę, z mrozem i śniegiem. 

Wiele ludzi narzekało na dokuczliwe warunki pogodowe. Chciałabym jednak przypomnieć, że zimą musi być zimno, bo taki powinien być klimat. To raczej te ostatnie zimy były nie normalne, kiedy mróz bywał rzadkością. 

Koniec lutego za to zrobił się wyjątkowo ciepły, tak więc ocieplenie klimatu znów stało się faktem, a nie wymysłem szalonych ekologów. 







Dbamy o zdrowie


Nie tylko zimowa pogoda zobowiązuje do dbania o zdrowie. Faktem jest natomiast to, że zimową porą dopadają nas różne wirusy. Jest ich tak naprawdę całe mnóstwo i wbrew temu co mogą nam przekazywać przeróżne media, zwykłe przeziębienie też nie jest czymś strasznym.

O zdrowie dziecka łatwo zadbać z żelkami, które zawierają Witaminę D. Wpis o ciekawym suplemencie diety: Witamina D dla dzieci



W lutym chorowałam już o wiele mniej, a to za sprawą nowych metod wzmacniania odporności. Trudno może uwierzyć, ale prawie całą zimę przeżyłam bez potrzeby chodzenia do apteki.

Stosowałam tylko terapie naturalne. Polecam Wam wpis o ziołowych preparatach, jakie stosuje: 




Dużo czasu w kuchni


Kolejny miesiąc upłynął mi na pichceniu w kuchni. Zimowy czas sprzyjał przebywaniu w domowym zaciszu, tym samym więcej czasu na gotowanie.  Udało mi się wypróbować kilka fajnych przepisów, z lepszym lub gorszym rezultatem. 

Domowa pizza z brokułem, pomidorem oraz sosem pomidorowo-bakłażanowym zdecydowanie należy do hitów. Jak zwykle korzystałam już z mojego sprawdzonego przepisu na ciasto, a dodatki były po prostu rezultatem mojej fantazji. Sos pomidorowo-bakłażanowy kupić można np. w biedronce. 


 

Eksperymenty z makijażem

Bardzo mnie cieszy również to, że udało mi się choć parę razy wykonać makijaż. Z pewnością zachęciła mnie do tego moja ulubiona paleta do makijażu  Oriflame. 

Recenzję palety można było przeczytać na blogu: Makijaż z Oriflame 



W tym miejscu mogłabym jeszcze kontynuować moje pisanie, jednak chciałabym zakończyć to podsumowanie pozytywnie. Staram się ostatnio kierować w życiu zasadą: Odpuszczam kontrolę i ufam. 

Poświęcanie uwagi tylko dobrym zdarzeniom ma wiele zalet. Wszystko jest energią - fizyka kwantowa to nowa fascynująca mnie dziedzina nauki, która wiele w moim życiu zmieniła na lepsze. 


Ciekawa jestem jak minął Wam Luty, czy był dobrym miesiącem?


Komentarze

  1. Luty minął mi jak zawsze bardzo szybko i raczej przyjemnie. Nie miałam żadnych mocno stresujących sytuacji a te promienie słońca napawają optymizmem :)
    Apetyczna na Twoja pizza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój luty był bardzo chorowity, ale mimo to będę go dobrze wspominać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też było nieciekawie, do tego odkurzacz na koniec się zepsuł :/ Pięknie wyglądasz! Oby marzec był lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wyglądasz. Udanego marca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie luty przeleciał niczym piorun na niebie. :D

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog