Podsumowanie grudnia, nie tylko kosmetyczne


Jakiś czas temu dostałam radę od pewnej osoby, że ludziom trzeba pokazywać tylko pozytywne rzeczy. Na zdjęciach zawsze trzeba się uśmiechać, dbać o dobrą aranżacje zdjęć, a przekaz powinien mieć zachęcający wydźwięk. 

Czy to jednak jest prawdziwe? Nikt z nas chyba nigdy nie ma w 100% wspaniałego życia. Dotykają nas różne problemy, mniejsze, większe. Czasami nawet traumatyczne przeżycia. Martwiłam się, że mam słabe zdjęcia.

Dzięki posiadaniu Instagram dotarło jednak do mnie, że i tam wcale wszystko nie jest idealne. I nawet na kontach profesjonalnych, firmowych zdarzają się zdjęcia dla mnie bardzo słabe. Co nie znaczy, że nie podobają się one innym. 

Tak jak i w życiu, tak samo na zdjęciach, w mojej pracy blogowej nie wszystko zawsze wychodzi. 



Grudzień do widzenia

Ostatni miesiąc roku, zamykam kolejny okres blogowy. Kolejny rok pisania, z różnym efektem. Czas przemyśleń, ale na podsumowanie całego roku jeszcze przyjdzie pora. 

Mogłabym też dodać, że stale zmierzam do prawdy i poszukuje inspiracji dla siebie. 

Inspirację daje samo życie, rozmowy z niektórymi blogerkam - kobietami takimi jak ja. Matkami, które mają różne problemy. Codzienne sprawy, wychowanie dzieci, praca, to wszystko pochłania nasz czas. 

Piszę też z osobami, które podobnie jak ja, szukają swojej ścieżki duchowej. Kontakt z ludźmi zawsze daje mi natchnienie. A w grudniu  pewne trudne sprawy rodzinne skutecznie wyłączyły moją chęć do pisania na blogu. 


Prezentów czas

W grudniu był też czas na sprawy przyjemne, jak prezenty pod choinkę. Zamówiłam parę ubrań dla siebie w sklepach internetowych, ale niestety wiele musiałam zwrócić, bo nie trafiłam z rozmiarami.

Kosmetyki, które mogę sobie sama zamówić, to zawsze jest prezent udany. I tak oto zamówiłam dla siebie te dwa kremy, które wcześniej się u mnie sprawdzały: Weleda Skin Food do skóry wyjątkowej suchej oraz Eco Cosmetics tonowany krem z Filtrem UV SPF 30. Recenzje tych kosmetyków były na blogu dawno temu, ale korzystając z wyszukiwarki można je odnaleźć. 

Oba kosmetyki są idealne na zimowy czas. Przed świętami była dobra promocja na greenline-sklep.pl. Po raz kolejny go Wam polecam, znam od lat, ceny zawsze najniższe oraz gwarancja taniej i szybkiej dostawy. I nie mam z tym sklepem obecnie współpracy, tak nawiasem. 


Drugi prezent, jaki sobie sprawiłam to książka Klaudii Pingot "Błękitny umysł". Możecie spodziewać się recenzji po Nowym Roku. 



Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni


Przykre zdarzenia, które miały miejsce w grudniu chciałabym po prostu puścić w niepamięć. Wiem też, że  pozwoliły mi  one spojrzeć inaczej na moje życie. Stwierdzenie: Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni wydaje mi się obecnie tak bardzo prawdziwe. 

Patrzę z inną perspektywą na sprawy,  które są  dla mnie tak mało już znaczące.  Po raz kolejny doceniam znaczenie drobnych rzeczy, urok chwili, wartości niematerialne. 





Dzisiejsze podsumowanie miesiąca nie jest może zbyt wybitne, ale cieszę się, że mogłam dla Was je dodać. Tymczasem życzę Wam spokojnego oczekiwania na Sylwester oraz wejścia w Nowy Rok z uśmiechem na twarzy. 


Komentarze

  1. Najpiękniejsze jest to, czego nie można kupić. Niestety, dla niektórych liczy się tylko kasa i nic więcej. Też lubię sama sobie sprawiać prezenty, są najbardziej trafione, chociaż i tak nie narzekam, bo są od serca :) Piękne zdjęcie przy choince :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak grudniowy czas to komercja i materializm. Przynajmniej dla niektórych ludzi. A jak musisz zmierzyć się ze śmiercią bliskiej osoby, to patrzy się zupełnie inaczej na święta itp.

      Usuń
    2. Oj tak, serdecznie współczuję :( Pamiętam jak w święta mój tato miał amputowane obie nogi, to był dla nas prawdziwy koszmar. Pomimo to, nie zawsze chce się uśmiechać i robić scenariusz swojego życia. W życiu nie zawsze jest tak różowo jak na zdjęciach, a blokowanie emocji nic dobrego nie przyniesie.

      Usuń
  2. Nikt z nas nie jest idealny. I dobrze, bo życie byłoby nudne. Dzięki potknięciom możemy wyciągać wnioski na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego, że (wg Ciebie) podsumowanie nie jest wybitne, jest tak prawdziwe. :) A na świecie brakuje tej autentyczności! Wg mnie kawał dobrej i prawdziwej roboty!
    Pozytywne podejście do życia może zmienić wiele :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo, po prostu chciałabym napisać coś więcej, pochwalić nadzwyczajnymi zdolnościami itp.

      Usuń
  4. Nie chciałabym oglądac osoby, która udaje ze wszystko jest super, "żeby sprzedać produkt". Totalnie nie popieram. Nie idź jej śladem proszę.. Wszystkiego dobrego życzę na ten 2021. Upadki są nieuniknione, wiec na pewno będą, ale niech Cię motywują, a nie wręcz przeciwnie!
    Ściskam!!

    zapraszam również do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ludzie widza tylko ulamek z czyjegos zycia, nie maja pojecia jak ludzie potrafia grac

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że powinien królować nie tyle pozytywny przekaz a prawdziwy. Internet to miejsce, gdzie można pokazać siebie. A wiadomo raczej nie ma osoby, która przez cały rok, każdego dnia jest szczęśliwa. Ja jednak życzę Ci samych dobrych chwil :)
    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda, nie zawsze wszystko wychodzi. Problemy były, są i niestety będą. Ale ja się trzymam tego, że po burzy zawsze słonce jest. Ściskam ciepło* fajnie, że jesteś

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog