Wiecznie zbuntowany?




Dzieci są takie słodkie... kiedy śpią i jest cisza. 

Bajeczne kadry na Insta, kolorowe ubranka, uśmiechy. A w domu mały tyran, często tak  właśnie wygląda prawda o macierzyństwie. Nieustanna walka z emocjami, wszyscy są nieszczęśliwi i nie wiedzą jak sobie pomóc. 

W obecnych czasach dzieci mogą być mocno prze-stymulowane. O co chodzi?


O dostęp do technologii. Zabawki nie koniecznie edukacyjne,  nie-wyciszające, głośne. Rodzice żyjący w ciągłym biegu. Nie mają nawet czasu usiąść, porozmawiać. Ciągle gdzieś trzeba się śpieszyć, a dzieci to naśladują.

Widzą, że rodzic nie odpoczywa biernie, tylko patrzy w ekrany,  pracuje. Wszystko można załatwić technologią, tylko gdzie czas na prawdziwe życie? Gdzie ten moment, aby się zastanowić, zatrzymać?

Weekendy spędzane aktywnie, bo musi być dużo wrażeń. Jest okazja zrobić zdjęcia, pochwalić się znajomym. Co z tego, skoro będąc razem, tak naprawdę nie jesteśmy ze sobą?

Dzieci nie bawią się jak dawniej.


Nie ma okazji wybiegać się na podwórku, ubrudzić błotem. Wszystko musi być czyste, ubrania schludne, wszędzie te bakterie. Nawet w bajkach straszy się dzieci bakteriami.

Gdzieś zatracił się ten czas na beztroskie dzieciństwo. Ciągła presja, by posiadać, by nie być gorszym. To przechodzi na młodsze pokolenia. Wieczna pogoń za niczym, za czasem który już jest stracony. 

Rośnie mały buntownik...


Jedna matka żali się drugiej:  "nie daje rady już z tym dzieckiem". Ciągle awantury, a nie wszedł jeszcze w bunt nastoletni, co będzie dalej? 

Ciągle czegoś oczekuje, nowych zabawek, gier, ubrań z bohaterami bajek. Nic już nie może być zwyczajne, wszystko musi być modne, na czasie, bo inni tak mają. A gdzie miejsce na bycie wyjątkowym? Czy nie możesz być inny, być sobą , nikogo nie naśladować?

Rozmowa to jedyne lekarstwo


Usiądź, porozmawiaj, wyjdź na spacer, podziwiaj przyrodę z dzieckiem. Znajdź czas by naprawdę być razem. Odłóż technologię, spędzaj czas spontanicznie. Razem poczytajcie książki, układajcie puzzle, wygłupiajcie się. Bo śmiech rozpuszcza wszelkie napięcia. 



Komentarze

  1. oj gdyby to było takie łatwe...
    mój nastolatek już nie chce z rodzicami się bawić, woli kolegów, telefon, gry
    robimy co możemy, ale ten etap jest trudny dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  2. Święta prawda. Z dziećmi trzeba rozmawiać, a nie tylko chwalić się na Insta jakie mają ubranko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, ja mam wrażenie że dla niektórych dzieci są tylko po to by się ,,chwalić". Biedne te dzieci, co chwilę rodzice cykają zdjęcia i traktują jako element dekoracji do zdjęć...

      Usuń
  3. Rozmowa z dzieckiem jest bardzo ważna. Warto też zatrzymać się w tej pogoni i nawet nie tyle wymyślać ekstra kreatywne zabawy, co wspólnie odpocząć i spędzić czas. Pracuję w przedszkolu i żal mi tych dzieci, które spędzają tam 11 godzin. Często też po przedszkolu wstępują na zajęcia dodatkowe. Nie ma czasu na spędzenie dnia z rodziną i odpoczynek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz właśnie jest taki problem, że rodzice nie rozmawiają ze swoimi dziećmi.. Nie dziwne, że nic o nich nie wiedzą. Moi rodzice zawsze przy mnie byli, zawsze mogłam liczyć na rozmowę, ten cenny czas- za dziecka, za nastolatki.. I teraz, w dorosłym życiu i jestem im za to wdzięczna, na zawsze

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozmowa na ogół jest najlepszym lekarstwem, nie tylko jeśli chodzi o dzieci. Ale jeśli zaczniemy to wprowadzać od małego, to na pewno będzie znacznie łatwiej. Zarówno nam, jak i dziecku w przyszłości. Niestety widzę po obecnej młodzieży, że dla nich jedyną rozmową są emotki na mediach społecznościowych...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog