Morning routine... Szybka pielęgnacja



 Morning routine,  popularny wpis...

U mnie nieco inaczej, czyli jak? Nie pokaże całej gamy produktów pielęgnacyjnych, tylko co akurat jest mi niezbędne i co naprawdę stosuje. Produkty, kosmetyki dzięki którym czuję się naprawdę dobrze. Nie lubię być obłożona wkoło mnóstwem rzeczy, których tak naprawdę nie lubię. Po drugie czas o poranku jest dla mnie bardzo ważny, więc nie rozdrabniam się w szczegółową pielęgnację, na którą przyjdzie pora wieczorem (o tym będzie osobny wpis). 

Bez czego nie mogę się obejść o poranku? 

Na pewno bez dobrej Yerba Mate. Pisałam kiedyś wpis o herbatach które otrzymałam w ramach współpracy. Od kiedy spróbowałam Yerby, to ciężko wrócić do zwyczajnych herbat. Jedni piją kawę, ja wolę tą herbatę. 

Czasami tylko zdradzam z cappuccino, zwykle jednak kawę wolę po południu i gdy potrzepuję mocniejszego pobudzenia. Herbata służy do wyciszenia, do relaksu, ale też nie zasypiam po niej. Czuję się po niej jakby żywiej, radośniej? To mogę tylko zrozumieć wielbiciele Yerba Mate.


Krem pod oczy, do twarzy, z filtrem, pomadka

Kosmetyki, które zapewniają komfort, żadnej wieloetapowej pielęgnacji, bo na to nie ma czasu. Dzięki nim czuję się zadbaną  i piękną, ale też nie tracę czasu, który o poranku biegnie szybko. Wolę sobie dłużej pospać, bo sen to też kosmetyk, lepszy nawet od innych. 


  • Lirene 50% Hydrolat- tonik z Chabru. Tonizująca Woda kwiatowa. Daję radę o poranku i wieczorem. Nie ma intensywnego zapachu co dla mnie jest zaletą. Z rana zwykle myję twarz tylko wodą, kranówę mam jak mineralną, ale lubię dodatkową odświeżyć buzię tonikiem. Taki minimalizm u mnie działa, co nie znaczy, że u Was będzie podobnie. Każdy ma inną cerę i inne potrzeby. 
  • EY! Summer Lips Balsam do ust SPF 20. Z tym balsamem nie zostanę dłużej, bo za bardzo bieli usta, wolałabym też coś bardziej nawilżającego. Aktualnie szukam dobrej pomadki ochronnej na lato, ale chyba już wiem na co się zdecyduję. 
  • Eco Cosmetics Tonowany Krem na słońce SPF 30. Pokazuję go kolejny raz na blogu, choć tak naprawdę kremów ochronnych z tej marki zużyłam już sporo. Jak się okazało akurat ten tonowany nie miał jeszcze solidnej recenzji u mnie na blogu, więc obiecuję takową napisać. 
  • Eco Cosmetics Sun Spray UVB 50 tonowany.  Może zastąpić latem krem dzienny. Ze względu na lekką konsystencję, odcień który ma delikatne właściwości kryjące, zastępuje mi też makijaż. Jest odrobinę tłusty, ale nie wyświeca się na skórze w ciągu dnia i w ogóle nie czuć tej ciężkości. 
  • Biotaniqe Krem pod oczy przeciw cieniom i obrzękom CBD Oil Anti Aging. Lekki, nie podrażnia oczu i oczywiście widać różnicę w okolicach oczu. Zero podrażnień, nie drogi, łatwo dostępny. Kolejny krem pod oczy z tej marki, który się u mnie sprawdził. Stosuje zarówno rano, jak i wieczorem. 
  • Nature On Carbon White Wybielająca pasta do zębów. Esencja naturalnych ekstraktów. Dobra pasta z drogerii, z przyjemnym, prostym składem. Zawiera fluor, piszę ponieważ wiele osób go unika. Ja stosuję pasty z fluorem i bez, na zmianę. Wybielające pasty z węglem u mnie przynoszą dobre rezultaty. 
  • Bambusowa Szczoteczka do zębów Humble Brush. Miłe zaskoczenie, tym razem wzięłam średnią twardość i co się okazało, że moje zęby są lepiej oczyszczone. Szczoteczka nie podrażnia dziąseł. Jest poręczna, oczywiście jak ktoś nie lubi posmaku, uczucia drewna w buzi, to go nie przekonam. Dla mnie to rozwiązanie nie tyle praktyczne, co ekologiczne. 
  • MyVita Serum Regenerujące AntiAge z Witaminą C. Recenzja . Pod filtr czasami zdarza mi się użyć coś dodatkowo, kiedy czuję że cera jest szorstka, wymaga porcji wygładzenia, rozświetlenia.  Akurat pokazuję to serum, ale obecnie kończę go i będę szukać czegoś innego. 
  • Moja sprawdzona szczotka z Rossmann. Nie napiszę nazwy, firmy itp. Całe mnóstwo szczotek jest w tej drogerii. Ta radzi sobie z moimi kręconymi i nie burzy mi loków, fajna i nie droga. 



Moje poranne obowiązki czyli dlaczego nie mam czasu na makijaż? 

Odwożenie syna do przedszkola. Wyprowadzka kóz na łąkę. Zakupy, sprzątanie, praca w ogródku... Co robię, pisałam kiedyś na blogu: Jak wygląda mój dzień?

Niektóre czynności wykonuje wiele z Was. Jesteśmy "tylko" Paniami domu, a może jednak coś więcej? Dzięki nam dom funkcjonuje sprawnie. Dzieci są zadbane, rodzina ma poczucie stabilności i wszystko działa tak jak powinno. 

Dobrze w tym wszystkim odnaleźć też czas dla siebie, na swoją pasję. A przede wszystkim docenić swoją rolę w rodzinie. 


Zapraszam na mój drugi blog o życiu na wsi. 

Komentarze

  1. Fajny post, fajnie się czyta. Najważniejsze robić to, co się lubi, dotyczy również pisania bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba te zdjęcie, takie spontaniczne i wesołe :) Mi akurat ta herbata nie smakuje i jakoś źle się kojarzy z Cejrowskim a ja go nie ciepię :P ( ale książki pisał fajne)

    OdpowiedzUsuń
  3. filtr przeciwsłoneczny to najlepsze co można zrobić swojej skórze, inne kremy przeciwstarzeniowe mogą iść do kosza

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam spędzać czas na wsi :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog